Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Spór o ścieki między Barczewem a Olsztynem. Chodzi o kilkanaście milionów złotych

Olsztyńskie wodociągi i gmina Barczewo od lat nie mogą porozumieć się w sprawie ilości ścieków trafiających do miejskiej oczyszczalni. Różnice we wskazaniach urządzeń pomiarowych przekładają się na wielomilionowe należności i spór, który trafił już na drogę sądową.
Ponad 16,5 mln zł wynoszą według olsztyńskich wodociągów, należności gminy Barczewo za odbiór i oczyszczanie ścieków. Ponad 6,4 mln zł jest już przedmiotem trzech postępowań sądowych. Barczewo kwestionuje wyliczenia olsztyńskiej spółki i płaci według wskazań własnego przepływomierza.
Ścieki z części gminy Barczewo trafiają do systemu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olsztynie, gdzie są oczyszczane w oczyszczalni Łyna. Jak powiedział prezes spółki Radosław Zawadzki, spór między stronami dotyczy przede wszystkim wskazań urządzeń pomiarowych.
Olsztyńska oczyszczalnia odbiera ścieki mieszkańców Olsztyna, ale również ścieki z gmin, które okalają Olsztyn, w tym z Barczewa. Jedynie z tą gminą jest problem, który polega na rozbieżności w ilości naliczanych ścieków. Te różnice są dość duże między naszymi urządzeniami i niestety do tej pory strony nie doszły do porozumienia
– powiedział.
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji twierdzi, że do olsztyńskiej sieci trafia więcej ścieków, niż wynika z pomiarów przedstawianych przez Barczewo. W maju 2022 roku spółka zamontowała przy granicy gmin własny przepływomierz i od tego czasu obie strony rozliczają się według różnych wskazań. Jak dodał prezes spółki, konflikt trwa od lat.
Ciągnący się konflikt powoduje sporo problemów, dlatego że kwoty cały czas rosną. Jednym z wyzwań technicznych jest kolektor ściekowy. Mianowicie nie jest to rura szczelna. Barczewo, zliczając ścieki spływające ze swojego terenu, ma swoje precyzyjne wyliczenia. Natomiast ścieki płynące tą rurą powiększają wolumen
– dodał Radosław Zawadzki.
Barczewo nie uznaje jednak wyliczeń olsztyńskich wodociągów. Gmina płaci za ścieki według wskazań własnego przepływomierza. Burmistrz Barczewa Grzegorz Matłoka twierdzi, że zamontowane przez Olsztyn urządzenia pomiarowe są niezgodne, a podawane przez olsztyńskie wodociągi wartości są za wysokie.
Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Sąd w Białymstoku oddał sprawę do Olsztyna, ponieważ uznał apelację gminy Barczewo, która zakwestionowała samo urządzenie pomiarowe zastosowane przez Olsztyn. Urządzenie, które zostało zamontowane na naszym kolektorze grawitacyjnym i nie podlega certyfikacji Urzędu Wag i Miar
– skomentował burmistrz.
Strony próbowały rozwiązać spór, jednak bezskutecznie. Burmistrz Barczewa zapowiedział, że w przyszłości gmina chce uniezależnić się od olsztyńskiego systemu i zapowiada budowę własnej oczyszczalni ścieków
Wziąłem pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i będę budował oczyszczalnię ścieków w Barczewie. Spór pewnie skończy się tak, że gmina Barczewo jakieś pieniądze będzie musiała zapłacić za cały okres sporny, czyli za trzeci kwartał 2022, cały rok 2023, 2024, 2025 i 2026
– podsumował.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: P. Jaguszewski
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
























