Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 12 °C pogoda dziś
JUTRO: 14 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Nikt nie oprze się reklamie. Dlaczego? Posłuchaj ekspertów

Krzysztof Mikunda

Zjawisko reklamy istnieje już od wielu, wielu lat. Czy od zawsze reklama tak mocno na nas działała jak dziś – o tym rozmawiali z gośćmi „Bliższych spotkań” Iza Malewska i Krzysztof Kaszubski.

Magdalena Kulmaczewska – psychoterapeutka

Jeżeli produkt jest dobrze sprzedany, czyli jest w odpowiedni sposób zareklamowany, to nawet jeżeli nasze myślenie było – a nie potrzebuję, w zasadzie mnie nie dotyczy, to nagle coś takiego się dzieje, że jest to nam potrzebne i nagle to nas dotyczy – szczególnie, jeśli są poruszane różne zmysły, szczególnie, kiedy dotyka to wartości rodzinnych – wyjaśnia Magdalena Kulmaczewska.

Często jest tak, że idziemy do sklepu i kupujemy rzeczy o których nigdy nie myśleliśmy, że ich potrzebujemy.

Kiedy widzimy produkt, który ma określony kolor, symbol, formę np. dotyczącą bliskości, ciepła, miłości, to my też tak chcemy i mamy iluzję, że kiedy nabędziemy tę lampę, która będzie roztaczała określone światło w sypialni, to nagle bliskość się pojawi, że kiedy będzie ta zastawa na stole, to nagle ten obiad stanie się niebywale rodzinny. To oczywiście jest fikcja, to jest iluzja, ale my bardzo chcemy w to wierzyć, że w taki prosty sposób jesteśmy w stanie osiągnąć coś, z czym się zmagamy na co dzień.

Czy można być odpornym na reklamę?

Oczywiście, że się nie da, bo życie jest zwykłe, szare, zmagamy się z nim i trzeba naprawdę nieźle się natrudzić, żeby mieć trochę radości i tak to po prostu jest. Natomiast my od dziecka mamy potrzebę bycia najlepszym. Potrzeba sukcesu od szóstek w szkole po najlepsze zdrowie, najmądrzejsze dzieci i najbardziej tolerancyjnego i mądrego męża jest tak w nas głęboko, że my po prostu nie umiemy żyć zwyczajnie, normalnie, właśnie tak, jakie jest życie.

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Reklama na przestrzeni lat bardzo się zmienia. Jak nasza polska reklama wypada w zestawieniu z innymi państwami – o tym mówi kolejny gość Bliższych spotkań Krzysztof Mikunda z jednej z olsztyńskich agencji reklamowych.

Jeżeli chodzi o takie zestawienie czysto narzędziowe, czyli to, czym dysponujemy na co dzień w zakresie doboru kanałów komunikacji, narzędzi komunikacyjnych to możemy stanąć w jednym szeregu. Tutaj jednak i internet, szybkość wymiany, dynamika wymiany informacji, dynamika transferu technologii jest wszędzie taka sama. Te parametry są wyrównane. Myślę, że to, co nas ciągle różni to jest to, co mamy w głowach. Narzędziowo i komunikacyjnie jesteśmy na tym samym poziomie

– mówi Krzysztof Mikunda.

A jeśli chodzi o efekty?

Efekty są mierzone głównie wzrostem sprzedaży. Jednak są parametry różne, nie tylko takie stricte komercyjne lub nie wprost komercyjne – rozpoznawalność marki, wartości emocjonalne marki itd. O różne parametry się walczy. Czym innym jest reklama dla marek wschodzących, czym innym dla marek dojrzałych, które funkcjonują na zajętym już obszarze – one walczą o inne parametry. Myślę, że nasza reklama jest w pewnym sensie skuteczna jeżeli wyodrębnimy z tego rynku ten rynek, który jest już dojrzały, jakby mądry, nasycony pewnymi doświadczeniami. Tutaj managerowie tych firm jak i agencje, które ich obsługują to są ludzie wyselekcjonowani na pewnym poziomie świadomości. Jednak nie jest tak, że mogę powiedzieć, iż wszędzie jest super.

Kiedyś branża reklamowa była uważana przez przedsiębiorców troszeczkę za naciągaczy, a dziś?

Dzisiaj, kiedy rynek w jakimś parametrze łamie się, wchodzi jakiś element kryzysowy, na szczęście świadomość managerów jest taka, że zróbmy coś, zróbmy jakieś działanie, wypełnijmy tę lukę, zadziałajmy w jakiś aktywny sposób. Nie wszyscy już patrzą na to jak na koszty złe czy niechciane. Niektórzy patrzą jak na konieczne – może niekoniecznie lubiane, ale już wiedzą, że od pewnych działań odwrócić się nie da, to po coś jest.

Posłuchaj rozmowy z Krzysztofem Mikundą.

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Czy ślepo wierzymy w to, co mówią do nas autorytety w reklamie? Mówi dr Miłosz Babecki z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim.

dr Miłosz Babecki

To zależy do jakiej generacji przynależymy. Osoby młode korzystające z bardzo wielu źródeł informacji wiedzą już o tym – tak jakby intuicyjnie, że to o czym słyszą, bądź co widzą w reklamie nie jest prawdą, bądź jest to prawda wcześniej opłacona honorarium czy gażą. Natomiast ci, którzy są przyzwyczajeni do bardziej tradycyjnych źródeł informacji, ci, dla których telewizja, bądź radio, bądź prasa są tym medium wiodącym, niestety bardzo często są przekonani o tym, że co tam widzą i słyszą jest prawdziwe.

Posłuchaj rozmowy z Miłoszem Babeckim

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
00:00 / 00:00
Autor: D.Kucharzewska
redakcja: A.Socha

ZOBACZ TAKŻE

Przeczytaj poprzedni wpis:
Poparzony mężczyzna czołgał się 2 kilometry do sąsiada po pomoc

Poparzony 70-letni mężczyzna z niedowładem nóg czołgał się po polach do mieszkającego 2 kilometry dalej sąsiada. Karetka zabrała go do szpitala w Bartoszycach, miał poparzenia twarzy...

Zamknij
RadioOlsztynTV