Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Pisz
Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Gmina Pisz przejęła teren

Fot. G. Spodarek
Komornik w asyście policji wszedł do bazy Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie i rozpoczął przekazywanie nieruchomości gminie Pisz. Ratownicy zapowiadają dalszą walkę w sądzie i nie kryją obaw o przyszłość swojej działalności.
Ratownicy podkreślają, że do ostatniej chwili liczyli na porozumienie z władzami gminy. Jak powiedział komandor Mazurskiej Służby Ratowniczej Krzysztof Kornaś, organizacja nie sprzeciwiała się wykonaniu orzeczenia, ale prosiła o dwa tygodnie na zabezpieczenie i przeniesienie sprzętu wykorzystywanego podczas akcji ratowniczych.
Cały czas próbowaliśmy się dogadać. Prosiliśmy tylko o dwa tygodnie, żeby zabezpieczyć majątek i przenieść sprzęt, nie przerywając działalności ratowniczej
– mówił podczas czynności komorniczych Kornaś.
Według ratowników nagła egzekucja może utrudnić dalsze funkcjonowanie stacji, a część wyposażenia pozostającego w budynku może ulec zniszczeniu.
Gmina Pisz przedstawia sprawę inaczej. Jak twierdzą urzędnicy, od 5 lat ratownicy bezprawnie użytkują niecałe pół hektara. To jedna z kilku działek, na których Mazurska Służba Ratownicza prowadzi działalność na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Jest bardzo ważna, bo znajduje się na niej cała infrastruktura bazy ratunkowej.
Pełnomocnik burmistrza, radca prawny Rafał Orłowski, podkreślił, że postępowanie trwa od 2021 roku, a rozmowy z Mazurską Służbą Ratowniczą odbywały się wielokrotnie.
Stanowisko gminy jest niezmienne. Przeprowadzamy wydanie nieruchomości zgodnie z wyrokiem i postanowieniem Sądu Rejonowego w Piszu. Spotkań było wiele, ale nie udało się osiągnąć porozumienia
– powiedział Orłowski.
Podczas egzekucji komornik wezwał ratowników do udostępnienia terenu, informując, że w razie utrudniania czynności mogą zostać zastosowane środki przewidziane w przepisach. Ostatecznie brama została otwarta, a ratownicy nie stawiali oporu.
Rozmowy trwały kilka godzin. Egzekucja komornicza nie została wstrzymana, ale ratownicy dostali dwa tygodnie na przeniesienie sprzętu w bezpieczne miejsce.
Mazurska Służba Ratownicza działa nad jeziorem Roś od 48 lat. Organizacja prowadzi akcje ratownicze na mazurskich jeziorach, szkoli ratowników i zabezpiecza imprezy wodne. Jej przedstawiciele zapowiadają zaskarżenie postanowienia o zabezpieczeniu i deklarują, że będą szukać możliwości dalszego prowadzenia działalności.
Spór o nieruchomość nie został więc zakończony. Gmina przejęła teren na podstawie orzeczeń sądu, natomiast ratownicy liczą, że w kolejnych postępowaniach uda się wypracować rozwiązanie pozwalające im nadal pełnić służbę w Piszu.
Posłuchaj relacji Grzegorza Spodarka

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Fot. J. Lilewicz

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Fot. G. Spodarek

Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Fot. J. Lilewicz

Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Fot. J. Lilewicz

Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Fot. J. Lilewicz

Komornik w bazie Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Fot. J. Lilewicz
Autor: G. Spodarek
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
Ratownicy kontra gmina Pisz. W Śliskiej Sprawie ciąg dalszy sporu o działkę w Okartowie
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Ratownicy kontra gmina Pisz. W Śliskiej Sprawie ciąg dalszy sporu o działkę w Okartowie
-
Spór gminy Pisz z Mazurską Służbą Ratowniczą. Jest termin egzekucji
-
Spór o bazę ratowników nad Śniardwami. Czy sprawa ma drugie dno? Słuchaj Śliskiej Sprawy
-
Zatonęła łódź na jeziorze Roś. Na pokładzie było sześć osób





















