Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 0 °C pogoda dziś
JUTRO: 0 °C pogoda jutro
Logowanie  

Audycje w jęz. ukraińskim – październik 2014

Audycje w języku ukraińskim nadajemy codziennie, również w święta, dwukrotnie: o 10.50 i 18.10. Audycje zawierają bogaty serwis informacyjny o życiu diaspory ukraińskiej na Warmii i Mazurach, a także w Polsce oraz wieści z samej Ukrainy. Po kilku dniach od emisji zamieszczamy też tłumaczenia audycji w języku polskim. Do słuchania audycji zapraszają dziennikarze: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Audycje w języku ukraińskim emitowane są z nadajnika w Miłkach koło Giżycka na 99,6 FM.

00:00 / 00:00

31.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór szanowni radiosłuchacze w piątek 31 października w ukraińskiej audycji Radia Olsztyn pod redakcją Stefana Migusa wita prowadząca Jarosława Chrunik.

W Polskim Radio we Lwowie brakuje pracowników. Ukraiński wschód pozostaje pasywny – ocenia polska prasa. Ukraina nie ma nic wspólnego z wybuchem amerykańskiej rakiety, jej silnik wyprodukowano w Rosji. Moskwa wstrzymała rozmowy o gazie.

W Polskim Radio we Lwowie brakuje ludzi do pracy. Powiedział o tym polskiej agencji informacyjnej Hennadij Swidzinskyj realizator lwowskiej radiostacji. Mówi, że reanimowana 22 lata temu polska radiostacja przechodziła różne przeszkody, to dotąd niewielkiemu zespołowi wydaje się, że pracują jak przed wojną.

[wypowiedź w języku polskim]

Chrystyna Sałdan redaktor młodzieżowych programów dodaje, że wśród słuchaczy są zarówno młodzi, jak i starsi, którzy pamiętają czasy jej reaktywacji. Ubolewa, że tych pierwszych jest tak mało.

[wypowiedź w języku polskim]

Jednym z najmłodszych pracowników polskiej lwowskiej stacji radiowej jest Władysław Pagajew, chociaż uczy się w 11 klasie polskiej szkoły we Lweowie  to bez problemu znajduje czas na pracę w radio.

[wypowiedź w języku polskim]

Oddalając się od Rosji. Tak o wynikach wyborów na Ukrainie pisze Rzeczpospolita. Gazeta zwraca uwagę na to, że wschód nadal jest pasywny. Większość mieszkańców południowo-wschodniej części Ukrainy nie wzięła udziału w głosowaniu – informuje Rusłan Szoszyn. Według dziennikarza, przedterminowe wybory na Ukrainie pokazały, że społeczeństwo jest podzielone w swojej politycznej aktywności. W tym czasie, kiedy w wyborach wzięło udział 70% mieszkańców Lwowa to w Donbasie było ich tylko 30%. A to dlatego, że większość mieszkańców wschodu nie wierzy władzy z Kijowa. – wyjaśnia przewodniczący Partii Regionów Obwodu donieckiego Mykoła Lewczenko. Ekspert Wiktor Zamiatin ma inne wyjaśnienie – mieszkańcy tych regionów wiele lat popierali jedną siłę polityczną Partię Regionów, która ich oszukała.

Informacja dotycząca tego, że rakieta Antares, która wybuchła na kosmodromie NASA w nocy z 28 na 29 października posiadała wyprodukowane na Ukrainie silniki nośne jest fałszywa. Informuje o tym InterFax Ukraina powołując się na Państwową Agencję Kosmiczną Ukrainy. USA w połowie lat 90 zakupiło te silniki z Rosji i one bezpośrednio zostały dostarczone zamawiającemu. W Agencji wspomniano, że w ramach współpracy Ukraińskie Państwowe Kompanie Południowe i PiwdenMasz zajmują się produkcją pierwszego segmentu rakiety, ale nie silników. Jak wiadomo wystrzelenie przy pomocy rakiety Antares na międzynarodową kosmiczną stacje prywatnego Sygnusa z kosmodromu NASA zakończył się niepowodzeniem. Rakieta wybuchał w kilka sekund po starcie. Zgodnie z oficjalną informacją producenta rakiety […], chwilę po starcie rakiety doszło do wybuchu silnika.

Moskwa odstąpiła od trójstronnych negocjacji w sprawie gazu. Przedstawiciele Gazpromu powiedzieli, ze zrobili wszystko co mogli, a teraz czekają na decyzje ukraińskiej władzy i Eurokomisji.

[wypowiedź w języku polskim]

Z dnia na dzień.

Ukraińskich uchodźców, którzy znaleźli się w ośrodku w miejscowości Grupa niedaleko Grudziądza w woj. Kujawsko – Pomorskim próbowano nakarmić szczurzymi ogonami. To jest widoczne na fotografiach, które posiadamy. Widać tam szczurzy ogon w ziemniaczanym puree. Wszystko potwierdza jedna z uchodźczyń z Obwodu donieckiego, która chciała zostać anonimowa.

Przyjeżdżają karetki pogotowia, leży zatrute dziecko, a to ziemniaczane puree ze szczurzym ogonem. Zjadły to dzieci i dorośli i teraz wszyscy mają biegunkę, wszyscy zatruci. Dzieci bolą brzuchy. Tak nas karmią w Polsce.

We wspomnianym ośrodku przebywa ponad 20 uchodźców z Ukrainy. W zeszły wtorek podjęli protest głodowy. Przez złą żywność chorują dorośli i dzieci. Mówi jeden z mieszkańców ośrodka, który chce pozostać anonimowy.

Regularnie w obozie dochodzi do zatruć. Najczęściej dotyczy to dzieci, ale zdarza się i starszym – rzadziej bo organizmy są silniejsze. Średnio raz na miesiąc, półtora dzieci cierpią na zatrucie pokarmowe. 

Stefan Migus skontaktował się w tej sprawie z głównym rzecznikiem ds. obcokrajowców Ewą Piechotą. Informowała nas wcześniej, że dwóch pracowników urzędu ds. obcokrajowców wyjechało do ośrodka na rozmowy z uchodźcami.

[wypowiedź w języku polskim]

Z tego co udało mi się dowiedzieć, uchodźcy chcą ogłosić głodówkę 1 listopada.

[wypowiedź w języku polskim]

Na swoim ostatnim posiedzeniu Sejmik woj. Warmińsko-Mazurskiego docenił znaczenie mniejszości narodowych regionu. Mniejszości stanowią blisko 10% mieszkańców krainy tysiąca jezior. Najliczniejsi to Ukraińcy i Niemcy. Mówi Wiktor Marek Lejk – doradca marszałka sejmiku warmińsko-mazurskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych

[wypowiedź w języku polskim]

Z dnia na dzień

A teraz posłuchamy wiadomości ze szkoły w Górowie Iławeckim

Witamy szanowni radiosłuchacze, z wami jak zawsze, nasz zespół.

18 października w szkole odbyły się połowinki, na które zaproszono wiele młodzieży. Na świecie był obecny zespół Biłyj Bereh. Wszyscy bawili się do późnej nocy i wszyscy byli pozytywnie nastawieni. Połowinki były zorganizowane przez 2 klasy liceum. Podkreślamy, że wasz ulubiony zespół radiowy był obecny na tej imprezie. Obecni byli także rodzice uczniów. Mamy bardzo dobre wspomnienia związane z tym wieczorem. Nie zważając na rozrywki udało się znaleźć czas, na krótki, niewielki wywiad.

Jewhen, opisz swoje wrażenia związane z tą imprezą.

Spodziewam się, że po połowinkach będę miał tylko pozytywne emocje. Od samego początku wieczór wydawał się interesujący. Wszyscy moi znajomi z klasy wyglądają cudownie. Bardzo dobrze bawimy się i tańczymy do muzyki zespołu Biłyj Bereh.

A co najbardziej zapamiętałeś?

Występ zespołu złożonego z naszych absolwentów -Biłey Bereh. A to, że grają razem od gimnazjum i nagrali już kilka płyt, ma być dla nas natchnieniem. Ja spodziewam się, że wszyscy uczestnicy naszych połowinek, w przyszłości też staną się tacy jak oni. Warto powiedzieć o tym, że zarówno salę, jak inne rzeczy na połowinki przygotowaliśmy własnoręcznie. Bardzo długo zastanawialiśmy się jak przyozdobić salę. Ten wieczór zapamiętamy jak jeden z najpiękniejszych wieczorów w naszym życiu. Sala udekorowana jest w tradycyjnej ukraińskiej symbolice i kolorach. Jedzenie przygotowali nasi rodzice, a to też związane jest z ukraińską tradycją. Jest smaczne ukraińskie jedzenie. Spodziewam się, że ten wieczór okaże się najpiękniejszym w moim życiu.

14 października w naszej szkole odbył się Dzień Nauczyciela. By uczcić naszych szanownych i drogich nauczycieli, uczniowie drugich klas liceum przygotowali program, ale przed programem artystycznym, pan Miron Sycz i samorząd szkolny podarował kwiaty i prezenty. I w ten sposób uczciliśmy święto nauczycieli. Cała szkoła szczerze odwdzięczyła się naszym nauczycielom przygotowując takie święto.  Program artystyczny był ciekawy i różnorodny. Uczniowie w kreatywny sposób złożyli życzenia nauczycielom, a występy były prawie profesjonalne. Podsumowując, uczniowie pokazali, że nauczyciele mają ogromne znaczenie w naszej szkole i naszym życiu.

19 października odbyły się zebrania rodziców. Tego dnia uczniowie z 1 Liceum wystąpili ze scenką. Widzom podobały się wiersze i piosenki, które były zaprezentowane podczas występu.

No cóż, na koniec możemy tylko podkreślić, że nasz zespół radiowy, który brał bezpośredni udział w organizacji tych zdarzeń był zdziwiony tym, z jakim entuzjazmem i zamiłowaniem uczniowie podeszli do zorganizowania połowinek i Dnia Nauczyciela. Z czasem będziemy kontynuować relację a na dziś to wszystko. Do usłyszenia i niech kłopoty i niezgody nie czynią w życiu niepogody.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie tradycyjnie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

31.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze we piątek 31 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik.  A dzisiaj proponujemy takie przysłowie: Ziemi ojczysta cieszy i w dłoni.

Dzisiaj imieniny obchodzą: Łukasz, Maryna, Julian, Krzysztof i Urban. Składamy życzenia także jubilatom.

Rozmowy z uchodźcami w miejscowości Grupa, którzy oburzeni są jakością podawanej im żywności trwają. Sejmik Województwa na swoim ostatnim posiedzeniu docenił mniejszości narodowe regionu. Prorosyjscy bandycie atakują coraz częściej. We Lwowie także uczniowie ukraińskich szkół porządkują polskie groby. O tym usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Ukraińskich uchodźców, którzy znaleźli się w ośrodku w miejscowości Grupa niedaleko Grudziądza w woj. Kujawsko – Pomorskim próbowano karmić w skandaliczny sposób. To jest widoczne na fotografiach, które posiadamy. Widać tam szczurzy ogon w ziemniaczanym puree. We wspomnianym ośrodku przebywa ponad 20 uchodźców z Ukrainy. W zeszły wtorek podjęli protest głodowy. Przez złą żywność chorują dorośli i dzieci. Mówi jeden z mieszkańców ośrodka, który chce pozostać anonimowy.

Regularnie w obozie dochodzi do zatruć. Najczęściej dotyczy to dzieci, ale zdarza się i starszym – rzadziej bo organizmy są silniejsze. Średnio raz na miesiąc, półtora dzieci cierpią na zatrucie pokarmowe. 

Znowu skontaktowaliśmy się w tej sprawie z głównym rzecznikiem ds. obcokrajowców Ewą Piechotą. Informowała nas wcześniej, że dwóch pracowników urzędu ds. obcokrajowców wyjechało do ośrodka na rozmowy z uchodźcami.

[wypowiedź w języku polskim]

Więcej o tym w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Na swoim ostatnim posiedzeniu Sejmik woj. Warmińsko-Mazurskiego docenił znaczenie mniejszości narodowych regionu. Mniejszości stanowią blisko 10% mieszkańców krainy tysiąca jezior. Najliczniejsi to Ukraińcy i Niemcy. Mówi Wiktor Marek Lejk – doradca marszałka sejmiku warmińsko-mazurskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych

[wypowiedź w języku polskim]

Więcej o tym w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Ataki terrorystów na ukraińskie pozycje na wschodzie są coraz częstsze. Bandyci wsparci przez rosyjskie specsłużby za nic mają ustalenia w Mińsku.

[wypowiedź w języku polskim]

Na polskich cmentarzach we Lwowie trwa przygotowanie do jutrzejszego dnia Wszystkich Świętych. Dzięki pomocy wolontariuszy na cmentarzu Łyczakowskim i Janowskim cmentarzy uprzątnięto blisko 100 grobów. W akcji Polakom pomagali uczniowie lwowskich szkół ukraińskich. Udało się uporządkować mogiły najznamienitszych Polaków , ale to kropla w morzu potrzeb, powiedziała Polskiemu Radio lwowska działaczka Beata Kost.

[wypowiedź w języku polskim]

W dzień Wszystkich Świętych, tak jak 11 lat temu, na cmentarzu Łyczakowskim zostanie zorganizowana akcja Światło Pamięci. Z Polski do Lwowa dowieziono już znicze.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10. Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

30.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze we czwartek 30 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień.”

W następnym tygodniu w Olsztynie odbędą się dni Serhija Paradżanowa. Przez nieobecność Ukraińców polski biznes turystyczny liczy straty. Partia Swoboda przygotowuje protesty przeciwko fałszowaniu wyborów. O tym usłyszycie za chwilę i zapraszamy także na Wesoły Jarmark.

Prezentacja filmów znanego na całym świecie reżysera Serhija Paradżanowa odbędzie się pod koniec następnego tygodnia w Olsztynie. To inicjatywa CEiK w Olsztynie i dwóch kulturalnych centrów w Kijowie. Zdarzenie organizowane jest przy wsparciu ambasady Polski w stolicy Ukrainy. Swoje wielkie zaangażowanie włożył w to zdarzenie Generalny Konsul w Kijowie, Olsztynianin Rafał Wolski. Dni  Paradżanowa odbędą się 6 i 7 listopada w 90 urodziny tego ukraińsko-armeńskiego reżysera. Prezentacja filmów  Paradżanowa, a wśród nich i „Tini zabutych predkiv” urozmaicą wystawy kijowskich artystów Borysa Jehjezariana i Kateryny Kosjanenko. Potem dni  Paradżanowa odbędą się na początku grudni w Elblągu, a na początku stycznia we Warszawie.

Turystyczny biznes południa Polski bije na alarm. Tej zimy Ukraińcy i Rosjanie nie przyjadą do Tatr tak licznie jak wcześniej. Może to stać się miejscową katastrofą.  Turyści ze wschodu Ukrainy, jak mówią w Zakopanem, tradycyjnie przyjeżdżają na święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok, zostawiają przy tym w regionie dużo pieniędzy. Teraz sytuacja ekonomiczna może zmienić się radykalnie. Mieliśmy wielu klientów z centralnej Ukrainy, z Kijowa, Charkowa, Lwowa, wiele osób przyjeżdżało z Donbasu. Teraz mamy częściowo zarezerwowane pokoje w hotelach, ale rezerwacje te nie są potwierdzone. Zwracam się do przedstawicieli biznesu hotelowego w Polsce, żeby w tym roku łagodniej traktowali tych klientów.  Mówi Agata Wojtowicz szefowa Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Właściciele hoteli podkreślają, że potwierdzone przez Ukraińców rezerwacje są w tym roku rekordowo niskie.

Partia Swoboda mówi o ogromnych fałszerstwach wyborczych i uważa, że Front Narodowy nie powinien być dopuszczony do parlamentu. Wiadomość pochodzi z relacji prasowej partii o czym informuje strona Ukraińskiej Prawdy. Nacjonaliści są przekonani, że fałszerstwa są sprawką rosyjskiego prezydenta. Wiemy, kto robi wszystko, żeby Swoboda nie dostała się do parlamentu. To Putin i jego agentura na Ukrainie. Dowodem tego jest pokazowe deklaracja ministra spraw zagranicznych Rosji o uznaniu wyborów na Ukrainie i gotowość do współpracy z nowym rządem. Przedstawiciele Swobody są pewni, że Rosji na rękę jest parlament bez nacjonalistów. Według nich, fałszerstwa dokonywane były na wschodzie Ukrainy poprzez masowe wrzucanie kart do głosowania i podważanie protokołów tak, gdzie Swoboda osiągała wysokie wyniki. Nacjonaliści podkreślają, że według nich osiągnęli 5% poziom pozwalający na dostanie się do parlamentu. Stwierdzają dodatkowo, że władza nie walczy z fałszerstwami wyborczymi. Od 30 października partia zamierza rozpocząć protesty pod centralną komisją wyborczą. Jak wiadomo, po podliczeniu głosów z blisko 98% protokołów, swoboda nie przekroczyła progu i nie dostanie się do parlamentu.

Wśród obserwatorów przedterminowych wyborów na Ukrainie byli i obserwatorzy parlamentarni, a wśród nich poseł Miron Sycz – przewodniczący komisji mniejszości narodowych. Nie po raz pierwszy  obserwował proces wyborczy nad Dnieprem. A swoimi spostrzeżeniami podzielił się ze Stefanem Migusem.

Byłem po raz trzeci jako obserwator grupy parlamentarnej na wyborach na Ukrainie. Mogę porównać te etapy. Teraz widać, że ten proces demokratyzacji postępuje. Miałem okazję rozmawiać z obserwatorami z Ukrainy, a politykami i oni sami widzą, że to co śledzą – jak te wybory przebiegają, że są obecni w komisjach wyborczych – jest potrzebne i dzięki temu wybory stają się prawdziwymi i sprawiedliwymi. Wszystko to obserwują, zapisują. Każdy obserwator otrzymuje protokół z wyborów, może porównać od razu, smsem przekazać do centrali czy te wyniki są takie, jakie widzieli na miejscu. To jest potrzebne. Natomiast sami obserwatorzy z komitetów wyborczych na Ukrainie potwierdzali, że dużo mniej osób przyszło głosować i, że ludzie przestali wierzyć wybranym do rządzenia. Ludzie chcieli, żeby władza realizowała to, co obiecała i o ile w latach wcześniejszych nie było większości konstytucyjnej, teraz ta większość miałaby być. Teraz praktycznie wygrały te siły, które głosiły demokratyczne zasady, drogę europejską i wsparcie majdanu. A oznacza to tyle, że ta władza musi się z tego rozliczyć i tego ludzie będą oczekiwać. Były też ostre słowa, że jak ta władza nas oszuka, to dojdzie do kolejnego majdanu w Kijowie i to będzie ostatni majdan. Wierzę, że ci którzy wygrali muszą zrobić absolutnie wszystko, żeby nie zmarnować europejskiego wsparcia bo jeśli nie, to świat i Europa mogą się od Ukrainy odwrócić.

Koalicja, demokratyczna koalicja może stworzyć rząd i może mieć solidną większość w parlamencie, ale trzeba rozumieć jeszcze, że te przedterminowe wybory odbywały się bez zmiany prawa wyborczego, a do parlamentu znowu trafią nieodpowiedni ludzie, a mam na uwadze tych, którzy głosowali za dyktatorskimi zasadami 16 stycznia. Chodzi o to, że blisko 70 osób reprezentujących stare rządy może się dostać i to są ci, którzy będą słuchać Putina, a wiemy z mass mediów, że Putin kazał „swoim” ludziom w ukraińskim parlamencie, zdrajcom, piątej kolumnie- jakkolwiek ich nazwiemy, żeby wyrzucili Poroszenkę do końca 2015 roku. Czy dochodziło do takich dyskusji?

Rzeczywiście, były takie i były jeszcze gorsze, ale dla wszystkich jest bardzo ważne to, że ordynacja jest wymieszana – połowę parlamentu wybiera się z list partyjnych, a połowę w okręgach jednomandatowych. Wobec tego, ktoś bogaty bez ograniczeń finansowych może otrzymać taki mandat z okręgów jednomandatowych. A oznacza to, żeby mięć większość konstytucyjną potrzebną do zmiany konstytucji i niektórych ustaw trudno mi powiedzieć, czy ona się znajdzie. Nie wiem. Warto przypomnieć, że Rada Najwyższa to 450 deputowanych: 225 z list partyjnych i 225 z okręgów jednomandatowych.

Wesoły Jarmark.

Teraz oddajemy głos Hryckowi Drapakowi.

Wesołych można teraz łatwo rozpoznać. Jako śmieszka zna mnie każdy pies. I każdy we wsi powie, że jestem żartownisiem. Niedawno mało nie przestałem żartować. Bo jednym z takich żartów spaliłem się. (dw/łw)

30.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze we czwartek 30 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa przysłowiem: Swój kraj jak raj, a cudzy jak trumna; wita Jarosława Chrunik.

Życzenia imieninowe składamy: Zenobii, Osiji, Łazarzowi, Andrzejowi i Przemysławowi. Życzenia składamy także jubilatom.

Relacje i zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości, że uciekinierom trafiły się na talerzach szczurze ogony. Wybory na Ukrainie były demokratyczne i zwolennicy Europy wygrali. Teraz trzeba pokonać trudną drogę do Europy – mówi poseł Miron Sycz parlamentarny obserwator. Ukraińcy niby to chcą oddać Rosji Krym i Donbas. Formuje się rada koalicji, która będzie roboczym organem parlamentarnej większości. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Ukraińskich uchodźców, którzy znaleźli się w ośrodku w miejscowości Grupa niedaleko Grudziądza w woj. Kujawsko – Pomorskim próbowano nakarmić szczurzymi ogonami. To jest widoczne na fotografiach, które posiadamy. Widać tam szczurzy ogon w ziemniaczanym puree. Wszystko potwierdza jedna z uchodźczyń z Obwodu donieckiego, która chciała zostać anonimowa.

Przyjeżdżają karetki pogotowia, leży zatrute dziecko, a to ziemniaczane puree ze szczurzym ogonem. Zjadły to dzieci i dorośli i teraz wszyscy mają biegunkę, wszyscy zatruci. Dzieci bolą brzuchy. Tak nas karmią w Polsce.

We wspomnianym ośrodku w miejscowości Grupa przebywa ponad 20 uciekinierów z Ukrainy. W zeszły wtorek ogłosili głodówkę. Wczoraj połączyliśmy się z głównym rzecznikiem ds. obcokrajowców Ewą Piechotą .

[wypowiedź w języku polskim]

Do tej sprawy powrócimy.

Wśród obserwatorów przedterminowych wyborów na Ukrainie byli i obserwatorzy parlamentarni, a wśród nich poseł Miron Sycz – przewodniczący komisji mniejszości narodowych. Nie po raz pierwszy  obserwował proces wyborczy nad Dnieprem.

Byłem po raz trzeci jako obserwator grupy parlamentarnej na wyborach na Ukrainie. Mogę porównać te etapy. Teraz widać, że ten proces demokratyzacji postępuje. Miałem okazję rozmawiać z obserwatorami z Ukrainy, a politykami i oni sami widzą, że to co śledzą – jak te wybory przebiegają, że są obecni w komisjach wyborczych – jest potrzebne i dzięki temu wybory stają się prawdziwymi i sprawiedliwymi. Wszystko to obserwują, zapisują. Każdy obserwator otrzymuje protokół z wyborów, może porównać od razu, smsem przekazać do centrali czy te wyniki są takie, jakie widzieli na miejscu. To jest potrzebne.

W naszym dzisiejszym wieczornym programie poseł Miron Sycz powie też o szansach na zbudowanie demokratycznej Ukrainy, która planuje swoją przyszłość z Europą.

Mass media, a szczególnie Polskie Radio podają, że część Ukraińców uważa, że Krym i Donbas trzeba zostawić prorosyjski separatystom i skupić się na budowie niepodległej Ukrainy bez wspomnianych regionów.

[wypowiedź w języku polskim]

Mass media nie zwróciły uwagi na to, że pozostawienie wspomnianych terenów zachęci rosyjskiego satrapę do dalszego anektowania Ukrainy.

Opublikowano projekt umowy koalicyjnej, którą omawiają zwycięzcy parlamentarnych wyborów na Ukrainie. Tekst projektu, tylko do celów rozmów, liczy 48 stron. Zapisane są tam zobowiązania członków koalicji. Proponuje się, żeby roboczym organem większości parlamentarnej były zebrania i rada koalicji. Zebrania mają być zwoływane przez radę na jej żądanie lub żądanie jekiejkolwiek frakcji, która wchodzi w skład koalicji.  Rada koalicji składa się z przedstawicieli frakcji, któe formują koalicję.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

29.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze w środę 29 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień.”.

Niedawno w Przemyślu odbyło się spotkanie władyków Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej. Europa sprawy Ukrainy powinna rozwiązywać wspólnie z Ukrainą i Polską. Agresor Putin życzy Ukraińcom pokoju. Zwycięstwo Ukraińców jest zwycięstwem demokracji mówią przewodniczący struktur UE. O tym usłyszycie w naszym wieczornym przeglądzie zdarzeń, a potem będziemy kontynuować temat 7 zjazdu ZUwP.

Niedawno w Przemyślu odbyło się spotkanie władyków. Metropolita przemysko-warszawskiej archieparchii, do której należą też Warmia i Mazury arcybiskupa Iwana Martyniaka eparcha gdańsko-wrocławskoiego władyki Wołodymyra Juszczaka i biskupa pomocniczego Jewhena Popowycza. W spotkaniu brał też udział kanclerz ojciec Bohdan Stepan. Wspólne spotkanie było poświęcone przygotowaniu i upublicznieniu w postaci dekretu soborowych postulatów, któe wypracowano na soborze Ukraińskiej Greckokatolickiej Cerkwi od 2 do 4 października tego roku. Władyka Wołodymyr Juszczak przedstawił szereg sposobów, za pomocą których można wprowadzić postulaty w życie kościoła. Władyka Jewhen Popowycz przekazał informację o spotkaniu wschodnich hierarchów Europy, która odbyła się we Lwowie i była poświęcona 25 leciu wyjścia z podziemia Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej. Na spotkaniu omawiano także zwykłe sprawy, które dotyczą życia Kościoła greckokatolickiego w Polsce.

Europie, jeśli ta poważnie podejdzie do europejskich aspiracji Ukrainy, nie można się dziwić. Uważa szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna.

[wypowiedź w języku polskim]

Minister podkreślił, że wszystkie sprawy trzeba rozwiązywać wspólnie.

[wypowiedź w języku polskim]

Dyktator W. Putin złożył życzenia Ukraińcom z okazji 70 rocznicy zwycięstwa nad faszystami. W treści telegramu nadesłanego do Kijowa, rosyjski prezydent życzył Ukraińcom pokoju i rozwoju. Z anektowanego przez Rosję Krymu korespondent PR Maciej Jastrzębski.

[wypowiedź w języku polskim]

Zwycięstwo Ukraińców to zwycięstwo demokracji tak o wynikach wyborów na Ukrainie mówią przewodniczący struktur UE. We wspólnym piśmie przewodniczący rady UE Herman Van Rompuy i przewodniczący komisji UE Jose Manuel Baroso napisali, że czekają na szybkie powołanie nowego rządu i przeprowadzenie reform. Potrzebne jest szerokie narodowe porozumienie potrzebnych w politycznych i ekonomicznych reformach na Ukrainie, napisano w piśmie. Jak uważają liderzy UE proces reform będzie kluczowy dla przyszłości Ukrainy, jej politycznej asocjacji i ekonomicznej integracji z UE. Ukraińcom pogratulował także przewodniczący parlamentu UE Martin Szultz. Ukraińcy mogą być dumni z tego co osiągnęli i cieszyć się wolnością, którą uzyskali dzięki sprawiedliwym i uczciwym wyborom.

7 zjazd ZUwP, który odbył się minionej soboty i niedzieli różnił się od poprzednich. Np. tym, że delegaci bardzo szczegółowo analizowali sprawy ukraińskiej mniejszości. A jakie to sprawy? Ukraińska oświata w Polsce, współpraca między organizacjami społecznymi i współpraca z greckokatolickim i prawosławnym kościołem. Wybrany po raz 3 na przewodniczącego Piotr Tyma, uważa, że na kilka pytań udało się odpowiedzieć. Mówił o tym w naszym programie wczoraj. W rozmowie ze Stefanem Migusem, ocenił też ostatnie antyukraińskie działania w Polsce.

Są też codzienne sprawy, zdarzenia w Przemyślu, demonstracje przed konsulatami ukraińskimi, różnego rodzaju ataki i obwinienia, jak ZUwP będzie na to reagować?

Przede wszystkich chcę dodać, że to jest minus naszego zjazdu, że nie udało się, w planie miał być jeszcze panel poświęcony współpracy z migrującymi z Ukrainy, w tym różnego rodzaju przejawów antyukraińskich, któe w różnych miejscach dotyczą imigrantów, jak np. w Opolu czy Przemyślu w różnych miejscach takich jak Hruszowycz, Mołodycz, Szczecinek, Trzebiatów, Szczecin, gdzie skierowane są przeciwko naszej mniejszości. Szkoda, że nie mogliśmy tego wszystkiego zebrać i rozmawiać o tym w obecności obywateli Ukrainy, a to dlatego, że część z nich nie jest świadoma tego, że coś takiego się odbywa. Część z nich chce przyjeżdżać do Polski i są pozytywnie do niej nastawieni, ale nie rozumieją, że wykorzystuje się tu historią , którą spekulują niektóre środowiska. Do tego trzeba powrócić, a co do tego jak my reagujemy na  przejawy tego typu. Kilka miesięcy temu zwróciłem się do ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, z prośbą o interwencje w sytuacjach związanych z atakami na mniejszość. To są różne przejawy agresji, fizyczne i psychiczne ataki, wywieranie presji. Są próby budowania niezgody wokół naszych szkół, czego przykładem jest szkoła w Górowie Iławeckim. To także aktywność antyukraińskich środowisk powiązanych z Rosją.  Mam wrażenie, ze organy państwowe w ogóle nie interesują się tymi przejawami agresji, a tych jest teraz znacznie więcej niż w latach poprzednich, niż nawet w roku 2013, kiedy miała miejsce rocznica Wołynia. To jest bardzo niebezpieczne zjawisko i wszyscy specjaliści, którzy zajmują się sprawami tego typu, uważają, ze z jednej strony to jest próba manipulowania historią, a z drugiej działanie na korzyść Rosji związana z rosyjskimi środowiskami wywiadowczymi. Niestety mam takie wrażenie, że organy rządowe MSW i biuro zajmujące się sprawami ksenofobii i tolerancji lekceważą takie przejawy. Musimy wrócić do współpracy z naszymi prawnikami i w niektórych przypadkach kierować sprawę do sądu, tak jak w zeszłej kadencji podpisaliśmy się pod pozwem przeciwko Wojewódzkiemu i Figurskiemu i do dzisiaj gdzieś w sądzie leży pozew przeciw pani Siemaszko, która wrażała się o Ukraińcach używając prawie rasistowskich kategorii. Uważam, że to wymaga aktywności w stopniu prawnym, bo samo zwracanie się i pisma pozostają bez odpowiedzi. Po dziś nie ma odpowiedzi z KRRiT co do audycji z Koszalina, która była manipulacją, podobna sprawa dotyczy Krakowa, czy w innych przypadkach, gdzie zgodnie z prawem decyzje powinny być konsultowane z przedstawicielami organizacji skupiających mniejszości narodowe, ale do tego nie dochodziło. Wobec tego jest ten proces trzeba śledzić mimo naszej aktywności.

Wśród  65 delegatów na zjeździe można było doliczyć się blisko 20 z trzech oddziałów Warmi i Mazur.

Wśród 65 delegatów na 7 zjeździe ZUwP w Warszawie, który odbył się w zeszłą sobotę i niedzielę było blisko 20 przedstawicieli z trzech oddziałów na Warmii i Mazurach. Giżyczanka, Marta Dąbrowska z mazurskiego oddziału, za podstawę uważa konieczność rozmowy ze sobą.

Podoba mi się to, że dotykamy tematu komunikacji między nami. Sądzę, że to jest bardzo ważne i dobrze, że zajmujemy się tym, bo jeśli nie będziemy rozmawiać między sobą, między oddziałami to nie będziemy mogli działać. Uważam, że te decyzje, które podjęliśmy były bardzo ważne. Tak samo współpraca między ZUwP i Cerkwią. To o tyle ciekawe, że pokazuje jak wygląda sytuacja w pojedynczych miastach czy oddziałach. Nie można mówić, że wszystko jest złe, bo są miejsca, w których współpracuje się dobrze i są takie, w których trzeba jeszcze popracować. Ale jak powiedziałam musimy więcej rozmawiać między sobą, tym bardziej jak jest nowy zarząd i nowi członkowie. Są też nowe osoby, których dotąd nie było. Myślę, że ten zjazd jest dobrą drogą do tego, żebyśmy razem współpracowali, mówili i byli komunikatywni i żebyśmy robili tak, by młode pokolenie korzystało z doświadczeń starszego. I to jest fajna idea naszego dzisiejszego zjazdu.

Jaka tematyka zaciekawiła panią przede wszystkim, oświata, ta komunikacja o której pani mówi czy działalność powiązana z kulturą? 

Powiem tak, mi najbliższa jest działalność powiązana z kulturą bo ja jestem społęczno-kulturalnym animatorem z wykształcenia i dlatego to jest mi to najbliższe. Ale jeśli chodzi o oświatę, to nie mam wiedzy na ten temat i dzisiaj powiedziano wiele rzeczy, które pozwalają dowiedzieć się czegoś tym, którzy nie mają w tym doświadczenia. I to teraz okaże się pomocne, bo po powrocie do siebie będzie można przekazać takie informacje naszym nauczycielom i członkom naszych kół.

Franciszek Kril z Ostródym mieście, które należy do olsztyńskiego oddziału wskazał na potrzebę bardziej profesjonalnego przygotowania materiałów zjazdowych.

Było mało materiałów przygotowanych przez Zarząd Główny, a które dotyczyły omawianej tematyki na zjeździe. Myślę, że gdyby te materiały były to występy byłby krótsze i konkretne we wszystkich sprawach ,które poruszono na zjeździe.

Oświata?

Ogólnie, ogólnie. Było bardzo mało. Myślę, że to na następny zjazd jest, mogłoby być więcej na ten temat i…

Ale tam była mowa o tym, że jak szybko nie zajmiemy się oświatą to na następnym zjeździe będziemy mówić tylko po polsku.

Tak może być. Myślę, że nasze zadanie to nie czekać na to co zdecyduje góra, a pilnować tego na miejscu w ramach kół i oddziału, żeby tą sprawą zająć się teraz. Od początku, od razu.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

29.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w przedobiedniej porze we środę 29 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa słowami przysłowia: Gdzie ojczysty kraj, tam i pod świerkiem raj wita Jarosława Chrunik.

Z okazji imienin życzenia składamy: Anastazjom, Wiolettom, Longinom i Felicjanom. Skłądamy życzenia także jubilatom.

Warmińsko-mazurscy delegaci na zjazd ZUwP dają temu forum różne oceny. Polska armia dyslokuje się na wschodzie. Większość Ukraińców wybrała drogę reform tak oceniają europejscy politycy. O tym wszystkim usłyszycie w naszym porannym przeglądzie wydarzeń.

Wśród 65 delegatów na 7 zjeździe ZUwP w Warszawie, który odbył się w zeszłą sobotę i niedzielę było blisko 20 przedstawicieli z trzech oddziałów na Warmii i Mazurach. Giżyczanka, Marta Dąbrowska z mazurskiego oddziału, za podstawę uważa konieczność rozmowy ze sobą.

Podoba mi się to, że dotykamy tematu komunikacji między nami. Sądzę, że to jest bardzo ważne i dobrze, że zajmujemy się tym, bo jeśli nie będziemy rozmawiać między sobą, między oddziałami to nie będziemy mogli działać. Uważam, że te decyzje, które podjęliśmy były bardzo ważne.

Franciszek Kril z Ostródy mieście, które należy do olsztyńskiego oddziału wskazał na potrzebę bardziej profesjonalnego przygotowania materiałów zjazdowych.

Było mało materiałów przygotowanych przez Zarząd Główny, a które dotyczyły omawianej tematyki na zjeździe. Myślę, że gdyby te materiały były to występy byłby krótsze.

Więcej o wrażeniach delegatów z Warmii i Mazur usłyszycie w naszym wieczornym programie.

