Bananowa awangarda
Awangardowe granie, eksperymentalne dźwięki, psychodeliczne brzemienia. Tymi i wieloma podobnymi epitetami śmiało można opisać działalność amerykańskiego zespołu The Velvet Underground. Przy artystycznym wsparciu Andy’ego Warhola ta wyjątkowa grupa szybko zyskała rozgłos w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Dokładnie 12 marca 1967 roku wydali swoją pierwszą płytę pod tytułem The Velvet Underground & Nico. Nico, czyli niemiecka wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i modelka wsparła Lou Reeda (głównego wokalistę zespołu) swoim aksamitnym, czystym śpiewem. Ją usłyszymy na czterech utworach z tej kultowej płyty.
Płyty, której okładkę wymyślił i namalował właśnie sam Andy Warhol. Znany ze swoich pop-artowych dzieł umieścił na niej banana, którego – co ciekawe – można było obrać ze skórki. Po zdjęciu wierzchniej części okładki właścicielowi płyty ukazywał się żarówiasty kontur banana. Można się domyślać, że właśnie takie kolory Warhol widywał przed swoimi oczami po zażyciu sporych dawek narkotyku LSD.
Najciekawsza piosenka z albumu The Velvet Underground & Nico również opowiada o narkotykowych perturbacjach. Siedmiominutowy utwór „Heroin” ze swoim narastającym tempem jest niejako wizytówką grupy. Niestety, nie tylko tą muzyczną, ale również społeczną. Wiadomym jest, że artyści tego zespołu skrzętnie korzystali z dobrodziejstw rockandrollowego życia.

























