Warzywa prosto z ogrodu do śniadania. Jak stworzyć własny warzywnik?
Posiłek z warzywami i ziołami z własnej uprawy zawsze smakuje lepiej niż ten przygotowany wyłącznie z produktów z supermarketu. Żeby jednak przez sezon zbierać coś więcej niż pojedyncze pomidory czy kilka pęczków ziół, potrzebny jest sensowny plan upraw. Na Warmii i Mazurach klimat nie zawsze sprzyja roślinom ciepłolubnym, ale odpowiednie przygotowanie i wyposażenie pozwalają z powodzeniem prowadzić własny warzywnik. Jak się za to zabrać?
Jak zaplanować warzywnik dopasowany do potrzeb domowników?
Do przydomowego warzywnika najlepiej wybrać rośliny, które są stosunkowo łatwe w pielęgnacji i które często jedzą nasi domownicy. Zwykle jest to szczypiorek, koperek, sałata i natka pietruszki. Zajmują niewiele miejsca, szybko trafiają do kuchni i można je zbierać na bieżąco. Pomidory koktajlowe, rzodkiewka czy świeże zioła również dobrze sprawdzają się w niewielkim warzywniku, bo nie wymagają później przetwarzania kilkunastu kilogramów plonów naraz.
Większa rodzina może przeznaczyć więcej miejsca na cukinię, fasolkę szparagową, ogórki, marchew czy buraki. Jeśli co roku przygotowuje się przeciery, kiszonki albo inne przetwory, większa liczba pomidorów lub ogórków ma już konkretne uzasadnienie.
Porady z dzisiejszego artykułu zostały przygotowane we współpracy z autorem publikacji “Jak stworzyć mini ogród warzywny na tarasie lub balkonie?” – sklepem z wyposażeniem do ogrodu i tarasu Focus Garden. Wiele porad na ich blogu dotyczy praktycznego zagospodarowania ogrodu i pielęgnacji roślin, ale znajdziecie także zbiór pomysłów na przetwory i przechowywanie plonów zimą.
Najlepsze miejsce na warzywnik w ogrodzie
Większość popularnych warzyw potrzebuje dobrze nasłonecznionego stanowiska. Pomidory, papryka, ogórki i cukinie najlepiej rozwijają się tam, gdzie przez dużą część dnia dociera bezpośrednie słońce. Miejsce stale zacieniane przez dom, garaż albo wysokie drzewa lepiej zostawić dla mniej wymagających roślin.
Warto też przyjrzeć się samej działce. W obniżeniach terenu częściej zalega chłodne powietrze, dlatego młode rośliny mogą być tam bardziej narażone na przymrozki. Na otwartej przestrzeni problemem bywa z kolei silny wiatr. Jego działanie można ograniczyć żywopłotem, ażurowym ogrodzeniem albo odpowiednim ustawieniem grządek, tak aby jednocześnie nie zabierać roślinom światła.
Duże znaczenie ma również dostęp do wody. Przy jednej skrzyni konewka wystarczy, ale przy kilku grządkach codzienne noszenie wody przez całą działkę szybko staje się uciążliwe. Wygodniejsze jest ujęcie wody w pobliżu, wąż ogrodowy, linia kroplująca albo zbiornik na deszczówkę.
Grządki, skrzynie i donice do uprawy warzyw
Klasyczne grządki pozwalają najlepiej wykorzystać większą powierzchnię. Dobrze nadają się pod marchew, buraki, ziemniaki, fasolę czy ogórki. Skrzynie są wygodniejsze tam, gdzie gleba na działce jest słaba albo warzywnik ma być wyraźnie oddzielony od trawnika i części wypoczynkowej.
Donice sprawdzają się przy ziołach, truskawkach, sałacie oraz wybranych odmianach pomidorów. Dzięki nim niewielką uprawę można urządzić nawet przy tarasie albo tuż obok wyjścia z kuchni. Przy takiej organizacji przydają się akcesoria do uprawy roślin, m.in. skrzynie, podpory czy pojemniki dostosowane do większych roślin.
Trzeba jedynie pamiętać, że ziemia w pojemnikach wysycha szybciej niż w gruncie. Mała doniczka wystarczy bazylii albo szczypiorkowi, ale pomidor potrzebuje znacznie więcej podłoża. Zbyt mały pojemnik oznacza częstsze podlewanie i gorsze warunki dla systemu korzeniowego.
Jakie warzywa uprawiać na Warmii i Mazurach?
Chłodniejsza wiosna nie przeszkadza sałacie, rzodkiewce, szpinakowi, grochowi, koprowi, marchwi czy pietruszce. Te gatunki można wysiewać wcześniej niż warzywa ciepłolubne i dzięki nim pierwsze zbiory pojawiają się jeszcze przed rozpoczęciem sezonu na pomidory i ogórki.
Więcej uwagi wymagają papryka, pomidor, ogórek czy oberżyna. Przy takich roślinach często wykorzystuje się rozsadę, dzięki czemu kilka tygodni wzrostu odbywa się w cieplejszych warunkach, zanim sadzonki trafią do gruntu.
Nie trzeba też wysiewać całej paczki nasion jednego dnia. Rzodkiewkę, sałatę czy koperek można siać w kilku terminach, np. co kilkanaście dni. Zbiory dojrzewają wtedy stopniowo i łatwiej zużyć je na bieżąco.