W związku z wojną z terrorystami na wschodzie Ukrainy Polska zdecydowała się przemieścić swoje wojska bliżej wschodniej granicy. Informuje o tym Die Zeit odwołując się do wiadomości ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. Według niego, polka armia rozpoczęła wzmocnienie baz, przynajmniej trzech, na wschodzie. Do 2017 roku Warszawa ma zamiar podnieść w tych bazach zdolności obronne z 30 do 90%. Na dzień dzisiejszy, większość liczącej blisko 120 tys. żołnierzy, polskiej armii znajduje się w bazach wojskowych na zachodzie kraju. Takie rozłożenie sił wynika jeszcze z okresu zimnej wojny, kiedy NATO uznawane było za wroga. Teraz Polska jako członek sojuszu musi zmienić swoje pozycje obronne.

USA gratulują oddanie Ukrainy politycznemu procesowi, która ogarnia cały kraj i potęguje narodową jedność. Mówi się o tym w zwrocie Johna Carryego sekretarza stanu. Dokument został upubliczniony na stronie państwowego departamentu USA. Informuje radio Swoboda. TO oddanie ma kluczowe znaczenie dla rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy i realizacji innych zadań, które musi zrealizować Ukraina. Wysiłki rządu Ukrainy zachęcające do głosowania zasługują na oddzielną uwagę. Szczególnie dotyczy to Krymu, Doniecka i Ługańska.  Wysiłki rządu skierowane na stworzenie alternatywnych możliwości głosowania, w tym dla uciekinierów, zasługują na jeszcze większą pochwałę. Były one realizowane przeciw prorosyjskiej władzy Krymu i terrorystom, któzy chcieli uniemożliwić głosowanie. Czytamy w zwrocie Carryego.  Podkreśla również, że USA uważają, że wybory przeszły zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami Ukrainy. Naród Ukraiński zabrał głos i znów skierował się na drogę ku demokracji i integracji europejskiej i reform. USA gotowe są podjąć pracę z władzami Ukrainy i nowym parlamentem, by dalej wspierać reformy, odpowiedzialną sądową władzę, walkę z korupcją i pokojowe rozwiązanie konfliktu na wschodzie. USA występują także jako przeciwnik rosyjskiej okupacji Krymu. – podkreślono w apelu.

Większość Ukraińców wybrała odważną drogę reform tak przedterminowe wybory parlamentarne na Ukrainie komentuje główny sekretarz NATO. Informuje korespondentka Polskiego Radia Magdalena Skalewska.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

28.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze w wtorek 28 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień.”.

Ukraina wybrała Europę – przekonany jest Grzegorz Schetyna minister spraw zagranicznych Polski. Putin częstuje sąsiadów fragmentami Ukrainy. Ukraiński parlament będzie legitymizowany. O tym usłyszą Państwo w porannym przeglądzie wydarzeń a potem zapraszamy do posłuchania kolejnej części powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Ukraina wybiera Europę. Po wyborach czas na reformy, Grzegorz Schetyna minister spraw zagranicznych Polski skomentował zwycięstwo sił proeuropejskich w wyborach parlamentarnych na Ukrainie.  Ukraina dąży ku Europie, ale stoją przed nią wielkie zadania. Powiedział minister.

[wypowiedź w języku polskim]

Teraz przyszedł czas na reformy dodał szef polskiej dyplomacji. Według ministra wiele będzie zależne od woli ukraińskich polityków.

[wypowiedź w języku polskim]

Putin częstuje sąsiadów fragmentami Ukrainy. Pisze Wojciech Maziarski. Sprostowanie Sikorskiego, że zawiodła go pamięć nie jest wiarygodne. Uważa dziennikarz Gazety Wyborczej i zastanawia się Putin grożąc europejskim stolicom,że mógłby w dwa tygodnie dotrzeć do Rygi, Wilna, Tallinna, Warszawy i Bukaresztu., nie wspomniał o Budapeszcie. Po I wojnie światowej Węgry utraciły 2/3 terytorium i możliwe jest to, że premier Orban chce odzyskać choćby fragment. Warto byłoby dowiedzieć się o czym w gabinetach Kremla rozmawiali liderzy Rosji i Węgier i czy dlatego USA nałożyły sankcje na 6 osób z węgierskiego polityczno- ekonomicznego establishmentu?

Geopolityka centralno-wschodniej Europy zbudowana jest z domysłów i pytań. Oczywistych odpowiedzi i dowodów nie ma, ale te domysły składają się w niepokojący obraz. Czytamy w Gazecie Wyborczej.

Obserwatorzy niejednoznacznie oceniają frekwencję na wyborach na Ukrainie, które odbyły się zeszłej niedzieli. Faktem jest, że przekroczyła 50%.  Byłaby większa, gdyby nie wschód Ukrainy. Najwięcej wyborców, bo ponad 70% poszło do urn w Obwodzie lwowskim. Natomiast w Obwodach donieckim i ługańskim w wyborach uczestniczyło dwa razy mnie wyborców. Głosowanie nie odbyło się na wschodzie okupowanym przez Rosję i prorosyjskie wojsko ani na okupowanym Krymie. Przewiduje się, że w parlamencie nie będzie 450 deputowanych, a 423. Zastępca przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy Andrij Machera powiedział, że to nie oznacza, że rada będzie nielegitymizowana.

Skład Rady Najwyższej to 450 osób, a zgodnie z art. 72 Rada Najwyższa jest legitymizowana jeśli liczy nie mniej niż 2/3 konstytucyjnego składu.

7 zjazd okazał się innym od poprzednich, delegaci analizowali ważne dla Ukraińców sprawy. To ukraińska oświata w Polsce, współpraca między organizacjami społecznymi i współpraca z greckokatolickim i prawosławnym kościołem. Wybrany po raz 3 na przewodniczącego Piotr Tyma, uważa, że na kilka pytań udało się odpowiedzieć.

Jeśli można tak na szybko ocenić ten zjazd to myślę, że kilka ważnych rzeczy udało się zrobić. Przede wszystkim formuła dłuższej rozmowy dotyczącej kilku podstawowych pytań, czyli wewnętrznej sytuacji organizacji i priorytetów. Druga sprawa dotycząca oświaty, co prawda nie udało się w 100% przeanalizować tego problemu, choćby w części dotyczącej wprowadzenia języka polskiego w nauczaniu religii – o czym była mowa podczas soboru greckokatolickiego . Wiadomo, że temat oświaty wymaga większej aktywności związku zarówno na poziomie ogólnopolskim jak i tym dotyczących organów państwowych, dlatego, że na przykładzie tych różnych niuansów dotyczących finansowania podręczników, widać, że administracja państwowa nie kontroluje do końca tego procesu i bardzo często zrzuca nam to na barki, licząc na aktywność rodziców, aktywistów, nauczycieli. Ma to być jeden ze sposobów na weryfikację przepływu kosztów, zabezpieczenie dydaktycznych pomocy w punktach nauczania czy ogólnie funkcjonowania systemu nauki języka ukraińskiego. Uważam, ze to istotna konstatacja i stawia przed nami i poważne zadania by być bardziej aktywnymi i proponować rozwiązania inne niż te, które proponuje administracja. Uważam, że panel dotyczący Cerkwi też był dobry, chociaż spodziewałem się bardziej otwartej rozmowy. Była obawa, że w ogóle nie dojdzie do takich rozmów i nie będzie zainteresowania, natomiast muszę powiedzieć, że pozytywnie zareagował i metropolita Martyniak i metropolita Sawa. To nie była tylko inicjatywa na poziomie duchownych, a byli to duchowni, którzy otrzymali polecenie wzięcia udziału w panelu, a co do jakości to można mieć swoją subiektywną ocenę. Myślę, że to jest dobry moment, żeby pewne pytania wyjaśnić pewne zdarzenia, w których doszło do nieporozumienia między naszymi strukturami, a pojedynczymi duchownymi. Ważne jest, aby zjazd stał się takim początkiem do rozmowy, bo we Warszawie kontakty z Kościołem Prawosławnym były znacznie słabsze, niż w latach minionych co wynikało z różnych czynników. Druga rzecz, Cerkiew nie zawsze przejawiała zainteresowanie rozmową ze Związkiem, więc obecność duchownych to dowód na to, że z obu stron była chęć powiedzenia sobie czegoś. Uważam więc, że to pewien sukces tego zjazdu.

W naszych kolejnych programach będziemy kontynuować prezentowanie materiałów dotyczących Zjazdu.

A teraz przyszedł czas na kolejną część powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Tragedia w chutorze Kreselci.

Nieznaczne oddziały czerwonych zniewoliły wsie za Czehryniem, Dnieprem aż do tej strony kolei, a koło Czerkas „wypompowywali” chleb i broń. Jednak akcje te nie były szeroko zakrojone i niespecjalnie sukcesywne. Dochodziły plotki, że jakaś wieś zamiast chleba dawały towarzyszom po głowie, a ci zostawiali wtedy taką wieś w spokoju. Co do naszego rejonu, to zdaje się, że bolszewicy zapomnieli o jego istnieniu. Obie republiki, teraz już „czarny” Czehryń i żółto-błękitny Chołodnyj Jar, zajmowały się swoimi sprawami. Sprawdzaniem podzielonej ziemi, drewnem na budowę. Stosunki między dwoma wsiami, które zdawały się być zerwane, ale do żadnych agresywnych zachowań nie doszło.

Mieszkaniec z Mychajłiwki    przywiózł do Melników nowinę, jak to na własne oczy widział w Kamiance kilku chłopców z Chołodnego Jaru, chłopców z Czornotą, którzy rozgonili bazar i odebrali przywiezione przez chłopów produkty na sprzedaż. Bał się tego nie na żarty, bo ci „milicjanci” wiedzieli, że był w Chołodnym Jarze. Trochę przesadził mówiąc, że jego też złapali, ale jakimś cudem uciekła. Informacja o tym, że kilku naszych chłopców uciekło do bolszewików wywołała straszne oburzenie wśród mieszkańców wsi. Ale niektórzy domyślali się, że tu coś nie gra. Choć nikt na głos o tym nie mówił.

Co dwa, trzy dni do Czuczupaki przyjeżdżał nocą łącznik od Czornoty. Nasza „milicja” stanęła na wysokości zadania. Andrij zdążył już dostać nagrodę od komisarza kolei, za to,że rozprawił się z uzbrojoną bandą spekulantów – marynarzy, którzy wozili sól z Odessy do Moskwy i Petersburga. Ci „kupcy” obwieszeni rewolwerami i bombami rządzili na kolei, rozganiali oddział CzK do walki ze spekulacją. Ale w Kamiance niespodziewanie natrafili na „milicję”, która zamiast uciekać przed podniesioną bombą, pociągnęli po nich salwami. Chłopców świerzbiły ręce, żeby rozprawić się z tymi, którzy chwalili się, że posadzili na piedestale Lenina i Trockiego. Sowiecka władza, która bała się tych spekulantów-marynarzy i była wysoce zadowolona, że dysponuje taką „milicją”. Odebrane spekulantom-marynarzom towary, rewolwery i granaty chłopcy szmuglowali do Chołodnego Jaru. Czornota powiedział nam, że koleją jadą znaczne oddziały wojskowe, które kierują się do walki z „petlurowskimi bandami” Omelanowycza-Pawlenka.

Pod koniec lutego dotarła wieść, która mówiła, że między Czerkasami i Smiłą pojawił się oddział, który przesuwa się w naszym kierunku. Wiadomości te potwierdził Hryb i ataman Sołońko, który przyjechał do Czuczupaki. Wywiadowcy powiedzieli, że większość tych czerwonych przyszła z Moskwy  i w żaden sposób nie orientują się w tutejszej okolicy. Szli pozbyć się „bandyckiego Kocura”. Kiedy zebraliśmy się wieczorem u Czuczupaki i omawialiśmy nasze położenie zjawił się lubeński ataman Ponomarenko. Który przywiózł ostatnie wieści. Po dzisiejszym noclegu, czerwoni w ilości 4 pułków piechoty, 2 pułków kawalerii i 2 dywizjonów artylerii idą na Czehryń i omijają nasze lasy. Postanowiliśmy zebrać następnego dnia w lesie 500 lepszych chłopców, żeby być gotowym na wszelki wypadek i nie zaczepiając czerwonych śledzić ich ruchy.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

28.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze we wtorek 28 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. Dzisiaj witamy was aforyzmem Cycerona: Rodzice, dzieci i krewni są nam drogie , ale wszelkie znaczenie słowa miłość mieści się w innym – ojczyźnie.

Imieniny obchodzą: Paraskewia, Neonila, Jefymij, Łukasz, Tarentij, Semen i Tadeusz. Skłądamy im życzenia, a także składamy życzenia jubilatom.

Zjazd Ukraińców w Polsce debatował o najważniejszym. Czy Ukrainie starczy sił, żeby nie zejść z europejskiej drogi? – pyta W. Cimoszewicz. Oficjalne wyniki wyborów na Ukrainie we czwartek, na przemian prowadzą Blok Petra Poroszenki i Front Narodowy Arsenija Jaceniuka. Eksperci największą niespodzianką nazywają zwycięstwo Frontu Narodowego. O tym wszystkim usłyszycie za chwilę.

7 zjazd okazał się innym od poprzednich, delegaci analizowali ważne dla Ukraińców sprawy. To ukraińska oświata w Polsce, współpraca między organizacjami społecznymi i współpraca z greckokatolickim i prawosławnym kościołem. Wybrany po raz 3 na przewodniczącego Piotr Tyma, uważa, że na kilka pytań udało się odpowiedzieć.

Jeśli można tak na szybko ocenić ten zjazd to myślę, że kilka ważnych rzeczy udało się zrobić. Przede wszystkim formuła dłuższej rozmowy dotyczącej kilku podstawowych pytań, czyli wewnętrznej sytuacji organizacji i priorytetów. Druga sprawa dotycząca oświaty, co prawda nie udało się w 100% przeanalizować tego problemu, choćby w części dotyczącej wprowadzenia języka polskiego w nauczaniu religii – o czym była mowa podczas soboru greckokatolickiego . Wiadomo, że temat oświaty wymaga większej aktywności związku zarówno na poziomie ogólnopolskim jak i tym dotyczących organów państwowych.

W naszym wieczornym programie z Petrem Tymą będzie rozmawiać Stefan Migus.

Znany polityk polskiej lewicy, w związku z wyborami na Ukrainie postawił w Polskim Radio pytanie – czy Ukraina wie co ją czeka? Jak wiadomo, w niedzielę zwyciężyły proeuropejskie polityczne siły, więc i trzeba czekać na reformy. Polityk stawia kolejne pytanie, czy Ukraińcom i władzy wystarczy determinacji by dokonać zmian?

[wypowiedź w języku polskim]

Były premier nie ma wątpliwości, że drogę Ukrainy do Europy nadal będzie blokować Rosja. Uważa jednak, że przyjdzie jej to trudniej bo strasznie ukraińskim faszyzmem nie jest już wiarygodne.

[wypowiedź w języku polskim]

Profesor Petro Żuk z Państwowej Akademii Nauk Ukrainy uważa, że największą niespodzianką wyborów jest wynik Narodowego Frontu Arsenija Jaceniuka i niski wynik Samopomocy Andrija Sadowego. Według politologa, na Ukrainie widać zmiany, któe przedstawiają aktualny stan społeczeństwa, a niska frekwencja jest wynikiem tego, że większość wyborców nie jest zadowolona z aktualnego systemu wyborczego. Ludzie nie chcą głosować, bo nie mają na kogo. Profesor zwrócił uwagę, że w nowym parlamencie będzie niewiele nowych twarzy.

Nową partią jest Samopomoc, to też radykalna partia, która pretenduje do tego, żeby być nową przedstawia takie same populistyczne podejście i metody jak inne partie w poprzednich wyborach i ci, którzy stoją za tą partią – finansiści nic nowego nie reprezentują. Jedyna samopomoc – i to jest minus, że osiągnęła tak niski wynik, mimo tego, że są alternatywą i prezentują nowe podejście.

Za sukces profesor Petro Żuk uważa, fakt, że do parlamentu nie dostali się komuniści, co stanowi historyczny moment dla Ukrainy. Jest przekonany, że w sferze ideologicznej zwyciężyła koncepcja proeuropejska. Politolog uważa, że ogromne znaczenie ma to, która grupa finansowa wspiera daną partię. Profesor określił dwie: przemysłowo-finansową powiązaną z Rosją i niezależną wiejsko- produkcyjną.

Grupy industrialne w nowym parlamencie nadal będą stanowić większość, czyli ci, którzy wykorzystują rosyjski gaz, postradzieckie grupy nadal będą większością ze stopień zależności od tych oligarchicznych grup.

Do przeprowadzenia reform na Ukrainie i realizacji zapisów umowy stowarzyszeniowej z UE najkorzystniejsza byłaby koalicja bloku Poroszenki, Samopomocy i niezależnych deputowanych. Według profesora Żuka Front Narodowy nie usprawiedliwił się.

W czasie rządów Narodowego Frontu doszło do wojny. Jeśli w sprawie Krymu doszłoby do sprzeciwu od razu, nie byłoby wojny na Donbasie. Winę za to ponoszą dwaj liderzy Frontu Narodowego. I to, że kraj nie był gotowy w pierwszych tygodniach wojny, mogła szybciej zorganizować się i mobilizować się, uważam, że odpowiedzialne są za to te dwie osoby.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Jeszcze dzisiaj wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

27.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze w poniedziałek 27 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Kamo Hrjadeszy”.

We Lwowie zakończyło się coroczne spotkanie wschodnich hierarchów Europy. Na Krymie UCHKC stanęła przed groźbą delegalizacji. Optymistyczne jest to, że na Ukrainie żywiej przechodzą rozmowy dotyczące połączenia różnych Cerkiew, tylko Patriarchat Moskwy tradycyjnie ma zastrzeżenia.

Liturgią Archijerejską w Soborze św. Jurija we Lwowie zakończyło się coroczne spotkanie wschodnich hierarchów Europy. Przypomnijmy, że spotkanie, które w tym roku poświęcone było wyjściu UCHKC z podziemia, rozpoczęło się 24 października. Jak informuje departament informacji UCHKC podczas kazania przewodniczący Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego powiedział: Dziś wznosimy do Boga modlitwę dziękczynną za 25 lat wolności  Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Przypomnijmy sobie listopad 1989 roku, który stał się zwrotnym momentem w historii Europy. Mur berliński padł, a Bóg rozpoczął zmianę historii Europy. I on zwraca się do naszego narodu i mówi – nie płacz, oto ja przychodzę jako wybawca. Przewodniczący podkreślił, że w ciągu 25 lat Bóg wskrzesił Cerkiew do nowego życia. Pytamy siebie dziś, czemu On nas wskrzesił i jakie zadanie nam daje, a Bóg odpowiada, że my powinniśmy być świadkami jego zmartwychwstania, nosicielami jego wiary, co jest podstawą ukraińskiego bycia. Bóg oczekuje od nas stania się chrześcijanami nowego czasu. Być jego świadkami i dzielić się jego wiarą. Bóg oddaje nas Matce Bożej pod opiekę, która czuwa nad nami. Niech obetrze łzy naszych matek, i chroni nasze dzieci. Podczas nabożeństwa wystawiono relikwie Jana Pawła II. Na końcu liturgii wszyscy biskupi odprawili Panachydę i modlitwę za sługę Bożego metropolitę Andrija Szeptyckiego.

W zagrabionym przez Rosję Krymie Ukraińska Cerkiew Greckokatolicka jest zagrożona delegalizacją. To, ze rosyjska władza chce ją zlikwidować wydaje się oczywiste, jeszcze zimą istniało zagrożenie jej delegalizacji za jej pomoc i popieranie uczestników majdanu walczących o swoją godność. O wątpliwościach dotyczących przyszłości  UCHKC na Krymie powiedział przewodniczący Cerkwi Swiatosław podczas konferencji prasowej. Informuje ZIK.

[niezrozumiałe] z Krymu bo to jest jedno z delikatnych pytań, które jako pierwsze pojawiło się publicznie. Dzisiaj, 25 lat po legalizacji Kościoła Greckokatolickiego, po raz pierwszy stoimy przed niebezpieczeństwem likwidacji części naszego kościoła, chodzi tutaj o tę na Krymie. Na czym polega niebezpieczeństwo? A no dotyczy ono nie tylko grekokatolików, ale także wszystkich innych kościołów i organizacji religijnych, które znajdują się na terytorium Krymu. Tzw. władza krymska wydała nowe prawo, zgodnie z którym wszelkie organizacje religijna, mają przejść proces przerejestrowania do końca roku. Wymagania są skomplikowane, ale jeśli nawet zostaną one spełnione to nie ma żadnej gwarancji, że to przerejestrowanie potwierdzi prawo do istnienia grekokatolików na Krymie. Istnieje realne niebezpieczeństwo, że grekokatolicy od 1 stycznia 2015 roku znajdą się poza prawem, a nasze budynki i cerkwie będą przejęte. Mamy teraz 5 parafii w Eupatorii, Symferopolu, Sewastopolu, Jałcie i Kirczu. Był taki czas, kiedy nasi księżą byli aresztowani i byli zmuszania do porzucenia – na jakiś czas – swoich parafii. Potem wrócili.

Na fali aktualnych zdarzeń na Ukrainie rozmowy dotyczące połączenia Cerkwi stały się żywszymi. Wiele z nich rozumie taką potrzebę i gotowe są dokonać takiego kroku, przynajmniej na Ziemi rówieńskiej. A Ukraińska Prawosławna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, jak zwykle ma zastrzeżenia. Oto materiał ZIK. [Zachodnia Korporacja Informacyjna].

Osądzić agresję Rosji i połączyć się w jedyną ukraińską prawosławną Cerkiew zaproponowano na Ziemi rówieńskiej. Z taką inicjatywą wystąpiła obwodowa administracja, a podpisanie religijnego memorandum zaproponowano kilku organizacjom religijnym – na czasie jest połączyć się, a które Cerkwie się na to zgodziły? O tym Anna Machno.

Kopie memorandum w  jedyną ukraińską prawosławną Cerkiew wysłano do Ukraińskiej Cerkwi Kijowskiego i Moskiewskiego Patriarchatu, Grekokatolickiej i Autokefalicznej.

Mówi Ołeksandr Sawczuk, zastępca przewodniczącego rówieńskiej obwodowej państwowej administracji.

…wszystkie cerkwie to popierają, to o czym mówię. Popierają Ukrainę jako jedyne państwo no i skoro popiera się taką, to trzeba też poprzeć jej państwowość. I wszystkie Cerkwie powinny osądzić działania Rosji jako agresora.

Memorandum już poparli grekokatolicy i mówią, że ten sojusz sprzyja spójności Ukrainy.

O ile każda ukraińska Cerkiew uważa siebie…

Biskup Jozefat ukraiński egzarcha  Ukraińskiej Greckokatolickiej Cerkwi.

Za spadkobierczynie chrztu Włodzimierza Wielkiego to wokół tego wszystkiego, my potrzebujemy połączyć własne siły.

Za tym połączeniem są i przedstawiciele Cerkwi Autokefalicznej.

Bo jeśli będzie jedna, połączona Cerkwie, będzie silniejsza Ukraina.

Metropolita Makary, kierownik rówieńskiej i wołyńskiej eparchii  Ukraińskiej Autokefalicznej Prawosławnej Cerkwi.

Wschód i zachód będzie razem.

Gotowi do połączenia i uznania Rosji za agresora są przedstawiciele Cerkwi Partiarchatu Kijowskiego.

Nasze nastawienie do memorandum jest pozytywne.

Wasyl Rudnicki sekretarz prasowy rówieńskiej eparchii Cerkwi Partiarchatu Kijowskiego.

Niejednokrotnie zwracaliśmy się do przedstawicieli patriarchatu Moskiewskiego w tym celu, żeby połączyć się w jedną Cerkiew na Ukrainie. Jesteśmy gotowi do tego, żeby usiąść do rozmów i żeby w końcu na Ukrainie była jedyna Cerkiew z centrum w Kijowie.

[niezrozumiałe]

Przez telefon mówi Witalij Herlinskij sekretarz rówieńskiego patriarchalnego Moskiewskiego Patriarchatu.

[niezrozumiałe] takie połączenie jest możliwe tylko na zasadach kanonu prawosławnego [niezrozumiałe]

Po tym, co stało się na wschodzie Ukrainy

Jeszcze raz Wasyl Rudnicki sekretarz prasowy rówieńskiej eparchii Cerkwi Partiarchatu Kijowskiego.

I jeśli będzie to w moich silach, będę jechać do biskupów prawosławnej Cerkwi Moskiewskiego Patriarchatu i będę przekonywać, żeby porzucili Moskwę.

To, że połączenie się w jedyną Cerkiew będzie trudno i potrzebne na to wiele czasu mówią także religioznawcy, ale w aktualnych warunkach jest to konieczne.

Tatiana Szumsut Dynowa-Lebediuk – religioznawca.

Połączenie Cerkwi w jedną to taki potężny czyn w formowaniu naszego narodu,

Mądrość naszych cerkiewnych duchownych pozwoli na rozpoczęcie tego procesu

Ołeksandr Sawczuk zastępca przewodniczącego państwowej obwodowej administracji.

Nie oznacza to, że wszystkie inne kościoły powinny wstrzymać swoją działalność, absolutnie. Oznacza to, że inne kościoły wspierają stworzenie na Ukrainie jedynej prawosławnej Cerkwi

Teraz mówi się, że najważniejsze jest to, by memorandum nie było tylko dokumentem i proponuje się stworzenie grupy roboczej z przedstawicieli kościołów, aby rozwiązywać wszystkie wynikające w procesie łączenia nieporozumienia. Z rówieńszczyzny [nazwiska prowadzących].

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 20:30.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

27.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w poniedziałek 27 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Przed mikrofonem Jarosława Chrunik. Dzisiaj chcemy powitać was słowami Liny Kostenko, ukraińskiej poetki, filozofa.  Słowami, które bardzo pasują do wczorajszych wyborów na Ukrainie: I straszne jest nie to,  że coś się zmieni, a w tym, że nic się nie zmieni. Mamy nadzieję, że na Ukrainie nie wszystko zostanie tak samo. A imieniny dzisiaj świętują: Paraskewia i Nazar. Wspominamy także Mykołę Peczerskiego. Najlepsze życzenia składamy dziś tym, którzy obchodzą imieniny i urodziny właśnie 27 października.

Ukraińcy w Polsce odbyli kolejny zjazd swojej organizacji. Międzynarodowi obserwatorzy OBWE zadowoleni z przeprowadzenia wyborów na Ukrainie. We Lwowie wręczono nagrodę im. ojca Omelana Kowcza. O tym będziemy mówić w naszym porannym programie.

7 ogólnopolskim zjeździe Ukraińców w Polsce odbył się w sobotę i niedzielę we Warszawie. W ciągu tych dwóch dni delegaci wybierali nowego przewodniczącego i nowe organy. Mówi jeden z uczestników Stefan Migus.

7 zjazd okazał się innym od poprzednich, oprócz tematów organizacyjnych mówiono o aktualnej bolesnej tematyce – o ukraińskiej oświacie w Polsce, która wymaga uwagi ze względu na przyszłość. To sprawy, które dotyczą naszej codzienności czyli kulturalnej i ogólnie organizacyjnej działalności Związku, w tym – przede wszystkim – aktywności młodych członków. Przy decydowaniu o tych sprawach najistotniejsza jest jedność Ukraińców – niezależnie od ich przynależności. Istotna jest dyskusja dotycząca współpracy ZUwP z kościołami i organizacjami społecznymi. O ile przedstawiciele kościołów greckokatolickiego i prawosławnego wzięli udział w dyskusji, to przedstawiciele innych ukraińskich organizacji, oprócz ZUwP już nie. Może to negatywnie rzutować na przyszłość. Co do współpracy z kościołami, to przez nieobecność działaczy cerkiewnych, też można obawiać się opóźnienia dialogu, a czas płynie. Już teraz pojawiają się głosy, żeby liturgię prowadzić w języku polskim, tak samo jak nauczanie religii wśród dzieci. Nie mniejszy niepokój wywołuje to, że całkiem duża grupa przedstawicieli rad parafialnych wzywa do obchodzenia świąt zgodnie z kalendarze gregoriańskim. Ludzie ci, może się wydawać, nie rozumieją, że odejście od tradycyjnego kalendarza będzie oznaczać odejście od podstawowych zasad wiary obrzędów wschodnich i [zwiększoną] asymilację. Nie po raz pierwszy delegaci zjazdu mówili, że kolejny za 4-5 lat może odbywać się już w języku polskim. To co prawda wyolbrzymienie, ale jeśli posłuchamy jakim językiem na koncertach, w cerkwiach, w domach rozmawiają dzisiejsi Ukraińcy, a szczególnie młodzież, to w przyszłości może nas czekać to, że na zjazdach tego typu będziemy rozmawiać innym językiem niż ojczysty. Przewodniczącym ZUwP po raz trzeci wybrano Piotra Tymę. Należy podkreślić, że aktywnością na zjeździe wyróżniała się prawe 20 osobowa delegacja z Warmii i Mazur – o czym będziemy mówić w kolejnych audycjach. Z Warszawy dla ukraińskiej audycji Radia Olsztyn Stefan Migus.

Odzankę Omelana Kowcza, którą co roku wręcza się corocznie za osobisty życiowy przykład ofiarności i humanizmu otrzymali: lider narodu krymsko-tatarskiego Mustafa Dżemilew, lekarz, ktróa ratowała rannych w czasie tragicznych zdarzeń Rewolucji Godności w Kijowie Marija Matwijiw. Arcybiskup metropolita Przemyśla, dawny przewodniczący Konferencji Biskupów Polski Józef Michalik, mecenas i fundator ukraińsko-żydowskiej inicjatywy z Kanady James Temertei i ksiądz ukraińskiej greckokatolickiej cerkwi Mychajło Szewczyszyn. 4 coroczne wręczenie odznaki męczennika Omelana Kowcza, odbywało się w tym roku w ramach świętowania 25 lecia wyjścia Greckokatolickiego Kościoła Ukraińskiego z podziemia. Nagrody wręczono w sobotę na uroczystej ceremonii we lwowskiej operze. Musimy pamiętać o cenie, którą nasi najlepsi ludzie płacą za naszą narodową i duchową wolność. – powiedział przewodniczący komitetu pamięci o męczenniku Omelanie Kowczu – Iwan Wasiunyk. Ta odznaka stanowi podziękowanie za ich czyny dla naszego ratunku. Nagroda ta jest przyznawana za wysokie osiągnięcia dotyczące dialogu ekumenicznego, dialogu kultur i narodów, międzynarodowego i międzyreligijnego porozumienia, działalności charytatywnej i socjalnej, za przykład ofiarności i humanizmu, za bohaterskie uczynki. Omelan Kowcz to męczennik Ukraińskiej Greckokatolickiej Cerkwi, ksiądz, który całe swoje życie poświęcił pomocy bliźnim. Będąc kapelanem w Ukraińskiej Armii Galicyjskiej zawsze był z żołnierzami na pierwszej linii, by wesprzeć ich moralnie i fizycznie. W parafiach, w których służył organizował życie parafialne i społeczne nawet w czasach Związku Radzieckiego. Był aktywny w życiu politycznym, przez co prześladowała go władza polska, rosyjska i niemiecka. Podczas uwięzienia napisał książkę „Czemu nasi uciekają od nas”. Podczas niemieckiej okupacji pomagał Żydom. Uratował dziesiątki osób, w tym znanego rabina Awrona Rokacha. Za swoje działania ksiądz został uwieziony i wysłany do obozu w Majdanku, gdzie umarł i został spalony w krematorium.

Międzynarodowi obserwatorzy OBWE zadowoleni z pokojowego przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych na Ukrainie. O tym dziennikarzy poinformowali w Kijowie przedstawiciele OBWE – informuje RBK Ukraina. A tak o przedterminowych wyborach informuje Polskie Radio.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

26.10.2014 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

Wybory do Rady Najwyższej, które odbywają się dzisiaj na Ukrainie odbywają się spokojnie. Jeśli dochodzi do naruszeń, to nie mają one wpływu na końcowy rezultat. Do godziny 13 czasu kijowskiego, głos oddał co 4 wyborca. Relacja Polskiego Radia.

[wypowiedź w języku polskim]

Nie tylko dziennikarze, ale i politycy patrzą dzisiaj na to co dzieje się za wschodnią granicą. – informuje Polskie Radio. Minister Kancelarii Prezydenta Tomasz Nałęcz twierdzi, że największa przegrana na wyborach czeka rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

[wypowiedź w języku polskim]

Udział w ukraińskich wyborach, poza miejscem zamieszkania, weźmie blisko 200 tys osób. Wśród nich jest wielu przesiedleńców z Obwodów donieckiego i ługańskiego, a także z Krymu. Władze zrobiły wszystko co możliwe, by także i te osoby mogły głosować. Natomiast ci, któzy pozostali na okupowanych terytoriach nie biorą udziału w głosowaniu. Nie udało się tam zorganizować pracy komisji wyborczych.

Akcję wsparcia ofiar wojny w Kostopolu zorganizowała zeszłej niedzieli miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek”. Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta. Mówi  przewodnicząca Warmińskiego Zakątka Małgorzata Ofierska:

[wypowiedź w języku polskim]

W dobromiejskim koncercie charytatywnym uczestniczyły zespoły: Świąteczna Kapela, która zaśpiewała piosenkę o Dobrym Mieście i Kostopolu i Suziriaczko z Olsztyna i dzieci z punktu nauczania języka ukraińskiego z Dobrego Miasta, usłyszycie ich później. Na koncercie obecny był Jewhen Denysiuk – przewodniczący rady miejskiej w Kostopolu.

Nie mogłem nie przyjechać na ten koncert, który odbywa się w Dobrym Mieście w celu wsparcia narodu ukraińskiego. Przede wszystkim jestem wdzięczny burmistrzowi Dobrego Miasta, który mnie zaprosił. Z radością przyjechałem. Jestem także wdzięczny pani Małgosi i panu Michajłowi i panu Stefanowi. Bez was i waszej dobrej woli ta akcja pewnie nigdy by się nie odbyła, a moim zdaniem nie chodzi o to jaką sumę uda się zebrać podczas tego charytatywnego koncertu, a o to że Polacy współczują Ukraińcom i chcą, żeby ta krwawa wojna na wschodzie zakończyła się szybko i żeby Ukraina stała się członkiem UE i była jej pełnoprawnym członkiem. I wtedy życie zwykłych ludzi na Ukrainie ulegnie zmianie. Chociaż na dzień dzisiejszy już widać zmiany w związku z nową władza. Już się wiele zmieniło, ale pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Przede wszystkim sam naród musi skierować się [w drugą stronę] i iść na spotkanie cywilizacji i wtedy jeśli sami silnie będziemy do tego dążyć i wykorzenimy to zło, które było od dziesięcioleci szybko staniemy się normalnymi europejczykami i jako tacy będziemy funkcjonować. Dziękuję wam.

Burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski mówi, że partnerom i sąsiadom trzeba zawsze pomagać.

[wypowiedź w języku polskim]

Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta – mówi burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski i zapewnia, że współpraca trwać będzie nadal.

[wypowiedź w języku polskim]

Usłyszeliście piosenkę o Dobrym Mieście i Kostopolu w wykonaniu Kapeli Świątecznej z Dobrego Miasta.

W studio Roman Bodnar. „Mechaniczna Pomarańcza” nie szuka prostych dróg. Wydawszy kilka dni temu swój potrójny album, grupa zaprezentowała piosenkę „Ostannij łyst”. Kompozycja nie wchodzi w nowy potrójny album, jak można byłoby pomyśleć. To całkiem nowa rzecz. Piosenka „Ostannij łyst” według słów wokalisty grupy jest swego rodzaju podziękowaniem przed tym, jak „Mechaniczna Pomarańcza” weźmie twórczy urlop od 1 grudnia. Grupa zajmie się nowym projektem w stylu country, a do tego chcą pozostawić swoim fanom coś do słuchania. I tym sposobem słuchamy ostatniego utworu grupy, do której słowa napisał przyjaciel zespołu, kolarz z Dniepropietrowska o pseudonimie „Wujko”. No to „Mechaniczna Pomarańcza” i „Ostannij łyst”.

