Aktualności, Aplikacja mobilna, Giżycko, Mrągowo, Węgorzewo, Regiony
Czarny dzień Wielkich Jezior Mazurskich. Wspomnienie białego szkwału z 2007 roku
Mija 19 lat od dnia, kiedy przez Wielkie Jeziora Mazurskie przetoczył się biały szkwał. Dramat na wodzie trwał niespełna 20 minut. Potężna fala i wiatr wiejący z prędkością 130 km/h przewróciły ponad 40 łodzi i żaglówek. Życie straciło wtedy 12 osób.
Jak mówił dyżurny MOPR w Giżycku Piotr Karczewski, wspomnienia tamtego dnia do dziś są żywe wśród ratowników.
Temat jest cały czas obecny, bo to tak naprawdę była największa tragedia, jaka przeszła przez Wielkie Jeziora Mazurskie. To był ogromny wiatr – 12 w skali Beauforta – który, można powiedzieć, przyszedł znikąd. Godzina 14.27 i w ciągu 20 minut już ponad 100 osób zostało podjętych z wody. Skala naprawdę była ogromna
– powiedział.
Po tej tragedii na Mazurach powstał system masztów ostrzegających żeglarzy przed gwałtownym załamaniem pogody i który ma nie dopuścić do powtórzenia się takiego scenariusza.
Systemy ostrzegawcze, jakimi są te maszty pogodowe, powstały po białym szkwale. Mrugnięcia działają w dwóch częstotliwościach. Jeśli jest to 40 mrugnięć na minutę oznaczają „uwaga, może coś się zadziać”, 90 mrugnięć na minutę – wtedy należy od razu spływać do portów
– dodał Piotr Karczewski.
Na Mazurach działa 17 takich masztów i są one widoczne z odległości około 9 kilometrów.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: I. Malewska
Redakcja: M. Rutynowski
























