Dawniej święta na Warmii. Bez święcenia potraw, ale z tradycyjnymi grami
Dziś nie wyobrażamy sobie Wielkiej Soboty bez wizyty w kościele z wiklinowym koszyczkiem. Okazuje się jednak, że rdzenni mieszkańcy regionu w ogóle nie znali tej tradycji.
Jak przypomniała Anna Czachorowska z Muzeum Warmii i Mazur, przed II wojną światową na tych ziemiach nie praktykowano religijnego święcenia pokarmów.
Przygotowywanie kolorowych pisanek, jajek, dekorowanie koszyczka, umieszczanie tam wielu produktów, które mają symboliczne znaczenie. Jest to bardzo mocno wpisane w tradycję obchodzenia Wielkanocy. Też polską tradycję. Warto powiedzieć, że ten zwyczaj nie był znany na Warmii w ogóle. W żadnej formie nie święcono potraw
– wyjaśniła.
Mimo braku święconki, na Warmii chętnie przygotowywano pisanki. Barwiono je naturalnymi sposobami, na przykład w łupinach cebuli lub płatkach ciemnej malwy. Były one później wykorzystywane przy wielkanocnym stole do tradycyjnych gier, takich jak stukanie się jajkami, czyli popularnej „wybitki”.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: F. Tomkiel
Redakcja: Ł. Sadlak

























