Odnalazł się serwal, który uciekł z prywatnej posesji w Orzyszu
Odnalazł się serwal sawannowy, który w ostatni weekend uciekł z prywatnej posesji w Orzyszu na Mazurach. Według informacji uzyskanej od właścicielki, kot samodzielnie wrócił do domu – przekazała nadkom. Anna Szypczyńska z piskiej policji.
Jak podawała wcześniej policja, zgłoszenie o zaginięciu serwala sawannowego wpłynęło w niedzielę do Komendy Powiatowej Policji w Piszu. Kot, który wabi się Gustaw, uciekł z prywatnej posesji w Orzyszu.
Policja informowała, że „serwal jest raczej łagodnym kociakiem”, ale mimo wszystko przestrzegała przed zbliżaniem się do niego i łapaniem go na własną rękę. W komunikacie o zaginięciu zwierzęcia podawała, że w razie zauważenia tego kota należy natychmiast zadzwonić na numer alarmowy 112.
Z postu udostępnionego w niedzielę na profilu społecznościowym Urzędu Miasta Orzysza wynikało, że serwal uciekł w nocy z soboty na niedzielę. Zgodnie z opisem, miał mieć na sobie czerwone skórzane szelki.
Serwale żyją w naturze w Afryce, głównie na terenach porośniętych wysoką trawą. Mogą ważyć 7-18 kg. Mają krótką sierść barwy piasku z czarnymi cętkami, krótki ogon i charakterystyczne duże uszy. Podczas polowania potrafią wyskoczyć na wysokość nawet 3 m. Na posiadanie tego gatunku dzikiego kota w domu nie jest potrzebne specjalne zezwolenie, ale powinno być to zgłoszone w urzędzie miasta lub starostwie.
Źródło: PAP
Redakcja: A. Niebojewska


























