Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 17 °C pogoda dziś
JUTRO: 16 °C pogoda jutro
Logowanie  

Koniec procesu ws. śmierci prof. Jana Kopytowskiego. Jest termin wyroku

Fot. D. Grzymska

Zakończył się proces w sprawie wypadku, w którym zginął olsztyński naukowiec i społecznik profesor Jan Kopytowski. Dziś wygłoszono mowy końcowe, wyroku natomiast jeszcze nie ma.

Proces dotyczy zdarzenia z 11 października 2024 roku na drodze krajowej nr 16 w pobliżu Kaplityn. Jest tam skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Tuż przed feralnym zdarzeniem dla samochodów jadących szesnastką zapaliło się czerwone światło.

Wszystkie samochody zaczęły hamować – poza ciężarówką prowadzoną przez zawodowego kierowcę Piotra K.

Ciężarówka uderzyła najpierw w poprzedzające ją auto, a następnie zjechała na przeciwległy pas ruchu. Tam czołowo zderzyła się z pick-upem. W wyniku tego zderzenia mniejsze auto zostało zmiażdżone, a jego kierowca zginął.

Jak się później okazało, kierowcą tym był naukowiec, profesor Jan Kopytowski.

Tata wyjechał tylko na chwilę, zaraz miał wrócić. Trasę znał doskonale, był pełen energii

– wspominała w sądzie Justyna Bojarska, córka zmarłego profesora Jana Kopytowskiego.

Prokurator Justyna Omelan z Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ w mowie końcowej podkreślała, że kierowca ciężarówki nie dość, że przekroczył prędkość, to nie zachował żadnej ostrożności, dojeżdżając do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Dodała, że tego dnia była dobra pogoda, a samochód Piotra K. był sprawny.

Taktyka jazdy kierującego była nieprawidłowa i to ona doprowadziła do tego, że ten wypadek zaistniał. Zachowanie oskarżonego i podjęte przez niego decyzje były tragiczne w swoich skutkach.

– mówiła. Prokuratura żąda kary 1,5 roku więzienia i nawiązki na rzecz rodziny zmarłego.

Jeszcze dalej idzie pełnomocniczka rodziny, mecenas Martyna Lipińska-Bach, która uważa, że Piotr K. nie tylko powinien pójść na 1,5 roku do więzienia, ale także stracić prawo jazdy.

Tutaj pokrzywdzony nie miał żadnych, nawet najmniejszych szans na uniknięcie tego zdarzenia, na wykonanie jakiegokolwiek manewru obronnego

– podkreśliła prawniczka.

Łagodniejszej kary chce natomiast obrona.

Mecenas Joanna Narojczyk nie kwestionowała winy swojego klienta, ale przekonywała, że w trakcie śledztwa i procesu nie odpowiedziano na wiele pytań. Jej zdaniem zastrzeżenia budzi też opinia biegłego.

Nie zgadzam się, że ta opinia była jasna, klarowna i wyczerpująca. Ona była błędna i w najważniejszych, kluczowych elementach nie odpowiedziała na żadne pytanie

– mówiła mecenas, która w mowie końcowej wnosiła o karę więzienia w zawieszeniu. Podkreślała też wcześniejszą niekaralność oskarżonego i fakt, że jako kierowca zawodowy utrzymuje swoją rodzinę.

Sam oskarżony Piotr K. przepraszał rodzinę zmarłego.

Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się wydarzyło. Mam poczucie winy, będę je miał do końca życia.

– powiedział.

Podczas mów końcowych córka zmarłego profesora Jana Kopytowskiego przypominała, że jej tragicznie zmarły ojciec był nie tylko uznanym naukowcem i wykładowcą Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, ale też społecznikiem, m.in. przez lata działającym w Radzie Osiedla Brzeziny i jej przewodniczącym.

Tata był wizjonerem, który z wielką wiarą i konsekwencją pracował, aby zrealizować cele, które miał w głowie. Był wzorem pracowitości, kreatywności, otwartości, życzliwości do ludzi.

– dodała Justyna Bojarska.

Wyrok ma zostać ogłoszony 7 października.

Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziwicza

00:00 / 00:00

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

Więcej w śmiertelny wypadek, Kaplityny, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, droga krajowa nr 16, sąd, prokuratura, wypadek, profesor Jan Kopytowski, Olsztyn, Jan Kopytowski, wyrok, proces
Michelin rozwija fabrykę w Olsztynie. Miliard złotych na nowe technologie

Opony w większych rozmiarach, nowoczesne maszyny i większa automatyzacja produkcji – to efekty wartej miliard złotych inwestycji w olsztyńskiej fabryce Michelin. Firma oficjalnie uruchomiła nową linię,...

Zamknij
RadioOlsztynTV