Piosenką „Oborona” zespół Patriot.ua uczcił stworzenie w Dniepropietrowsku Funduszu Obrony. Piosenka szybko stała się popularna i jednocześnie została symbolem walki o niepodległość ukraińskiego narodu. W internecie jest dostępny także klip do tej piosenki. Słuchamy  Patriot.ua i „Oborona”.

Mieszkańcy Równego dali o sobie usłyszeć, mowa o zespole Brem Stoker, który działa od 1996 roku i rujnuje nie jedną punk i rockową scenę. Zespół wypuścił nową piosenkę. Chłopaki nie po raz pierwszy korzystają z pomocy dziecięcego chóru Wesełkowyj Doszczyk, a oto ich wspólne nagranie, które nazywa się „Nowa Ukraina”

W przeddzień ukraińskich wyborów grupa TIK zaprezentowała nową piosenkę „Od wyborów do wyborów”. Tak się składa, że ta piosenka jest dla nas bardzo aktualna, bo żyjemy właśnie od wyborów do wyborów. Normalnie chce się pewnej stabilności i pokoju w kraju. Kiedy idziesz na wybory, to przede wszystkim dokonaj wyboru we własnej głowie. Dokładnie zdecyduj gdzie idziesz i co chcesz w przyszłości dzięki temu osiągnąć. Mówi lider zespołu Wiktor Broniuk – inaczej do zmian nie dojdzie. Trzeba być odpowiedzialnym za swój wybór. W piosence są takie słowa „Majdan nie zaczyna się od twojego głosu, sprzedanego za bezcen” ot i na tym nasz kraj stoi. I słuchamy TIK i piosenka „Od wyborów do wyborów”

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Roman Bodnar, Bogdan Sentkowski i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50 na falach 99.6 MHz.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

25.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w przedobiedniej porze w sobotę 25 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Witamy słowami, które powiedział Demokryt, starożytny grecki filozof, twórca atomistycznej hipotezy, a brzmią te słowa jakby specjalnie dla dzisiejszych obrońców ojczyzny: Za wolnego uważam tego, który niczego się nie spodziewa i niczego nie boi się.

Imieniny obchodzą dzisiaj: Kuzma i Marcin. Składamy im najlepsze życzenia tak samo jak tym, którzy urodzili się 25 października.

Zjazd Ukraińców w Polsce rozpoczyna się dziś we Warszawie. Ukraińskie smaki będzie można poznać dzisiaj w Stręgielku. Na Podkarpaciu odrestaurowana zostanie XVIII wieczna drewniana świątynia. Parlament UE kontynuuje handlowe preferencje dla Ukrainy. O tym wszystkim usłyszycie w dzisiejszym przeglądzie zdarzeń.

Stowarzyszenie kobiet warmińskich „Dziewczyny znad Sapiny” organizuje 5 festiwal smaków. Tematyczne kulturowe wieczory. W obszarze zainteresowania mazurskich kobiet jest kuchnia tradycyjna, wystawy, prezentacja twórczości ludowej, niespodzianki i goście specjalni czyli wspólny stół, który łączy ludzi różnych kultur. Dzisiaj u Stręgielku w agroturystycznym gospodarstwie państwa Drożdż o 18 rozpocznie się wieczór ukraiński. Dla wszystkich zainteresowanych wstęp wolny. 8 listopada mazurskie kobiety organizują wieczór mazurski, a 22 listopada wileński.

Blisko 10 delegatów z Warmii i Mazur bierze udział w 7 ogólnopolskim zjeździe Ukraińców w Polsce, który rozpoczął się w Warszawie przed godziną. Jeden z najmłodszych przedstawicieli Ukraińców z krainy tysiąca jezior, student Mychajło Kajda z Olsztyna chce na forum zwrócić uwagę na bardzo ważne aspekty. Wśród których są atrybuty organizacyjna.

Pierwsza sprawa dotyczy ogólnopolskich legitymacji. Osoba, która dysponuje takim dokumentem czuje się pełnoprawnym członkiem związku. Druga sprawa dotyczy aktywności młodych ludzi. Wszyscy wiedzą o tym, że jest problem i trzeba zdecydować co z tym zrobić. Młodzi ludzie często nie chcą się niczym zajmować, jest im to obojętne, ale trzeba ich zachęcać, bo bez młodych ludzi może nas nie być.

Ukraińskie środowisko niepokoi coraz słabsza znajomość mowy ojców u młodego pokolenia. Fakt ten potwierdza i najmłodszy delegat z Olsztyna Mychajło Kajda.

To jest także wielki problem. Ja wiem, że wśród studentów i w szkole średniej rozmawia się w języku polskim bo tak jest wygodniej. Problem dotyczy nas tutaj, ale także w Kanadzie i USA. Jeśli trzeba mówić po ukraińsku, to mówią, ale jeśli nie to nie chcą. Podobnie jest w Polsce, chociaż może nie aż tak widoczna. Myślę, że z czasem to może postępować i dlatego o język ojczysty trzeba dbać i zaczynać od najmłodszych.

Zjazd Ukraińców w Polsce zakończy się jutro.

Na Podkarpaciu odrestaurowana zostanie XVIII wieczna drewniana świątynia. Dawna greckokatolicka cerkiew św. Paraskewii w Nowym Brusnie została zbudowana w roku 1676 albo w roku 1713. Po deportacji Ukraińców w 1947 roku, świątynia stała się własnością państwa i od tego momentu pozostaje zamknięta i popada w ruinę. Restaurację cerkwi przeprowadzi Muzeum Kresów z Lubaczewa, które w zeszłym roku przejęło świątynie. Nieopodal Nowego Brusna znajduje się, odrestaurowana przez to muzeum, cerkiew w Radrużu z XVI wieku. W czerwcu 2013 roku, budynek został wpisany na listę UNESCO. A Lwowska Państwowa Obwodowa Telewizyjno-Radiowa Kompania na festiwal „Kalinowe Mosty” w zeszłym roku przysłała materiał o Starym Brusnie.

W maleńkiej wsi Stare Brusno, dzisiaj na terenie Polski, od dawna żyli mistrzowie-kamieniarze. Ich wyroby wykonane z miejscowego kamienia znane były w całym kraju. Potrzebne ludziom żarna i kamienie do młynów, schody, a z czasem i bardziej skomplikowane wyroby – od prostych dziękczynnych krzyży do artystycznych kompozycji. Cóż to były za piękne rzeczy wykonane przez lokalnych rzemieślników. Ich umiejętności przydały się ludziom i w smutny czas. Na przełomie XVIII i XIX wieku, kamienne nagrobki, krzyże, figury matki Boskiej i aniołów lokalnych mistrzów ozdabiały miejscowe cmentarze. Najbardziej znanym wyrobem była tzw brusneńska figura przedstawiająca rozpiętego Chrystusa, Matkę Boską i Marię Magdalenę, które stoją obok Chrystusa. Mówi Ołena Stasiuk. Docent Państwowej Politechniki Lwowskiej: Bardzo stara tradycja, jeszcze od XIV wieku, kiedy to wieś była wsią królewską, która płaciła daninę królowi w postaci wyrobów z kamienia, żaren itd. Takim centrum rzemieślniczym było Stare Brusno, a rzemiosło przekazywane było z ojca na syna itd. Co więcej, oni wykonywali rzeźby dla wszystkich, nie tylko dla siebie. Wszystko co jest dookoła i na katolickich cmentarzach, żydowskich itd., to wszystko wykonane jest jednymi rękoma. Dokumenty mówią, że rzeźby były przedmiotem handlu od Lwowa do Krakowa.

Parlament Europejski podtrzymał wniosek o przedłużenie preferencji handlowych dla Ukrainy. Do końca 2015 roku UE nie będzie nakładać cła na ukraińskie towary. Ze Strasburga Andrzej Geber.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 20:30.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

24.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór radiosłuchacze w piątek 24 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn pod redakcją Stefana Migusa wita prowadząca Jarosław Chrunik. Dla was nadajemy program z cyklu „Od A do Я” a w nim szczególnie o dalszych planach współpracy Kostopola z Dobrym Miastem i o tym co dzieje się w bartoszyckiej Alma Mater. Ale najpierw trochę wiadomości.

7 ogólnopolski zjazd Ukraińców w Polsce rozpoczyna się jutro we Warszawie. Podczas tego forum, które potrwa dwa dni, delegaci wybiorą nowego przewodniczącego ZUwP i nowe organy: Zarząd, Radę główną, komisję rewizyjną i sąd koleżeński. Województwo Warmińsko-Mazurskie reprezentuje prawie 20 delegatów. Poprzedni zjazd odbył się 5 lat temu. Aktualnie ZUwP liczy blisko 5 tys. członków, z czego około 3 tys żyje na Warmii i Mazurach.

Prezydent Polski powiedział o pomocy Ukrainie w ciągu ostatnich lat. Podaje ukraińska redakcja Polskiego Radia. Informacja, że Polska pozostawiła Ukrainę na łasce Rosji to niedorzeczność.  – powiedział Bronisław Komorowski, który skomentował w ten sposób twierdzenie polskich opozycjonistów, że Polska pozostawiła Ukrainę. Według niego wsparcie Ukrainy nigdy nie było większe niż w ostatnich latach, szczególnie kiedy szefem MSZ była Radosław Sikorski. Według prezydenta jeszcze nigdy nie było tak intensywnych prac we wsparciu Ukrainy w jej dążeniu do zbliżenia z zachodem. Bronisław Komorowski zauważył, że Ukraina to ogromne państwo z narodem, którego nikt nie weźmie na barki. Można pomagać, ale nie można wykonać pracy za Ukrainę. Ci, którzy obwiniają, według słów prezydenta,  prowadzą międzypartyjną bitwę. Z punktu widzenia państwa, konsekwentna polityka dotycząca Ukrainy i wzmocnienia wschodniej  granicy NATO przyniesie rezultaty, których nie było wcześniej. Warto, wszystkim krytykującym polską politykę wschodnią zadać pytanie jakie mają sukcesy? Podkreślił prezydent.

W najbliższą niedzielę Ukraińcy będą głosować w wyborach do Rady Najwyższej. Przedterminowe wybory nad Dnieprem odbywają się w trudnym okresie. Na wschodzie trwa wojna z rosyjskim agresorem, a każda rodzina ma na froncie kogoś bliskiego. Wielu z nich nie wraca żywych. Wasyl Nahirnyj ze Lwowa stracił w Donbasie jedynego syna, a jego szczątków dotąd nie odnaleziono. Od nowych przedstawicieli władzy pan Wasyl oczekuje jednego, żeby śmierć jego syna nie była daremna. Lwowianka Ołena Panasewycz straciła na wojnie męża. Separatyści z zaskoczenia ostrzelali jego oddział – nikt nie przeżył.

Pójdę na wybory i uważam, że każdy obywatel powinien być aktywny i tak czy inaczej ją pokazywać. Zresztą to jest to, za co biją się nasi mężowie.

Lwowianie czują się odpowiedzialni za wyniki wyborów, ale kolorowe reklamy wyborcze wywołują w nich złość.

[niezrozumiałe]Nie ma na kogo głosować  […] oni są jak kukły. Oni zajmują się telewizją […]

[wypowiedź w języku rosyjskim]

[…] możliwe, że w związku z wyborami wojna na wschodzie zakończy się szybciej, z naszym najeźdźcom, jak nazywamy naszego „starszego brata”, który okazał się największym wrogiem. […] Może w końcu to położy kres tej wojnie i przestanie ginąć kwiat narodu.

Zgodnie z listami Centralnej Komisji Wyborczej w wyborach do Rady Najwyższej bierze udział 29 sił politycznych. Liderem jest blok Petra Poroszenki.

Niedawną akcją wsparcia skrzywdzonych przez wojnę mieszkańców Kostopola Dobre Miasto pokazało, że ukraiński partner może na nie liczyć.  Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta – mówi burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski i zapewnia, że współpraca trwać będzie nadal.

[wypowiedź w języku polskim]

Teraz pomagacie, w związku z rosyjską agresją na wschodzie Ukrainy. Odnoszę wrażenie, że to stanowi priorytet.

[wypowiedź w języku polskim]

Usłyszeliście piosenkę o Dobrym Mieście i Kostopolu w wykonaniu Kapeli Świątecznej z Dobrego Miasta.

Dzień dobry szanowni słuchacze.

W dzisiejszym programie są z wami: Natalia Pawłowska, Kacper Walczak, Andrij Osypowycz i Marika Tchir.

11 października był szczególnym dniem dla pierwszoklasistów w ukraińskiej szkole w Bartoszycach. Wszyscy uczniowie zebrali się w sali gimnastycznej, żeby uroczyście przyjąć najmłodszych uczniów do szkolnej rodziny. Tego dnia pierwszoklasiści złożyli przysięgę, w której zobowiązali się dobrze się uczyć i kochać swoją szkołę. Po przysiedzę, Lubomira Tchir dyrektor szkoły, przy pomocy szkolnego ołówka przyjęła dzieci w szeregi uczniów pierwszej klasy. Każdy pierwszoklasista otrzymał legitymację szkolną i zostawił wpis w kronice szkoły. Był to najszczęśliwszy dzień dla naszych najmłodszych uczniów, a zakończył się wręczeniem prezentów, wspólnymi fotografiami i słodkim poczęstunkiem. Panią dyrektor szkoły poprosiliśmy o krótki komentarz.

Święto pierwszoklasistów w naszej szkole stanowi bardzo ważną uroczystość dla całej szkoły, a nie tylko  pierwszoklasistów ale cała szkoła świętuje. Przyjmujemy w szeregi uczniów tych najmniejszych. To bardzo szczęśliwe święto dla wszystkich. Widzę, jak  pierwszoklasiści przeżywają ten dzień; zawsze są pięknie ubrani, wszyscy mają na sobie wyszywanki, a na uroczystość przychodzą rodzice, a nawet babcie i dziadkowie bo chcą przeżyć ten dzień razem z naszymi uczniami. Cieszymy się z tego, W tym roku przyjęliśmy 13  pierwszoklasistów i mam nadzieję, że każdego roku będziemy mieli taki nabór, jak w tym.

A jak wspominają to święto pierwszoklasiści? Posłuchajmy.

Najbardziej podobała mi się przysięga. Zobowiązaliśmy się szanować rodziców i nauczycieli. Podobały mi się także prezenty, które dostaliśmy od starszych klas. Na koniec zjedliśmy dużo słodyczy, które bardzo lubię.

W dniach 13-17 października odbył się projekt pt „Poznajemy prawa mniejszości narodowych w Polsce i na Ukrainie”. Projekt odbył się w Dębówku niedaleko Bartoszyc. W projekcie uczestniczyła młodzież z Ukrainy i Polski. Z naszej szkoły 5 uczniów miało okazję uczestniczyć w tych zajęciach. Odbyło się wiele ciekawych zdarzeń. We środę odbyliśmy wycieczkę do Olsztyna, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć [Urząd Marszałkowski] i piękną starówkę. Dziękujemy Fundacji Aktywnych Inicjatyw z Warszawy i Fundacji Rezonans ze Lwowa, że mogliśmy spędzić ten cudowny czas. Oto wspomnienia uczestników projektu.

Nazywam się Nazar mam  lat i pochodzę z Czerwonohradu w Obwodzie lwowskim na Ukrainie. Podoba mi się na tym projekcie, bo dowiedziałem się wiele nie tylko o tym jak korzystać z różnych nanotechnologii, nie tylko jak przeprowadzać wywiady i robić reportaże, ale dowiedziałem się wiele o operacji Wisła i o tym jak po jej przeprowadzeniu żyli ludzie. Jak żyli w Polsce i jakie było nastawienie do nich […]

[wypowiedź w języku polskim]

Mi najbardziej podoba się, że mogę praktykować dziennikarstwo, przeprowadzać wywiady, reportaże, poznać nowych ludzi z innych miast.

Tradycyjnie żegnamy się piosenką. Do usłyszenia.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro słuchajcie nas o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

24.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w piątek 24 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa, aforyzmem Pawła Tyczyny: Zapomnisz o ojczyźnie, uschną twoje korzenie, wita Jarosława Chrunik. Dzisiaj imieniny: Filipa, Feofana, Zinaidy, Arety, Antonia i Marcina. Składamy życzenia im i jubilatom.

Dobre Miasto współpracuje z Kostopolem już 8 lat. Rosja podzieliła Ukrainę – twierdzi Radosław Sikorski. Ponad 1/3 ukraińskich wyborców nie wie na kogo będzie głosować w najbliższą niedzielę. W Donbasie nie można normalnie żyć. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przegladzie wydarzeń.

Niedawną akcją wsparcia skrzywdzonych przez wojnę mieszkańców Kostopola Dobre Miasto pokazało, że ukraiński partner może na nie liczyć.  Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta – mówi burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski i zapewnia, że współpraca trwać będzie nadal.

[wypowiedź w języku polskim]

Rosja podzieliła Ukrainę – pod takim tytułem Gazeta Wyborcza publikuje wywiad z marszałkiem sejmu Radosławem Sikorskim. Tematem jest rozmowa Tuska z Putinem , która miała odbyć się w 2008 roku, a jej treść miała być opublikowana w amerykańskim portalu Politico. Jak mówi Sikorski, w czasie tego spotkania, z ust Putina miały paść słowa, które można było zrozumieć jako aluzję historyczną, albo ponury żart. Zresztą, Putin używa takiego języka w rozmowach z  europejskimi politykami, np. Barosso powiedział, że może zdobyć [Putin] Kijów w ciągu 2 tygodni. Rosyjscy politycy używają twardego języka siły, mówi były minister spraw zagranicznych.  Niedawno przewodniczący rosyjskiej dyplomacji powiedział otwarcie, że jeśli Mołdawia zdecyduje przyłączyć się do NATO albo przyłączy się do Rumunii, to Naddniestrze może zdecydować o swojej przyszłości. Wszyscy wiemy co to znaczy mówi Radosław Sikorski. Według niego Rosja doprowadziła do podziału Ukrainy. Dzieliliśmy się swoimi podejrzeniami z wieloma zachodnimi politykami, ale do momentu anektowania Krymu nikt nie brał tego na poważanie – mówi marszałek sejmu.

Ostatnie, przedwyborcze ankietowanie na Ukrainie pokazuje, ze aż 1/3 wyborców nie wie na kogo będzie głosować. Fundacja Demokratycznych Inicjatyw i kijowski międzynarodowy Instytut Socjologii zaprezentowali ostatnie wyniki badań, które pokazują, ze liderem jest blok Petra Poroszenki, na który głos chce oddać co 5 wyborca. Radykalna partia Ołeha Laszka może otrzymać do 10% głosów. Do parlamentu wejdzie także Front Narodowy premiera Arsenija Jaceniuka i Samopomoc lwowskiego mera Andrija Sadowego. W nowym parlamencie może nie być polityków popierających Janukowycza i Tymoszenko. Socjolog Iryna Bekeszkina z  Fundacji Demokratycznych Inicjatyw, podkreśla, że 32% spośród tych, którzy pójdą na wybory nie wie na kogo głosować.

W żadnych wyborach wcześniej nie mieliśmy do czynienia z takim niezdecydowaniem. W tych wyborach pojawiają się nowe siły polityczne, które są do siebie podobne, a rozróżnienie ich jest wyjątkowo ciężkie. Dlatego [wyborca] ma kilka wariantów.

Ponad 1/3 mieszkańców Donbasu negatywnie ocenia jakość życia i granice wytrzymałości. Informuje Polskie Radio. Najgorsze warunki panują w miastach, w których terroryści prowadzą bandyckie działania. Najbardziej daje się we znaki brak leków nasercowych, na ciśnienie i uspokajających – stwierdza Natalia Charczenko z międzynarodowego Instytutu Socjologii w Kijowie.

Są duże problemu jest deficyt, z tej przyczyny, że w niewielkich miastach nie działają apteki lub otwarte są w ograniczonych godzinach. Ceny wzrosły w związku z deficytem i popytem.

Brakuje także lekarzy i pielęgniarek, które wyjechały z terenu działań wojennych. Oprócz tego nie wystarcza podstawowych produktów żywnościowych: mąkli, mleka, konserw rybnych i mięsnych, żywności dla dzieci, a nawet wody pitnej. Dodaje Natalia Charczenko.

Praktycznie co 7 gospodarstwo domowe informuje, że wody nie ma lub są przerwy w jej dostarczaniu i to determinuje pewne warunki bytowe […] ludziom brakuje środków czystości, mydła i filtrów do wody.

Grekokatolicy na Krymie mogą zostać bez cerkwi. Powiedział we Lwowie przewodniczący UCHKC Swiatosław Szewczuk – informuje zn.ua. Według słó Swiatosława, od 1 stycznia 2015 roku UCHKC na półwyspie może być poza prawem, a wszystkie cerkiewne pomieszczenia i świątynie będą skonfiskowane, dotyczy to wszystkich cerkwi i religijnych organizacji na Krymie. Tzw. krymskie władze wydały nowe prawo, zgodnie z którym wszystkie religijne organizacje do końca roku powinny przejść proces przerejestrowania. Wymagania są złożone, ale nawet jeśli wszystkie spełnimy to nie ma żadnej gwarancji, że faktycznie przerejestrowanie potwierdzi prawo do  istnienia grekokatolików na Krymie. Powiedział przewodniczący UCHKC. Aktualnie na Krymie jest 5 parafii UCHKC w Jałcie, Eupatorii, Symferopolu, Sewastopolu i Karaczi. We wszystkich cerkwiach odbywają się nabożeństwa.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

23.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy radiosłuchacze we czwartek 23 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”.

W Węgorzewie odbyło się modlitewne spotkanie nauczycieli. Gazeta Rzeczpospolita uważa, że z Kijowa powiało chłodem. Ilość rosyjskich wojskowych na granicy nie zmniejszyła się. Burza dotycząca słów Putina o przekazaniu Polsce Lwowa nie cichnie. O tym wszystkim usłyszycie w dzisiejszym programie i zapraszamy na Wesoły Jarmark.

W węgorzewskim klasztorze odbyła się kolejne modlitewne spotkanie dla nauczycieli – informuje strona bazylianie.pl. Obecni podziękowali Bogu za otrzymane dary, wytrwałość w służeniu i prosili za pośrednictwem Matki Boskiej mądrości dla wszystkich, którzy uczą w szkole dzieci i młodzież.  Celem spotkań jest pokazanie wagi pracy nauczyciela. Kościół z wielkim szacunkiem odnosi się do nauczycieli, którzy w duchu katolickim wychowują młodzież. To w nich pokładają nadzieję, że zasieją w sercach swoich uczniów miłość do prawdy, mądrości i wzajemnego szacunku. Nauczyciele to ci, którzy od małego uczą moralności, etyki, powagi. Uczą czytać, pisać, liczyć. Wielkie dzięki należą się naszym pierwszym nauczycielom, którzy prócz swoich przedmiotów uczyli jak być człowiekiem. Uczymy się i będziemy uczyć się do końca życia. Nauczyciel to nie tylko profesja, to także życie. Nauczyciel to przyszłość, bez nich jesteśmy nikim. – czytamy na stronie bazylianie.

Powiało z Kijowa – pisze gazeta Rzeczpospolita. Gazeta pisze, że w nowym polskim rządzie rośnie obawa, że Polska przegra walkę o Ukrainę. Polscy dyplomaci proponują swoje konsultacje w sprawie kryzysu ukraińskiego, ale ich pomocy nie chce ani Ukraina, ani zachód, ani Moskwa. Kilka lat temu Ukraina praktycznie zawsze kontaktowała się z UE za pośrednictwem Polski. Teraz polskich przedstawicieli nie zapraszają nawet na wielostronne rozmowy w sprawie Donbasu. Według informacji z anonimowych źródeł dyplomatycznych wiosną tego roku warszawa była zmuszona odżegnać się od ambitnej ukraińskiej polityki bo szła gra o posadę przewodniczącego dla Donalda Tuska. W sierpniu Tusk posadę otrzymał, ale polska zagraniczna polityka dotąd nie może wyjść z impasu.

Nowy szef MSZ Grzegorz Schetyna podkreśla, że bez Warszawy rozmowy między Europą i Rosją nie będą sukcesywne. Ale te deklaracje nijak nie wpływają na rzeczywistość. Jak dotąd główna tragedia Warszawy polega na tym, że Ukraińcy jej nie potrzebują a zachód nie rozumie – stwierdza Rzeczpospolita.

Ilość rosyjskich wojskowych na granicy z Ukrainą stanowi zagrożenie dla stabilizacji sytuacji na wschodzie, mimo zapewnień strony rosyjskiej o wycofaniu wojsk do miejsca stałego stacjonowania. Powiedział o tym rzecznik pentagonu generał John Kirby – informuje UkrInform. Widzieliśmy cofnięcie się niektórych wojsk od granicy z Ukrainą, ale mimo tego zostało ich tam jeszcze wiele. Tak jak wcześniej, obecność wojsk rosyjskich zagraża stabilności na Ukrainie. – powiedział przedstawiciel obrony USA. Oprócz tego John Kirby mówił o skupieniu rosyjskich wojsk na Krymie, wobec tego nic nie zmieniło się w tym przypadku i Rosja nadal chce destabilizować sytuację wewnątrz Ukrainy. Putin zobowiązał się przed ministerstwem obrony do wycofania do miejsc stałej dyslokacji wojska, które odbywały ćwiczenia w Obwodzie rostowskim niedaleko granicy z Ukrainą. Wobec tego, albo słowo Putina nic nie znaczy, albo on nic nie znaczy w rosyjskiej polityce i decyzje podejmuje ktoś zupełnie inny.

Wokół wywiadu amerykańskiego tygodnika z Radosławem Sikorskim rozpętała się burza. Chodziło o to, że w 2008 roku w Moskwie W.Putin przekonywał D.Tuska by Polska wzięła udział w rozbiorze Ukrainy. Polska otrzymałaby Lwów – informuje ukraińska redakcja PR. Były minister spraw zagranicznych, aktualny marszałek sejmu Radosław Sikorski powiedział, że jego słowa zostały zmanipulowane. Dodał, że amerykański wywiad nie był autoryzowany. Amerykański dziennikarz – autor wywiadu, broni swojego artykułu na Twitterze. Sikorski powiedział, to co powiedział, a pojęcie autoryzacji w Ameryce nie istnieje. Szokuje nie to co powiedział Tusk i Sikorski, ale to co powiedział Putin – mówi publicysta. Wspomnianą burzą zajęła się ukraińska redakcja Polskiego Radia. Oto i jej materiał.

W Polsce rozpętała się burza w związku z wywiadem z Radosławem Sikorskim – aktualnym marszałkiem sejmu i byłym ministrem.  Chodziło o to, że w 2008 roku w Moskwie W.Putin przekonywał D.Tuska by Polska wzięła udział w rozbiorze Ukrainy. O tym Natalia Beń.

W poniedziałek Radosław Sikorski powiedział, że jego słowa zostały zmanipulowane. Jak dodał, amerykański wywiad nie był autoryzowany. Amerykański dziennikarz – autor wywiadu, broni swojego artykułu na Twitterze. Sikorski powiedział, to co powiedział, a pojęcie autoryzacji w Ameryce nie istnieje. Szokuje nie to co powiedział Tusk i Sikorski, ale to co powiedział Putin – mówi publicysta. Na spotkaniu w sejmie we wtorek Sikorski zaznaczył, że nie brał udziału w rozmowie Tuska i Putina. Słyszał tylko relacje z tego spotkania. Polityk nie odpowiedział na pytania, a wyjaśnienia pojawiły się w kolejnym wywiadzie udzielonym jednemu z internetowych portali. Za takie zachowanie marszałka sejmu przeprosiła Ewa Kopacz. Tymczasem na portalu Wyborcza.pl Sikorski zaznaczył, że słowo „propozycja” w kontekście podziału Ukrainy manipulacją. W rozmowie Putina z Tuskiem zabrzmiały słowa, które można zrozumieć jako historyczną aluzję, albo ponury żart. – wyjaśnił polityk. Prezydent Rosji powiedział, że Ukraina to sztuczny twój, a Lwów to polskie miasto i warto wspólnie się tym zająć. Słowa Putina o możliwości podziału Ukrainy ostro skomentowała premier. Fakt takiej propozycji to skandal – powiedziała Ewa Kopacz.

Ani poprzedni premierzy, ani aktualny premier, ani kolejny nie będzie brać udziału w takich haniebnych zdarzeniach jak rozbiór innego państwa. Z naszej historii wiemy ile przez coś takiego wycierpieliśmy.

Premier powiedziała o swoim zdziwieniu w związku z Sikorskim.

Jeśli tę informację nosił od 2008 roku, no to po sześciu latach nagle to wychodzi, no to mnie to zaskoczyło i pewnie nie tylko mnie to zaskoczyło

Jeśli Sikorski wcześniej upubliczniłby propozycje Putina, żeby Polska wzięła udział w podziale Ukrainy, dzisiaj sytuacja za wschodnią granicą wyglądałaby inaczej. Ocenił wicemarszałek sejmu Jerzy Wenderlich z SLD

Ja przypuszczam, że gdyby poinformował o tym wcześniej istnieje prawdopodobieństwo, że rozpocząłby się krzyk i awantura, poniosłyby się głosy protestu. To mogłoby ostudzić zapał Putina i dzisiaj nie bylibyśmy w takiej niebezpiecznej sytuacji. Minęło 6 lat, Putin nabrał sił i doszło do aktualnego konfliktu. Wielu rzeczy można by uniknąć, gdyby nie milczenie Donalda Tuska i przewodniczącego dyplomacji Radosława Sikorskiego.

Wenderlich zastanawia się, czemu Sikorski postanowił upublicznić informacje o rozmowie Tuska z Putinem dopiero teraz, po upływie 6 lat.

Marszałek Radosław Sikorski rozpoczyna jakąś wewnętrzną grę chce zwrócić uwagę, że Donald Tusk nie zareagował na tę barbarzyńską propozycję Putina. Chce też pokazać, ze następcy Donalda Tuska, którzy dotąd byli jego bliskimi współpracownikami mogą zachowywać się podobnie. O motywy jednak trzeba pytać Radosława Sikorskiego.

Poseł największej opozycyjnej partii PiS Piotr Naimski powiedział, że aktualny wywiad Sikorskiego ma przede wszystkim podtrzymać zainteresowanie nim samym.

I to jest pierwsza rzecz, która mi się nasuwa, marszałek ubolewa, że nie jest już szefem MZStu i chciałby żeby dalej trwały dyskusje o nim, nawet za granicami.

Piotr Naimski podkreślił, ze na szczęście pozycja Polski w stosunku do Ukrainy po 2008 roku nie zmieniła się. Za to diametralnie inna stała się polska polityka w odniesieniu do Rosji. Politolog z UW Olgierd Annusewicz, powiedział, że mamy do czynienia z burzą w szklance wody. Ekspert nie dziwi się, że polska strona dotąd milczała, wszak nie było dowodów na faktyczne zamiary prezydenta Rosji.

Minęło 6 lat i Radosław Sikorski trochę z pozycji ex ministra, trochę dzieląc się refleksją dopełnił odpowiedź na pytanie dziennikarza, że podobna sytuacja miała miejsce w 2008 roku. Być może Sikorski nie przewidział skutków swoich słów.

Pozycja Skorskiego w Europie i na Świecie może ulec pogorszeniu uważa publicysta Andrzej Talaga i zwraca uwagę, że Politico jest poważną gazetą, a nie jakimś tabloidem. Natomiast Sikorski powinien uważać na słowa.

Marszałek Sejmu mówiący o tym, że była propozycja podziału Ukrainy miedzy Rosję a Polskę złożona przez prezydenta Putina, nawet jeśli słowo propozycja jest zbyt daleko idące, jest zbyt mocne i już jest skandalem politycznym.

Rosja podchodzi do Ukrainy jak do państwa buforowego, którym prosto jest manipulować, a propozycja podziału Ukrainy oznacza instrumentalne podejście do niej. Powiedział Tomasz Olejarz wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu.

Przy wielu okazjach Putin mówił o Ukrainie z wyższością i wyrażał się o tym państwie jak o sezonowym zjawisku. Dawał je za przykład klasycznego buforowego państwa, podatnego na wpływy z zewnątrz.

Polski politolog nie wyklucza, że propozycja podziału Ukrainy mogła być elementem gry dyplomatycznej Putina.

W kuluarach dyplomatycznych stosuje się metody z pogranicza gry politycznej, które mają na celu wypróbowanie współrozmówcę. To co nam wydaje się irracjonalne, w rozmowach dyplomatycznych może być racjonalne. 

Rzecznik Kremla Pieskow nazwał amerykańską publikację bełkotem, a partia PiS oczekuje dymisji marszałka Radosława Sikorskiego, podobnego zdania jest SLD. Sprawa wywiadu Sikorskiego ma być omawiana na posiedzeniu RBN

Wesoły Jarmark.

Słowo Hrycka Drapaka o teściowej.

Dwaj szwagrowie w dzień wypłaty poszli na piwo. I pieniądze do kopiejki przepili szczęśliwie. Pierwszy na to: jutro imieniny teściowej i mieliśmy jej kupić złote kolczyki. Drugi na to, nie martw się, miej jedno na uwadze, że te kolczyki podarujemy jej za rok. Ale żeby jutro w takie święto nasz nie gryzło sumienie to uroczyście przekłujemy uszy.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

23.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w we czwartek 23 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa, słowami Byrona: Ten kto nie kocha swojej ojczyzny, niczego kochać nie może, wita Jarosława Chrunik.

Imieniny obchodzą dzisiaj: Jewlampij, Jakub, Seweryn, Teodor. Składamy życzenia także jubilatom.

Burza wokół słów Radosława Sikorskiego dotyczących Lwowa nie cichnie. Prasa analizuje tę sensacje na wszelkie sposoby. Na Ukrainie wszyscy pomagają żołnierzom. Nie wszyscy w Doniecku wierzą, że wybory cokolwiek zmienią. O tym usłyszycie w naszym porannym przeglądzie wydarzeń.

Wokół wywiadu amerykańskiego tygodnika z Radosławem Sikorskim rozpętała się burza. Chodziło o to, że w 2008 roku w Moskwie W.Putin przekonywał D.Tuska by Polska wzięła udział w rozbiorze Ukrainy. Polska otrzymałaby Lwów – informuje ukraińska redakcja PR. Były minister spraw zagranicznych, aktualny marszałek sejmu Radosław Sikorski powiedział, że jego słowa zostały zmanipulowane. Dodał, że amerykański wywiad nie był autoryzowany. Amerykański dziennikarz – autor wywiadu, broni swojego artykułu na Twitterze. Sikorski powiedział, to co powiedział, a pojęcie autoryzacji w Ameryce nie istnieje. Szokuje nie to co powiedział Tusk i Sikorski, ale to co powiedział Putin – mówi publicysta. Jako pierwszy zaatakował Sikorskiego Joachim Brudziński z PiS.

[wypowiedź w języku polskim]

Natomiast poseł Jacek Rostowski z PO wziął Sikorskiego w obronę.

[wypowiedź w języku polskim]

Tymczasem na portalu Wyborcza.pl Sikorski zaznaczył, że słowo „propozycja” dotycząca rozmowy o podziale Ukrainy, jest nieprawidłową interpretacją. Więcej o tej „burzy” opóźnionej o 6 lat, usłyszycie w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Polskie gazety komentują słowa Sikorskiego dla portalu politico, kiedy to opowiedział, jak W.Putin zaproponował Polakom udział w okupacji Ukrainy i mówi, w jaki sposób zmieniła się polska wschodnia polityka w ostatnim czasie. Gazeta Wyborcza radzi: słuchajcie Putina, on robi to o czym mówi. Bartosz Wieliński, publicysta gazety, zauważył, że jeśli propozycja Putina dotycząca Lwowa nie była zwyczajną próbą badania gruntu, to oznacza, że rosyjska agresja na Ukrainie nie była nieprzemyślaną akcją, a dokładnie zaplanowaną operacją specsłużb. Pikantności sytuacji dodaje fakt, że ta rozmowa odbywała się w 2008 roku, czyli jeszcze wtedy, kiedy cały zachód był zachwycony tak Rosją, jak możliwościami nawiązania z nią partnerskich kontaktów. A w tym czasie, w gabinetach Kremla dyskutowano jak dokonać zaboru fragmentów terytorium Ukrainy. UE i USA nie od wczoraj otrzymywały sygnały dotyczące agresywnej polityki Rosji, więc czemu dali się tak nabrać? Pozostają jeszcze inne pytania. Czy Putin faktycznie szukał sojuszników w Europie do realizacji swoich podstępnych zamiarów, czy chciał tylko wykorzystać Polaków? Jedno jest pewne, ta niemoralna propozycja po raz kolejny pokazuje jak funkcjonuje Rosja – stwierdza Gazeta Wyborcza.

