Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna
Co dalej z „Zatorzanką”? Olsztynianie nie chcą czekać na miasto i działają sami

Przedłużające się problemy z rewitalizacją hali targowej na olsztyńskim osiedlu Zatorze skłoniły mieszkańców do działania. Zamiast czekać na decyzje samorządu, rozpoczęli poszukiwania nowej przestrzeni, która mogłaby stać się lokalnym centrum kultury i aktywności społecznej.
Zamknięta od końca 2022 roku „Zatorzanka” każdego miesiąca uszczupla budżet Olsztyna o około 18 tysięcy złotych. Tyle kosztuje utrzymanie nieużytkowanego obiektu.
Władze miasta tłumaczą opóźnienie rewitalizacji budynku brakiem środków finansowych oraz koniecznością realizacji ważniejszych inwestycji. Mieszkańcy Zatorza nie chcą jednak dłużej czekać i postanowili samodzielnie stworzyć miejsce integracji oraz aktywności społecznej.
Postanowiliśmy, że nie będziemy czekali na decyzję miasta, tylko sami się zorganizujemy po to, by na Zatorzu powstało miejsce aktywności i integracji społecznej dla mieszkańców. Od dłuższego czasu otrzymujemy bowiem sygnały, że takie miejsce jest bardzo potrzebne
– powiedziała przewodnicząca Rady Osiedla Zatorze Magda Jaroszewska.
Jak poinformował radny Olsztyna Mirosław Arczak, jedną z możliwych lokalizacji nowego centrum mógłby być nieczynny budynek przy ul. Okrzei, należący do Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
To potężny budynek, bardzo kameralnie położony, obecnie wyłączony z działalności publicznej i dydaktycznej. Właścicielem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Ma imponującą powierzchnię ponad 1200 metrów kwadratowych. Taka kubatura pozwoliłaby skupić całą aktywność mieszkańców oraz wszystkich tych, którzy chcieliby działać na Zatorzu. Możliwości byłoby bardzo wiele: edukacja, kultura, działania społeczne i artystyczne. Proszę pamiętać, że wielu olsztyńskich artystów wywodzi się właśnie z tej dzielnicy i równie wielu nadal tu mieszka
– stwierdził.
We wstępne rozmowy dotyczące nowej lokalizacji osiedlowego centrum kultury zaangażowały się rady osiedli, fundacje i stowarzyszenia, a także przedstawiciele środowisk kultury oraz duchowieństwa.
Część mieszkańców Zatorza już teraz realizuje własne inicjatywy. Jedną z nich jest artystka Marta Markuszewska, która w pawilonie po znanej zatorzańskiej drogerii stworzyła lokalny ośrodek inicjatyw kulturalnych.
Zaczęłam od obserwacji: jak wygląda ta dzielnica, która jest, niestety, pustynią kulturalną, w której niczego nie ma, a mieszkańcy są w pewien sposób wykluczeni. Miejsce, które stworzyłam, jest takie, jakie zawsze chciałam, by było – bez zbędnego zadęcia, na luzie, gdzie każdy może wejść i już od drzwi poczuć się swobodnie. W tym miejscu jak gąbka chłoniemy wszystkie inicjatywy, z którymi przychodzą ludzie: wystawy, koncerty, spotkania autorskie, być może od jesieni wieczorki filmowe
– dodała.
Zdaniem mieszkańców Zatorza powstanie lokalnego centrum sztuki byłoby pierwszą od wielu lat inicjatywą, która stworzyłaby przestrzeń do prowadzenia regularnej działalności kulturalnej w tej części Olsztyna.
Posłuchaj relacji Andrzeja Pawlika

Fot. A. Pawlik
Autor: A. Pawlik
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy



























