Będzie proces ws. wyłudzania dotacji w Olsztynie. Sąd odrzucił wnioski oskarżonych
Bez rozstrzygnięcia zakończyło się posiedzenie sądu w sprawie wyłudzania dotacji oświatowych od gminy Olsztyn. Dwie z trzech oskarżonych chciały dobrowolnie poddać się karze, jednak sąd nie zgodził się na takie rozwiązanie.
Jak wyjaśnił sędzia Adam Barczak, decyzja była związana ze stanowiskiem pełnomocnika jednej z kobiet, który przed sądem zakwestionował jej odpowiedzialność karną.
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jeżeli pan mecenas przedstawia przed sądem stwierdzenie, że oskarżona kwestionuje swoją odpowiedzialność karną w tej sprawie, to byłoby to wypaczeniem istoty dobrowolnego poddania się karze, gdyby sąd się na to zgodził. W takim wypadku jak można przyjąć, że okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, skoro pan mecenas mówi, że oskarżona kwestionuje swoje stanowisko i się nie przyznała?
– powiedział sędzia Adam Barczak.
Oznacza to, że sprawa będzie rozpatrywana w tradycyjnym procesie.
Jedna z kobiet jest oskarżona o pomoc w wyłudzeniu około 350 tysięcy złotych dotacji oświatowych od gminy Olsztyn, a druga – o wyłudzenie ponad 2 milionów złotych. Proceder miał trwać od 2018 do 2021 roku i dotyczyć kilku niepublicznych szkół dla dorosłych działających w Olsztynie.
Według śledczych grupa, która miała zwerbować kobiety, działała w wielu miastach w Polsce. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Łodzi.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: M. Kwiatkowska/PAP
Redakcja: P. Jaguszewski






















