Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 18 °C pogoda dziś
JUTRO: 25 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Nielegalne podłączenia do sieci kanalizacyjnej. Rozpoczęły się kontrole w miastach

W Olsztynie i w Piszu trwa zadymianie sieci kanalizacyjnej. Cele są dwa, ale podstawowy to sprawdzenie, czy ktoś nielegalnie nie podłączył rynny odprowadzającej wodę z dachu do kanalizacji sanitarnej.

Chodzi nam o to, by sprawdzić szczelność sieci kanalizacyjnej oraz czy nie są podłączone wody opadowe – chodzi głównie o deszczówkę. O tym, że coś może być wpięte do naszej kanalizacji, mogą świadczyć rynny wpięte w ziemię. I właśnie skupiamy się na domach, które mają podłączone w ziemię rynny

– wyjaśnia Mariusz Podeszwik z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Piszu.

00:00 / 00:00

Pracownicy wodociągów sukcesywnie sprawdzają kolejne ulice. Dym wpuszczany jest do studzienki kanalizacyjnej. Jeśli zacznie unosić się z okolicznej rynny – to oznacza, że jest ona nielegalnie wpięta do sieci. Wodociągowcy zapewniają, że dym jest całkowicie bezpieczny.

On nie jest szkodliwy, to ten sam, który używany jest w teatrach i na dyskotekach do tworzenia sztucznego dymu

– podkreśla Anita Chudzińska z PWiK w Olsztynie.

00:00 / 00:00

W Olsztynie w ciągu ostatnich trzech lat wykryto około tysiąca nielegalnych podłączeń rynien do kanalizacji sanitarnej. Większość została usunięta od razu po wykryciu.

Około 80 procent nieprawidłowości jest usuwanych przez samych zainteresowanych. Niektórzy natomiast proszą o przesunięcie terminu – w niektórych miejscach nie ma możliwości technicznych, np. nie ma kanalizacji deszczowej i trzeba sobie poradzić budując jakieś oczko wodne, a to trwa

– mówi Anita Chudzińska.

Podłączanie rynien do sieci kanalizacyjnej jest zakazane, bo w czasie obfitych opadów deszczu może prowadzić do nadmiernego obciążenia sieci kanalizacji sanitarnej, a w efekcie – nadmiernego obciążenia oczyszczalni ścieków. To może zaś wywołać poważne problemy – łącznie z uszkodzeniem mikroorganizmów oczyszczających ścieki.

Jak dostajemy bardzo dużą ilość ścieków w bardzo krótkim czasie i na dodatek rozcieńczonych, to ten osad, który my mamy zgromadzony i który czyści ścieki, nie jest do tego przygotowany. I zaczynają się problemy z technologią, łącznie z tym, że zaczyna ten osad wypłukiwać do osadników wtórnych, a czasami nawet i do Łyny

– wyjaśnia Andrzej Brudniak, dyrektor oczyszczalni w Olsztynie.

00:00 / 00:00

Dodajmy, że osad to kolonia mikroorganizmów. W razie jej wypłukania jego odtworzenie może trwać nawet około miesiąca. W skrajnym przypadku za podłączenie rynny do sieci kanalizacji sanitarnej grozi do 10 tysięcy złotych grzywny.

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: M. Rutynowski

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w wodociągi, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, sieć kanalizacyjna
W Giżycku bez dopłat do wody. Projekt obywatelski przepadł w głosowaniu

Gmina Giżycko nie dopłaci mieszkańcom do wody. Radni odrzucili obywatelski projekt uchwały w tej sprawie. W ubiegłych latach mieszkańcom, którzy korzystali z gminnych wodociągów, gmina dopłacała...

Zamknij
RadioOlsztynTV