Urszula Pasławska o prawie łowieckim i bazie USA na Warmii i Mazurach

Urszula Pasławska. Fot. Radek Pietruszka/PAP
Nowe przepisy dotyczące łowiectwa oraz starania o stałą obecność amerykańskich żołnierzy na Warmii i Mazurach – zdominowały Poranne Pytania. Gościem Aleksandry Skrago była posłanka PSL Urszula Pasławska. Parlamentarzystka podkreślała, że w sprawie prawa łowieckiego chce szukać porozumienia między stronami sporu.
Moją rolą jest wyważenie argumentów najbardziej skrajnych stron – przyznała wiceprezes PSL Urszula Pasławska. Aktywna myśliwa jest przewodniczącą sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, która ma się zająć m.in. obywatelskim projektem zmian w prawie łowieckim, pod którym zebrano ponad 204 tysiące podpisów.
Urszula Pasławska zwracała uwagę, że w komisji ścierają się różne poglądy.
Gdyby taka była praktyka, to ci, którzy zgadzają się z tą ustawą bądź są aktywistami, chcą zlikwidowania w Polsce gospodarki łowieckiej nie powinni również brać w tym udziału ponieważ nie są bezstronni. To bardzo skomplikowana materia. Każdy poseł ma prawo do swoich poglądów, ale musi kierować się przede wszystkim interesem społecznym
– stwierdziła.
Obywatelski projekt zmian zakłada między innymi zwiększenie odległości polowań od zabudowań, łatwiejszy dostęp do informacji o planowanych łowach oraz obowiązkowe badania psychologiczne i okulistyczne myśliwych. Urszula Pasławska zauważyła, że takie badania powinny dotyczyć wszystkich osób, które posługują się bronią.
Rozmawiano także o stałej bazie wojsk amerykańskich na Warmii i Mazurach. O swoich działaniach w tej sprawie wiceprezes Ludowców Urszula Pasławska zapewniała na antenie Radia Olsztyn.
Negocjacje weszły w finałową fazę. W ubiegłym tygodniu amerykańska delegacja odwiedziła Polskę, gdzie analizowała różne lokalizacje pod ewentualne stałe bazy wojskowe. Według przekazów medialnych Amerykanie biorą pod uwagę m.in. Dolny Śląsk, Wielkopolskę i Pomorze. Województwo warmińsko-mazurskie, które ma ponad 200 km granicy z Rosją, także ma szanse.
Zabiegamy i dbamy o Amerykanów, którzy są na Warmii i Mazurach. Stacjonują między innymi w Orzyszu, zabiegamy także o bazy, ale to Amerykanie podejmują decyzje i wskazują warunki. Dzisiaj jeszcze ich nie ma, przygotowuje to Władysław Kosiniak-Kamysz wspólnie z Petem Hegsethem. Zależy nam na tym, żeby to były Warmia i Mazury
– mówiła Urszula Pasławska.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy zapadną decyzje, ale przekażą je Amerykanie – dodawała posłanka. Usytuowanie stałej bazy amerykańskich wojsk będzie oznaczać kilka tysięcy żołnierzy i inwestycje szacowane na kilkanaście miliardów złotych.
Posłuchaj rozmowy
Autor: A. Skrago
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy






















