Wyborcza kiążeczka – wyborcza pułapka?
Mija trzecia doba od zakończenia głosowania w wyborach samorządowych w Polsce. I choć trudno to uwierzyć – oficjalnych wyników jeszcze nie ma.
Jedno wiadomo już teraz. Z relacji prac komisji wyborczych wynika, że nigdy – odkąd mamy wolne wybory – nie oddano tak wielu nieważnych głosów. I tak np. niemal jedna czwarta osób, które wzięły udział w powiecie malborskim w wyborach do Sejmiku Województwa Pomorskiego, wrzuciła do urny źle wypełnione karty. W powiecie malborskim w wyborach do Sejmiku wzięły udział 22 tysiące osób. Około 5 tysięcy z nich oddało nieważny głos. Komisja wyborcza zaszokowana tą liczbą.
Ale… czy podobnych wyników nie mamy na Warmii i Mazurach? Odpowiedzi poszukiwał Krzysztof Kaszubski, rozmawiał z komisarzem wyborczym – sędzią Rafałem Malarskim.
Sędzia Sądu Najwyższego dodał, że takiej sytuacji do tej pory nigdy nie było.
Nie tylko pojedyncze karty, ale też wyborcze książeczki miały nam w tych wyborach pomóc w sprawniejszym oddawaniu, a być może też liczeniu głosów. Co do tego drugiego – trudno na razie wyrokować. A czy rzeczywiście książeczki ułatwiły głosowanie? Izabela Malewska pytała o to na ulicach Olsztyna.
To głosy olsztynian. A oto jeszcze jeden z wielu głosów, jakie napłynęły do nas od Państwa, naszych słuchaczy. O swoich przemyśleniach dotyczących wyborów wypowiada się kandydat startujący w wyborach do rady powiatu działdowskiego.
Rekordowo wysoka liczba głosów nieważnych w tych wyborach, ale też …wyjątkowo dobry wynik PSL. To Polskie Stronnictwo Ludowe – według danych z 88 procent protokołów i bez uwzględnienia wyników z dużych miast – wygrało wybory samorządowe. A jednak wielu z nas stawia sobie pytanie, jak to możliwe, że ugrupowanie notujące w sondażach poparcie oscylujące wokół progu wyborczego, w minioną niedzielę zdobyło głosy większości Polaków? Czy odpowiedź na tę zagadkę ukryta jest na pierwszej stronie kart do głosowania, z których skorzystaliśmy 16 listopada?
Sprawdziliśmy to, przeprowadzając swoisty eksperyment. W wyborach do powiatu ostródzkiego PSL nie wystawiało swoich kandydatów do szyldem partyjnego komitetu, nie PSL więc znajdowało się na niejako okładce wyborczej książeczki z listą kandydatów. Mirosław Sochacki skontaktował się w tej sprawie z Cezarym Wawrzyńskim, wiceprzewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej w Ostródzie.
Książeczka jest zapewne wygodną formą oddawania głosów, a już bez wątpienia przyspiesza ich liczenie… Czego więc zabrakło? Może tylko elementarnej wiedzy nam, wyborcom?
Posłuchaj całej audycji
(msoch/łw)























![Radiowa zabawa „Pokaż nam wiosnę!” [ZDJĘCIA] Radiowa zabawa „Pokaż nam wiosnę!” [ZDJĘCIA]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F9999%2F03%2FRO_PierwszyDzienWiosny_16x9_2.png&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)