Ukraińcy pomagają nie tylko żołnierzom, którzy walczą z agresorem na wschodzie, ale i uciekinierom z Krymu i Donbasu. Potwierdzają to badania, które przeprowadziły: Niezależna Fundacja Inicjatywy Demokratyczne i kijowski Instytut Socjologii.

[wypowiedź w języku polskim]

Mieszkańcy Dniepropietrowska, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ogarniętego wojną Donbasu nie wierzą w zmiany po wyborach 26 października. Mieszkańcy chcieliby, żeby wybory odbywały się bez oligarchów, czego domagał się majdan. Jednak wiele wskazuje na to, że główni kandydaci, nawet ci z sił proeuropejskich mogą okazać się rzecznikami najbogatszych.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

22.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze we środę 22 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień”.

Wybory na Ukrainie to szansa na poważne zmiany. Polska zaproponowała Ukrainie broń. Rosyjscy dywersanci planowali zamachy w Kijowie i Charkowie. A w drugiej części naszego programu z cyklu „Język ojczysty, słowo ojczyste” usłyszycie o wzajemnym działaniu polskich i ukraińskich etno-entuzjastów. Zapraszamy.

Eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski ocenia wybory do ukraińskiego parlamentu jako szanse na poważne zmiany. Gość PR stwierdził, że zmiana polityków Rady Najwyższej jest niezbędna.

[wypowiedź w języku polskim]

Polski polityk powiedział, że europejski parlament i pozarządowe organizacje wysyłają na Ukrainę swoich obserwatorów.

[wypowiedź w języku polskim]

Wybory na Ukrainie odbędą się w najbliższą niedzielę. Udział weźmie 50 partii politycznych.

Polska zaproponowała Ukrainie sprzedaż swojej wojskowej techniki, sprzętu i zimowego ekwipunku i oczekuje odpowiedzi na propozycję. Powiedział o tym polski generał, dawny zastępca ministra obrony – Waldemar Skrzypczak. – w komentarzu dla Unian podczac Baltic Business Forum. Ukraina wie co możemy zaproponować, a wszystko zależy teraz od tego, kiedy ta dokona kolejnego kroku, a dokładnie zapyta kiedy konkretny sprzęt może być dostarczany. – powiedział Skrzypczak.  Polski generał poinformował, że Polska może dostarczyć Ukrainie broń, amunicję, kamizelki kuloodporne, hełmy, drony, noktowizory i inne wyposażenie. Jest tylko jeden warunek, Ukraińcy muszą wiedzieć czego potrzebują, bo potem okaże się, że znowu będą siedzieć w okopach w kapciach i podkoszulkach – powiedział. Zastępca szefa holdingu Polska Grupa Zbrojeniowa, która łączy wszystkie firmy produkujące broń, odmówił komentarza na pytanie dotyczące tego, czy Ukraina zwróciła się w sprawie dostarczenia wyposażenia wojskowego.

Prorosyjscy terroryści planowali w Kijowie i Charkowie zamachy. SBU poinformowała, że w przygotowanie zamachów zaangażowany był wywiad rosyjski. SBU opublikowała informacje o kryjówce dywersantów, w której gromadzili broń.

[wypowiedź w języku polskim]

Grupa „Drewo” z Kijowa w tym roku świętuje 35 lecie istnienia. Z tej okazji lubelska fundacja Muzyka Kresów przygotowała benefis zespołu przy uczestnictwie kilku innych zespołów z Polski – które prawdopodobnie nigdy nie powstałyby, gdyby ich członkowie nie byli na koncertach Drewa lub nie słuchali ich nagrań. Jak informuje Polskie Radio dla zagranicy, powracając na Ukrainę śpiewacy Drewa i młodzież z zespołu Krajka dali koncert w Domu Ludowym w Przemyślu – mieście, w którym Drewo nagrało swoją pierwszą płytę. I było jak zawsze.

Wśród miłośników etno-muzyki w Polsce, grupa Drewo jest jedna z najpopularniejszych. Uważany jest za prawdziwą perłę światowej etno-muzyki. Organizator koncertu i wydawca nagrań ukraińskiej muzyki w Polsce Wołodymyr Nakonecznyj dobrze pamięta dzień, kiedy po raz pierwszy usłyszał grupę.

To był rok 1989 i ktoś przywiózł z Ukrainy kasetę firmy Kobza i to było coś absolutnie przełomowego w moim życiu. Zmiana estetyki. Pierwsza i druga płyta były nagrane w Polsce. Pierwsza w Przemyślu, a druga w kilka lat później w Przemyślu. Miałem przyjemność pracować przy nagraniach  i przygotowywaniu materiału. To było o tyle ciężkie, że trzeba było pracować „na żywym organizmie” tak, żeby zmieścić się w formacie. Świetny materiał i dobra praca nad nim, to jedno z ciekawszych zdarzeń w moim życiu.

Założyciel i kierownik Drewa profesor Państwowej Akademii Muzycznej Jewhen Jefremow.

Pierwszy raz w Polsce byliśmy w roku 1991. Wtedy zaprosił nas Jan [Bernat] z Lublina, który organizował taką fundację Muzyka Kresów i szukał czegoś, czego w Polsce jeszcze nie było. I ktoś poradził zaprosić Drewo z Kijowa. I od tego czasu zapraszał nas co roku, organizował etnomuzyczne konferencje, organizował szkoły letnie, gdzie uczyła się śpiewu młodzież z całej Polski, a o ile byliśmy tam my, to uczyliśmy ukraińskich pieśni. Jestem bardzo zadowolony z tego, że nasze nauki skierowane do polskich studentów dały ostatecznie efekt. Początkowo studenci, którym bardzo podobały się ukraińskie pieśni chcieli trafić do grupy, w której będą mogli się ich nauczyć. Powiedzieliśmy i, że dobrze, a oni jak to im się te pieśni podobają i jakie są ładne. Zapytaliśmy ich więc, a polskie piosenki znacie? No znamy. To zaśpiewajcie. Ktoś coś zaśpiewał. No dobrze, ale uczycie się własnych piosenek? No ale co ty u nas, wszystko śpiewa się jednym głosem. Powiedzieliśmy, ze rozumiemy, ale trzeba też znać swoje i może oni sami zorganizowaliby podobny zespół śpiewający polskie pieśni, żeby zadbać o własną tradycję. I w końcu, może po 5-6 latach widać było pierwsze efekty i jesteśmy bardzo zadowoleni, kiedy mówią nam, że byliśmy takim stymulatorem w Polsce.

Z kolei Wołodymyr Nakonecznyj tak ocenia wpływ Drewa na polską kulturę etno-muzyczną.

TO jest ogromny wpływ. Myślałem nawet, żeby to wszystko opisać. Przede wszystkim dzięki Dreu i Janowi [Bernatowi] kierownikowi Fundacji Muzyka Kresów, który jako pierwszy w 1991 roku zaprosił Drewo do Polski i zaproponował formułę warsztatów z białego śpiewu – to był przełomowy moment bo okazało się to szalenie popularne, a dzięki temu znalazł się ogrom zespołów i ludzi, którzy chcieli śpiewać. Sama formuła warsztatów wynika z mody. Co roku są inicjatywy z różnymi formami, wtedy zaczynało się od białego śpiewu teraz to jest polski i nie polski, masa tego jest. Najbardziej znane i działające najdłużej to grupy takie jak Warszawa Wschodnia, która już chyba koncertuje 16 lat. Druga grupa Dziczka, dzięki Tatianie Sopiłce, któa stworzyła ten zespół w Warszawie.

Warsztaty w Polsce często prowadziła Tatiana Sopiłka. Dzisiaj jest kierownikiem warszawskiej grupy Dziczka.

Na tych warsztatach było wiele osób, które już śpiewały i którym to bardzo podobało się, i które chciały kontynuować śpiew i rozwijać repertuar. Kiedy tu przyjechałam i prowadziłam warsztaty, to po nich zebrały się dziewczęta, którym zależało żeby to kontynuować. I od tego wszystko się zaczęło, bo nie mieliśmy pomysłu, żeby tworzyć od razu zespół. Wynikło to samo. Potem znajoma zaprosiła nas na festiwal i byliśmy zmuszeni nadać sobie jakąś formalną nazwę. I stad pomysł, żeby nazwać się Dziczką – takie dzikie drzewo. Zaczynaliśmy od pieśni ze wschodniej Ukrainy, a potem dziewczyny zaczęły jeździć na zachodnie Polesie i wzbogacały nasz repertuar. Ostatni region to Podlasie. Jeśli mówimy o Warszawie to jest tam ogromne zainteresowanie śpiewem, pieśniami i kulturą Ukrainy. I ja myślę, że ludzie po warsztatach organizują swoje, nie tylko, zespoły i ruchy takie jak Warszawskie Śpiewanie. Tam spotykają się ludzie po różnych warsztatach, dzielą się repertuarem i organizują wspólne kolędowanie. Dla nas to jest bardzo ważne, że to nie ginie i ktoś to kontynuuje.

Na koncercie w Przemyślu honor zaśpiewać razem z Drewem miał miejcowy zespół Krajka.

Kierująca przemyską Krajką: T. Nakoneczna

Oni sami się zorganizowali. Dwie dziewczyny zafascynowane były Drewem i trzeba powiedzieć, ze jest to absolutna podstawa. Chcieli próbować śpiewać, ale w Przemyślu trudno było znaleźć kogoś, kto mógłby poprowadzić, a jak ja znalazłam się w Przemyślu to spotkaliśmy się, jakoś było nam po drodze i nagle znalazło się jeszcze kilka dziewcząt i chłopców i teraz jest 6 młodych osób. Także niektórzy śpiewają z nami gościnnie.

Śpiewają młodzi ludzie, uczniowie gimnazjum i liceum ze szkoły z ukraińskim językiem nauczania w Przemyślu. To bardzo młodzi ludzie, najmłodszy członek ma 16 a najstarszy 19 lat. Wszyscy są z rodzin ukraińskich i jest jeden Polak, który lubi ukraińskie pieśni i całkiem dobrze po ukraińsku mówi.

A profesor Jewhen Jefremow tak podsumowuje swoje muzyczne związki z Polską.

Mamy takie poczucie, że Polska dla Ukrainy stanowi coś bardzo bliskiego. Zawsze uważaliśmy, że bliższa jest nam Rosja bo język jest podobny. Wbijano nam w głowę, ze to bratnie narody Rosja i Ukraina. No ale bracia do siebie nie strzelają. Oprócz tego wydaje się nam, że duch, emocje i mentalność są podobne z Polakami.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

22.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w przedobiedniej porze we środę 22 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Przysłowiem: Ziemia rodzinna niby kołyska złota wita Jarosława Chrunik. Imieniny obchodzą: Sołomija, Jakub, Abraham i Filip   Składamy życzenia im i jubilatom.

Olsztyński sąd nakazał niesolidnemu przedsiębiorcy zwrócić Ukraińcom ciężko zarobione pieniądze. Putin proponował Polsce wprowadzić wojsko do Lwowa. Zaostrza się przedwyborcza walka na Ukrainie, do kandydatów strzelają. Rosyjscy opozycjoniści uciekają z Moskwy do Kijowa. O Tym usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Blisko 20 osobowa grupa Ukraińców z Przykarpacia pracowało na czarno przez 7 dni w tygodniu po kilkanaście godzin. Przedsiębiorca spod olsztyńskiej Wrzesiny obiecał im zapłatę po wykonaniu pracy, nie miesięcznie. Kiedy przyszło do zapłaty przedsiębiorca odmówił wypłacenia blisko 120 tys. zł, które zarobili. W grudniu zeszłego roku skrzywdzeni pracownicy zwrócili się do Radia Olsztyn z prośbą o pomoc. W tej sprawie złożyli także dokumenty do sądu. Właśnie w poniedziałek sędzia Przemysław Jagosz ogłosił wyrok

[wypowiedź w języku polskim]

Na posiedzeniu sądu obecny był tylko jeden pokrzywdzony Walerij Prychodko z Obwodu iwano-frankowskiego.  Jego koledzy walczą na wschodzie Ukrainy z rosyjskim agresorem.  Walerij Prychodko w rozmowie z naszym redakcyjnym kolegą Leszkiem Tekielskim nie krył zadowolenia i wzruszenia z wyroku.

[wypowiedź w języku polskim]

Sąd Okręgowy w Olsztynie nalazł wypłacenie 108 tys. zł, a także odsetki i koszty sądowe oraz koszty transportu. Wyrok nie jest prawomocny. Nie wiadomo czy przedsiębiorca, który nie był obecny na ogłoszeniu wyroku będzie się od niego odwoływać. Leszek Tekielski zaprasza w najbliższy piątek na godzinę 16.15 na  program Radia Olsztyn pt. Śliska sprawa. Tam dokładniej opowie o tej historii i innych.

Rosja proponowała Polsce dokonanie rozbioru Ukrainy. Powiedział o tym Radosław Sikorski, dawny minister spraw zagranicznych, aktualny marszałek sejmu. Cytuje go gazeta Magazyn. Putin chciałby, żeby Polska skierowała wojska na Ukrainę, wiedzieliśmy, że Rosja myśli o tym od wielu lat – powiedział Sikorski. To była jedna z pierwszych rzeczy, które powiedział Donaldowi Tuskowi, kiedy ten odwiedził Moskwę. Putin mówił, że Ukraina to sztuczny twór a Lwów jest polskim miastem i czemu nie mielibyśmy działać razem.

[wypowiedź w języku polskim]

Putin myśli, ze ma do czynienia z grupą słabeuszy i myśli, że nie weźmiemy udziału w wojnie, która miałaby pomóc krajom bałtyckim. Być może i ma rację – dodał Radosław Sikorski.

Zaostrza się przedwyborcza walka na Ukrainie. W Boryspolu pod Kijowem nieznani sprawcy dokonali zamachu na kandydata Frontu Narodowego Wołodymyra Borysenka. Informuje Polskie Radio.

[wypowiedź w języku polskim]

Rosyjscy oponenci W. Putina emigrują na Ukrainę. Do takich wniosków doszli dziennikarze Nezawisimoj Gazety. Podkreślają, że wielu obrońców praw człowieka i opozycjonistów uciekają do Kijowa twierdząc, że tam znajdują wolność słowa i szacunek do demokratycznych wartości. Informuje z Moskwy Polskie Radio.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

21.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze we wtorek 21 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn Z dnia na dzień.

W warszawskim Teatrze Powszechnym rozpoczęła się „Ukraińska Jesień”. Ewa Kopacz obiecuje pomoc Ukrainie. W Dniepropietrowsku odbywają się pogrzeby bezimiennych bohaterów. Dobre Miasto pomaga swojemu ukraińskiemu partnerowi Kostopolowi. O tym powiemy w drugiej części naszego programu i zapraszamy do posłuchania kolejnej części powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Z dnia na dzień

Od niedzieli w warszawskim Teatrze Powszechnym rozpoczęła się „Ukraińska jesień”. W ciągu 3 miesięcy będą prezentowane, między innymi, filmy dotyczące Euromajdanu, koncerty staroukraińskich pieśni, wystawy i premiery spektakli. W sumie będzie to kilkadziesiąt zdarzeń z debatami i dyskusjami.

[wypowiedź w języku polskim]

Premier Polski Ewa Kopacz w rozmowie z włoską gazetą Corriere della Sera powiedziała, że Polska pomoże Ukrainie w reformach, szczególnie w uzdrowieniu ekonomii i walce z korupcją. To samo powiedziała na spotkaniu z Petrem Poroszenkiem w Milanie, a teraz powtórzyła to w rozmowie z włoską gazetą. Ewa kopacz przypomniała, że 26 października na Ukrainie odbędą się wybory parlamentarne, one staną się okazją do sprawdzenia demokratycznych przemian nad Dnieprem, a ich rezultaty mają mieć wielkie znaczenie nie tylko dla ukraińskiego narodu, ale i dla całego kontynentu. W kontaktach z Kremlem Europa powinna mówić jednym głosem przekonana jest premier polski. Ma także nadzieję, że tak właśnie będzie po tym, jak Radzie Europy przewodniczy Donald Tusk.

Dniepropietrowsk żegna się z bohaterami, którzy oddali swoje życie za Ukrainę. Jeszcze latem do tego obwodowego miasta, które graniczy z Donbasem przywieziono kilkaset ciał zabitych w Iłowajsku młodych chłopców. Wielu z nich dotąd nie udało się zidentyfikować. Chowani są anonimowo.

[wypowiedź w języku polskim]

Akcję wsparcia ofiar wojny w Kostopolu zorganizowała zeszłej niedzieli miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek”. Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta. Mówi  przewodnicząca Warmińskiego Zakątka:

[wypowiedź w języku polskim]

W dobromiejskim koncercie charytatywnym uczestniczyły zespoły: Świąteczna Kapela, która zaśpiewała piosenkę o Dobrym Mieście i Kostopolu i Suziriaczko z Olsztyna i dzieci z punktu nauczania języka ukraińskiego z Dobrego Miasta, usłyszycie ich później. Na koncercie obecny był Jewhen Denysiuk – przewodniczący rady miejskiej w Kostopolu.

Nie mogłem nie przyjechać na ten koncert, który odbywa się w Dobrym Mieście w celu wsparcia narodu ukraińskiego. Przede wszystkim jestem wdzięczny burmistrzowi Dobrego Miasta, który mnie zaprosił. Z radością przyjechałem. Jestem także wdzięczny pani Małgosi i panu Michajłowi i panu Stefanowi. Bez was i waszej dobrej woli ta akcja pewnie nigdy by się nie odbyła, a moim zdaniem nie chodzi o to jaką sumę uda się zebrać podczas tego charytatywnego koncertu, a o to że Polacy współczują Ukraińcom i chcą, żeby ta krwawa wojna na wschodzie zakończyła się szybko i żeby Ukraina stała się członkiem UE i była jej pełnoprawnym członkiem. I wtedy życie zwykłych ludzi na Ukrainie ulegnie zmianie. Chociaż na dzień dzisiejszy już widać zmiany w związku z nową władza. Już się wiele zmieniło, ale pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Przede wszystkim sam naród musi skierować się [w drugą stronę] i iść na spotkanie cywilizacji i wtedy jeśli sami silnie będziemy do tego dążyć i wykorzenimy to zło, które było od dziesięcioleci szybko staniemy się normalnymi europejczykami i jako tacy będziemy funkcjonować. Dziękuję wam.

Burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski mówi, że partnerom i sąsiadom trzeba zawsze pomagać.

[wypowiedź w języku polskim]

A teraz zapraszamy do posłuchania kolejnej części powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Do chaty weszła żona Petra Czuczupaki Hanna Eresteiwna z 5 letnią córeczką Lidią. Przywitała się i zaczęła pomagać matce. Ta wyjątkowo sympatyczna, inteligentna kobieta była po ojcu Niemką, a po matce Polką. Wychowała się wśród Ukraińców i stała się szczerą, oddaną sprawie Ukrainką – patriotką.

Maleńka Lidia wdrapała się na kolana ojca i śmiało rozglądała się po gościach. Gdy usłyszała, że mówią do mnie Zalizniak, przez chwilę przyglądała się, aż naglę przekręciła w moją stronę głowę ojca i powiedziała:

-Tatku? To  Zalizniak?

-Tak córciu

-A czemu jest taki młody?

-A jaki miałby być?

-A ile miał lat jak szedł na Humań?

To pytanie zadane wyjątkowo poważnie rozweseliło wszystkich obecnych. Petro postawił córeczkę.

-Toż Kobziarza się naczytała…A no, córciu zarecytuj coś z Kobziarza!

-No, to Chołodnyj Jad, dobrze?

-Bardzo dobrze…

Mała odważnie gestykulując zadeklamowała fragment, którego uczyła się z matką. Prawie bez żadnej pomyłki, no zamieniła tylko Nerona na Mirona. A kiedy już, prawdziwie groźnym dziecięcym głosem zakończyła:

I w dzień szczęśliwy nad wami

Spadnie kara

i nowy ogień nadciągnie

z Chłodnego Jaru

obecni sprawili jej prawdziwą owację.

Po kolacji prawie cała kompania pojechała na sztukę do Medwiediki. W szkole odbywała się spotkanie. Wystawiano „Stepowego gościa”. Przy wejściu do szkoły stała warta z automatem. Wszyscy mężczyźni w sali byli uzbrojeni. Chór wykonał hymn Ukrainy na otwarcie, a potem uczniowie deklamowali wiersze. Maleńki chłopiec w stroju kozaka bardzo dobrze recytował „Subotiw” Szewczenka.

Było dziwnie, że ten „Bohdan Subotiw” z „kościołem mogiłą” tu o kilka wiorst i że teraz przed drzwiami szkoły stoi, zwrócony w jego stronę załadowany Maksim, żeby spotkania przypadkiem nie przerwali ludzie Kocura

Wszyscy nocowali na słomie u miejscowej inteligentnej dziewczyny, która odstąpiła nam swój ogromny pokój. Drugiego dnia po powrocie do Monastyru Czornota zabrał swoich milicjantów i pojechał do Hrusziwki, a my zaczęliśmy przygotowywać się do ewakuacji Motrynego Monastyru.

W ciągu następnych dni sprzęt wojskowy został wywieziony i cała załoga – ku radości duchownych i zakonnic, porzuciła monastyr i rozeszła się po chutorach i wsiach. Wszyscy zamaskowali się odpowiednio. Wsie też się zmieniły. Karabiny i automaty zniknęły z chat. Po ulicach nikt nie chodził z bronią na wierzchu, ale schowaną pod ubraniem . Wielu chłopców miało „dubeltowe” pistolety z dwoma kurkami, które strzelały nabojami karabinowym – całkiem dobry, lokalny wyrób.

A w Medwediwce jak zwykle na targu handlowano bronią. Sprzedawali ją mieszkańcy innych, oddalonych wsi, a ci z Chołodnego Jaru tylko kupowali. Nikt nie cenił radzieckich pieniędzy, za to ukraińskie cenione były wysoko. Za 5 hrywien  kupiłem blisko sto nabojów, których nie mogłem dostać, do obu swoich rewolwerów Colta i Parabela, a za 1200 hrywien kupiłem niemieckiego Mausera i 70 nabojów do niego.

Czerwoni w naszych okolicach nie pojawili się. Ich siły skierowały się w kierunku Czehrynia, ale po nieudanej potyczce z Kocurem, wróciły do Czerkas. Zza Czehrynia słychać było tylko strzały „czerwonej” artylerii – „Towarzysze” ostrzeliwali Czehryń ze stepu.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

21.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze we wtorek 21 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Aforyzmem: Za morzem cieplej, ale w domu lepiej; wita Jarosława Chrunik. Imieniny obchodzą: Pelagia, Taisa, Urszula i Jakub. Składamy życzenia im i jubilatom.

Dobre Miasto pomaga swojemu ukraińskiemu partnerowi – Kostopolowi. Ukraińcy z Niemiec przekazali pomoc wojskowemu szpitalowi we Lwowie. W iłowajskim kotle zaginęło i zginęło wiele więcej osób niż podawały media. Ukraina będzie miała gaz i ciepło – zapewnia prezydent Poroszenko. Niemcy nie mają wątpliwości w lipcu boeing został zestrzelony przez terrorystów. O tym wszystkim usłyszycie za chwilę.

Akcję wsparcia ofiar wojny w Kostopolu zorganizowała zeszłej niedzieli miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek”. Kostopol to do 8 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta. Mówi zadowolona z koncertu przewodnicząca Warmińskiego Zakątka:

[wypowiedź w języku polskim]

W dobromiejskim koncercie charytatywnym uczestniczyły zespoły: Świąteczna Kapela i Suziriaczko z Olsztyna i dzieci z punktu nauczania języka ukraińskiego z Dobrego Miasta. Na koncercie obecny był Jewhen Denysiuk – przewodniczący rady miejskiej w Kostopolu. Szczegóły dotyczące dobromiejskiej akcji przedstawimy w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Ponda 2 tony pomocy dla lwowskiego szpitala wojskowego przekazali Ukraińcy z Niemiec. Herald Lasiuk i Rusłana [Guitz]-Bużenko zorganizowali grupę na FB. Udało im się porozumieć z niemieckimi firmami […], któe przekazały materiały opatrunkowe i leki homeopatyczne – powiedział Roman Szulyk – wolontariusz, który pomagał dostarczyć pomoc na Ukrainę. Według niego, Ukraińcy z Niemiec własnymi siłami zorganizowali dostarczenie pomocy do Przemyśla. O dostarczenie pomocy ukraińskim wojskowym postarali się już lwowscy wolontariusze, którzy przewieźli ładunek przez granicę. Większość pomocy przekazano lwowskiemu szpitalowi wojskowemu, a część pomocy polowemu szpitalowi w Obwodzie ługańskim.

Przewodniczący tymczasowej komisji śledczej Rady Najwyższej Andrij Semczenko badającej zdarzenia w Iłowajsku, mówi, że zaginęło i zginęło wiele więcej ukraińskich żołnierzy niż podawały media. Ogólna ilość zaginionych, zmarłych i rannych wynosi do 1 tys osób – zaznaczył Semczenko. Według niego, komisja śledcza dotąd nie otrzymała wiarygodnych danych od organów państwowych. We wrześniu minister obrony Ukrainy Walerij Hełetej, powiedział, że przy opuszczeniu Iłowajska w końcu sierpnia zginęło 108 żołnierzy ukraińskich. Dodatkowo minister zaznaczył, że ministerstwo obrony nie ma danych o zabitych z innych batalionów Gwardii Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Rosyjski gaz dla Ukrainy kosztować będzie 385 dolarów za metr sześcienny – poinformował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podsumowując swoje rozmowy z Putinem.

…doszliśmy do zgody faktycznie przyjmując pozycję Ukrainy. Od 1 marca cena wyniesie 385. Zgodziłem się na to. Mogę więc powiedzieć, że Ukraina będzie miała i gaz i ciepło.

Według informacji z  Niemiec wynika, że to prorosyjscy terroryści odpowiadają za strącenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą w lipcu. Informuje o tym Der Spiegel, a informuje o tym Polskie Radio.

[wypowiedź w języku polskim]

USA uważają za niezbędne przygotowanie się Europy do ataku ze strony Rosji. Powiedział o tym rzecznik Pentagonu kontradmirał John Kirby – pisze Głos Ameryki. Podkreślił, ze to nie jest groźba skierowana pod adresem Rosji, jak to interpretują w Moskwie. Według rzecznika Pentagonu, zwyczajnie USA muszą być gotowe na zadania, które przed nimi stoją. Środowisko strategiczne jest dynamiczne i niepewne, a niepewność ta wynika z poczynań Putina w granicach i poza granicami Ukrainy – powiedział rzecznik Pentagonu. To byłoby nieroztropne dla nas nie myśleć o pewnych możliwościach przygotowania, które potrzebne są w Europie, a wynika to z zobowiązań wobec naszych europejskich partnerów, które wynikają z umowy NATO – dodał. Według rzecznika, przed amerykańskim wojskiem stoją teraz dwa zadania: budżetowe i strategiczne. Przypominamy, że wcześniej zastępcza przewodniczącego Pentagonu Robert Work powiedział, że USA i sojusznicy muszą być gotowi na militarną odpowiedź w stosunku do działań Rosji i Chin.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele i do usłyszenia. (dw/łw)

20.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze w poniedziałek 20 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Kamo Hrjadeszy”. Dotąd niewiele wiadomo jakie decyzje podjął drugi sobór warszawsko-przemyskiegо Episkopatu, trzeba będzie na nie poczekać, bo w tej materii może decydować Watykan. Nie można niezgodzić się z władyką Bogdanem Dziurachem, sekretarzem synodu biskupów Ukraińskiej Greckokatolickiej Cerkwi, który powiedział, w rozmowie z informacyjną agencją katolicką, że sobór w Polsce jest ważny z dwóch powodów: po pierwsze pokazuje nasze wspólne pragnienie świętości, jako bożego ludu. Wspólnoty dotyczącej tego celu, który został wyznaczony przez synod biskupów jeszcze w 2006 roku i polega na świętości ludu bożego. Jesteśmy dzisiaj globalnym kościołem, obecnym na różnych kontynentach. Nas łączy bizantyjska tożsamość w ukraińskim ładzie. To bogactwo nie tylko ukraińskiego narodu, ale i całego kościoła. Po drugie sobór jest okazją do odnowienia ducha, wiary i wzmocnienia jedności kościoła.

Głęboko zapadają w serce słowa dotyczące globalnego wymiaru kościoła, a jeszcze głębiej te o jej bizantyjskiej tożsamości. Niepokojące są te głosy grekokatolików w Polsce, które mówią o wspólnych świętach z katolikami, katechizacji a także liturgii greckokatolickiej po polsku. Czy ma to cokolwiek wspólnego z ukraińską tożsamością, patriotycznym historią greckokatolickiej Cerkwi w Polsce, męczeństwie  jej najlepszych synów, przede wszystkim księży i biskupów? Czy wymaganie zmiany kalendarza, języka, liturgii i katechizacji nie jest zwyczajną zdradą ideałów Cerkwi, o które przez stulecia walczyło duchowieństwo i wierni? A może to tylko znak czasów, jak argumentują to zwolennicy unowocześnienia i demokratyzacji Cerkwi? Na odpowiedź na te i wiele innych pytań przyjdzie poczekać jeszcze długo, bo drugi przemyski sobór to ciąg dalszy dyskusji o stanie Cerkwi, o jej miejscu w życiu społeczeństwa ukraińskiego – Ukraińców za granicami ojczyzny.

O tym, co działo się na przemyskim soborze Stefan Migus zapytał biskupa pomocniczego  warszawsko-przemyskiegо Episkopatu Ukrainskiej Greckokatolickiej Cerkwi w Polsce Jewhena Popowycza.

Na soborze podjęto rząd decyzji, które czekają teraz na zatwierdzenie przez Archijerejów. Te decyzje dotyczą wszystkich elementów, o których mówiliśmy: do liturgii, do prowadzenia parafii, do budowania  wspólnoty itd. Postulaty, z tego co widzę, możemy podzielić na trzy grupy: pierwsza to takie, które będą wymagać zatwierdzenia przez synod biskupów. Miejscowy episkopat nie jest kompetentny do tego, żeby je wprowadzić, bo wszystko co dotyczy liturgii jest w kompetencji synodu i naszego patriarcha. Także te postulaty muszą poczekać na decyzję synodu i patriarcha. Są inne postulaty dotyczące zwiększenia kompetencji miejscowych biskupów i dotyczą spraw organizacyjnych cerkwi, To nie jest tajemnica że mówi się o utworzeniu Eparchii na Warmii i Mazurach i nie będę ukrywać, bo to nie jest tajemnica. Móiliśmy także o nowym podziale strutur cerkiewnych, ale to także nie jest w kompetencji miejscowych biskupów, ale synodu i Stolicy Apostolskiej, także i to będzie dojrzewać i jeśli będzie wola biskupów zapewne zostanie to kiedyś zrealizowane. Są też takie postulaty, na których realizację – według mnie – nie trzeba czekać i można je wprowadzić. Dotyczą one naszego codziennego życia. Myślę, że niebawem Władyki i Archijerejów w ich kompetencji jest to i oni będą wprowadzać to w życie. W jaki sposób, po pierwsze poprzez powołanie komisji, które będą opracowywać sposób wprowadzenia postulatów w życie. Np. był taki pomysł, żeby przekładać teksty liturgii na język polski. W tym celu trzeba powołać komisję, która zajmie się tym i przetłumaczy tekst na język polski. I znowu biskupi muszą zabrać zdanie w sprawie przekładów, a następnie potrzebna jest aprobata Watykanu i dopiero wtedy można je wprowadzić, ale jako teksty paralelne, a nie podstawowe, żebyśmy się rozumieli. Były takie plotki, że sobór chce wprowadzić liturgię w języku polskim. Nie, sobór pozostawia język ukraiński jako prowadzący, język polski ma być pomocniczym, który będzie stosowany jak wyniknie taka potrzeba – przy mieszanych pogrzebach, ślubach, są różne sytuacje. To są takie rzeczy, którymi będziemy się zajmować. I rząd innych, które mają charakter czysto organizacyjny, duszpasterski, które odnoszą się do religii w szkołach, do kazań, dotyczących rad parafialnych, które są organem wspomagającym. Chodzi o to, żeby były budowane relacje w parafii na podstawie współpracy proboszcza z radami parafialnymi. Nie może być tak, że proboszcz działa sobie, a parafianie sobie. […] Nad tym będziemy pracować, to jest podstawowe.

W niektórych parafiach, szczególnie na Warmii i Mazurach są takie pomysły, z którymi trudno się zgodzić. Choćby takie, że niektórzy przedstawiciele parafianie rad parafialnych oczekują wprowadzenia języka polskiego w nauczaniu religii bo dziecko nie rozumie. Jak odnosi się Episkopat do tego?

Ja zawsze mówię w ten sposób, że po pierwsze trzeba spróbować nauczyć dziecko języka ukraińskiego. Jak zobaczymy, że to jest nieskuteczne to wtedy możemy próbować w inny sposób przekazać dziecku wiedzę o wierze. Ale w tej sytuacji, w jakiej znajduje się nasza Cerkiew, dzisiaj kiedy uczymy dzieci angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, chińskiego to nie widzę problemu, żeby uczyć dziecko języka ukraińskiego. To są pojedyncze głosy, a nie głos Cerkwi. Nie było postulatu [na soborze], żeby prowadzić religię w języku polskim.

Dziękuję, bo bardzo wiele osób niepokoiło się, że takie głosy były.

Nie. Była mowa o używaniu języka polskiego w liturgii. Dajmy na to jest pogrzeb i jest wielu katolików i trzeba by używać języka polskiego, bo kultura tego wymaga i o to chodziło, żeby ksiądz miał i teksty po polsku, żeby ich nie wymyślał i nad tym będziemy pracować i tym będziemy się zajmować.

Są różne pomysły dotyczące wprowadzenia kalendarza [gregoriańskiego]

Sytuacja jest podobna. Zdania na soborze są podzielone. Tak jak we wszystkich parafiach. I jak doszło do głosowania to 51% było za wprowadzeniem nowego, a 49% za pozostawieniem starego. […] oznacza to, że nasza Cerkiew musi wprowadzić, zwołać komisję któa tego dokona, ale w jaki sposób. Dokona badań w każdej parafii. Jeśli we wszystkich parafiach 75% wiernych będzie za wprowadzeniem nowego kalendarza to daje biskupom wolną rękę do wprowadzenia nowego kalendarza. Wcześniej się to nie odbędzie. Ale myślę, że przed nami jeszcze daleka droga.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

20.10.2014 – godz.10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze. Witamy was w poniedziałek 20 października na falach Radio Olsztyn w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Przed mikrofonem Jarosława Chrunik. Dzisiaj przypominamy słowa wielkiego księcia kijowskiego Włodzimierza ІІ Monomacha: Nie zazdrość tym, którzy czynią bezprawie. To prawie jak komentarz do dzisiejszej sytuacji na wschodzie Ukrainy, a słowa te pochodzą z latopisu „Nauki dla dzieci”.

Życzenia imieninowe składamy dzisiaj Bachusa, Juliana i Siergieja, a urodzinowe tym, którzy urodzili się właśnie 20 października.

