Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 16 °C pogoda dziś
JUTRO: 15 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Czy zdrowie można postrzegać jako kwestię bezpieczeństwa?

Fot. Adobe Stock

Pandemia i wojna w Ukrainie pokazały, że zdrowie w krajach Unii Europejskiej trzeba postrzegać jako kwestię bezpieczeństwa – oceniają eksperci. Dlatego tak ważne jest dążenie do utworzenia Europejskiej Unii Zdrowotnej.

Specjaliści dyskutowali o tym na poniedziałkowej debacie think-thanku Medyczna Racja Stanu pt. „Bezpieczeństwo zdrowotne Polski – nowe wyzwania dla idei solidarności Europy”.

Główny Inspektor Farmaceutyczny Ewa Krajewska podkreśliła, że już w ciągu pandemii został zaciągnięty dług zdrowotny, który będą spłacały kolejne pokolenia. Najnowszym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia w Polsce i polityki zdrowotnej Unii Europejskiej jest wojna w Ukrainie.

Jak przypomniała prof. Aneta Nitch-Osuch z Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, na podstawie danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 26 maja 2022 r., obecnie 6,6 mln uchodźców z Ukrainy znalazło schronienie w innych krajach, a najwięcej w Polsce – ich liczba może sięgać nawet 3,5 mln osób.

Jak przypomniała prof. Nitch-Osuch w artykule, który ukazał się na razie w internetowym wydaniu pisma „Journal of Hospital Infection”, jej zespół oszacował potrzeby zdrowotne związane z przyjęciem około 2 mln uchodźców do Polski.

Przybycie do naszego kraju 2 mln uchodźców spowodowałoby zwiększenie zapotrzebowania na świadczenia zdrowotne w postaci 14 mln 350 tys. dodatkowych porad lekarskich, 8 mln 700 tys. dodatkowych porad w POZ (podstawowa opieka zdrowotna), 365 tys. dodatkowych hospitalizacji oraz 160 tys. interwencji zespołów ratownictwa medycznego

– wymieniała prof. Nitch-Osuch.

Wśród głównych problemów zdrowotnych związanych z uchodźcami z Ukrainy zespół specjalistki zidentyfikował: ryzyko związane z chorobami zakaźnymi, z chorobami niezakaźnymi – głównie urazami, ale także problemami życia psychicznego i problemami związanymi ze zdrowiem matki i noworodka.

Prof. Nitch-Osuch dodała, że wśród priorytetowych problemów zdrowia w Ukrainie znajduje się też zarządzanie chorobami przewlekłymi i niezakaźnymi. Szacuje się, że 39 proc. gospodarstw domowych w Ukrainie ma co najmniej jednego członka cierpiącego na chorobę przewlekłą, jak cukrzyca, choroba układu krążenia, nowotwór.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślił, że w okresie po inwazji Rosji na Ukrainę nie odnotowano żadnego istotnego zwiększenia zapotrzebowania na leki w naszym kraju.

Jeśli chodzi o sytuacje związaną z Ukrainą i obywatelami ukraińskimi na terenie Polski, to w zakresie leków nie widzimy jeszcze żadnego istotnego zwiększenia sprzedaży. (…) Tutaj nie przewidujemy w żadnym wypadku, żeby mogła (…) nastąpić sytuacja ustawowego paybacku, czyli przekroczenie 17 proc. budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia na refundację leków. Takiej sytuacji nie będzie według nas, tym bardziej, że w przyszłym półroczu dosyć istotnie koszty systemu ochrony zdrowia będą zwiększone w związku z wejściem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych

– dodał Miłkowski.

Poseł Paweł Kowal z Sejmowej Komisji Zdrowia podkreślił, że pandemia i wojna pokazały, iż kwestię zdrowia w Europie trzeba postrzegać jako kwestię bezpieczeństwa.

Pandemia i wojna pokazały, że muszą być mechanizmy ściślejszej koordynacji polityki zdrowotnej na poziomie unijnym i że jest to w interesie państw członkowskich

– podkreślił.

Jego zdaniem wojna pokazała, że z punktu widzenia interesów niektórych państw warto w niektórych przypadkach decydować się na większą rolę instytucji europejskich.

Jest wręcz oczekiwanie, żeby w niektórych kwestiach, które dotyczą bezpieczeństwa narodowego, kłaść nacisk na rolę instytucji wspólnych.

Dlatego Komisja Europejska dąży do utworzenia Europejskiej Unii Zdrowotnej, w ramach której wszystkie kraje UE mogłyby przygotowywać się na ewentualne kryzysy zdrowotne i wspólnie na nie reagować, bez problemu pozyskiwać niedrogie i innowacyjne produkty medyczne oraz wspólnie doskonalić metody zapobiegania, leczenia i opieki.

Eksperci obecni na debacie zgodzili się, że Europejska Unia Zdrowotna oznacza lepszy poziom ochrony zdrowia obywateli, większą gotowość UE i krajów członkowskich do zapobiegania ewentualnym pandemiom w przyszłości i do reagowania na nie oraz solidniejszych systemów opieki zdrowotnej w Europie.

Świat i Europa wyglądałyby inaczej, gdybyśmy działali wspólnie w kontekście zdrowia publicznego. Działania wspólne są niezwykle istotne – w tej chwili zdrowie publiczne jest zdrowiem globalnym, zdrowiem paneuropejskim.

Dobrze byłoby, żeby to zdrowie publiczne było prawdziwą europejską racją stanu, a nie tylko polską racją stanu

– podkreślił prof. Jarosław Pinkas, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego.

W jego opinii w tej chwili prawdopodobnie nie jest możliwe zbudowanie jednego silnego europejskiego systemu zdrowotnego.

Ale możemy zbudować jedną silną instytucję zdrowia publicznego poza polityką. Marzę o tym, żeby powstała jedna wspólna instytucja zdrowia publicznego w postaci sieci instytutów zdrowia publicznego

– powiedział.

 

Autor: J. Morga (PAP)
Redakcja: M. Rutynowski

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w zdrowie, bezpieczeństwo, Unia Europejska
Bliższe Spotkania – 30.05.2022

Ratownictwo wodne oraz kariera muzyczna wokalistki spod Węgorzewa - to tematy audycji Bliższe Spotkania. Gospodarzami audycji byli: Izabela Malewska i Maciek Świniarski. Wakacje i sezon urlopowy...

Zamknij
RadioOlsztynTV