Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Wjechał przed radiowóz po alkoholu i mimo zakazów. Co dalej z kierowcą?
Wracamy do głośnej sprawy pijanego kierowcy, który w miniony weekend na ulicy Towarowej w Olsztynie wjechał wprost przed policyjny radiowóz. 43-latek miał ponad dwa promile alkoholu i aż dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów.
Znamy nowe fakty w tej sprawie. Wiadomo już, jakie środki zapobiegawcze podjęto wobec sprawcy i co stanie się z samochodem, którym kierował.
Mimo skrajnej nieodpowiedzialności i ogromnego zagrożenia na drodze, 43-latek nie trafił do aresztu. Decyzją prokuratora zastosowano wobec niego jedynie policyjny dozór. Mężczyzna nie straci również Citroena, którym uderzył w wysepkę i zjechał na przeciwległy pas. Jak ustaliliśmy, auto nie było jego własnością, więc zgodnie z przepisami powróciło już do prawowitego właściciela.
Na tym etapie śledczy nie widzą podstaw, by oskarżyć kierowcę o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – brakuje ku temu przesłanek prawnych. Wiadomo za to, że oba zignorowane przez niego dożywotnie zakazy jazdy wydał olsztyński Sąd Rejonowy w 2021 i 2022 roku. W toku śledztwa policja przesłucha także pasażerów, którzy tamtej nocy podróżowali z pijanym kierowcą.
Obecnie akta sprawy znajdują się w prokuraturze i to tam zapadną ostateczne decyzje o kierunku postępowania. Przypomnijmy, że za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz złamanie zakazów sądowych 43-latkowi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Odpowie on również za jazdę autem bez ważnych badań technicznych i obowiązkowej polisy OC.
Autor: M. Lewiński
Redakcja: P. Jaguszewski





