Warszawski Teatr Powszechny zaprasza na Ukraińską jesień; Filmowcy ze świata oczekują zwolnienia reżysera Ołeha Sencowa; Terroryści na wschodzie Ukrainy nie przestrzegają zawieszenia broni. Amerykański fotograf ukraińskiego pochodzenia otrzymał nagrodę za zdjęcia z majdanu. О tym usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Wczoraj, 19 października w warszawskim Teatrze Powszechnym rozpoczął się cykl wystaw, koncertów, filmów i debat pod nazwą „Ukraińska jesień”. Jak informuje Polskie Radio dla zagranicy w ciągu 3 miesięcy w teatrze znajdującym się na drugiej stronie Wisły, na Pradze odbędą się zdarzenia pod hasłem „Po co zabijać? Wojna-pokój-Ukraina”. Dyrektor sceny Paweł Lysek mówi, że Teatr Powszechny odwołując się do myśli swojego patrona Zygmunta Hubnera, chce być teatrem, który zabiera głos w sprawach politycznych i społecznych. Zdarzeniom na Ukrainie poświęcone są dwie najbliższe teatralne premiery 24 października „Dzienniki Majdanu”, a 13 Grudnia „Wojna i pokój” reż. Marcina Libery. Kurator „Ukraińskiej Jesieni” Joanna Wichowska mówi, że Ukraina znika z pierwszych stron gazet, nie ma żadnych spektakularnych zdarzeń, samoloty już nie spadają i dlatego bardzo szybko zapominamy, że majdan jeszcze się nie skończył, nie skończyły się zmiany i wojna trwa i to wszystko wymaga od nas – ludzi kultury jakiejś reakcji. Uważam, że to jedno z ważniejszych zdarzeń, jakie mają teraz miejsce na świecie, a dla nas jest to o tyle ważniejsze, że odbywa się za naszą granicą. I uważam, że warto o tym rozmawiać w instytucjach kultury – mówi Joanna Wichowska. Ukraińskim artystom podoba się polska inicjatywa – tak uważa Anna Zwiachincewa z grupy kuratorskiej ChudRada. Powiedziała, ze taki projekt na Ukrainie nie może się teraz odbyć. Oddzielne głosy i artystów i działączy kultury można usłyszeć, ale na przygotowanie czegoś tego typu, poświęconego wojnie jest jeszcze zbyt wcześnie. Jednak jeśli robi to sąsiednie państwo, którego to dotyczy także, to jest bardzo ważny gest dla samych Ukraińców i środowiska kulturalnego na Ukrainie. Mówi  Anna Zwiachincewa.  3miesięczny projekt rozpoczął się od wystawy „Referendum w sprawie wyjścia z rodzaju ludzkiego”. Wystawa została przygotowana przez zespół ukraińskich artystów ChudRady i śpiewaczkę Marianę Sadowską – określanej mianem ukraińskiej Bjork.

Do Europejskiego Trybunału Praw człowieka wpłynęła skarga dotycząca zatrzymania i traktowania Ołeha Sencowa. W niedzielę zakończył się warszawski festiwal filmowy Członkowie jury wzywają do zwolnienia Ołeha Sencowa. Rosjanie zatrzymali go na Krymie i posądzili o przygotowanie akcji terrorystycznych. Już 5 miesięcy Sencow przebywa w moskiewskim areszcie. O konieczności zwolnienia Sencowa mówi także rosyjski członek jury Jewgenij Hindilis, który powiedział: Zgodnie z inicjatywą Europejskiej Akademii Filmowej, grupa europejskich działaczy filmowych napisała list do rosyjskich władz, w którym zwracają się do sprawiedliwego traktowania Sencowa i przeprowadzenia uczciwego śledztwa – mówi  Jewgenij Hindilis. Członek jury Janusz Zaorski mówi o innych faktach przemawiających za zwolnieniem ukraińskiego reżysera z aresztu. Tymczasem do  Europejskiego Trybunału Praw człowieka wpłynęła skarga dotycząca zatrzymania i traktowania Ołeha Sencowa – mówi Zaorski. Podczas festiwalu WaMa film w Olsztynie reżyser Jerzy Hoffman tak mówił o sprawie Sencowa.

[wypowiedź w języku polskim]

Ołeh Sencow ma 38 lat, jego dorobek stanowi jeden, ale dobrze przyjęty film Hummer o dzieciaku, który zdobywa sławę dzięki grom komputerowym. Zimą Sencow brał udział w protestach na kijowskim Placu Niepodległości.

Mimo zawieszenia broni, separatyści wspomagani przez Rosję regularnie atakują pozycje armii ukraińskiej. W ciągu ostatniej doby wskutek ataków raniono 13 ukraińskich żołnierzy. Są także ofiary wśród mieszkańców. Oto jak mówił o tym Paweł Buszko z Polskiego Radia.

[wypowiedź w języku polskim]

Za uwiecznienie życia ludzi na  Placu Niepodległości w Kijowie, zimą na przełomie 2013 i 2014 roku, amerykański fotograf ukraińskiego pochodzenia Josyf Sywenkij otrzymał nagrodę w wysokości 300 tys. dolarów. Jest to swojego rodzaju zachęcenie do kontynuowania projektu dotyczącego kryzysu ukraińskiego. Przeżywałem te straszne rzeczy i fotografowałem to wszystko w mieście, które uważam za swój dom. W żadnym wypadku nie było to dla mnie historią obcokrajowców. Wychodząc na plac i ryzykować życie za demokrację byliśmy sąsiadami, przyjaciółmi i członkami rodziny.  Cytuje fotografa Times. Fotograf od 15 lat zajmuje się fotografią dokumentalną na Ukrainie. Skupia się na przedstawieniu ludzkich problemów. W czasie przyznawania nagrody, jury zapoznało się z całym dorobkiem fotografa z tego okresu – informuje Hromadske Telebaczennia

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

19.10.2014 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

Do historii przeszły 14 jesienne koncerty muzyki cerkiewnej, w których minionej soboty i niedzieli udział wzięło 11 chórów z Polski i Ukrainy. 250 artystów na najwyższym poziomie zaprezentowało przepiękną cerkiewną sztukę wokalną w świątyniach naszego regionu. Finał odbył się w niedzielę, w największej świątyni Giżycka – w kościele świętego Kazimierza. Koncert rozpoczął się minutą ciszy na cześć ukraińskich bohaterów, którzy w tym roku oddali życie za wolną i demokratyczną Ukrainę. Potem rozbrzmiała smutna piosenka „Pływe kacza” w wykonaniu chóru Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu z Dubna.

Ukrainę w jej trudnej drodze do Europy wspiera Polska i w szczególny sposób region warmińsko-mazurski – podkreślił to szczególnie, w czasie giżyckiego święta, Jarosław Słoma wicemarszałek województwa.

[wypowiedź w języku polskim]

Swoje wokalne mistrzostwo przed chwilą zaprezentował chór mazurskiego oddziału ZUwP Kamerton, pod kierownictwem Wiktorii Petiuk. Finałowy koncert odwiedziło wielu dostojnych gości. Poseł Miron Sycz przewodniczący sejmowej komisji mniejszości narodowych zapewnił, ze zawsze będzie wspierać tego typu uroczystości.

[wypowiedź w języku polskim]

Ten hymn zaśpiewali wszyscy uczestnicy jesiennych  koncertów muzyki cerkiewnej.

Ukraińska fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” szuka wsparcia także na Warmii i Mazurach. Jej członkowie odwiedzili Olsztyn i Bartoszyce. Wśród nich była i Julia Onuchowa – psycholog fundacji, który spodziewa się, że po zmianach w strukturach władzy wynikających z majdanu,  dojdzie do pozytywnych zmian, szczególnie w sprawie osieroconych dzieci.

Nasza fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” istnieje już 10 lat. I teraz, kiedy doszło do majdanu mamy nadzieję, że coś zmieni się w naszym państwie, że będziemy mogli pomagać naszym dzieciom, i że nowa władza będzie zwracać na ogromne problemy, które mamy i będzie można je rozwiązać. Nasza fundacja jest bardzo mobilna, bardzo szybka, młodzieżowa. Są tu ludzie, którzy mają swój biznes […] są duchowo rozwinięci. Nasz cel to pomagać dzieciom możliwie szybko, bo teraz uwaga skupia się na pomocy armii, a dzieci potrzebują ubrań, ciepła i uwagi, a cel naszej fundacji to opieka nad wszystkimi dziećmi, które tego potrzebują.

W studio Roman Bodnar. Proponuję wam lwowski zespół Drahma. Prawdziwa grupa undergroundowa i dlatego trudno było znaleźć o nich informacje. Wiadomo, że działają we Lwowie, a w 2012 roku wydali jeden ze swoich pierwszych singli „Teoria chaosu”. Wiadomo, że pracują nad albumem i wydają kolejny singiel. Słuchamy więc Drahma i „Bożewillia”

10 miesięcy temu. Czemu dzisiaj przypomniał się ten dzień?  Emocje, łzy i szczęście wynikajace z tego, że stoję na głównym placu Ukrainy i śpiewam hymn. Marzyłem o tym. Pisze w sieci Wołodymyr Tkaczenko. 10 miesięcy minęło, a umowa stowarzyszeniowa została podpisana i ratyfikowana. I to od czego wszystko się zaczęło, zostało zrealizowane. Ale cena jaką przyszło zapłacić Ukraińcom jest ogromna. Pisze na swoim FB Wołodymyr Tkaczenko – ukraiński piosenkarz i kompozytor z Kijowa. Słuchamy jego piosenki „To życie moje”.

Mieszkaniec Tarnopola Andrij Łuczanko poświecił wzruszającą piosenkę pt. „Nebo padaje” bohaterom majdanu. Oni wierzyli w świetlaną przyszłość Ukrainy, ale nie wiedzieli, że sądzone im było stać się aniołami. Aniołami, którzy podtrzymują skrzydłami upadające niebo. Piosenka poświęcona jest Ustymowi Hołodniukowi i wszystkim bohaterom. Przypominamy, że określenie „spadające niebo” został wymyślony został przez Ustyma Holodniuka na majdanie, prosił by krzyczeć do niego i przyjaciół ten zwrot w przypadku niebezpieczeństwa. I teraz Andrij Łuczanko i „Nebo padaje”

Znana ukraińska grupa FlajzZza pochodzący z malowniczego Łucka całkiem niedawno obchodził jubileusz swojej twórczej działalności. Muzycy występują na ukraińskich i zagranicznych scenach od 14 lat. Zdobyli w tym czasie wielu fanów z każdej części naszego kraju i nie tylko. Specjalnie z okazji swojego 14 lecia członkowie grupy przygotowali niespodziankę. Świeżą kompozycję, a także wideoklip. Uważni słuchacze zorientują się, ze tę piosenkę w latach 90 wykonywała ukraińska śpiewaczka Oksana Biłozir. A teraz w wykonaniu  FlajzZzy „Nepowtorist”

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go i prowadzili: Jarosława Chrunik, Roman Bodnar, Bogdan Sentkowski i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50 na falach 99.6 MHz.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

18.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w sobotę 18 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. A witamy was mądrością ludową: Bądź nie tylko synem swojego ojca, bądź synem swojego narodu. A dzisiaj imieniny: Charytyny, Damiana, Jeremiasza, Mateusza, Łukasza i Juliana. Składamy życzenia im i jubilatom.

Jutro w Dobrym Mieście odbędzie się akcja wspierająca mieszkańców Kostopola. Znany polski kompozytor Wojciech Kilar doczekał się pamiątkowej tablicy na lwowskim budynku, w którym przyszedł na świat. Krokiem w przód na drodze rozwiązania ukraińskiego kryzysu, nazwał włoski premier Matteo Renzi spotkanie prezydentów Ukrainy i Rosji. A na wschodzie nadal giną młodzie chłopcy. Na Ukrainie spadło zaufanie do mass mediów. O tym wszystkim usłyszycie za chwilę w porannym przeglądzie wydarzeń, więc zostańcie z nami.

Miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek” organizuje jutro akcję  wsparcia ofiar wojny w Kostopolu. Kostopol to do 10 lat partnerskie miasto Dobrego Miasta. Często tam bywamy, a ostatnio odwiedziliśmy naszego partnera w drugiej połowie września. Na ulicach miasta spotkać można przygnębionych ludzi, którzy opowiadają o chłopcach z ich miasta, którzy zginęli na wojnie z Rosją. Mówi przewodnicząca Warmińskiego Zakątka:

[wypowiedź w języku polskim]

Wspomniany koncert dobroczynny odbędzie się jutro 19 października o 17 w Zespole Szkół Zawodowych w Dobrym Mieście. Wystąpią zespoły „Świąteczna Kapela” z Dobrego Miasta i Suzirjaczko z Olsztyna. Współorganizatorami są: Stowarzyszenie Świąteczna Kapela i olsztyński oddział ZUwP. Honorowym patronatem objął koncert burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski. Obecny będzie także przewodniczący rady miejskiej Kostopola Jewhen Denysiuk.

We Lwowie w ramach 3 przeglądu współczesnego polskiego kina pod Wysokim Zamkiem, na budynku numer 89 przy ul. Stepana Bandery, dawniej Leona Sapiehy, gdzie narodził się i spędził dzieciństwo Wojciech Kilar, odsłonięto poświęconą mu pamiątkową tablicę. Poświęcił ją generalny wikary lwowskiej archidiecezji  ojciec infułat Józef Pawliczek. Organizatorzy i uczestnicy  3 przeglądu współczesnego polskiego kina pod Wysokim Zamkiem byli obecni na mszy świętej w katedrze. Duchowieństwo i osoby świeckie podkreślały, że Wojciech Kilar napisał nie tylko muzykę do blisko 150 filmów, ale pisał także sakralne utwory cenione przez Jana Pawła II. Wychowany w katolickim duchu kompozytor był mocno związany z Jasną Górą w Częstochowie. Inicjatorami tablicy pamiątkowej byli uchodźcy ze Lwowa i okolic, którzy żyją w Katowicach, a realizacji dokonał Konsulat Generalny we Lwowie. Na uroczystościach obecni byli przedstawiciele miejscowej władzy i obywateli miasta.

Krokiem w przód na drodze rozwiązania ukraińskiego kryzysu, nazwał włoski premier Matteo Renzi spotkanie prezydentów Ukrainy i Rosji. Petro Poroszenko i Władimir Putin spotkali się w Mediolanie. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele UE, prezydent Francji i liderzy Niemiec i Wielkiej Brytanii.

[wypowiedź w języku polskim]

Na Ukrainie spadło zaufanie do mass mediów. Z Kijowa dla Polskiego Radia Piotr Pogorzelski.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali ją: Stefan Migus i Jarosława Chrunik. Zapraszamy do słuchania audycji jutro o 20:30.  Wszystkiego dobrego i do usłyszenia drodzy przyjaciele. (dw/łw)

17.10.2014 – godz.18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór szanowni radiosłuchacze w piątek 17 października w ukraińskiej audycji Radia Olsztyn „Z dnia na dzień” pod redakcją Stefana Migusa. Wita prowadząca Jarosława Chrunik.

Trwają zdjęcia do filmu o tragedii Polaków na Wołyniu. Od połowy października w polskich konsulatach trudniej o wizę. Rosjanie szukają swoich synów, którzy służyli w armii agresora, na Ukrainie. Usłyszycie także program z cyklu „Od A do Я”, a w nim szczególnie o akcji pomocy Ukraińcom z Kostopola w Dobrym Mieście i o zdarzeniach w Alma mater w Górowie Iławeckim.

Reżyser Wojciech Smarzowski przygotowuje film pod tytułem „Wołyń”. Jest to dramat, który opowiada o tragedii w latach 1943 – 45 na Wołyniu i w Galicji. Do tragedii, jak podaje Polski Radio, przyczynili się ukraińscy nacjonaliści. Polskie źródła historyczne podają różne ilości ofiar, a sami polscy historycy mówią o kilkudziesięciu tysiącach zabitych Polaków i 2-3 tys zabitych Ukraińców. Natomiast ukraińskie źródła podają, że Polacy zbili zabili od kilkunastu do 30 tys. Ukraińców.  Zdjęcia do filmu odbywać się będą w Małopolsce, na Lubelszczyźnie i w okolicach Warszawy.  Budżet filmu to 15 mln złotych. Na planie filmowym w Kazimierzu Dolnym była Joanna Sławińska z Polskiego Radia.

[wypowiedź w języku polskim]

Od 15 października zmieniły się zasady przyjmowania dokumentów na wizę do krajów Schengen. Do wyrobienia podstawowej shopping-wizy niezbędne będą dokumenty, które potwierdzają rodzaj działania, hotel i meldunek. Informacja o tym zawarta jest na stronie centrum wizowego Polski. Od 15 października, jak informuje zachid.net, by otrzymać wizę trzeba przedstawić następujące dokumenty, które potwierdzają rodzaj działania, status materialny i miejsce zamieszkania. W skład tego wchodzi list gwarancyjny strony przyjmującej oraz meldunek hotelowy lub inny dokument potwierdzający miejsce przebywania. Druga połowa października będzie okresem przejściowym, a tych, którzy mają wyznaczoną datę przekazania dokumentów w październiku nie dotyczą nowe zasady powiadomiono zachid.net w sekretariacie Konsula Generalnego we Lwowie. Odnośnie punktu dotyczącego posiadanych środków finansowych, to pracownicy infolinii nie posiadają informacji o wysokości minimalnej sumy. Także dotąd nie wiadomo nic o długości i terminach rezerwacji hotelowej i czy rezerwacja powinna być opłacona czy nie. W Konsulacie Generalnym poradzono, aby śledzić stronę internetową, gdzie z czasem znajdą się wszystkie informacje.

Krewni 131 rosyjskich żołnierzy zwrócili się do gorącej linii Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, od momentu jej otwarcia. Powiadomiono w centrum prasowym SBU. Otrzymaliśmy podania dotyczące poszukiwania 131 żołnierzy rosyjskich, których los jest nieznany, a którzy mogli stać się ofiarami reżimu Putina, odprawieni na Ukrainę. Powiedział Markijan Łupkiwskyj – doradca przewodniczącego SBU. Apelujemy do stowarzyszeń matek i tych, którzy szukają swoich krewnych nadal zwracać się do SBU w celu pomocy w poszukiwaniu bliskich. Jesteśmy gotowi nieść im pomoc w tej materii. Powiedział Markijan Łupkiwskyj.

7 listopada na Ukrainę przybędzie 25 chirurgów z Kanady, którzy w szpitalu wojskowym przeprowadzą rekonstrukcyjne operacje plastyczne żołnierzom rannym w obszarze operacji antyterrorystycznej, a także poszkodowanym zimą na Placu Niepodległości. Powiadomił o tym we czwartek na konferencji prasowej w Kijowie Wiktor Hetmanczuk – prezes fundacji kanadyjsko-ukraińskiej – pisze InterFax Ukraina, do którego odwołuje się Wysokyj Zamok. W ciągu dwóch tygodni przeprowadzonych będzie blisko 100 operacji. Lekarze wybiorą, kto będzie operowany w pierwszej kolejności.  Według Hetmanczuka, lekarze z Kanady będą służyć praktyczną wiedzą. W Kanadzie technika i operacje tego typu stoją na wyższym poziomie. Dodał.

Z dnia na dzień

Akcję wsparcia ofiar wojny w Kostopolu przygotowuję miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek”. Musimy pomóc mieszkańcom Kostopola – partnerskiego miasta Dobrego Miasta. Mówi przewodnicząca Warmińskiego zakątka:

[wypowiedź w języku polskim]

Wspomniany koncert dobroczynny odbędzie się w niedzielę 19 października o 17 w Zespole Zzkół Zawodowych w Dobrym Mieście. Jego współorganizatorami są: Stowarzyszenie Świąteczna Kapela i olsztyński oddział ZUwP. Honorowym patronatem objął koncert burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski.

A teraz oddajemy mikrofon młodym radiowcom z Górowa Iławeckiego.

Dzień dobry drodzy przyjaciele. Dzisiaj opowiemy o ostatnich wydarzeniach w naszej szkole. Część naszego zespołu przebywa na warsztatach multimedialnych, które rozpoczęły się 12 października w niedzielę. Pierwszego dnia przyjechali uczniowie z Ukrainy, a drugiego dnia uczniowie z polskich szkół. Od razu po śniadaniu rozpoczęły się spotkania integracyjne między uczestnikami. Wieczorem mieliśmy okazję obejrzeć film Chajtarma. Nazwa Chajtarma oznacza tatarski taniec ludowy. Niestety ten film nie jest dostępny do bezpłatnego oglądania.

Pani Ołeno, czy zdarzało się Pani robić kiedyś podobne projekty?

To już trzeci projekt tego typu prowadzony przez naszą organizację, a w zdarzeniach tego typu biorę udział od 2007 roku. Robiliśmy podobne projekty na Krymie dotyczące historii Tatarów krymskich i ich prawa, to było w 2012 roku. W tym roku prowadziliśmy projekt z organizacjami partnerskimi ze Lwowa i Przemyśla – o historii pogranicza ukraińsko – polskiego na terenie przemyskiej fortecy. Kolejny projekt odbył się w Gdańsku z partnerami z Polski, Ukrainy i Niemiec. To była wymiana, podczas której młodzi ludzie uczyli się historii Europy. Całkiem niedawno.

A jakie ma Pani wrażenia w związku z projektem?

Jestem zadowolona z tych rezultatów, które teraz widzę i widzę, że młodzi ludzie z Ukrainy i Polski zainteresowani są samą formą pracy i tematyką, którą się zajmujemy. Sądzę, że tematyka może być trochę bolesna, ale to trzeba przeżyć, bo historii odrzucić nie można i trzeba wyciągać z tego wnioski.

We wtorek mieliśmy warsztaty dotyczące kręcenia filmów smartphonem , a w tym samym czasie ukraińska grupa słuchała warsztatów dziennikarskich.

[wypowiedź w języku polskim]

Następnego dnia uczestnicy projektu pojechali do Olsztyna. Tam zostali podzieleni na grupy, a każda z nich miała zadanie do wykonania na terenie Starego Miasta. We czwartek spotkaliśmy się z ludźmi, którzy przeżyli operację Wisła, mogliśmy z nimi porozmawiać i dowiedzieć się więcej o samej akcji. Podczas projektu mieliśmy możliwość poznania głównego redaktora ukraińskiego tygodnika Nasze Słowo.  Opowiedział nam o tygodniku: kiedy wyszedł po raz pierwszy, jakie było nastawienie władzy ludowej, jak gazeta zmieniła się w ciągu lat. Dowiedzieliśmy się skąd i jak pojawili się Ukraińcy w Polsce. Usłyszeliśmy o innych mediach ukraińskich w Polsce, o artystach ukraińskich żyjących w Polsce.

Pod koniec projektu zapytaliśmy uczestników o ich wrażenia i oto co nam powiedzieli.

[wypowiedź w języku polskim]

Ira, co myślisz o przeprowadzonych warsztatach?

Uważam, ze wszystkie warsztaty były ciekawe, pozwoliły nam nabyć nową wiedzę. Ja dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, które będę wykorzystywać w przyszłości.

To wszystko drodzy przyjaciele. Słuchajcie nas za dwa tygodnie i pamiętajcie niech problemy i niewygody nie psują życiowej pogody. Wszystkiego dobrego.

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

17.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w piątek 17 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. Nie ma nic droższego na świecie nad własny kraj, stepy, łany i czerwona kalina. Dzisiaj imieniny obchodzą Weronika, Margaryta, Jerofij, Eladia, Onezym, Ignacy i Wiktor. Składamy życzenia i i tradycyjnie jubilatom.

Dobre Miasto przygotowuje akcje wsparcia Ukrainy. Dziś we Włoszech spotkają się prezydenci Ukrainy i Rosji. Uchwalenie antykorupcyjnych ustaw przez Radę Najwyższą z zadowoleniem przyjęto w Europie. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Akcję wsparcia ofiar wojny w Kostopolu przygotowuję miejscowa grupa działaczy „Warmiński zakątek”. Musimy pomóc mieszkańcom Kostopola – partnerskiego miasta Dobrego Miasta. Mówi przewodnicząca Warmińskiego Zakątka:

[wypowiedź w języku polskim]

Wspomniany koncert dobroczynny odbędzie się w niedzielę 19 października o 17 w Zespole Szkół Zawodowych w Dobrym Mieście. Jego współorganizatorami są: Stowarzyszenie Świąteczna Kapela i olsztyński oddział ZUwP. Honorowym patronatem objął koncert burmistrz Dobrego Miasta Stanisław Trzaskowski. Więcej o potrzebujących powiemy w naszym dzisiejszym wieczornym programie „Od A do Я”. Zapraszamy więc na 18.10.

W Polsce zatrzymano 2 osoby za szpiegostwo dla Rosji. Według Radia ZET chodzi o pułkownika WP i adwokata jednej ze stołecznych firm, który posiada podwójne – polskie i rosyjskie obywatelstwo. To ważny dzień w walce o czystość WP. Służby specjalne zatrzymały podejrzanego o szpiegostwo i podejrzanych o handel narkotykami – napisał na Twitterze Tomasz Siemoniak minister MON. Zatrzymanie zostało przeprowadzone przez żandarmerię wojskową i służby państwowe. Pułkownik WP został zatrzymany rankiem. To bardzo ważna sprawa, a sam oficer posiadał bardzo dużą wiedzę – informuje portal TVN24.pl. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio ZET, oficer zajmował się wojskowymi systemami komputerowymi. Teraz agenci ABW i żandarmeria wojskowa prowadzą działania operacyjne w jednym z wydziałów MON w Warszawie. Zatrzymany adwokat – jak informuje radio ZET – posiada podwójne: polskie i rosyjskie obywatelstwo. Radio informuje, że choć obie osoby nie współpracowały ze sobą, a śledztwa prowadzone były przez dwie oddzielne prokuratury to akcje zatrzymania podejrzanych przeprowadzono w tym samym czasie.

W Mediolanie trwa szczyt Europa-Azja. Jednym z głównych punktów ma być dzisiejsze spotkanie Petra Poroszenki z Władimirem Putinem. W rozmowach dotyczących kryzysu na Ukrainie mają wziąć udział także liderzy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Szczegóły przedstawi Przemysław Pawełek z PR.

[wypowiedź w języku polskim]

Przyjęcie przez Radę Najwyższą ustaw antykorupcyjnych stanowi ważny krok w reformowaniu państwa stwierdziła Rada Europy. Sekretarz generalny Thorbjørn Jagland nie ukrywał zadowolenia z tej przyczyny. Informuje korespondent PR Andrzej Geber ze Strasburga.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Stefan Migus i Jarosława Chrunik. O 18:10 wyjdzie nasz wieczorny program.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

16.10.2014 – godz.18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni przyjaciele we czwartek 16 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”

W Koszalinie z asystą honorową pochowano stalinowskiego prokuratora, ktróy ma na rękach i ukraińską krew. Trzy skrajne ukraińskie partie prawicowe Prawy Sektor, Swobodę i Partię Laszka można nazwać mianem prozachodnich i proeuropejskich inaczej niż skrajna prawica na zachodzie. Na Ukrainie spokojnie maszerowano na Pokrowę. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń. Powiemy także o ukraińskiej fundacji „Zdrowe dzieciństwo bez granic” i usłyszycie „Wesoły jarmark”. Zostańcie z nami.

Minister polskiego MON Tomasz Siemoniak zapowiada, że osoby, które pozwoliły na pochówek stalinowskiego prokuratora pułkownika Wacława Krzyżanowskiego z asystą honorową poniosą odpowiedzialność. Prokurator był odpowiedzialny za represje w latach 40 XX wieku, a dodatkowo miał też na rękach ukraińską krew.  Tomasz Siemoniak podkreślił, ze stalinowski prokurator nie powinien być chowany z wojskowymi honorami.

[wypowiedź w języku polskim]

Temat Ukrainy dominował wczoraj podczas dyskusji deputowanych i ekspertów podczas seminarium zespołu parlamentarnego NATO, które odbywa się w polskim sejmie. – informuje ukraińska redakcja Polskiego Radia. Przedstawiciele Kijowa mówili o rosyjskiej propagandzie, która przedstawia majdan jako sprawkę prawicy. Majdan był ogromnym, masowym ruchem, jednak już na świecie mówiło się o prawicy.  Ten obraz stworzony jest przez Rosjan i separatystów. Powiedziała Anna Polakowa z uniwersytety Berneńskiego. Zwróciła uwagę na to, że demonstracje skrajnej prawicy są rzadkie, jednak historię o faszystach pojawiają się w kluczowych momentach. Przykładem jest referendum na Krymie i w Donbasie. Niosą ze sobą przekaz – albo faszyści, albo pokój i praca. Polakowa podkreśliła, że trzy skrajne ukraińskie partie prawicowe Prawy Sektor, Swobodę i Partię Laszka można nazwać mianem prozachodnich i proeuropejskich inaczej niż skrajna prawica na zachodzie, której sukces przynosi raczej eurosceptyczne podejście. Polakowa przypomniała, że w wyborach prezydenckich prawicowi kandydaci otrzymali od 0,7 do 8,3 % głosów.

W Kijowie, Charkowie i Odessie w dzień Matki Boskiej Opiekuńczej odbyły się marsze z okazji 72 rocznicy UPA. Informuje Polskie Radio. Uczestnicy tych demonstracji uczcili także pamięć walczących w dobrowolnych batalionach, którzy oddali swoje życie na wschodzie Ukrainy.  Informuje z Kijowa Piotr Pogorzelski.

[wypowiedź w języku polskim]

Ukraińska fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” szuka wsparcia także na Warmii i Mazurach. Jej członkowie odwiedzili Olsztyn i Bartoszyce. Wśród nich była i Julia Onuchowa – psycholog fundacji, który spodziewa się, że po zmianach w strukturach władzy wynikających z majdanu,  dojdzie do pozytywnych zmian, szczególnie w sprawie osieroconych dzieci.

Nasza fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” istnieje już 10 lat. I teraz, kiedy doszło do majdanu mamy nadzieję, że coś zmieni się w naszym państwie, że będziemy mogli pomagać naszym dzieciom, i że nowa władza będzie zwracać na ogromne problemy, które mamy i będzie można je rozwiązać. Nasza fundacja jest bardzo mobilna, bardzo szybka, młodzieżowa. Są tu ludzie, którzy mają swój biznes […] są duchowo rozwinięci. Nasz cel to pomagać dzieciom możliwie szybko, bo teraz uwaga skupia się na pomocy armii, a dzieci potrzebują ubrań, ciepła i uwagi, a cel naszej fundacji to opieka nad wszystkimi dziećmi, które tego potrzebują.

Teraz o poprawienie humoru zadba Hryc Drapak.

Wesoły jarmark

Kończy się post idą święta, wszyscy zarzynają świnie i cielęta. We wsi z komina leci dym, na dachach łatają dziury. Bydłu tną sieczkę, pucują okna, drewno rąbią. Ale co ma robić kawaler? W jakieś wariactwo uciec. I zrobili rowerowe wyścigi. Odważnych było wielu Wasyl, Petro pejsaty,  Dziunio, Fed’, niemy Jakemcio, Stach kaleka, ślepy Jędruch, Dmytro, Hirko z lasu, garbaty Semko i niemy Romcio cioci Hani.  Rowery wszyscy sprawdzają, Wasylko hamulce naprawia, Mychasko smaruje pedały, a Dziunio patrzy się na Helę. Fedko smaruje koła, bo coś zaczęły piszczeć. Petro gdzieś szuka wentyla, Stach naprawia [niezrozumiałe] a niech to wszystko krew zaleje. Hawrył na starcie stanął i głośno gwizdnął. Rowery z miejsca ruszyły, wokół ludzie zakrzyknęli. Walili chłopcy jak wariaci, aż strach był patrzeć. Wpadli na pastwisko, gdzie byk z kołchozu pasł się blisko. A Dziunio był w czerwonej koszulce. Tak uciekał, aż mu popruły się…palce. Spadł [niezrozumiałe] i wpadł Wasylowi między szprychy. [niezrozumiałe] razem z tym [kogutem] [niezrozumiałe]. Petro poślizgnął się na gnojówce, Hiłko mało nie zabił dziewczyny. A kołem jechał Semko [niezrozumiałe]. Iwan ze Stachem napili się i gdzieś w lesie zabłądzili. [niezrozumiałe]. Byk pomógł Dziuniowi i ten zwyciężył rajd. I na mecie Dziunio był pierwszy, a byk drugi. Sam dojechał do końca, a najładniejsza dziewka Hela dała mu dyplom i medal. I wszyscy pobiegli do klubu, gdzie grała wiejska orkiestra. Zebrało się tam wielu ludzi, przywieźli piwo, wino, wodę, andryty i cytryny, kiełbasę, mięso, margarynę. Orkiestra polkę zagrała i tak to rajd zrobili.

W studio Roman Bodnar. W przeddzień wyborów na Ukrainie grupa TIK zaprezentowała nową piosenkę „Od wyborów do wyborów”. Tak się złożyło, że dla nas ta piosenka jest bardzo aktualna, bo faktycznie żyjemy od wyborów do wyborów.  Oczekuje się pewnej stabilności i spokoju w kraju, a kiedy idziesz na wybory to przede wszystkim dokonaj wyboru we własnej głowie. Trzeba określić czego chcemy, gdzie idziemy i czego oczekujemy w przyszłości – mówi lider grupy Wiktor Broniuk – inaczej do zmian nie dojdzie. Trzeba być odpowiedzialnym za swój wybór. W piosence są takie słowa – majdan nie zaczyna się przez twój zmarnowany głos i na tym nasz kraj stoi. I słuchamy TIK i piosenka „Od wyborów do wyborów”

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Marian Dąbrowski, Roman Bodnar i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie tradycyjnie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

16.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze we czwartek 16 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. Witamy przysłowiem: Dobrze temu, kto w swoim domu.

Pozdrawiamy dzisiejszych solenizantów: Jadwigi, Małgorzaty a także Denisów, Jonisów i Janów.  Składamy życzenia i tym, którzy od dzisiaj będą o rok starsi.

Ukraińska fundacja pomocy dzieciom szuka wsparcia także na Mazurach. Polska nie musi już być na pierwszym miejscu w drodze Ukrainy do Europy. Terroryści silniej ostrzeliwują ukraińskie pozycje na wschodzie Ukrainy. Moskwa już nie ukrywa faktu wspierania bandytów w Donbasie. O tym wszystkim usłyszycie w naszym porannym przeglądzie wydarzeń.

Ukraińska fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” szuka wsparcia także na Warmii i Mazurach. Jej członkowie odwiedzili Olsztyn i Bartoszyce. Wśród nich była i Julia Onuchowa – psycholog fundacji, który spodziewa się, że po zmianach w strukturach władzy wynikających z majdanu,  dojdzie do pozytywnych zmian, szczególnie w sprawie osieroconych dzieci.

Nasza fundacja „Zdrowe dzieciństwo bez granic” istnieje już 10 lat. I teraz, kiedy doszło do majdanu mamy nadzieję, że coś zmieni się w naszym państwie, że będziemy mogli pomagać naszym dzieciom, i że nowa władza będzie zwracać na ogromne problemy, które mamy i będzie można je rozwiązać.

Więcej o tej fundacji Julia Onuchowa, która oczekuje wsparcia Ukraińców z Polski i Europy, powie w naszej dzisiejszej wieczornej audycji.

Zdarzenia kilku ostatnich miesięcy zbliżyły Ukrainę do zachodu uważa prezydent fundacji Batory Aleksander Smolar. Powiedział w Polskim Radio, że w Rosji panuje teraz sfrustrowane poczucie zwycięstwa, a Ukraina z melancholią mówi o braku sukcesów. Według Smolara, mało prawdopodobne jest to, że Rosja ulegnie w Doniecku i Ługańsku, jednak to zwycięstwo jest ograniczone, bo Rosja utraciła Ukrainę.

[wypowiedź w języku polskim]

Aleksander Smolar stwierdził, że drugorzędną jest sprawa uczestnictwa Polski w rozmowach dotyczących konfliktu na Ukrainie. Wspomniał, że Polska odegrała ważną rolę w początkowym etapie konfliktu, kiedy to określała kierunek polityki zachodu. Sytuacja zmieniła się po agresji Rosji na Ukrainę.

[wypowiedź w języku polskim]

Terroryści, których wspiera Rosja ponownie ostrzeliwują ukraińskie pozycje na wschodzie Ukrainy. Centrum operacji antyterrorystycznej informuje, że giną i cierpią przez ostrzał cywilni mieszkańcy tego terytorium.

[wypowiedź w języku polskim]

Moskwa otwarcie mówi, że wspiera separatystów. Powiedział o tym w rozmowie z gazetą Komsomolskaja Prawda przewodniczący administracji Kremla Siergiej Iwanow. Najbliższy pracownik Putina wyjaśnił, że Rosja chce…pokoju w Donbasie.

