Awantura o dokumenty w Jonkowie. Do urzędu wezwano policję
W Urzędzie Gminy w Jonkowie interweniowała policja. Jak poinformował wójt Jacek Jatkiewicz, jedna z radnych wyniosła z urzędu dokumenty, do których – jego zdaniem – nie była uprawniona.
Jak przekazał wójt gminy, dzięki interwencji funkcjonariuszy dokumenty wróciły do urzędu.
Doszło do wyniesienia dokumentów, do których pani radna nie była uprawniona. Dzięki czujności pracowników i dostępnej na miejscu pani mecenas, została powiadomiona policja i dzięki sprawnemu działaniu funkcjonariuszy dokumenty wróciły na swoje miejsce
– powiedział Jacek Jatkiewicz.
Wzburzony sytuacją, która sparaliżowała pracę urzędu wójt dodał, że radna nie chciała dobrowolnie oddać dokumentów, dlatego wezwano policję.
Tymczasem radna Joanna Wrona przedstawia inną wersję wydarzeń. W rozmowie z Radiem Olsztyn tłumaczyła, że jako przewodnicząca komisji budżetowej nie zgadza się z planowanymi przez wójta wydatkami. Stwierdziła, że urzędnicy utrudniali jej wykonywanie obowiązków i nie przekazywali dokumentów, o które wnioskowała.
W piątek ma się odbyć komisja budżetowa pod moim kierownictwem. Zmian budżetowych jest na 300 tysięcy złotych, choć tak naprawdę tych zmian jest około miliona. Zgodnie ze statutem gminy i ustawą o samorządzie gminnym powinnam dostać komplet dokumentów, w tym uzasadnienia do tych uchwał. Nie dostałam tych dokumentów. Dostałam same wnioski, ale każdy z nich ma załącznik i ja ich nie dostałam
– powiedziała.
Radna Joanna Wrona, w grudniu zeszłego roku, podczas posiedzenia jednej z gminnych komisji, zaatakowała słownie wójta i przewodniczącego rady. Użyła wobec nich m. in. zwrotów: „nie drzyj ryja!” czy „zamknij buzię”. W pewnym momencie podeszła również w stronę wójta. Jacek Jatkiewicz zgłosił wtedy tę sprawę policji z powodu znieważenia funkcjonariusza publicznego.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: W. Chromy/P. Jaguszewski
„Nie drzyj ryja”. Awantura radnych w jednej z gmin koło Olsztyna






















