Dorośli zlecili, nastolatek podpalił. Finał śledztwa w Piszu
Piska policja wyjaśniła okoliczności podpalenia samochodów, do którego doszło w kwietniu tego roku. W nocy sprawca oblał benzyną i podpalił zaparkowaną Toyotę Corollę. Ogień objął także stojącego obok Peugeota Partnera. Właściciel obu pojazdów oszacował straty na około 100 tysięcy złotych.
Jak informuje nadkomisarz Anna Szypczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Piszu, kluczową rolę w ustaleniu sprawców odegrały nagrania z monitoringu miejskiego oraz prywatnych kamer.
Funkcjonariusze ustalili, że podpalenia samochodu dokonał młody mężczyzna, który na miejsce przyjechał hulajnogą. Był to 15-letni mieszkaniec piskiej gminy. Otrzymał on od znajomego propozycję podpalenia Toyoty w zamian za korzyść majątkową w wysokości 1500 złotych. Nastolatek miał przygotowany przez zleceniodawcę baniak z benzyną, schowany w reklamówkę. Otrzymał też instrukcję jak ma to zrobić, aby było skutecznie
– powiedziała nadkomisarz.
W toku śledztwa funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 46 i 40 lat. Z ustaleń policji wynika, że starszy z nich miał zlecić podpalenie, natomiast drugi podjął się wykonania tego zadania, ale do realizacji zlecenia wykorzystał nastolatka.
Obaj podejrzani zostali objęci policyjnym dozorem. Zleceniodawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Drugi z mężczyzn może trafić do więzienia nawet na 10 lat, ponieważ podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli narkotyki. Nastolatkiem zajmie się Sąd Rodzinny.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: J. Golon
Redakcja: P. Grzymska




























