Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Upały i wichury zagrażają młodym ptakom. W Bukwałdzie przybywa ptasich pacjentów
Ośrodek dla ptaków w Bukwałdzie pęka w szwach. Ze względu na anomalie pogodowe każdego dnia trafia tam od kilku do nawet kilkudziesięciu piskląt i podlotów.
Podczas fali upałów tylko jednego dnia do ośrodka przywieziono ponad 60 młodych ptaków. Najczęściej są to pisklęta jerzyków i jaskółek, które, próbując ratować się przed wysoką temperaturą, wyskakują z gniazd. Zagrożeniem dla ptaków okazał się także silny wiatr, który w ostatnich dniach uszkadzał gniazda i strącał z nich młode. I właśnie takiego podlota przywiozła do Bukwałdu Marta Gorkowska z Bartołt Wielkich. Gdy go znalazła, ptak był nieruchomy i nie reagował na dotyk. Dzięki szybkiej pomocy udało się go uratować.
To, że do ośrodka w Bukwałdzie trafia coraz więcej piskląt i podlotów, potwierdza Ewa Rumińska, prezes Fundacji Albatros. Jak podkreśla, wiąże się to z koniecznością rozbudowy obiektu. – Nie ma innego wyjścia. Przy takiej liczbie pacjentów musimy tworzyć kolejne miejsca, w których możemy zapewnić im odpowiednią opiekę – powiedziała.
Właśnie ustawiono kontener, który będzie pełnił rolę ptasiego żłobka. Trwa również zbiórka środków na wyposażenie jego wnętrza.
We wrześniu odbędą się obchody 20-lecia ośrodka w Bukwałdzie. Podczas trzydniowego festynu prowadzona będzie zbiórka datków na leczenie przebywających tam ptaków.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska






