[wypowiedź w języku polskim]

Amerykański historyk Timothy Snyder powiedział, że Putin i Rosyjska Federacja znajduje się gdzieś między Stalinem a Hitlerem. Czytamy w gazecie Wysokyj Zamok. Historyk podkreślił, że dzisiejsza Rosja to nic innego, jak kultywowanie miłości do wielkiego brata i ambicja budowy jedynego imperium.  Timothy Snyder znalazł miejsce w historii i dla samego Putina – między Adolfem Hitlerem i Józefem Stalinem. Prezydent Rosyjskiej Federacji stosuje wobec Ukrainy metody, przy pomocy których Stalin i Hitler zrujnowali Polskę i Czechosłowację. – powiedział  Timothy Snyder w wywiadzie dla Nowyj Czas o czym informuje Unian. Oprócz tego historyk powiedział, że Biały Dom poważnie podchodzi do konfliktu na Ukrainie, ale jest to 4 lub 5 z kolei konflikt, którym interesuje się Waszyngton. Natomiast dla Europy jest to znacznie poważniejsze, o ile Ukraina jest swego rodzaju buforem dla systemu europejskiego bezpieczeństwa. Napad na Ukrainę jest częścią ogromnego planu Rosji  dotyczącego podziału Europy. Jeśli UE rozpadnie się na osobne państwa to Rosja będzie wyglądać na tym tle na bardzo silne państwo. Cel Moskwy to stworzenie Euro-Azji, jak w „Roku 1984” Orwella – podkreślił historyk. Powiedział także, że Putin prezentuje szczególne dziwne i irracjonalne podejście względem Ukrainy, a wielkość Rosji wynika z tego, czy Ukraina będzie pod jej wpływem. Przy czym historyk zaznaczył, że niedopatrzenie Ukrainy polega na tym, że to nie ona dyktowała warunki zawieszenia broni. Nie kontrolujecie dużych ważnych miast. Zawieszenie broni to nie pokój, a warunki zawieszenia broni mają być dotrzymywane przez 3 lata. Oznacza to tyle, że konflikt w tej czy innej formie będzie trwać. – powiedział  Timothy Snyder. Jednocześnie powiedział, ze jest pewien, że z czasem sytuacja na Ukrainie ulegnie poprawie, ale do tego momentu przyjdzie przeżyć trudne czasy. – powiedział amerykański historyk.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Stefan Migus i Jarosława Chrunik. O 18:10 wyjdzie nasz wieczorny program.  Ładnego dnia i do usłyszenia drodzy przyjaciele. (dw/łw)

15.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy drodzy radiosłuchacze we środę 15 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”.

Polska mniejszość na Ukrainie zarejestrowała partię polityczną. Polski gaz płynie na Ukrainę. Przy budynku Rady Najwyższej doszło do przepychanek, ale chociaż były tam flagi prawego sektora to nie było tam członków tej organizacji. Od wczoraj, Dzień Obrońcy Ojczyzny Ukraina obchodzi 14 października a nie 23 lutego. O tym usłyszą Państwo w naszym programie, a w cyklu „Język ojczysty, słowo ojczyste” posłuchamy jesiennych koncertów muzyki cerkiewnej w Giżycku. Dowiemy się też w jak trudnej sytuacji znaleźli się grekokatolicy z południa i wschodu Ukrainy. Zapraszamy.

Na Ukrainie zarejestrowano partię polskiej mniejszości narodowej. To pierwsza taka partia, a jej nazwa brzmi Partia Polityczna Solidarność. Przewodniczący partii Stanisław Kostecki powiedział agencji informacyjnej PR, że Polacy, którzy żyją na Ukrainie zawsze byli aktywni w stowarzyszeniach kulturalno-oświatowych i dbali o rozwój polskiej kultury. Jednak czują potrzebę uczestniczenia w zmianach Ukrainy.

Czujemy, że przyszedł czas, w którym przy zachodzących zmianach potrzebne jest nasze, aktywniejsze uczestnictwo. [niezrozumiałe] budowa europejskich standardów na Ukrainie i jej integracja. Dodatkowo, jako partia która reprezentuje Polaków, jej celem jest obrona praw politycznych, kulturowych, oświatowych. Polaków, którzy żyją na Ukrainie.

Teraz, jak mówi przewodniczący, partia buduje regionalne struktury i przygotowuje się do wyborów. Partia liczy na poparcie w obwodach: żytomierskim, chmielnickim, winnickim i w innych regionach, gdzie liczna jest polska mniejszość.

Przede wszystkim żytomierski, chmielnicki, winnicki, lwowski, mikołajowski, chersoński i kijowski obwód, ale także inne, gdzie znajduje się istotny procent mieszkańców polskiego pochodzenia.

Przewodniczący partii powiedział, że od Polski oczekuje przede wszystkim moralnego wsparcia.

Polska firma Gaz System, która obsługuje polski system przesyłu gazu informuje, że od początku października nie ograniczała dostaw gazu przez Polskę na Ukrainę. Dostawy realizowane są zgodnie z zamówionymi ilościami. Przez punkt Germanowice w kierunku Ukrainy Gaz System S.A dostarcza gaz w ilości zgodnej z zamówieniem.

Wcześniej informowano, że gaz przez Polskę na Ukrainę dostarcza niemiecki RWE na podstawie kontraktu z ukraińskim NaftoHazom. Na początku tego miesiąca Ukraina rozpoczęła kupno gazu od Norweskiego Statoil. Gaz dostarczany jest przez Słowację. Według danych Gaz System, od początku października, średnio dostarczane jest 2,5 mln metrów sześciennych, co oznacza, że ilość dostarczanego gazu spadła. We wrześniu było to 3,9 mln metrów sześciennych – informuje lihabiznes.ua. W zeszłym miesiącu Gaz System wstrzymał dostarczanie gazu na Ukrainę na dwa dni. Firma wyjaśniła, że przerwa ta wynikała z fakty przesyłania mniejszej ilości gazu do Polski przez rosyjski Gazprom. Firma zmuszona byłą skierować posiadane paliwo na rynek wewnętrzny. Przypominamy, że Węgry wstrzymały przesył gazu na Ukrainę w wyniku nacisku Rosji.

Prezydent Petro Poroszenko ustalił dnień 14 października na Dzień Obrońcy Ukrainy. Odpowiedni ukaz upubliczniono na stronie prezydenta. Dzisiaj z okazji Pokrowy obchodzony będzie Dzień Obrońcy Ukrainy. Prezydent podpisał odpowiednie dokumenty i święta nie będziemy obchodzić 23 lutego – napisał na Twitterze rzecznik prasowy prezydenta Switosław Cyholko. Jak napisano w ukazie święto ustanowiono w celu uszanowania odwagi i heroizmu obrońców niepodległości i terytorialnej spójności Ukrainy, wojskowej tradycji i zwycięstw ukraińskiego narodu. Sprzyjać ma to wzmocnieniu patriotycznego ducha w społeczeństwie i wsparciu inicjatyw obywatelskich. Petro Poroszenko zdecydował wyznaczyć święto obchodzone corocznie 14 października. Tym samym ukaz prezydenta Ukrainy z 23 lutego 1999 stracił moc. Jak wiadomo, trzeci prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko chcąc zmienić radzieckie tradycje ustalił 6 grudnia na Dzień Armii Ukrainy. Jednak dotąd wiele osób obchodzi święto Obrońcy Ojczyzny 23 lutego. Od 1999 roku, w święto Matki Boskiej Opiekuńczej [Pokrowy] 14 października świętowano Dzień ukraińskiego kozactwa.

Prawy Sektor informuje o braku swojego udziału w potyczkach pod budynkiem parlamentu. Poinformował o tym kierujący kijowską obwodową organizacją partii Prawego Sektora Ihor Mazur Topola – informuje telewizja obywatelska. Podkreślił jednak, ze też jest niezadowolony co do rezultatów głosowania dotyczącego UPA. Jednak uważa, że nie ma powodu by dawać rosyjskim mass mediom pretekst. Przewodniczący obiecał zbadać, kto działał w czasie rozruchów w imieniu Prawego Sektora.

Rodzinne Giżycko odwiedził, na kilka dni, ksiądz Jan Dargiewicz. Na co dzień pełni posługę w Odessie, gdzie jest prałatem kościoła rzymskokatolickiego, posiada także kontakty z innymi konfesjami, szczególnie z grekokatolikami.

[wypowiedź w języku rosyjskim i ukraińskim]

Aktualnie jest tam ciężko, szczególnie kościołowi greckokatolickiemu. Z tego powodu, że 5% ludzi wykazuje zaufanie. Trudno jest i grekokatolikom i katolikom, dlatego, że władza sowiecka zabiła wiarę w ludziach. I trzeba, żeby ta wiara na nowo rosła.

Czy pan spotkał się z przypadkami, kiedy księża lub wierni byli poszkodowani przez terrorystów – jak się o nich mówi – przez bandy moskiewskich agresorów.

[wypowiedź w języku rosyjskim i ukraińskim]

Słyszałem, że na Krymie jest trudna sytuacja. Wielu greckokatolickich księży wyjechało. Słyszałem też, że rosyjscy żołnierze są bardzo agresywni, szczególnie tam, gdzie teraz toczy się wojna. Dochodzi do nieludzkich zachowań, kiedy toporem ucięto rękę żołnierzowi ukraińskiemu, który miał wytatuowany herb Ukrainy. Jest też wiele niewdzięczności w stosunku do tych, którzy wrócili z wojny. Trzeba się modlić i wspierać naród ukraiński by mógł wyjść z tego trudnego położenia.

Do historii przeszły 14 jesienne koncerty muzyki cerkiewnej, w których minionej soboty i niedzieli udział wzięło 11 chórów z Polski i Ukrainy. 250 artystów na najwyższym poziomie zaprezentowało przepiękną cerkiewną sztukę wokalną w świątyniach naszego regionu. Finał odbył się w niedzielę, w największej świątyni Giżycka – w kościele świętego Kazimierza.

Poseł Miron Sycz – przewodniczący sejmowej komisji mniejszości narodowych, zapewnił, że zawsze będzie wspierać inicjatywy tego typu.

[wypowiedź w języku polskim]

A my kontynuujemy prezentację chóru Kamerton z mazurskiego oddziału ZUwP, którym to chórem ruje Wiktoria Petiuk.

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Bogdan Sentkowski i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie tradycyjnie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

15.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze w przedobiedniej porze we środę 15 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. Witamy przysłowiem: W ojczyźnie nawet drobiazg cieszy.

Imieniny obchodzą dzisiaj: Akyndyn, Afonij, Markijan, Cyprian i Justyn. Składamy życzenia jubilatom i solenizantom.

Grekokatolicy na południowej i wschodniej Ukrainie znaleźli się w trudnym położeniu. Ukraina ma nowego ambasadora w Warszawie. Rada Najwyższa zatwierdziła nowego ministra obrony Ukrainy. Rosyjski generał pożegnał się z życiem na Ukrainie. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Rodzinne Giżycko odwiedził, na kilka dni, ksiądz Jan Dargiewicz. Na co dzień pełni posługę w Odessie, gdzie jest prałatem kościoła rzymskokatolickiego, posiada także kontakty z innymi konfesjami, szczególnie z grekokatolikami.

Aktualnie jest tam ciężko, szczególnie kościołowi greckokatolickiemu. Z tego powodu, że 5% ludzi wykazuje zaufanie. Trudno jest i grekokatolikom i katolikom, dlatego, że władza sowiecka zabiła wiarę w ludziach. I trzeba, żeby ta wiara na nowo rosła.

Ksiądz więcej powie o sytuacji grekokatolików w naszym dzisiejszym wieczornym programie. Zapraszamy i jednocześnie mamy nadzieję, że zrozumiecie język księdza, który przebywa w środowisku rosyjskojęzycznym.

Nowym ambasadorem Ukrainy w Polsce został Andrij Deszczyca. To dyplomata ze stażem.

[wypowiedź w języku polskim]

Kiedy dyplomata odchodził ze stanowiska, deputowani Rady Najwyższej podśpiewywali tę piosenkę, a przewodniczący parlamentu Aleksanr Turczynow komentował: W wielu sprawach Andrij Deszczyca dawał obiektywne komentarze.

Rada Najwyższa mianowała wczoraj Stepana Poltoraka ministrem obrony. Za głosowało 245 deputowanych. W innym głosowaniu Rada najwyższa zdecydowała o zwolnieniu Walerija Hełeteja ze stanowiska ministra obrony – za 293 deputowanych. Po głosowaniu Stepan Poltorak złożył przysięgę na wierność Ukrainie.

W Telmanowych w Obwodzie donieckim dywersyjna grupa batalionu „Dnipro 1” przeprowadziła operację specjalną, wskutek której zlikwidowano terrorystę – Czeczeńca – Andrija Borysowa i trzech rosyjskich wojskowych. Wśród zabitych jest rosyjski generał Sergij Andrenczenko – informuje wydanie 0629 powołując się na źródło w organach państwowych. Podkreśla się, że  Sergij Andrenczenko kierował rosyjskimi specsłużbami w rejonie azowskim. Razem z nim życie stracili rosyjscy dywersanci Wołodymyr Lysiakow i Wasyl Protasow. W rezultacie przeprowadzonej operacji i ujawnienia wywiadowczych danych, okazało się, że rosyjską grupę dywersyjną skierował na Ukrainę zastępca naczelnika sztabu wojsk lądowych generał-major  Chaił Arsłanow. Terrorysta Czeczen reprezentował siłową grupę terrorystów w Mariupolu i jego skierował w te rejony rosyjski dywersant Ihor Hirkin Striłkow. W czerwcu w przeddzień wyzwolenia Mariupola, uprzedzono go o zaplanowanej operacji specjalnej i udało mu się zbiec, po tym jak zainscenizował swoją śmierć. Wtedy 0629 powołując się na źródła informowało, że przy inscenizacji śmierci bojówkarza, zginęło dwóch przypadkowych chłopców. Spalono ich w samochodzie, a następnie te spalone ciała wydano jako ciała poszukiwanych terrorystów.

Przy wejściu do budynku Rady najwyższej doszło wczoraj do starcia między nieznanymi sprawcami i milicjantami. Informuje o tym Unian. Nieznani sprawcy próbowali przedostać się do wejścia. Milicja została wsparta blisko 100 funkcjonariuszami z ostrą amunicją. Protestujący obrzucili stróżów prawa petardami i przy pomocy pałek próbowali przedrzeć się do budynku Rady Najwyższej. Milicjanci bronili się za pomocą pałek. Aktywiści wykrzykiwali: „rewolucja” i „głosuj” – oczekując w ten sposób od deputowanych, włączenia do dziennego porządku obrad projektu ustawy dotyczącej uznania OUN i UPA za organizacje walczące podczas II wojny światowej o niepodległość Ukrainy. Wniknęła potrzeba zwiększenia sił milicyjnych przy budynku parlamentu. Niektórzy milicjanci zostali ranni, a z czasem w okolice parlamentu przyjechało kilka karetek pogotowia. Na placu przy parlamencie przebywało około 2 – 2,5 tys osób. Zgodnie z informacjami Unian, wczoraj 14 października, w dzień  Matki Boskiej Opiekuńczej, Związek „Swoboda” zorganizował tradycyjny marsz. Kilkutysięczna kolumna aktywistów „Swobody” przeszła ulicami Kijowa pod budynek Rady Najwyższej. Akcja odbywała się spokojnie. Tymczasem, w to samo miejsce z innego kierunku przybyła grupa nieznanych ludzi z zasłoniętymi twarzami i z flagami Prawego Sektora. Ci ludzie rzucili koktajlem Mołotowa i petardami w budynek parlamentu, a następnie rozpoczęli zamieszki.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Stefan Migus i Jarosława Chrunik. Jeszcze dzisiaj 18:10 wyjdzie nasz wieczorny program.  Wszystkiego dobrego i do usłyszenia drodzy przyjaciele. (dw/łw)

14.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy was drodzy radiosłuchacze przy święcie Matki Boskiej Opiekuńczej we wtorek 14 października, w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”

Inicjator i wieloletni organizator  jesienne międzynarodowych jesiennych koncertów ukraińskiej muzyki cerkiewnej otrzymał order od patriarcha Filareta. Usłyszycie o tym w naszym programie za chwilę. Zapraszamy do wysłuchania kolejnej części powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Iwan Pik przewodniczący mazurskiego oddziału ZUwP został uhonorowany orderem Archanioła Michałą Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi Kijowskiego Patriarchatu. To jedno z najwyższych odznaczeń otrzymał od patriarchy Filareta za wieloletnią organizację międzynarodowych jesiennych koncertów ukraińskiej muzyki cerkiewnej na Mazurach. Składamy gratulację Iwanowi Pikowi.

W tym roku impreza odbyła się po raz 14.

Polscy politycy, którzy uczestniczyli w dyskusji na antenie PR, nie byli zgodni co do zaproszenia prezydenta Rosji na szczyt wielkiej 20 czyli 19 potęg ekonomicznych Świata i UE. Australia potwierdziła, że W. Putin weźmie udział w spotkaniu w listopadzie. Przedstawicielka rządzącego w Polsce PO – Julia Pitera – nie jest zwolenniczką izolowania Rosji na międzynarodowej arenie.

[wypowiedź w języku polskim]

Adam Hofman z największej opozycyjnej partii PiS przeciwny jest zapraszaniu rosyjskiego prezydenta.

[wypowiedź w języku polskim]

Natomiast przewodniczący Kancelarii Prezydenta Tomasz Nałęcz nie chce komentować decyzji australijskich polityków dotyczących zaproszenia Putina na szczyt wielkiej 20. Dodaje jednak, że to zaproszenie nie zmienia sposobu, w jaki Rosja jest aktualnie traktowana.

[wypowiedź w języku polskim]

Kanclerz Niemiec, w związku z sytuacją na Ukrainie, odwołała spotkanie z Putinem zaplanowane na koniec października w Soczi. Informuje o tym BBC Ukraina powołując się na niemieckie mass media, szczególnie Der Spiegel i stronę programu informacyjnego Tagesschau. Zgodnie z informacjami Der Spiegel w Berlinie przeprowadzenie miedzy urzędowych konsultacji uznano za bezcelowe. Tymczasem służby prasowe Kremla informują, że Putin i Merkel telefonicznie omówili przegotowania do rozmów w ramach szczytu Azja-Europa, który zaplanowany jest na 16 i 17 października w Mediolanie. Jednocześnie Dmytro Pieskow – rzecznik prasowy Putina powiedział, że Der Spiegel nie odzwierciedla poglądów niemieckiej władzy.

Do historii przeszły 14 jesienne koncerty muzyki cerkiewnej, w których minionej soboty i niedzieli udział wzięło 11 chórów z Polski i Ukrainy. 250 artystów na najwyższym poziomie zaprezentowało przepiękną cerkiewną sztukę wokalną w świątyniach naszego regionu. Finał odbył się w niedzielę, w największej świątyni Giżycka – w kościele świętego Kazimierza. Koncert rozpoczął się minutą ciszy na cześć ukraińskich bohaterów, którzy w tym roku oddali życie za wolną Ukrainę. Potem rozbrzmiała smutna piosenka „Pływe kacza” w wykonaniu chóru Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu z Dubna.

Ukrainę w jej trudnej drodze do Europy wspiera Polska i w szczególny sposób region warmińsko-mazurski – podkreślił to szczególnie, w czasie giżyckiego święta, Jarosław Słoma wicemarszałek województwa.

[wypowiedź w języku polskim]

Ten hymn zaśpiewali wszyscy uczestnicy jesiennych  koncertów muzyki cerkiewnej. W naszych kolejnych programach będziemy prezentować głównych uczestników tego zdarzenia. Zapraszamy do słuchania.

Teraz czas na kolejną część powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Co będziecie dalej robić w Kamiance czas pokaże, a póki co wykonuj policyjne obowiązki jak najlepiej i utrzymuj z nami ścisły kontakt. Zdecydowaliśmy Andriju, na to, żeby wysłać ciebie. Potrzebujemy człowieka o zimnej krwi, mocnych nerwach, dobrym okiem i uchem i krótkim językiem. Jesteśmy przekonani, że bez problemu sobie poradzisz.

Andrij pogłaskał się po ogolonej głowie.

Nie spodziewałem się nawet, że przyjdzie mi w moim wieku bawić się w policjanta. Ale niech to licho – spróbuję. Tylko ty Hryb nie wpadnij w moje ręce, bo posadzę na dwa tygodnie, za to, żeś wziął siodło z Monastyru i nie przywiozłeś.

Wasyl Czuczupaka wstał zza stołu i podszedł do stareńkiej Czuczupaczychy, która podczas narady smażyła pampuszki. Zdawało się, że jej drobne damskie rysy mówiły „Nie zrozumiem dzieci co dzieje się na tym świecie, o czym mówicie, zresztą to nie moja sprawa”

Ataman delikatnie wziął ją w ramiona.

No mamuniu, teraz wasze słowo

Chwila, chwila dzieci…dam wam jeść. Boże, kiedy to spokój będzie? Jeden już zginął, a jak – nie daj Bóg – jeszcze któregoś z was zabiją to ja nie przeżyję.

Stary Czuczupaka, który siedział przy piecu i gładził się po długiej siwej brodzie myślał: „ A to wy dzieci wiecie… Rozumniejsi jesteście ode mnie starego. I po to was uczyłem…Róbcie tak, żeby było dobrze, bo to w was cała nadzieja”. Wstał i idąc do komory postawił na stole butelkę śliwkowego samogonu. A stareńka Czuczupaczycha zaczynała podawać do stołu.

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Bogdan Sentkowski i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

14.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, we wtorek 14 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa wita Jarosława Chrunik. Imieniny obchodzą dzisiaj: Roman, Paraskewia, Kalikst i Bernard. Składamy życzenia jubilatom i solenizantom.

W Giżycku nadal słychać dźwięki cerkiewnej muzyki, której mogli słuchać melomani przez ostatnie dwa dni. Dzisiaj ma miejsce szczególne święto dla Ukraińców:  Matki Boskiej Opiekuńczej. Prezydent Petro Poroszenko przedstawił swojego kandydata na ministra obrony. Głównodowodzący sił zbrojnych Ukrainy zapewnia, że najbliższe dni przyniosą rozwiązanie sytuacji na wschodzie Ukrainy. O tym wszystkim usłyszycie za chwilę.

Do historii przeszły 14 jesienne koncerty muzyki cerkiewnej, w których minionej soboty i niedzieli udział wzięło 11 chórów z Polski i Ukrainy. 250 artystów na najwyższym poziomie zaprezentowało przepiękną cerkiewną sztukę wokalną w świątyniach naszego regionu. Finał odbył się w niedzielę, w największej świątyni Giżycka – w kościele świętego Kazimierza, gdzie uczestników witał proboszcz ksiądz kanonik Jerzy Fidura.

[wypowiedź w języku polskim]

Koncert rozpoczął się minutą ciszy na cześć ukraińskich bohaterów, którzy w tym roku oddali życie za wolną Ukrainę. Potem rozbrzmiała smutna piosenka „Pływe kacza” w wykonaniu chóru Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu z Dubna.

W naszym dzisiejszym wieczornym programie rozpoczniemy prezentacje giżyckiego koncertu, będziemy tę prezentację kontynuować w kolejnych dniach.

14 października obchodzimy jedno z najważniejszych świąt na Ukrainie  Matki Boskiej Opiekuńczej albo „Pokrowy” lub „Świętej Pokrowy”. Według legendy, tego dnia rusińskie wojska na czele z Askoldem oblegały Konstantynopol. Mieszkańcy miasta w gorącej modlitwie zwrócili się do Matki Boskiej o ratunek. Matka Boska pojawiła się przed ludźmi i okryła ich swoją chustą. Po tym wrogowie nie mogli zobaczyć ludzi. Zgodnie z podaniami Askold i jego ludzie przyjęli chrzest i stali się chrześcijanami.

Najstarszą cerkwią poświęconą temu świętu na Ukrainie jest cerkiew we wsi Sutkiwci w Obwodzie chmielnickim zbudowana w 1467 roku i ufortyfikowana. Dla kozaków  Matki Boskiej Opiekuńczej było największym świętem. Tego dnia wybierano nowego atamana. Ukraińscy rycerze wierzyli, że Matka Boska ich chroni i uważali ją za swoją orędowniczkę. W kolejnych stuleciach i do dzisiaj wszystkie patriotyczne i wyzwoleńcze ukraińskie ugrupowania przyjmowały święto  Matki Boskiej Opiekuńczej za „święto broni” oddając się pod opiekę Świętej Panienki Matki Boskiej. Dzisiejsi bohaterowie, którzy walczą z rosyjskim agresorem na wschodzie Ukrainy także uważają Matkę Boską za swoją orędowniczkę. We wszystkich prawosławnych i greckokatolickich świątyniach Warmii i Mazur, jak zresztą w całej Polsce, na Ukrainie i Świecie ukraińska diaspora uczestniczy w uroczystych liturgiach poświęconych walczącym za wolność Ukrainy.

Prezydent Petro Poroszenko przedstawił wczoraj Radzie Najwyższej kandydaturę Stepana Połtoraka na ministra obrony. O tym powiadomił Ukraińską Prawdę Swiatosław Cyholko – rzecznik prasowy prezydenta. Jak wiadomo, wcześniej prezydent zdymisjonował ministra obrony Waleria Hełeteja. Prezydent Poroszenko liczy, w ciągu najbliższych dni, na pełne zawieszenie broni. Mówi się o tym w apelu prezydenta dotyczącym realizacji planu pokojowego  i wzmocnienia obronności państwa. Według prezydenta – najważniejsze z najważniejszych zadań dotyczy ustanowienia kontroli na ukraińsko-rosyjskiej granicy. Granice Ukrainy są święte i niezmienne i nie oddamy piędzi ziemi. Przywrócimy suwerenność każdego metra kwadratowego, ale do tego potrzebujemy czasu – dodał Poroszenko.

Nauczyliśmy się bić wroga, nauczyliśmy się defensywy, nauczyliśmy się bronić ojczyzny, nauczyliśmy się nowej taktyki…

Powiedział także, by obserwować sytuację na granicy z Austrii na Ukrainę dotarły pierwsze bezzałogowe maszyny latające. Takie same niebawem dostarczą z Niemiec i Francji – dodał prezydent.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Stefan Migus, Bogdan Sentkowski i Jarosława Chrunik. Jeszcze dzisiaj 18:10 wyjdzie nasz wieczorny program.  Wszystkiego dobrego i do usłyszenia drodzy przyjaciele. (dw/łw)

13.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze w przeddzień święta Matki Boskiej Opiekuńczej poniedziałek 13 października w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn Z dnia na dzień.

W sobotę i niedzielę olsztyńska greckokatolicka Cerkiew Matki Boskiej Opiekuńczej obchodziła 35 lecie istnienia. Do tego zdarzenia będziemy wracać w kolejnych naszych programach. Np. za tydzień. A dzisiaj skupimy się na święcie  Matki Boskiej Opiekuńczej, ale nie tylko na jego religijnym ale i ludowym znaczeniu.

Święto Matki Boskiej Opiekuńczej [Pokrowy], które chrześcijanie wschodni obchodzą 14 października jest jednym z najważniejszych świąt. Ludowo określa się go mianem „trzeciej preczystej”. Znakiem święta jest to, że w tym czasie ziemia pokrywa się albo śniegiem albo liśćmi. Do święta kończył się czas swatania i przygotowania wesel, który zaczynał się po „pierwszej preczystej”. Jak czytamy na stronie Obwodowej biblioteki w Iwano-Frankowsku: do początku października kończą się wszystkie najważniejsze prace na wsi, w tym i siew oziminy – koniec rolniczego trybu. Zebrany urodzaj, dostatek i wolny czas pozwalają na organizowanie wesel. To najlepszy okres dla zabaw weselnych, początek wieczornic.  Stąd biorą swój początek jesienne weselne tygodnie. Pokrowa to opiekunka wesel. Początek sezonu na swatanie i wesela, które kończyły się dwa tygodnie przed postem. Dopiero potem, pod wpływem chrześcijaństwa pojawił się zwyczaj, by dziewczęta, które chciały wziąć ślub tego roku, w czasie Święta  Matki Boskiej Opiekuńczej miały być w cerkwi i modlić się: Święta opiekunko, okryj mi głowę.

Istniał nawet wróżba:  Jak na  Matki Boskiej Opiekuńczej spadnie śnieg – będzie dużo wesel.

Śnieg daje powód do porównania jego pokrywy z weselnym czepcem, a o ile w tym czasie wypada  Matki Boskiej Opiekuńczej to te porównanie dotyczy i tego święta. W wielu narodach czepiec [welon]  uważany był za bardzo ważną weselną ozdobę. Był oznaką zamążpójścia. Według XII wiecznego arabskiego pisarza, jeśli komuś podobała się dziewczyna to zakładał jej na głowę czepiec i ona musiała stać się jego żoną. Dokładniej, być może to była propozycja ślubu. A i dzisiaj welon w weselnych obrzędach ma znaczenie.

Jak wiadomo, po ślubie dziewczyna była panną młodą i musiała okrywać głowę chustką lub podwiką.  Podwiką to dawne nakrycie głowy zamężnych kobiet, które zawiązywano naokoło głowy. Już po swataniu, narzeczonej nakładano chustkę. Dla dziewcząt   Matki Boskiej Opiekuńczej to największe święto, wszak zaczynał się wtedy sezon na wieczornice, a gospodarze rozpoczynali czas wesel. A młodzi z przyjemnością brali udział w weselnych obrzędach.

Rusłana Chrynio z tarnopolskiej telewizji była w cerkwi Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i rozmawiała o święcie  Matki Boskiej Opiekuńczej z proboszczem – ojcem Wasylem Linycą.

Święto Matki Boskiej Opiekuńczej dla Ukraińców jest świetem miłości i wdzięczności do Matki Boskiej i dniem radosnego jej czczenia.

Mówi ojciec Wasyl Linyca proboszcz  cerkwi Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Tarnopolu.

…o tym mówi się stycheri. Jak stycheria opisuje święto Matki Boskiej Opiekuńczej i jego znaczenie.

Panno najczystsza ty jesteś dla zasmuconych jesteś orędowniczką, zbawieniem i podporą ludzkości, morzem łaski, źródłem bożej mądrości, zbawieniem dla świata. My wierni uroczyście wysławiajmy Ją śpiewając. Raduj się  pełen łaski pańskiej, że przez ciebie daje światu wielką miłość i opiekę.

Dziewic Maria jest orędowniczką wszystkich, którzy modlą się do niej i otacza ich swoją miłością. Ludzie modlący się do Boga o pomoc zawsze zwracają się i do Niej, bo uważają, że Matka Boska przeżywszy męczeńska śmierć syna nie dopuści do nieprawdy i niesprawiedliwości na ziemi.

To święto jest dla nas uroczystym i powinno spowodować, żebyśmy bardziej przyglądali się tej ikonie, na której pokazane jest jak Matka Boska okrywa całą ludzkość swoim omoforionem.

W cerkwi Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na bulwarze Danyła Halickiego w Tarnopolu w przeddzień Matki Boskiej Opiekuńczej odbędzie się rozmowa dotycząca znaczenia dla chrześcijan Pisma Świetego. Takie rozmowy odbywają się co piątek. Mówi proboszcz ojciec Wasyl Linyca.

Zadaniem jest dzisiaj wyjaśnić człowiekowi, jakie znaczenie niesie ze sobą Pismo Święte dzisiaj, tak by je lepiej zrozumieć. Żeby to słowo Boże, które słyszymy podczas liturgii było nam bliższe i było jak to ziarno, które pada na dobry grunt i przynosiło dobre płody naszego chrześcijańskiego życia.

W święto Matki Boskiej Opiekuńczej ludzie szli do świątyń całymi rodzinami, żeby prosić o miłość i wsparcie Matkę Boską.

A Oksana Korol, doktor sztuk w programie lwowskiej telewizji „Wże ranok” opowiedziała prowadzącej, słuchaczom i widzom wiele ciekawego o ulubionym święcie Ukraińców.

Bardzo ładne święto, święto  Matki Boskiej Opiekuńczej. To jest chrześcijańskie święto, które ma długą i trwałą historię, która zaczyna się gdzieś w IX wieku. Specjalnie przygotowałam się na dzisiaj bo jest wiele legend dotyczących pochodzenia tego święta, ale wszystkie one bazują na jednym temacie, konkretnie na tym, że Dziewica Maryja wspomaga tych, którzy bronią swojej niezależności i żeby niczego nie dodać i niczego nie ująć chcę zacytować kilka fragmentów z przekazów Dmitra Rostowskiego. Więc on pisze, że w 910 roku imperator Leon VI Filozof i patriarcha Makary prowadzili wojnę z muzułmanami, a Konstantynopolowi groziło niebezpieczeństwo. W niedzielę 1 października, kiedy świątynia w Blacherne była wypełniona ludźmi św Andrzej o 4 w nocy skierował wzrok ku niebu i ujrzał idącą nieboskłonem Matkę Boską otoczona światłem i aniołami. Matka Boska szła razem z Janem Chrzcicielem i Jana Ewangelisty. Rostowski kontynuuje. Kiedy św. Andrzej і Epifaniusz oglądali to cudowne zjawisko Matka Boska modliła się długo oblewając łzami swoje oblicze, a zakończywszy modlitwę podeszła do prystołu modliła się tam. Po zakończeniu modlitwy zdjęła z siebie świetlisty i wielki rańtuch, który nosiła na swoim przenajczystszym czole i z wielkością, swoimi czystymi rękoma rozpostarła go nad ludem Konstantynopola. A zdziwieni dość długo obserwowali rozpostartą chustę i świetlistą sławę boską. I tak długo jak była tam Matka Boska widać było i chustę, a kiedy odeszła stało się niewidzialne. Ale wziąwszy je ze sobą, Matka Boska zostawiła łaskę Pańską obecnym. Dmytro Rostowski – Życie Świętych.

Nawet nie nazwałabym tego legendą. Tak, tak.

Ona bardzo obrazowo pokazuje to co się stało i dało początek temu świętu, które do dzisiaj, z wielką radością i wielką miłością i bojaźnią Bożą obchodzimy.

Ale oprócz tego, ze to wielkie chrześcijańskie święto do niego […] dlatego, że Matki Boskiej Opiekuńczej „pokrywa” swoją świętą szatą tych, którzy tego potrzebują, pragną niezależności, prawdy, ale także „przykrywa” głowy niezamężnych dziewcząt.

Jest też takie przysłowie dziewcząt, to nawet nie przysłowie a specjalna modlitwa: Święta opiekunko, okryj mi głowę czy chustką, czy onucą [niezrozumiałe]

A dlatego zawczasu przygotowywano się, bo uważano że od Matki Boskiej Opiekuńczej zaczyna się zima. Właśnie od tego dnia zaczynał się weselny boom. Wszyscy żenili się, a kto nie zdążył znaleźć nikogo do pary bo dziewczęta rosły, to chodził na odbywające się wieczornice. Wiele z nich nazywało się „pokrowskimi wieczornicami” [od ukr. określenia święta]. Te wieczornice miały bardzo głęboki i ciekawy sens. Dziewczęta nie przychodziły, żeby po prostu spotkać chłopców. Najpierw zbierały się w chacie u kobiety, która miała wielki autorytet we wsi. Każda przynosiła swoją pracę. Wyobraźcie sobie długie zimowe wieczory, prądu, internetu, telewizji nie ma i trzeba się gdzieś zebrać i porozmawiać. Póki ręce są czymś zajęte: tkaniem, wyszywaniem, przędzeniem rozmawia się o wszystkim. W takim momencie kobiety dawały szkołę młodemu pokoleniu. Z czasem przychodzili też chłopcy, żeby nie siedzieć w chatach, przychodzili do dziewcząt, ale też przyglądali się kto, co umie zrobić i jak. [niezrozumiałe] Patrzyli, która dziewczyna jest pracowita i jak o niej mówią inni.

Pomyślałam, że i dzisiaj takie wieczornice były pomocne i przydatne.

[niezrozumiałe] było największym takim świętem, co robiło się tego dnia?

Modlono się do Matki Boskiej ten dzień świętowano szczególnie. W 1775 roku po likwidacji Siczy Zaporoskiej, kozacy, którzy wyruszali na emigrację za Dunaj nie wzięli ze sobą niczego prócz najważniejszy dla nich obraz  Matki Boskiej Opiekuńczej. Oprócz tego, tego dnia odbywało się ich największe święto – wybór atamana. Mijały dziesięciolecia i stulecia, a obraz  Matki Boskiej Opiekuńczej nadal jest najświętszym dla każdego Ukraińca, a Matka Boskia Opiekuńczej chroni tych, którzy dążą do wolności i tych, którzy bronią się. 30 marca 1947 roku, że obchodzone będzie święto Matki Boskiej Opiekuńczej i Dzień Broni. I znowu musiało minąć kilka dziesięcioleci, żeby aż w 1999 roku na podstawie ukazu prezydenta Ukrainy świętować ten dzień jako święto kozactwa.

Zrozumiałam, że to bardzo ważne święto. Czego kategorycznie nie można robić w czasie tego święta?