Tunel foliowy i szklarnia ogrodowa wydłużają sezon uprawy
W regionie, w którym chłodne noce potrafią utrzymać się długo wiosną, osłony dają większą swobodę przy uprawie bardziej wymagających roślin. Niewielki tunel pozwala wcześniej wysiać sałatę, szpinak, koper czy rzodkiewkę, a później wykorzystać to samo miejsce pod pomidory, paprykę albo ogórki. Dodatkowo chroni rośliny przed silnym wiatrem i intensywnym deszczem.
Tunel foliowy jest prostym rozwiązaniem na początek i nie wymaga tak trwałego zagospodarowania działki jak szklarnia. Szklarnie ogrodowe wybierają zwykle osoby, które planują regularną uprawę przez kolejne sezony i chcą od razu wydzielić stałe miejsce na grządki, rozsadę, podlewanie oraz przejście między roślinami.
Przy każdej osłonie trzeba zadbać o przewiew. W słoneczny dzień temperatura w środku rośnie bardzo szybko, a długo utrzymująca się wilgoć sprzyja rozwojowi chorób. Otwierane drzwi, okna i odpowiednie odstępy między roślinami ułatwiają utrzymanie właściwych warunków.
Jak zwiększyć plony z małego warzywnika?
Na niewielkiej powierzchni najlepiej wykorzystać także przestrzeń nad grządką. Pomidory wysokie, fasolę tyczną czy ogórki można prowadzić na podporach, dzięki czemu nie rozrastają się po ziemi. Sałatę liściową, szczypiorek i część ziół można natomiast regularnie podcinać i zbierać przez dłuższy czas.
Ta sama grządka może być używana kilka razy w sezonie. Po wiosennej rzodkiewce albo sałacie da się posadzić późniejsze warzywa, a po letnich zbiorach wysiać jeszcze szpinak lub inne gatunki dobrze znoszące niższe temperatury.
Więcej roślin nie zawsze oznacza większe zbiory. Zbyt ciasne sadzenie ogranicza przewiew, utrudnia dostęp do światła i zwiększa konkurencję o wodę. Szczególnie wyraźnie widać to latem, kiedy kilka niewielkich majowych sadzonek potrafi w krótkim czasie zamienić się w gęstą plątaninę pędów.
Warzywnik przy pensjonacie i gospodarstwie agroturystycznym
Przy pensjonacie, domku wakacyjnym lub gospodarstwie przyjmującym turystów największy sens mają warzywa i zioła, które można regularnie wykorzystywać w kuchni. Szczypiorek, koperek, mięta, bazylia, sałata, rzodkiewka, pomidory koktajlowe czy truskawki łatwo podać na śniadanie albo wykorzystać do przygotowania prostych dań i napojów.
Niewielki warzywnik może być też widoczną częścią ogrodu. Skrzynie z ziołami ustawione w pobliżu tarasu albo miejsca, w którym goście jedzą śniadanie, pokazują od razu, skąd pochodzą niektóre składniki. Przy większej uprawie potrzebny jest już dokładniejszy plan, bo kilkadziesiąt sadzonek pomidorów lub ogórków oznacza później krótki okres bardzo intensywnych zbiorów.
Podlewanie warzywnika i sposoby na zatrzymanie wilgoci w glebie
W czasie suchego lata podlewanie staje się jednym z najbardziej czasochłonnych zajęć w warzywniku. Przy kilku grządkach wygodnie jest doprowadzić wodę bezpośrednio w okolice korzeni za pomocą linii kroplującej. Taki system można zasilać z sieci albo ze zbiornika na deszczówkę.
Wilgoć w glebie dłużej utrzymuje się także pod ściółką. Słoma, podsuszona skoszona trawa lub inne materiały odpowiednie dla konkretnej uprawy ograniczają parowanie i hamują wzrost części chwastów.
Szerokość przejść również ma znaczenie. Do każdej grządki powinno dać się podejść z konewką, wężem albo koszem na zbiory bez przeciskania się między roślinami. Kilkanaście dodatkowych centymetrów ścieżki potrafi później zaoszczędzić sporo czasu podczas codziennej pielęgnacji.
Przygotowanie warzywnika do następnego sezonu
Po ostatnich zbiorach można usunąć pozostałości roślin, uporządkować podpory i przygotować ziemię do następnego sezonu. Zdrowe resztki nadają się do kompostowania. Rośliny z objawami chorób wymagają osobnego postępowania, zależnego od rodzaju problemu.
Przydatne są też krótkie notatki z zakończonego sezonu. Jeśli cztery cukinie dawały więcej plonów, niż dało się wykorzystać, w kolejnym roku można posadzić dwie. Jeśli pomidory były zbierane na bieżąco do ostatniej sztuki, warto przeznaczyć na nie więcej miejsca albo przenieść część uprawy pod osłonę.
Po kilku sezonach takie obserwacje pozwalają dopasować warzywnik do konkretnej działki znacznie dokładniej niż gotowy schemat. W jednym ogrodzie najlepiej sprawdzi się kilka skrzyń i niewielka szklarnia, w innym większe grządki w gruncie. Najważniejsze, żeby układ odpowiadał temu, co rzeczywiście chcemy uprawiać i ile pracy jesteśmy gotowi poświęcić na ogród w środku sezonu.
Artykuł sponsorowany























