Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 17 °C pogoda dziś
JUTRO: 19 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Sposób na umięśniony brzuch. „To nie tylko popularne brzuszki”

Fot. PAP

Miejscowe spalanie tkanki tłuszczowej nie jest możliwe, więc nie ma sensu wykonywać setki brzuszków, by wyrzeźbić brzuch – wyjaśnia trenerka i dietetyczka Ania Kolasińska. Zdradza jednak kilka innych sposobów na to, aby skutecznie spalić uporczywą oponkę.

Płaski brzuch to najbardziej pożądany cel tych, którzy dbają o sylwetkę. Niestety wokół tego tematu powstało sporo mitów. Łatwo o mętlik w głowie, bo nie wiadomo, co działa, a co nie

– przyznaje trenerka i dietetyczka Ania Kolasińska.

Jak podkreśla ekspertka, wykonywanie ćwiczeń wzmacniających mięśnie brzucha jest bardzo dobre i nie należy rezygnować z tej formy treningu.

Jednak należy pamiętać, że mięśnie są pod skórą i tkanką tłuszczową. W związku z tym, nawet jeżeli ktoś ma bardzo mocne mięśnie brzucha, to duża ilość tkanki tłuszczowej będzie i tak je zasłaniała

– zauważa trenerka.

Co zatem należy zrobić?

Po pierwsze wzmacniać mięśnie brzucha odpowiednimi ćwiczeniami. Takie jak popularna „deska” lub podpór do pompki. Należy pamiętać, że faktycznie najskuteczniejszymi ćwiczeniami są te złożone, takie jak przysiady czy zakroki – tam brzuch bardzo mocno pracuje m.in. po to, by zabezpieczyć kręgosłup. Warto jednak pamiętać o urozmaiconym treningu i regeneracji.

Jeśli chodzi o dietę, warto zwrócić uwagę na objętość naszych posiłków. Wiele osób skarży się, że ma brzuch „jak balon”.

W zdecydowanej większości przypadków to nawet nie kwestia tkanki tłuszczowej, tylko jelit. Mówiąc dokładniej, jeżeli jemy duże objętościowo posiłki, to będziemy wypełniać jelita treścią pokarmową i tym samym, będziemy rozszerzać ich powierzchnię. To nie przypadek, że wiele osób rano ma płaski brzuch, a wieczorem robi się „balon”. Po całym dniu jedzenie jest trawione i znajduje się m.in. w jelitach

– wyjaśnia Ania Kolasińska.

Sugeruje również, że świetnym rozwiązaniem jest post przerywany.

To sposób odżywiania, w którym dzielimy sobie dobę na czas, kiedy jemy i nie jemy. Na przykład od 12.00 do 20.00 jemy, a od 20.01 do 11.:59 nie jemy, tylko pijemy wodę, kawę lub herbatę. Dzięki temu nasz organizm ma czas, aby się zregenerować i wszystko dokładnie strawić

– wyjaśnia.

Drugie bardzo dobre rozwiązanie to dieta niskowęglowodanowa i wysokotłuszczowa. Tłuszcz jest kaloryczny i objętościowo nie zjemy go dużo, więc jedząc w ten sposób, nie będziemy rozpychać naszego żołądka czy jelit. Oczywiście nie należy też się bać, że od tłuszczu przytyjemy – bez połączenia z węglowodanami jest to praktycznie niemożliwe. Ponadto tłuszcz bardzo szybko powoduje uczucie sytości, dzięki czemu nie czujemy co chwilę głodu, a co za tym idzie, nie musimy co chwilę jeść.

Autor: PAP
Redakcja: K. Piasecka

 

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w ćwiczenia, odchudzanie, brzuch
Sezon wakacyjny dopiero się zaczął, a już doszło do kilku utonięć. Służby apelują o rozsądek

Od początku wakacji na Warmii i Mazurach doszło do czterech utonięć. Służby, które najczęściej pojawiają się jako pierwsze na miejscu zdarzenia to strażacy. Jak mówi st....

Zamknij
/RadioOlsztyn
RadioOlsztynTV