Wiem jedno, tego dnia nie można grzeszyć, jak i w inne. Ale w tym czasie, myślę, że zważając na to, że to wielkie święto, to trzeba przygotowywać się duchowo i starać się tego dnia. Chcę powiedzieć jeszcze kilka słów, że to święto nie jest zapomniane na Ukrainie. Tradycja jest zachowana. Jutro w świątyni Matki Boskiej Opiekuńczej, jest ojciec Wołodymyr Bodnarczuk, który co roku z wielkim sercem to robi. On nie tylko pięknie prowadzi nabożeństwo, ale tego dnia zbiera dzieci, które zajmują się sztuką i śpiewają pieśni maryjne, a z czasem zaprasza i zespoły i gości do dzieci. To bardzo dobre, żeby ludzie mieli gdzie się zebrać. Niech to będzie przy cerkwi, ale to świętowanie i te tańce i zabawy [niezrozumiałe] podtrzymywać ducha i są miłe Bogu bo prowadzone są przez księdza.

Nasz dzisiejszy program kończy się.  Żegnają się: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50.  Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

13.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, w poniedziałek 13 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Przed mikrofonem Jarosława Chrunik. Dzisiaj proponujemy rozważyć słowa Jurija Łypy – działacza obywatelskiego, poety, pisarza, publicysty, lekarza. Słowa te są bliskie mieszkańcom wschodu Ukrainy.

Jest zboże i jest burzan, jest pole i jest pustka, jest żelazo i jest rdza, trzeba wybrać – to czy tamto. Stanąć do walki po jednej ze stron.

Dzisiaj z życzeniami spieszymy do Grzegorza i Michała. Składamy życzenia także tym, którzy obchodzą urodziny.

Na Warmii, Mazurach i Powiślu odbyły się trzy poważne ukraińskie imprezy w ciągu weekendu. W ramach 30 warszawskiego festiwalu filmowego można było zobaczyć film Ołesia Sanina „Powodyr”. Walerij Heletej nie jest już ministrem obrony Ukrainy. Kanclerz Angela Merkel nie chce rozmawiać z Putinem. O tym usłyszycie Państwo w naszym porannym przeglądzie wydarzeń.

W zeszły weekend przynajmniej trzy duże imprezy odbywały się w naszym regionie. Były to Dni Cerkiewnej muzyki w Giżycku, które składały się z 10 koncertów w różnych miejscowościach Mazur. Barwy ukraińskiego pogranicza w Braniewie i kościelne święto Matki Boskiej Opiekuńczej i jednocześnie 35 lecie greckokatolickiej parafii w Olsztynie.

Braniewskie barwy pogranicza trwały 3 dni. Pokazano wystawę „W ukraińskim kalejdoskopie”, odbył się ukraiński maraton filmowy i panel tematyczny „Integracja z UE”. Ukraińskie szanse i wyzwania – z uczestnictwem dziennikarzy, koncerty, przedstawienie teatralne i inne zdarzenia. Było i poważnie i wesoło. Oto fragment przemówienia posła Mirona Sycza, który występował przed burmistrzem Braniewa i szczególnie do niego zwrócił się w charakterystyczny dla siebie sposób.

[wypowiedź w języku polskim]

W Olsztynie też była podniosła atmosfera i w czasie archyjerejskiej liturgii w sobotę i podczas koncertu w niedzielę. Ale i tutaj nie obeszło się bez zabawnych momentów.  Oto fragment, kiedy Serhij Petryczenko, etnograf i liryk z Kijowa opowiadał o tym, jakby to było dobrze, gdyby był połtwaskim setnikiem.

Do tych wydarzeń będziemy wracać w kolejnych naszych programach.

To może być jeden z najważniejszych filmów 30 warszawskiego festiwalu kinowego. Chodzi o film Ołesia Sanina „Powodyr”. Można go było oglądać wczoraj na festiwalu. Film dzieje się na początku lat 30 XX wieku, na radzieckiej Ukrainie, kiedy doszło do chaotycznej industrializacji, przymusowej kolektywizacji i wielkiego głodu. W centrum tych zdarzeń znajduje się 10 letni Peter,  który musi zmierzyć się z tragicznym losem. – podaje PR.

[wypowiedź w języku polskim]

Podczas festiwalu, który będzie trwać do 19 października odbędą się pokazy blisko 200 filmów pełnometrażowych i krótkometrażowych z całego świata.

Walerij Hełetej nie jest już ministrem obrony Ukrainy. Prezydent Petro Poroszenko przyjął jego dymisję. Informuje z Kijowa Piotr Pogorzelski.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

12.10.2014 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

Uczestnicy pierwszego WaMa festiwalu, który odbył się w dniach 1-5 października zakończyli go mocnym akcentem. Zaprotestowali przeciw bezprawnemu uwięzieniu, torturowaniu i uwięzieniu pod Moskwą ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa. I oczekują jego zwolnienia. Stefan Migus poprosił światowej sławy reżysera Jerzego Hoffmana o komentarz dotyczący porywania ludzi w Rosji.

[wypowiedź w języku polskim]

Mówiąc o ostatnim atamanie Siczy zaporoskiej, Jerzy Hoffman miał na myśli koszowego Petra  Kałnyszewskoho. Chociaż oddał Sicz nie uniknął strasznego losu. To co stało się na Siczy 4 i 5 czerwca 1775 roku to prawdziwa hańba. Rycerze kozaccy za jakich uważali się kozacy siczowi nie powinni dopuścić do tego, żeby zostać tak poniżonym, całkiem nie po rycersku. A co zrobili Rosjanie z Petrem Kałnyszewskim? Blisko rok trzymano go w moskiewskim więzieniu a potem przenieśli, na znane wszystkim późniejszym Ukraińcom, Sołowki. Tam w podziemiach sołoweckiego monastyru był więziony całe 25 lat. Można tylko domyślać się jak silny musiał być organizm tego kozaka, że w takich warunkach – bez światła, bez kontaktów z innymi, bez ruchu, w chłodzie i wilgoci przeżył 25 lat. Dopiero 15 marca 1801 roku imperator Aleksandr I zwolnił go z więzienia. Petro  Kałnyszewski zmarł w wieku 112 lat.

Uczestnikiem, odbywającego się od 1 do 5 października, pierwszego WaMa festiwalu był Konsul Generalny Ukrainy w Gdańsku profesor Myron Jankiw. Ten festiwal uznał za szczególny. Wspomniał też i o Ołehu Sencowie – ukraińskim reżyserze, którego porwali Rosjanie. Najpierw go torturowali, a potem zamknęli w więzieniu pod Moskwą.

To jedyny festiwal filmowy, który odzwierciedla życie nie tylko tytułowej nacji, czy konkretnego narodu, ale także życie mniejszości narodowych. Myślę, że w kolejnym festiwalu powinny pojawić się i ukraińskie akcenty. Mamy wiele filmów. Można wykorzystać bardzo poważny festiwal „Kalinowe Mosty”, gdzie ukraińscy telewizyjni i radiowi dziennikarze, przygotowują odpowiednie produkcje, filmy, które dotyczą doświadczeń Polskich, ale i tego co dzieje się na Ukrainie. Myślę, ze z organizatorami kolejnego festiwalu będziemy rozmawiać, żeby tematycznie była szerzej i, być może lepiej, przedstawiona Ukraina. I na takim festiwalu, myślę, że w konkursie mógłby brać udział jakiś film ukraiński. A do tego niezbędne jest, żeby problematyka naszego reżysera, który został podstępnie aresztowany przez rosyjskich agresorów, który jest więziony, jego film jest bardzo dobry. I uważam, że my wspólnie ze Związkiem Ukraińców w Polsce i z szefem olsztyńskiego oddziału panem Stefanem Migusem zorganizujemy taki pokaz tu w Olsztynie.

Światowej sławy reżyser Jerzy Hoffman powiedział Stefanowi Migusowi, że miejsce festiwalu wybrano z powodu różnorodności kulturalnej i etnicznej Warmii i Mazur.

[wypowiedź w języku polskim]

Biblioteka miejscem spotkania wielu kultur. Pod takim hasłem od wielu miesięcy trwa, realizowany przez biblioteki Polski i Norwegii etapami projekt. Ostatnie zdarzenie miało miejsce 1 i 2 listopada w publicznej bibliotece w Gołdapi i u jej partnerów – 4 innych bibliotekach. Ten etap projektu odbywał się pod hasłem Taras Szewczenko – patron ukraińskich protestów i dowodzi, że nigdy nie jest dość wzajemnego poznawania się sąsiadów. Chociaż, zgodnie ze słowami gołdapskiego koordynatora projektu – starszego kustosza Haliny Wojtanis było wiele poważnych obaw.

[wypowiedź w języku polskim]

W studio Roman Bodnar. 2007 rok i powstaje w Kijowie grupa Bad Twins. Oto co piszą o sobie muzycy. Projekt rodził się kosmicznie. Wszystko zaczynało się od tekstów i muzyki, które wychodziły ze środka duszy. Potem słowa zapisane w zeszycie przeszły w format demo, a potem znajomość studio w Kijowie spowodowało przetworzenie tego wszystkiego na album. Silna przyjaźń i wspólna twórczość – cel darowania światła, ciepła i dzielenie się szczęściem. I słuchamy piosenka „Same Ty”. Grupa Bad Twins.

Ukraińska gwiazda Jamala wydała nową piosenkę. Świeży ukraiński hit  nazywa się „Zaplutalas’”. Jak artystka sama powiedziała, napisała te piosenkę po powrocie z wyspy Bali półtora roku temu w wyniku natchnienia wynikających z osobistych przeżyć. Jamala zaczarowała piosenką w języku tatarów krymskich. Przypomnijmy. Kilka tygodni temu Jamalę zatrzymał strażnik graniczny, kiedy wypełniała formularz migracyjny w Krymie. Strażnik poradził wpisać jej w dokumentach, jako cel przyjazdu – odpoczynek. I słuchamy tej piosenki: „Zaplutalas’”

Grupa „Nowi” to muzyczna formacja, która powstała jesienią 2012 roku. Brzmienie podobne do artrocka i indie. Zespół „Nowi” to liryka i drive jednocześnie. Wcześniej istniała robocza nazwa zespołu „Nowi Ludy”, który potem zdecydowano się skrócić do lakonicznego „Nowi”. Grupa wydała już album debiutancki, który nazywa się Reflekcja i słuchamy grupa „Nowi” i „Chaj bude myr”.

Grupa „Martin Eden” powstała w 2010 roku. Duet wykonuje covery piosenek, przerabiając je na znane rodzime hity. Śpiewają po ukraińsku i angielsku. Wykonują także autorskie piosenki. Skład grupy, jak to w duecie: Serhij Budykin – gitara, aranżacje, reżyseria dźwięku, nagrania i Julia Zabołonkowa – wokal. Duet gra w Mykołajewie. Słuchamy „Chołodne lito”.

Nasz dzisiejszy program dobiega końca. Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Roman Bodnar, Bogdan Sentkowski  i Stefan Migus. Kolejny nasz program na antenie jutro o 10:50 na falach 99.6 MHz. Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

11.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, w sobotę 11 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Wita prowadząca Jarosława Chrunik. Witamy dziś takim przysłowiem: Każda trawka, na swoim rośnie korzeniu. Dzisiaj dzień imienin Aldony, Charytona i Aleksandra. Składamy im i świętującym urodziny najlepsze życzenia.

Braniewo – drugi dzień – prezentuje barwy ukraińskiego pogranicza. Na mazurach rozpoczęły się dwudniowe, jesienne koncerty ukraińskiej muzyki cerkiewnej. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy ocenia przygotowania Ukrainy do wyborów. A co robi Wiktor Janukowycz? O tym wszystkim usłyszycie w naszym porannym przeglądzie wydarzeń.

Dzisiaj w Braniewie trwa tradycyjna już impreza  Barwy ukraińskiego pogranicza to święto ukraińskiej kultury ma swoją historię i wywołuje duże zainteresowanie. Mówi braniewskiego koła ZUwP Myrosława Szulhan.

W sobotę podczas naszego święta będziemy odnosić się do [niezrozumiałe]. Przeprowadzimy panel dyskusyjny dotyczący integracji Ukrainy z UE. Uczestniczyć będą znakomici dziennikarze, tacy jak Igor Isajew, Jurij Taran i Jarosława Chrunik. Także w sobotę odbędą się występy zespołów. Zaprosiliśmy zespół ze Lwowa Green Silence zaprosiliśmy „Asterię”, będzie występował bard Jurij Tokar, wystąpi ze swoją córką Karoliną w duecie. Oczywiście nie zabraknie i ukraińskich potraw, pierogów, barszczu, pierogów z kaszą, bułeczek z czosnkiem. A wieczorem zapraszamy na tańce.

14 międzynarodowe koncerty muzyki cerkiewnej rozpoczęły się dzisiaj na Mazurach, a trwać będzie 2 dni. To zdarzenie, które wpisało się w kalendarz kulturalnych zdarzeń nie tylko naszego regionu. Mówi Iwan Pik przewodniczący mazurskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.

Pierwszy koncert rozpocznie się w cerkwi greckokatolickiej w Giżycku. – mówi Iwan Pik.

Zorganizujemy dziesięć […] w siedmiu miejscowościach naszego regionu. Część koncertów będzie połączona z nabożeństwami, między innymi w Węgorzewie, Baniach Mazurskich, Kruklankach, Wydminach i także w Giżycku. Zaprezentuje się 11 chórów. 5 chórów z Ukrainy, między innymi kameralny [niezrozumiałe] municypalny męski chór [niezrozumiałe] ze Stryja, municypalny kameralny chór Legenda z Drohobycza, chór Prawosławnej Ukraińskiej Cerkwi z [Dubna]. Wystąpią dwa chóry z Polski, kameralny chór ze Szczecina, a także chór naszego oddziału ZUwP Kamerton.

Koncert w giżyckiej świątyni odbędzie się dzisiaj o 18. Jutro wykonawcy dadzą koncert w świątyniach różnych konfesji w Giżycku i Wilkasach. Impreza skończy się w niedzielę koncertem w kościele św. Kazimierza Królewicza w Giżycku. Początek koncertu o 16.00.

Polska gotowa jest pomóc Ukrainie w rozwiązaniu deficytu węgla. Powiedział o tym Bogdan Borusewicz marszałek senatu podczas narady z kierującymi europejskimi parlamentami – informuje  RBK Ukraina. Polska ma ogromne zapasy węgla 10 mln ton. Wiem, że wy macie problemy z węglem. Musimy o tym porozmawiać. My mamy nadmiar, a wy niedobór. – Powiedział Borusewicz. Zaznaczył też, że decyzja Węgier z 23 września dotycząca wstrzymania rewersu gazu na Ukrainę wynika z nacisku Rosji. W tym czasie – według niego – Rosja jest zainteresowana zwiększeniem dostaw gazu do Europy i Węgry otrzymują go najwięcej – zgodnie z kontraktem. Przewodniczący polskiego senatu zapewnił, ze Polska będzie dotrzymywać swoich zobowiązań wobec Ukrainy i będziemy dostarczać gaz na Ukrainę – powiedział Bogdan Borusewicz.

Delegacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ocenia przygotowania Ukrainy do wyborów parlamentarnych na Ukrainie zaplanowanych na 26 października. Przedstawiciele rady ubolewają, że aktualny parlament nie zdobył się na reformy i zmianę prawa dotyczącego wyborów.

[wypowiedź w języku polskim]

Wiele osób zastanawia się zapewne co takiego robi teraz Wiktor Janukowycz. Dziennikarz Dmytro Gordon – jak informuje wysokyj zamok – odwołując się do źródeł stwierdza, że były prezydent Ukrainy przebywa teraz w Soczi, na własnej daczy i oddaje się piciu. Gordon wspomniał o tym w jednym z kanałów telewizyjnych.

Janukowicz teraz pije. Wiecie, że siedzi na swojej daczy w Soczi i pije bez ustanku – powiedział Gordon. Dziennikarz podkreślił, że nie może podać źródła tej informacji i odpowiada za swoje słowa. Ja wiem dokładnie, że kiedy on mieszkał pod Moskwą, to przyjechał do niego Serhij Borysowycz Iwanow – szef administracji Putina. Podpity Janukowicz zaczął wydawać mu rozkazy. Po tym Iwanow przyjechał do Putina i poprosił, by więcej go tam [do Janukowycza] nie wysyłać, bo nie wiadomo kto u kogo jest gościem, czy on naszym czy my jego. – powiedział Gordon.

Janukowycz jest w ciągu, w depresji, więc zapewne i do niego dotarło, że co zrobił.

Nasz dzisiejszy program dobiega końca. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus.  Zapraszamy was na jutro na 20:30. Wszystkiego dobrego i do usłyszenia przyjaciele. (dw/łw)

10.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór szanowni radiosłuchacze w piątek 10 października w ukraińskiej audycji Radia Olsztyn pod redakcją Stefana Migusa. Wita prowadząca Jarosława Chrunik.

Rosja chce uczcić pamięć bolszewików na Cmentarzu Rakowieckim w Krakowie. Blisko 60 obserwatorów z Polski pojedzie na wybory na Ukrainie. Generalny prokurator Ukrainy Witalij Jarema prawie skończył w kontenerze na śmieci. Nadamy także program z cyklu „Od A do Я”, w którym powiemy trochę więcej o Ukraińskich barwach pogranicza w Braniewie i o zdarzeniach w ukraińskiej bartoszyckiej Alma Mater. Zapraszamy.

Rosja chce uczcić pamięć bolszewików na polskim cmentarzu gdzie spoczywają żołnierze UAN. Skandal związany jest z pomnikiem czerwonoarmistów w Krakowie, który chce postawić rosyjskie historyczno-wojskowe stowarzyszenie. Rosjanie zbierają pieniądze na pomnik czerwonoarmistów, którzy to mieli być niby katowani w polskich obozach śmierci. Podaje ukraińska redakcja PR. Pomnik ma być postawiony na Cmentarzu Rakowieckim w Krakowie, gdzie spoczywają także żołnierze UAN, którzy razem z polskim wojskiem walczyli z bolszewikami. Pieniądze na monument zbiera wspomniane stowarzyszenie, które w wyniku nakazu Putina zostało stworzone 2 lata temu. Stowarzyszeniem kieruje minister kultury Rosji Władimir Miedinskij. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski mówi, że rozwiązanie problemu należy do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych a nie do władzy miasta. Powiedział również, że na cmentarzu pochowani są nie tylko czerwonoarmiści, którzy wtargnęli do polski w 1920 roku.

[wypowiedź w języku polskim]

Dyrektor IPN prof. Andrzej Kunert, który przebywa z wizytą na Ukrainie, poinformował wojewodę małopolskiego, ze rosyjski pomnik na Rakowieckim cmentarzu nie powinien powstać.

[wypowiedź w języku polskim]

58 obserwatorów z Polski przyjedzie na Ukrainę obserwować przedterminowe wybory parlamentarne, które odbędą się 26 października. Poinformowało o tym biuro prasowe MSZ Polski. Jak napisano w powiadomieniu, 14 obserwatorów to pracownicy MSZ i jeszcze 42 osoby, które reprezentują Fundację Solidarności Międzynarodowej z upoważnienia MSZ. Podkreślono, że wśród obserwatorów będą eksperci, politolodzy, aktywiści organizacji obywatelskich, którzy spełnili formalne wymagania OBWE.

Jak poinformował zachid.net, wg stanu na 6 października Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała 310 oficjalnych obserwatorów z innych państw i międzynarodowych organizacji.

Generalny prokurator Witalij Jarema nie trafił do tzw. lustracyjnego kubła na śmieci, tylko dlatego, że nie wyszedł do aktywistów automajdanu. Poinformowali o tym uczestnicy pikiety, którzy wymagali ukarania pracowników organów prawa za prześladowanie aktywistów, którzy pojechali do Meżyhiria w grudniu minionego roku. Informuje radio Swoboda.

Kubeł na śmieci z napisem „Jarema wychodź” przynieśli uczestnicy automajdanu pod budynek prokuratury generalnej. Organizatorzy chcieli ukarać prokuratora generalnego za to, że urząd którym kieruje nie zamierza wszcząć postępowań w sprawie przestępstw popełnionych na uczestnikach majdanu z końca 2013 roku. Aktywiści uważają, że prokurator generalny jest w zmowie z tymi, którzy w grudniu zeszłego roku prześladowali automajdanowców. Aktywiści oczekiwali, żeby generalny prokurator wyszedł do nich osobiści i powiedział, kiedy odpowiedzialni za ich prześladowanie odpowiedzą i żeby wyjaśnił czemu był przeciw ustawom lustracyjnym. Jeden z liderów automajdanu Serhij Koba powiedział: Chcę żeby mnie pan usłyszał. Przed panem stoi grupa. My jesteśmy władzą w tym państwie, a pan nie zagrzeje tam miejsca, tylko dlatego, że to my daliśmy to stanowisko i na nim powinny być rozwiązywane nasze sprawy. A Jarema i tak nie wyszedł do protestujących.

Dzisiaj w Braniewie rozpoczyna się tradycyjna już impreza pod nazwą „Ukraińskie barwy pogranicza”. To święto ukraińskiej kultury ma swoją długą historię. Mówi przewodnicząca braniewskiego koła ZUwP Myrosława Szulhan, która mówi o tym, czego można oczekiwać jutro.

W sobotę podczas naszego święta będziemy odnosić się do [niezrozumiałe]. Przeprowadzimy panel dyskusyjny dotyczący integracji Ukrainy z UE. Uczestniczyć będą znakomici dziennikarze, tacy jak Igor Isajew, Jurij Taran i Jarosława Chrunik. Także w sobotę odbędą się występy zespołów. Zaprosiliśmy zespół ze Lwowa Green Silence zaprosiliśmy „Asterię”, będzie występował bard Jurij Tokar, wystąpi ze swoją córką Karoliną w duecie. Oczywiście nie zabraknie i ukraińskich potraw, pierogów, barszczu, pierogów z kaszą, bułeczek z czosnkiem. A wieczorem zapraszamy na tańce.

W niedzielę 12 października chcemy zaproponować spektakl teatralny „Skazane kochać” w wykonaniu grupy teatralnej Navpaky z Gdańska. [niezrozumiałe] zespół Harazd  z Mykołą Bilszewyczem i oczywiście zaprezentujemy filmy, reportaże „Ukraińska droga do wolności”

A teraz oddajemy głos młodym dziennikarzom z Bartoszyc.

Dzień dobry szanowni słuchacze, z wami dzisiaj jest redakcyjny zespół w składzie: Marika Tchir, Kacper Walczak i ja, Natalia Pawłowska. W połowie września, w naszej szkole odbyło się szkolenie dotyczące bojowego hopaka, które poprowadził trener Illa Sydoruk z Podlasia. Uczniowie z wielkim zainteresowaniem poznawali teorię i praktykę tej kozackiej sztuki. A czym jest ten bojowy hopak? Posłuchajmy naszego gościa.

Proszę powiedzieć o głównych zasadach bojowego hopaka.

Bojowy hopak to jest sztuka walki, którą stworzył Wołodymyr Stepanowycz Pyłat. TO jest kompleksowy system rozwoju osobowości, która przewiduje rozwój człowieka nie tylko fizyczny, ale także duchowy. Starsze dzieci ćwiczą nie tylko sam ruch i technikę, ale także uczestniczą w zajęciach z wychowania – jak być zdyscyplinowanym, odważnym, odpowiedzialnym. [niezrozumiałe] też są zajęcia z tego, jak stawać się lepszymi, jak zostać liderem. Hopak rozwija człowieka człowieka całkowicie.

Jakie są pana wrażenia po spotkaniu z uczniami naszej szkoły.

W tej szkole pracowało mi się bardzo dobrze. Wszyscy byli zdyscyplinowani i wykonywali ćwiczenia tak jak trzeba było je wykonywać. Nawet zebrała się grupa, która chciała spotkać się osobno [niezrozumiałe] na temat sportu, jakich zasad dotrzymuje się ktoś kto zajmuje się sportem. Jakich zasad trzeba przestrzegać, żeby dobrze się nauczyć, żeby żyć zdrowo. W szkole widziałem wiele dzieci zdolnych, które są dobrym materiałem i mam nadzieję, że w przyszłości staną się trenerami hopaka, czy zajmą się rozwojem kultury.

Jeszcze kilka wakacyjnych wspomnień. Wielu naszych kolegów było na letnich obozach na Ukrainie i dzisiaj w szkole mają o czym opowiadać. Posłuchajmy, czym zajmowali się uczestnicy różnych form wypoczynku.

Nazywam się Nazarij Stepaniuk, byłem na obozie, na którym najbardziej podobało mi się możliwość gry w piłkę. Śpiewaliśmy piosenki, braliśmy udział w grach terenowych, uczyliśmy się języka ukraińskiego, dyscypliny. Chodziliśmy do cerkwi. Chciałbym, żeby w następnym roku pojechało [tam] więcej osób.

Nazywam się Mychajło Dzieduszek, w czasie wakacji byłem na etnograficznym obozie w Przemyślu. Uczyliśmy się tam białego śpiewu, ukraińskiego tańca polka, a także pisania ikon. Byliśmy w katedrze Jana Chrzciciela w Przemyślu. Odwiedziliśmy ukraińską szkołę w Przemyślu. Modliliśmy się na grobie Mychajła Werbyckoho we wsi Młyny. Jeździliśmy na groby strzelców siczowych. Zachęcam wszystkich, żeby brali udział w takich obozach.

W lipcu odwiedziłam członków Sarepty w Komańczy. Okazało się, że tegoroczni absolwenci potrafią dzielić się wiedzą, którą zdobyli w szkole. Umiejętność niesienia pierwszej pomocy jest bardzo ważna. Szczególnie, kiedy spotykają nasz różne zdarzenia.

Jesteśmy już na drugim obozie w Komańczy. Właśnie teraz prowadzone są zajęcia [z] Polskiego Czerwonego Krzyża. Uczniowie teraz próbują i oglądają jak pokazujemy w jaki sposób szybko pomóc w nagłych sytuacjach nieprzytomnej albo rannej osobie.

A jak wyglądało życie na obozie? Posłuchajmy. Każdego dnia rano idziemy do cerkwi. Codziennie mamy różne zajęcia. Chodzimy w góry i często gramy w piłkę. Jest tutaj bardzo fajnie i są fajni koledzy.

A jakie macie plany na jutro?

Jutro idziemy na połoninę, później pojedziemy do Soliny. W środę będzie dyskoteka i zawody sportowe.

Ponownie wracamy do wydarzeń w szkole. Jutro odbędzie się święto pierwszoklasistów, w których wezmą udział wszyscy uczniowie i rodzice najmłodszych uczniów. Dzieci przygotowują się do uroczystości, w czasie której zostaną oficjalnie przyjęte przez dyrektora szkoły. Tradycyjnie żegnamy się piosenką. Do widzenia.

Szanowni przyjaciele, przepraszamy, że wczoraj nie mogliście posłuchać naszej wieczornej audycji. Wynikało to z przyczyn technicznych niezależnych ani od naszego zespołu, ani od Polskiego Radia Olsztyn.

Nasz dzisiejszy program dobiega końca. Do jutra do 10:50 żegnają się: Jarosława Chrunik i Stefan Migus.  Wszystkiego dobrego drodzy słuchacze. (dw/łw)

10.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, w piątek 10 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Wita Jarosława Chrunik. Dzisiaj witamy was przysłowiem: Bez wierzby i kaliny nie ma Ukrainy. Dzisiejsi solenizanci to: Kalistrat, Marek, Daniel i Leon. Składamy życzenia im i jubilatom.

Ukraińskie barwy pogranicza rozpoczynają się dzisiaj w Braniewie. Polskie wojskowe Tarpany jadą na ukraiński front. Donbas wyludnia się i biednieje. Prezydent Petro Poroszenko podpisał ustawę lustracyjną. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

Dzisiaj w Braniewie rozpoczyna się tradycyjna już impreza pod nazwą „Ukraińskie barwy pogranicza”. To święto ukraińskiej kultury ma swoją długą historię. Mówi przewodnicząca braniewskiego koła ZUwP Myrosława Szulhan.

„Ukraińskie barwy pogranicza” mają swój początek w 1991 roku, ale w Braniewie od 2008 roku. Dzisiaj chcę zaproponować 10 października warsztaty dla dzieci i młodzieży. Zajęci muzyczne, gdzie starsze dzieci będą uczyć się hymnu majdanu „Pływe kacza po tysyni”, który potem w sobotę zaśpiewają na scenie ofiarom majdanu i zabitym żołnierzom w rejonie operacji antyterrorystycznej. Warsztaty plastyczne będzie prowadził nasz braniewski artysta. Dzisiaj odbędzie się wystawa prac pod tytułem „W ukraińskim kalejdoskopie”. Na godzinę 18 szczerze zapraszam na maraton filmowy filmów ukraińskich. Szczególnie zapraszam na film Ołeha Sencowa, który [reżyser] jest teraz uwięziony w Federacji Rosyjskiej.

O tym co na „Ukraińskich barwach pogranicza” można zobaczyć jutro i w niedziele słuchajcie w naszym dzisiejszej wieczornej audycji „Od A do Я”.

Polskie wojskowe samochody jadą na wschód Ukrainy. Za zebrane przez wolontariuszy w Tarnopolu pieniądze zostaną zakupione samochody Tarpan Honker. Wojskowe samochody z napędem na 4 koła. Pierwszy Tarpan pojechał już do Donbasu. Jak informują organizatorzy zbiórki funduszy, ten samochód będzie mieć konkretne zadania. Będzie wykorzystany do ratowania ranionych żołnierzy. Samochody tego typu są tam niezbędne, choćby z tego powodu, że w przypadku jazdy zwykłym samochodem można wpaść w okop albo trafić na inną przeszkodę. Potrzebne są samochody z napędem na 4 koła, żeby można było pokonać trudny teren. Mówią wolontariusze z Tarnopola. Tarpan Honker to polskie wojskowe samochody z napędem na 4 koła, ale Wojsko Polskie już ich nie wykorzystuje. Zdecydowano się na sprzedaż Tarpanów do Tarnopola.

Koszt jednej maszyny to blisko 3 tys. dolarów amerykańskich.

Prezydent Petro Poroszenko podpisał ustawę o „oczyszczeniu władzy”, który Rada Najwyższa uchwaliła 16 września. Informuje o tym biuro prasowe prezydenta Ukrainy. Ustawa określa prawne i organizacyjne zasady weryfikacji urzędników, urzędników samorządowych. Celem jest odbudowanie zaufania do władzy i stworzenie warunków budowy nowego systemu organów władzy zgodnych ze europejskimi standardami.

Przypominamy, że w czasie roboczej wizyty we Lwowie Petro Poroszenko powiedział, że bardzo dokładnie zapoznał się z projektem ustawy dotyczącej oczyszczenia władzy w takiej formie, w jakiej została przegłosowana przez Radę Najwyższą i mimo tego, że nie uważa tego projektu za doskonały to i tak go podpisze. Ustawa nie jest doskonała, a znaczna część osób bez winy zmuszona będzie do zwolnienia się i przejścia poniżającej procedury. Nie jestem zachwycony tą ustawą, chciałbym zobaczyć inną, ale w tych warunkach lustracja musi się odbyć i ustawa będzie podpisana. – powiedział Poroszenko.

Jak powiedział, cały aparat państwowy będzie oczyszczany z agentów KGB i przedstawicieli władzy Partii Regionów. Ukraina w końcu ma żyć na nowo

ONZ uważa, że prawie 40 tys małych i średnich przedsiębiorstw w basenie donieckim, wstrzymało swoją działalność. Mimo podpisanego zawieszenia broni, na wschodzie Ukrainy trwa wojna, a zawieszenia broni nie respektują separatyści.

[wypowiedź w języku polskim]

Nasz poranny program dobiega końca. Przygotowali go: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem słuchajcie nas o 18:10. Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

09.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy drodzy radiosłuchacze we czwartek 9 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień”.

Aktywiści ukraińskiego Euromajdanu znaleźli się wśród finalistów nagrody Sacharowa. Otwarty Dialog zabezpiecza ukraińską armię przed zimą. Szewczenko godnie zaprezentował się w Gołdapi. O tym usłyszycie w pierwszej części naszego programu. A potem zapraszamy na wesoły jarmark.

Aktywiści Euromajdanu są wśród trzech finalistów nagrody Sacharowa, którą wręcza Parlament Europejski. Taką decyzję podjęli eurodeputowani w czasie wspólnego posiedzenia komisji spraw zagranicznych i komisji rozwoju. W końcu września w minieniu Euromajdanu nominacje otrzymali: śpiewaczka Rusłana, dziennikarz Mustafa Najem, aktywistka Jelyzaweta Szczepetylnykowa i dziennikarka Tatiana Czornowił. Europarlamentarzysta Jacek Saryusz-Wolski, który wysunął kandydaturę Euromajdanu jako społecznego ruch obywatelskiego, uważa że to właśnie ten ruch najbardziej odpowiada ideałom Sacharowa i kryteriom upamiętnionych jego imieniem.

[wypowiedź w języku polskim]

Laureat nagrody Sacharowa zostanie wybrany podczas konferencji liderów grup politycznych Parlamentu Europejskiego 16 października. Wręczenie odznaczenia będzie miało miejsce podczas plenarnego posiedzenia w Strasburgu 26 listopada.

Na Ukrainę wyruszyła pomoc dla ukraińskich żołnierzy, którą zainicjowała fundacja Otwarty Dialog. W 5tonowej ciężarówce znalazła się ciepła odzież, zimowe obuwie, koce i medykamenty. W drogę wyruszyła też karetka pogotowia z wyposażeniem do ratowania życia. Rzecznik fundacji Tomasz Czuwara powiedział, że na tym pomoc się nie skończy.

[wypowiedź w języku polskim]

Biblioteka miejscem spotkania wielu kultur. Pod takim hasłem od wielu miesięcy trwa, realizowany przez biblioteki Polski i Norwegii etapami projekt. Ostatnie zdarzenie miało miejsce 1 i 2 listopada w publicznej bibliotece w Gołdapi i u jej partnerów – 4 innych bibliotekach regionu. Ten etap projektu odbywał się pod hasłem Taras Szewczenko – patron ukraińskich protestów i dowodzi, że nigdy nie jest dość wzajemnego poznawania się sąsiadów. Chociaż, zgodnie ze słowami gołdapskiego koordynatora projektu – starszego kustosza Haliny Wojtanis było wiele poważnych obaw.

[wypowiedź w języku polskim]

Wesoły Jarmark

W Hiszpani, gdzie fiesty, Madryt i Sewilla, znalazło się dwóch kumów – turystów z Podola.  Mieli mnóstwo spostrzeżeń i wrażeń. W dzień wyjazdu Iwan mówi: słyszysz Teodorze, oto w domu nas wyśmieją, że nie byliśmy tam, gdzie bije się z bykami. I tak, by nie było wstydu, razem, energicznie udali się na corridę – Iwan z Teodorem. Przyszli w samą porę. „Torreador, torreador” raptem zadźwięczało. Teodor usłyszał, wzdrygnął się, a Iwan aż podskoczył. Do ciebie Teodorku! Torreador! – coraz głośniej. Idź Teodorku! Szturcha kum, idź bo wołają Cie ludzie. Zmieszany Teodor , zrobił niepewny krok i niezgrabnie, bokiem jakoś, skoczył na arenę.  I tak, niezbyt długo są świadkowie, kłaniał się – bo zaraz pojawił się groźny byk. I rozpoczęła się szalona gonitwa na arenie; ręce, rogi, sierść i modlitwa kuma – wszystko to pomieszało się razem i trwało wieczność, czy nie dłużej. Oczy ledwie rejestrowały i racice i podeszwy. Ledwie Iwan nie stracił świadomości z rozpaczy i trwogi, kiedy byk – łup! – rogami w ścianę i wyciągnął nogi. I po chwili Iwan ściska Teodoroa i chwali: Ty! Odważny przyjacielu! Ja bym nie miał, ani siły, ani mocy walczyć z buhajem, a na Twoim miejscu mógłbym się przeląc, bałbym się, że trzeba by prać po tym wszystkim i suszyć…przyjacielu. I zatrzymał to wychwalanie – Teodor – ani słowa o tym nikomu. Smutno uśmiechnął się – a wiesz sam, na czym buhaj poślizgnął się…

Nasz wieczorny program kończy się. Do jutra do 10:50 żegna się Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Pomyślności we wszystkim drodzy przyjaciele. (dw/łw)

09.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, we czwartek 9 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Wita Jarosława Chrunik. Witamy przysłowiem. I w niebie tęskni się za ojczyzną. Składamy życzenia dzisiejszym solenizantom: Jakuba, Jana i Wikentia. Życzenia składamy także jubilatom.

Po raz 14 zabrzmi na Mazurach cerkiewna muzyka. Euromajdan i Otwarty dialog złożyli Putinowi urodziwe życzenia z krwawym tortem. Prokuratura Ukrainy ściga dezerterów. Większość Ukraińców jest za tym, żeby Donbas pozostał w składzie Ukrainy. O tym wszystkim usłyszycie w porannym przeglądzie wydarzeń.

14 międzynarodowe koncerty muzyki cerkiewnej rozpocznie się w najbliższą sobotę na Mazurach, a trwać będzie 2 dni. To zdarzenie, które wpisało się w kalendarz kulturalnych zdarzeń nie tylko naszego regionu. Mówi Iwan Pik przewodniczący mazurskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.

W tym roku, w ramach 14 międzynarodowych koncertów muzyki cerkiewnej zorganizujemy dziesięć […] w siedmiu miejscowościach naszego regionu. Część koncertów będzie połączona z nabożeństwami, między innymi w Węgorzewie, Baniach Mazurskich, Kruklankach, Wydminach i także w Giżycku. Zaprezentuje się 11 chórów. 5 chórów z Ukrainy, między innymi kameralny [niezrozumiałe] municypalny męski chór [niezrozumiałe] ze Stryja, municypalny kameralny chór Legenda z Drohobycza, chór Prawosławnej Ukraińskiej Cerkwi z [Dubna]. Wystąpią dwa chóry z Polski, kameralny chór ze Szczecina, a także chór naszego oddziału ZUwP Kamerton.

W sobotę 11 października, wykonawcy, których doliczyliśmy się blisko 250, wystąpią w greckokatolickich i rzymskokatolickich świątyniach i w miejscach kultury Giżycka, Węgorzewa i Wilkas.

Z okazji urodzin Putina w Warszawie podarowano mu krwawy tort. Przed rosyjską ambasadą odbyła się manifestacja z okazji 62 urodzin Putina. Uczestnicy akcji wspominali także opozycyjną dziennikarkę Annę Politkowską, która została zabita 8 lat temu w urodziny Putina. Dotąd nikt nie poniósł odpowiedzialności za to morderstwo. Organizatorami zdarzenia jest fundacja Otwarty Dialog i ukraiński Euromajdan Warszawa. Organizacje przygotowały Putinowi kilka prezentów. Szczególnie krwawy tort i czerwony dywan, po wejściu na który pozostawiało się krwawe ślady. Przedstawiciel organizatorów Tomasz Czubara wyjaśnił, że chodzi o połączenie splendoru i gwałtu, które kojarzą się z Putinem.

[wypowiedź w języku polskim]

Większość mieszkańców Donbasu chce, by ten region pozostał w granicach Ukrainy. Mówią o tym wyniki badań przeprowadzone przez fundację Demokratyczne Inicjatywy i kijowskiego międzynarodowego Instytutu Socjologii. – informuje PR.

[wypowiedź w języku polskim]

Wojskowa prokuratura Ukrainy rozpatruje 222 kryminalne sprawy związane z dezercją żołnierzy. Dotyczą one blisko 3 tys. żołnierzy. O tym na spotkaniu poinformował zastępca prokuratora generalnego, główny prokurator wojskowy Anatolij Matijos.

Główny problem, kiedy masy uzbrojonych ludzi nie mają jasnych rozkazów prowadzi do dezorientacji i dezorganizacji i skutków braku formalnych, prawnie ugruntowanych oznak i zbrodni.

I jeszcze raz wrócimy do Gołdapii. Biblioteka miejscem spotkania wielu kultur. Pod takim hasłem od wielu miesięcy trwa, realizowany przez biblioteki Polski i Norwegii etapami projekt. Ostatnie zdarzenie miało miejsce 1 i 2 listopada w publicznej bibliotece w Gołdapi i u jej partnerów – 4 innych bibliotekach regionu. Ten etap projektu odbywał się pod hasłem Taras Szewczenko – patron ukraińskich protestów i dowodzi, że nigdy nie jest dość wzajemnego poznawania się sąsiadów. Chociaż, zgodnie ze słowami gołdapskiego koordynatora projektu – starszego kustosza Haliny Wojtanis było wiele poważnych obaw.

[wypowiedź w języku polskim]

Więcej o projekcie powiemy w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Nasz poranny program dobiega końca. Żegna się z wami do wieczora: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem słuchajcie nas o 18:10. Ładnego dnia szanowni słuchacze. (dw/łw)

08.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze we środę 8 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień”.

UE mówi z Polską jednym głosem w sprawie Ukrainy. Rosyjscy agresorzy atakują, zabijają i o wszystko co zrobią obwiniają Ukrainę. Pisarz Serhij Żadan odwiedziły rodzinny Słowiańsk. W naszym wieczornym programie usłyszycie też o festiwalu WaMa film. Zapraszamy też do posłuchania ukraińskiego hitu, który wybrał Roman Bodnar.

Premier Polski na początku tego tygodnia odbyła pierwszą zagraniczną wizytę wizytę w Brukseli. UE w sprawie Ukrainy musi mówić jednym głosem – powiedziała Ewa Kopacz po spotkaniu z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

[wypowiedź w języku polskim]

Sprawa bezpieczeństwa UE, sytuacja na Ukrainie i sankcje wobec Rosji – to było głównymi tematami, które omawiali w czasie spotkania Ewa Kopacz i Martin Szultz. Niemiecki polityk powiedział, że trzeba zrobić wszystko w celu ustabilizowania sytuacji na Ukrainie.

Mimo rozkazu zawieszenia broni, trwają walki o donieckie lotnisko. Gazeta Wyborcza pisze: Rosjanie atakują lotnisko i obwiniają Ukraińców o zbrodnie. Korespondent na Ukrainie Petro Andruseczko zwraca uwagę, że mimo zawieszenia broni trwają zacięte walki o donieckie lotnisko. Zginął obywatel Szwajcarii, który był przedstawicielem międzynarodowego komitetu Czerwonego Krzyża. Śledczy komitet Rosji poinformował, że wskutek ukraińskiego ostrzału straciło życie 3 tys cywilów, a ponad 5 tys odniosło rany. Rosyjscy śledczy jednak nie zainteresowali się wykorzystaniem ciężkiej techniki wojskowej, którą bojówkarze otrzymują z Rosji.

Gazeta Wyborcza poinformowała także o tym, że sprawę konfliktu na Ukrainie, nowy przewodniczący służb dyplomatycznych Polski Grzegorz Schetyna, omawiał przy okazji swoich pierwszych zagranicznych wizyt w Paryżu i Berlinie.

Znany i popularny także w Polsce ukraiński pisarz młodego pokolenia Serhij Żadan odwiedził Słowiańsk, w którym do niedawna były prowadzone walki z separatystami. Pisarz przyjechał do Donbasu z aktywistami majdanu i spotkał się z dziennikarzem Radio Swoboda.

Przyjechałem z przyjaciółmi muzykami z Charkowa. Ostatnio w słowiańsku byłem w styczniu tego roku, po nowym roku. Przyjechaliśmy tu na kilka dni. Tu była trochę inna sytuacja sytuacja. Pogramy muzykę i poczytamy wiersze. To jest miasto, w którym żyją moi znajomi i krajanie.

Uczestnikiem, odbywającego się od 1 do 5 października, pierwszego WaMa festiwalu był Konsul Generalny w Gdańsku profesor Myron Jankiw. Ten festiwal uznał za szczególny. Wspomniał też i o Ołehu Sencowie – ukraińskim reżyserze, którego porwali Rosjanie. Najpierw go torturowali, a potem zamknęli w więzieniu pod Moskwą.

To jedyny festiwal filmowy, który odzwierciedla życie nie tylko tytułowej nacji, czy konkretnego narodu, ale także życie mniejszości narodowych. Myślę, że w kolejnym festiwalu powinny pojawić się i ukraińskie akcenty. Mamy wiele filmów. Można wykorzystać bardzo poważny festiwal „Kalinowe Mosty”, gdzie ukraińscy telewizyjni i radiowi dziennikarze, przygotowują odpowiednie produkcje, filmy, które dotyczą doświadczeń Polskich, ale i tego co dzieje się na Ukrainie. Myślę, ze z organizatorami kolejnego festiwalu będziemy rozmawiać, żeby tematycznie była szerzej i, być może lepiej, przedstawiona Ukraina. I na takim festiwalu, myślę, że w konkursie mógłby brać udział jakiś film ukraiński. A do tego niezbędne jest, żeby problematyka naszego reżysera, który został podstępnie aresztowany przez rosyjskich agresorów, który jest więziony, jego film jest bardzo dobry. I uważam, że my wspólnie ze Związkiem Ukraińców w Polsce i z szefem olsztyńskiego oddziału panem Stefanem Migusem zorganizujemy taki pokaz tu w Olsztynie.

Światowej sławy reżyser Jerzy Hoffman powiedział Stefanowi Migusowi, że miejsce festiwalu wybrano z powodu różnorodności kulturalnej i etnicznej Warmii i Mazur.

[wypowiedź w języku polskim]

Grupa „Biła weża” rozpoczął swoją artystyczną drogę w grudniu 2012 roku w Kijowie. Jest to jeden z bardziej znanych ukraińskojęzycznych zespołów, który gra w stylu hard rock i heavy metal. Zespół jest laureatem wielu nagród i ma duże doświadczenie w występach na żywo. W 2009 roku wyszła pierwsza płyta zespołu pod nazwą „Te, czoho wże ne maje”. W 2010 roku wydano internetowy singiel „W połoni biłoji weżi”. Teraz przygotowywany do wydania jest drugi album z nieznaną jeszcze nazwą, ale są już pierwsze informacje, [utwór] „Pole trojand”.

Nasz program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Roman Bodnar, Marian Dąbrowski i Stefan Migus. Spotkamy się ponownie o 10:50. Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

08.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, w przedobiedniej porze, we środę 8 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Wita Jarosława Chrunik. Dzisiaj mamy dla was złotą myśl Hrihorija Skoworody, oświeceniowca, humanisty, poety, a powiedział: Nieprawda gnębi i przeciwdziała, ale dzięki temu większa jest chęć walki z nią. Dzisiaj imieniny obchodzą: Pelagia, Brygida, Taisa, Jewrosymia i Pawnutij. Tradycyjnie składamy im i jubilatom życzenia.

Generalny konsul Ukrainy w Gdańsku chwali festiwal WaMa film. Polscy parlamentarzyści zapewniają, że wschodnia polityka nie zmieni się. Parlament Ukrainy zajmował się antykorupcyjnymi ustawami, a pod parlamentem czekali na tych parlamentarzystów, któzy są przeciwni uchwałom, uzbrojeni w pomidory obywatele. Prezydent Poroszenko nakazał, w ciągu tygodnia, dostarczyć ciepłą odzież armii. O tym wszystkim usłyszą Państwo w porannym przeglądzie wydarzeń.

Uczestnikiem, odbywającego się od 1 do 5 października, pierwszego WaMa festiwalu był Konsul Generalny w Gdańsku profesor Myron Jankiw. Ten festiwal uznał za szczególny.

To jedyny festiwal filmowy, który odzwierciedla życie nie tylko tytułowej nacji, czy konkretnego narodu, ale także życie mniejszości narodowych. Myślę, że w kolejnym festiwalu powinny pojawić się i ukraińskie akcenty. Mamy wiele filmów. Można wykorzystać bardzo poważny festiwal „Kalinowe Mosty”, gdzie ukraińscy telewizyjni i radiowi dziennikarze, przygotowują odpowiednie produkcje, filmy, które dotyczą doświadczeń Polskich, ale i tego co dzieje się na Ukrainie.

O tym powiemy więcej w naszym dzisiejszym wieczornym programie.

Nie ma zmian związanych z polityką wschodnią, zapewnia nowy przewodniczący sejmowej komisji

Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz. Czy tylko uspokaja po słowach premier Ewy Kopacz dotyczących pragmatyzmu w sprawie Ukrainy? W każdym razie, Tyszkiewicz wyjaśniał w PR, że chodzi o to żeby polskie wsparcie dotyczyło procesu demokratyzacji Ukrainy.

[wypowiedź w języku polskim]

Poseł Tyszkiewicz zapewnił także, że nie ma już potrzeby by Polska wpływała na europejską ocenę Ukrainy. Według niego bardziej potrzebne jest wspólne stanowisko UE w sprawie konfliktu na Ukrainie.

[wypowiedź w języku polskim]

Wczoraj Rada Najwyższa zajmowała się projektami ustaw antykorupcyjnych. Jako podstawę projektów deputowani uchwalili projekt o systemie specjalnie upoważnionych podmiotów w sferze przeciwdziałania korupcji. W pierwszym czytaniu przegłosowano projekt o zapobieganiu korupcji i projekt dotyczący zasad państwowej polityki antykorupcyjnej na Ukrainie czyli strategię antykorupcyjną na lata 2014 – 2017.

USA gratulują uchwalenia, w pierwszym czytaniu, przez Radę Najwyższą projektów uchwał antykorupcyjnych. Powiedziała o tym pomocnik sekretarza stanu USA Victoria Nuland, która – jak pamiętacie – zimą w czasie majdanu rozdawała kanapki. Chce przekazać wyrazy wdzięczności Radzie Najwyższej za uchwalenie antykorupcyjnego prawa – powiedziała. Projekty ustaw deputowani przegłosowali w pierwszym czytaniu, a Victoria Neuladn wezwała Radę Najwyższą do kolejnego kroku. Oprócz tego zaznaczyła, że USA będą obserwować realizację antykorupcyjnych uchwał.

A z samego rana, wczoraj, pod budynkiem Rady Najwyższej zebrało się blisko 300 aktywistów. Zrobili tablicę hańby, na której powiesili portrety tych deputowanych, którzy nie pojawili się na posiedzeniu, w związku z tym nie głosowali w sprawie przeciwdziałania korupcji. Aktywiści rzucali w zdjęcia nieobecnych deputatów pomidorami.

Prezydent Ukrainy dał Ministerstwu Obrony Ukrainy tydzień na zabezpieczenie ciepłej odzieży dla armii. W czasie spotkań z dowódcami prezydent wyliczył, czego potrzeba żołnierzom.

Problem z ciepłymi spodniami […] kurtkami. Każdy żołnierz w ATO będzie mieć ciepłą kurtkę . Jest problem z ciepłymi śpiworami. Musicie mi powiedzieć, kiedy każdy żołnierz będzie mieć ciepły śpiwór. Macie na to tydzień.

Prokuratura wojskowa w postępowaniu jawnym sprawdza pracę wszystkich wcześniejszych ministrów obrony Ukrainy, w przedmiocie mobilizacji i możliwości obronnych. Powiedział o tym Anatolij Matijos – główny prokurator wojskowy. Przedmiotem śledztwa kryminalnego w Ministerstwie Obrony jest doprowadzenie do takiego stanu obronności. Sprawa dotyczy następujących ministrów obrony: Wołodymyra Szkitczenka, Jewhena Marczuka, Ołeksandra Kuzmuka, Anatolija Hrycenka, Jurija Jihanurowa, Mychajła Jeżela, Dmytra Sałamatina, Pawła Lebediewa, a także naczelników sztabu sił zbrojnych: Petra Szulaka, Ołeksandra Zatynajka, Serhija Kyryczenka, Iwana Swydy, Hrihorija Petczenka, Wołodymyra Zamana. – zaznaczył Matijos. Poinformował także, że w ciągu ostatnich 4 lat wprowadzono blisko 600 zmian do aktów prawodawczych, które doprowadziły do załamania systemu sił zbrojnych Ukrainy. Wszystkie zmiany zostały wprowadzone za wspomnianych ministrów. Każdy coś wniósł. Podkreślił prokurator wojskowy. Według niego śledztwo dotyczy wspomnianych osób i ich działań lub braku tych działań. Oceniany jest każdy dokument, który miał wpływ na zdolności obronne państwa. Wcześniej wojskowa prokuratura postawiła akt oskarżenia ministrowi Jeżelowi, a oskarżenie dotyczy zniszczenia zabezpieczenia zaplecza ukraińskiej armii.

Nasz poranny program dobiega końca. Przygotowali ją: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem słuchajcie nas o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

07.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze we wtorek 7 października w ukraińskiej wieczornej audycji Radia Olsztyn z cyklu „Z dnia na dzień”

W Lublinie rozmawiano o losie wschodniego partnerstwa. Chłopiec, którego urodziła w Polsce obywatelka Ukrainy nie ma pozwolenia na przebywanie na terenie kraju. Rosja może zostać pozbawiona członkostwa w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. W Olsztynie odbył się pierwszy WaMa Film festiwal. O tym usłyszą Państwo w naszym programie. Zapraszamy także do wysłuchania kolejnego fragmentu powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

Jak lepiej rozwijać projekty między państwami – członkami UE, a państwami wschodniego partnerstwa. To był główny temat, który omawiano w zeszłą sobotę podczas dorocznego kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej w Lublinie. Głównym tematem tegorocznego spotkania było: Jak będzie rozwijać się program partnerstwa wschodniego po tym, jak trzy państwa Ukraina, Gruzja i Mołdawia podpisały z UE umowy stowarzyszeniowe. Jak wiadomo Polska jest konsultantem Kijowa w związku z reformą administracyjną na Ukrainie. – to także było istotnym tematem spotkania. Lublin poinformował o memorandum w sprawie specjalnej współpracy z szeregiem miast głównie wschodniej Ukrainy, a także Gruzji, Mołdawii i Rumunii. W ramach współpracy polskie miasto będzie dzielić  się – ze wschodnimi partnerami – swoim doświadczeniem związanym z reformą samorządową. Na kongresie mówiono także o problemach współpracy transgranicznej, wymian młodzieżowych, rozwoju demokratycznego prawodawstwa we wschodnich państwach partnerskich i wspólnych kulturowych projektach.

W weekendowym wydaniu gazety Rzeczpospolita opisano problem 13 letniego syna Ukrainki, który urodził się w Polsce. Chłopiec dotąd ma niejasną sytuację prawną. – informuje w przeglądzie prasy ukraińskie biuro Polskiego Radia dla zagranicy. Uczy się w szkole podstawowej w Krakowie, ale nie ma zgody na określone czasowo przebywanie na terenie Polski. Takie pozwolenie posiada jego matka i wydawało się, ze syn też powinien takie otrzymać. Jednak na przeszkodzie stanowi brak dokumentu podróży – paszportu, a chłopiec nigdy nie przekraczał polskiej granicy, a do tego nie posiada ukraińskiego obywatelstwa. W Polsce brakuje rozwiązań prawnych, które dotyczyły by dzieci w takiej sytuacji. Autorka opracowania dotyczącego ludzi bez obywatelstwa, Anna Strama, zwraca uwagę na to, że zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś żyje w Polsce prze 10-20 lat i nie ma uregulowanego statusu. Takie osoby nie mogą pracować, spotykają przeszkody, kiedy chcą się ożenić, pozbawione są pomocy socjalnej i ochrony konsularnej. Według ekspert, Polska powinna uznać międzynarodowe umowy i, podobnie do innych europejskich krajów, wprowadzić procedurę legalizacji pobytu takich osób.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy może pozbawić członkostwa Rosję w styczniu 2015 roku. Powiedział o tym przewodniczący Zgromadzenia w wywiadzie dla Głosu Ameryki. Według słów przewodniczącej w styczniu podczas nowej sesji mandaty wszystkich międzynarodowych delegacji powinny być potwierdzone przez Zgromadzenie. I jest prawdopodobne, że rosyjski mandat nie zostanie potwierdzony – powiedziała przewodnicząca. Ja nie mogę przewidywać przyszłości, ale jeśli do stycznia nie dojdzie do pozytywnych zmian to istnieje duża możliwość, ze dojdzie do cofnięcia mandatu i niechęci współpracy z rosyjską delegacją – dodała przewodnicząca. Przypominamy, że w kwietniu Zgromadzenie pozbawiło rosyjską delegację do końca roku prawa udziału w głosowaniach. Delegacja nie może działać w strukturach kierujących Zgromadzeniem i brać udziału w obserwowaniu wyborów.

Uczestnicy pierwszego WaMa festiwalu, który odbył się w dniach 1-5 października zakończyli go mocnym akcentem. Zaprotestowali przeciw bezprawnemu uwięzieniu, torturowaniu i uwięzieniu pod Moskwą ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa. Protest publicznie wygłosił dyrektor festiwalu Marcin Kot Bastkowski.

[wypowiedź w języku polskim]

Stefan Migus poprosił światowej sławy reżysera Jerzego Hoffmana o komentarz w sprawie porywania ludzi w Rosji.

[wypowiedź w języku polskim]

Mówiąc o ostatnim atamanie Siczy zaporoskiej, Jerzy Hoffman miał na myśli koszowego Petra  Kałnyszewskoho. Chociaż oddał Sicz nie uniknął strasznego losu. To co stało się na Siczy 4 i 5 czerwca 1775 roku to prawdziwa hańba. Rycerze kozaccy za jakich uważali się kozacy siczowi nie powinni dopuścić do tego, żeby zostać tak poniżonym, całkiem nie po rycersku. A co zrobili Rosjanie z Petrem Kałnyszewskim? Blisko rok trzymano go w moskiewskim więzieniu a potem przenieśli, na znane wszystkim późniejszym Ukraińcom, Sołowki. Tam w podziemiach sołoweckiego monastyru był więziony całe 25 lat. Można tylko domyślać się jak silny musiał być organizm tego kozaka, że w takich warunkach – bez światła, bez kontaktów z innymi, bez ruchu, w chłodzie i wilgoci przeżył 25 lat. Dopiero 1 marca 1801 roku imperator Aleksandr I zwolnił go z więzienia. Petro  Kałnyszewski zmarł w wieku 112 lat.

Teraz zapraszamy na ciąg dalszy powieści Jurija Horlisa-Horskiego „Cholodnyj Jar”

To bardzo ważne, żeby mieć swoich ludzi w milicji.  Bić się z bolszewikami tylko przy wykorzystaniu metod honorowych – nie jest możliwe. Trzeba nam korzystać z ich metod. Ukraińcowi, który kocha swój kraj trudno będzie przyjąć niewolę i być świadkiem rozstrzeliwania swoich, ale taki „czekista” może uratować nie jednego ważnego dla ukraińskiej sprawy człowieka ostrzegając go w jakiś tam sposób o niebezpieczeństwie, a w przypadku pojawienia się akcji wyzwoleńczych, człowiek tego typu może dać nam nieocenione przysługi.

Wiec jeśli u kogokolwiek z was są tacy, którzy się do tego nadadzą w Czerkasach, Bobrynskij, Smilij, Kamieńcu, Oleksandriwni, Znamjanci, Jelisavethradzie, Złotopolu, Nowomyrhorodzie. Kto z was ma ludzi, których można tam posłać, by zainstalowali się w jakimś urzędzie. Nie tracąc czasu skontaktujcie się z nimi i powiedzcie, żeby szli pracować do czerwonych i kontaktowali się z wami. Wszystko to musi odbyć się w ścisłej konspiracji.

Do „Kocurowego przewrotu” Czehryń uważany był za radzieckie centrum Ziemi czehryńskiej. Teraz uległo to zmianie i bolszewicy za wszelką cenę chcą Czehryń zająć, by powiat chociaż oficjalnie był w Ukraińskiej Republice Sowieckiej.

Ataman mówił wam, czemu dla nas takie położenie jest wygodne i czemu w razie konieczności my nawet pomożemy „towarzyszom” to osiągnąć. To w przyszłości pomoże scalić kozacką Ziemię czehryńską, która znowu jest rozbita na dwa wrogie obozy.

Teraz o Kamiance. To najbliższa stacja i jeśli nie uda się nam oszukać czerwonych naszymi pokojowymi zamiarami, to prawdopodobnie, stacja ta stanie się punktem wypadowym, z którego czerwoni poprowadzą szeroko zakrojone operacje w celu likwidacji oporu. W przypadku powstania pociągi pancerne z Kamianki i Fundukleiwki odetną nas od reszty.

Po ostatnich zdarzeniach w Czehrynie, możliwe jest to, że w Kamiance zrobią centrum powiatu. I właśnie z tego powodu musimy w Kamiance mieć mocniejszą straż.

eraz przewodniczącym komitetu rewolucyjnego w Kamiance jest Wysznewskyj, kiedyś starszy 3 hajdamackiego pułku. Człowiek  ten [borot’bist] stał się stuprocentowym komunistą i wiernym sługusem Moskwy.

Uwaga autora.

[borot’bist]- członek partii Ukraińskich Komunistów, którą z czasem bolszewicy rozwiązali.

Naczelnikiem milicji jest Lesko-Leszczenko, [też borot’bist], który dawniej walczył z bolszewikami, ale CzK o tym nie wie. My za to mamy pewne dowody i w każdej chwili możemy załatwić mu rozstrzelanie.

Widziałem się z nim całkiem niedawno i on przyjął pewne moje propozycje. Nie zdradzi nas – boi się. Wyjechać też nie chce bo zakochał się po uszy w panience, która ma wielkie gospodarstwo i nie chce porzucać swoich rodziców. A Leszczenko po Wielkanocy ma się z nią ożenić. Nie jest pewien co bolszewicy zrobią, wobec tego chce pracować dla nas i zabezpieczyć się w ten sposób, oczywiście mając gwarancję tego, że bolszewicy o tym się nie dowiedzą. A w razie niebezpieczeństwa, natychmiast poinformuje naszych ludzi, ratując w ten sposób i ich i siebie.

Więc Andriuj, – zwrócił się Petro Czuczupaka do Czornoty -weź jutro obu z Galicji: Orobka i Huculiaka,  a także Sołowija, Seredę, Andrijczenkę, Peterczenkę, dońskiego kozaczka Andriuszę, Juchymenkę, Bruszczniwskiego – tych chłopców i ciebie nie znają w Kamiance. A z miejscowych dostaniesz od Zinkewycza z Hrusziwky dwóch Demydenków, Semena Zalizniaka, Petra Hruszkę i Wasyla Zaporożca. Ci chłopcy bywają w Kamiance i mają znajomych wśród bolszewików, a ci już chcieli zaciągnąć ich do służby.

Końmi zajmie się twój pobratymiec, który zajmie się tym wtedy, kiedy rozwieziemy wszystkich z monastyru do wsi.

Leszczenko dostał rozkaz zwiększenia stanu osobowego w milicji do 30 osób. Teraz ma ich 15. Więc ty, jutro wieczorem pójdziesz, z dwoma chłopcami, do Kamianki od strony stacji i zajdziesz od niego – będzie czekać. Weźmiecie ze sobą karabinki, rewolwery i granaty. Zostawcie szable. Jeśli w Kamiance ktoś was zatrzyma nie stawiajcie oporu tylko powołajcie się na Leszczenkę. Weźmie ciebie na swojego pomocnika, a pozostali chłopcy będą przychodzić po dwóch, trzech i zostaną milicjantami.

Jako zastępca naczelnika zweryfikuj milicjantów i zwolnij tych, którzy mogą nam zaszkodzić, a na ich miejsce będziemy przysyłać chłopców. Skontaktuj się z Telepynem, w którym naczelnikiem milicji jest Iwan Holota – nasz człowiek.

Swoich poinformuj, kto co i jak ma mówić w mieście. Skąd przyjechał, co robił wcześniej itd. Z hruszkiwkimi chłopcami już rozmawiałem. Jeśli ktoś nie ma odpowiednich dokumentów, to u Bondarenka w monastyrze jest cała skrzynia różnych papierów należących do „towarzyszy”, którzy już nie chodzą po tym świecie – wybierzesz sobie potrzebne.

Nasz dzisiejszy program dobiega końca. Do jutra żegnają się: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się w eterze tradycyjnie o 10:50 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

07.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry szanowni radiosłuchacze, we wtorek 7 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Wita Jarosława Chrunik. Myśląc o dzisiejszej sytuacji na Ukrainie przychodzą do głowy słowa Cycerona, starożytnego rzymskiego polityka, który powiedział: Największa zachęta do zbrodni to bezkarność. Dzisiaj imieniny świętują: Siergiej, Wak, Tekla, Koprij, Władysław a także Maria i Marek. Składamy im życzenia, a także tym, którzy obchodzą dzisiaj urodziny.

Publicznym protestem zakończył się w olsztyńskiej filharmonii pierwszy festiwal WaMa Film, partnerem którego był olsztyński oddział Związku Ukraińców w Polsce. Partia polskiego eurodeputowanego Janusza Korwin-Mikkego to łakomy kąsek dla rosyjskiej propagandy – stwierdza Rzeczpospolita. W Zaporożu Lenina ubrano w wyszywankę. Oficerowie służby granicznej Ukrainy już uciekają przed lustracją. O tym usłyszą państwo za moment, więc zostańcie z nami.

Uczestnicy pierwszego WaMa festiwalu, który odbył się w dniach 1-5 października zakończyli go mocnym akcentem. Zaprotestowali przeciw bezprawnemu uwięzieniu, torturowaniu i uwięzieniu pod Moskwą ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa. Protest publicznie wygłosił dyrektor festiwalu Marcin Kot Bastkowski.

[wypowiedź w języku polskim]

Pełną treść protestu nadamy w naszym dzisiejszym wieczornym programie. Protest skomentuje reżyser światowej sławy Jerzy Hoffman.

Rzeczpospolita pisze, że partia polskiego eurodeputowanego Janusza Korwin-Mikkego to łakomy kąsek dla rosyjskiej propagandy. Kongres Nowej Prawicy to konserwatywno-liberalna i eurosceptyczna partia, a jej przedstawiciele otrzymali zaproszenie na konferencję „antyfaszystowskiego majdanu”, która odbyła się w sierpniu na Krymie. Przedstawiciele rosyjskiej ambasady chcieli spotkać się z przedstawicielami młodzieżówki partii, ale  Kongres Nowej Prawicy nie wyraził na to zgody. Lider Janusz Korwin-Mikke przekonywał, że jego ludziom zachwyt Rosją nie zagraża. Nasza młodzieżówka jest bardzo liberalna, konserwatyzm pana Putina może ich interesować, ale on nie jest już takim reformatorem jak 20 lat temu. Publicysta Filip Memches w Rzeczpospolitej pisze, że dawniej korzystni idioci Kremla dawali się złapać na socjalizm i pacyfizm i dlatego pochodzili z popierających lewicę, a dzisiaj zwolenników Putina oczarowuje konserwatywna retoryka rosyjskiego Prezydenta i dlatego poddają się jej, przede wszystkim, ludzie prawicy, którzy nie dostrzegają, że dochodzi do reanimacji Związku Radzieckiego.

W Zaporożu pomnik Lenina ubrano w tradycyjną ukraińską wyszywankę. Aktywiści spodziewają się, że pozwoli to uniknąć losu innych pomników wodza rewolucji i pozwoli jednocześnie poznać zbrodnie ZSRR. Informuje z Kijowa Piotr Pogorzelski.

[wypowiedź w języku polskim]

W związku z możliwą lustracją w szeregach straży granicznej Ukrainy zaczęli zwalniać się jej dowódcy. Informuje o tym InterFax Ukraina powołując się na swoje źródła. W związku z przyjęciem prawa dotyczącego lustracji, zwolnionych może być około 100 pracowników ukraińskiej służby granicznej. Wszyscy oni są wyższymi oficerami, których lustracja dotyczy. Według informacji ze źródła, oficerowie zwalniają się sami. Zwolnił się zastępca dowódcy straży granicznej Pawło Szyszolin. Szereg kierowników, wraz z zastępcami granicznych wydziałów i departamentów. Są to generałowie i pułkownicy – dodał informator. Jak wiadomo, 3 października prezydent Petro Poroszenko zdecydował się podpisać ukaz o zwolnieiu Mykoły Łytwyna – dowódcy służby granicznej. Wtedy też prezydent powiedział, że podpisze ustawę o lustracji.

Bojownicy w Donbasie strzelają w Ukraińców rosyjskimi, eksperymentalnymi kulami o większej sile rażenia. O tym, w czasie spotkania w niedzielę, powiedział doradca ministra Obrony Ukrainy Ołeksandr Danyluk. – informuje Radio Swoboda. Trzeba zastanowić się nad tym, czy jakakolwiek wojskowa technika może stawić opór takiej amunicji. – powiedział Danyluk. Dodał, że nowe transportery Kuhuar, taka kula przebija na wylot. Jak zaznaczył naczelnik Centralnego Naukowo – Badawczego Instytutu Uzbrojenia i Techniki Wojskowej Sił Zbrojnych Ukrainy pułkownik Ihor Czepkow, w czasie badań pocisku stwierdzono, że jej rdzeń wykonany jest z wolframu i karbonu i z łatwością przebija każdą kamizelkę kuloodporną. Jeśli chodzi o siłę rażenia ta kula przewyższa te, które używane są przez siły zbrojne Ukrainy – zaznaczył ekspert. Na dowód tego, że kule pochodzą z Rosji Czepkow przedstawił rezultaty badań Centralnego Projektowego Instytutu Konstrukcji Maszyn Rosji, w którym mówi się o rzeczonych pociskach.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem słuchajcie nas 18:10. Życzymy wam szczęścia drodzy przyjaciele. (dw/łw)

06.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy szanowni radiosłuchacze w poniedziałek 6 września w ukraińskim wieczornym programie Radia Olsztyn z cyklu „Kamo Hrjadeszy”. Według cerkiewnego kalendarza dzisiaj jest święto  Poczęcia Jana Chrzciciela. Ostatniego proroka Starego Testamentu. Stary prorok Malachiasz przewidywał, że przed Mesjaszem zjawi się jego zwiastun, który wskaże jego narodziny. I dlatego Żydzi, którzy czekali na Mesjasza oczekiwali zwiastuna.

W Judei w górskiej  Palestynie żyli: prawowierny kapłan Zachariasz i jego żona Elżbieta, którzy pilnie przestrzegali przykazań Bożych. Jednak małżeństwo było nieszczęśliwe. Zestarzeli się i nadal nie mieli dzieci, ale modlili się by On im takie darował. Jednego razu, kiedy Zachariasz wszedł w czasie nabożeństwa do Jerozolimskiej świątyni by okadzić wonnościami. Kiedy wszedł za katapetasmę zobaczył anioła, który stał po prawej stronie kadzielnego żertownika. Święty Zachariasz znieruchomiał i zląkł się, ale anioł powiedział: Nie bój się Zachariaszu, twoje modlitwy została wysłuchane. Żona twoja jest brzemienna i urodzi ci syna. Dasz jemu imię Jan. Jednak Zachariasz nie uwierzył w słowa anioła, a wtedy ten mu powiedział: Jestem Gabriel, który stoi przy Bogu i jestem przysłany i zwiastuję tę wieść i ty będziesz niemy do dnia narodzin dlatego, że nie uwierzyłeś w moje słowa. Ludzie czekali na Zachariasza i dziwili się czemu on jeszcze nie wyszedł ze świątyni, a gdy wyjdzie powinien dać błogosławieństwo, ale nie dał rady go wypowiedzieć – był niemy. A gdy wyjaśnił gestami, że nie może mówić, to ludzie zrozumieli, że miał widzenie. Proroctwo anioła sprawdziło się i bezpłodna Elżbieta urodziła syna, Jana Chrzciciela, zwiastuna. A czy myśleliście drodzy słuchacze, jak stało się to, że Jan Chrzciciel, który był ledwie pół roku starszy od Jezusa Chrystusa przeżył zleconą przez Heroda rzeź niewiniątek? Kiedy nawet Maryja z Jezusem musiała ukrywać się w Egipcie. Dowiecie się o tym z materiału telewizyjnej kompanii Hłaz „Życie świętych – Anioł pustyni” Ostatni prorok Starego Testamentu Jan Chrzciciel.

Tekst czyta Matwij Nikołajew

Ostatni prorok Starego Testamentu jednocześnie rozumie się go jako pierwszego proroka Nowego Testamentu. Na ikonach można go zobaczyć obok Matki Boskiej, co należy się wielkiemu świętemu. Czasem malowany jest jako postać ze skrzydłami, które są przymiotem aniołów.

Izrael – kraina kontrastów. Słoneczna Galilea nie jest podobna do gór. A brzegu Morza Martwego nigdy nie pomylisz z brzegami Śródziemnomorskiego. Gwarne ulice Jerozolimy i absolutna cisza judejskiej pustyni. To jeszcze jeden kontrast. Powietrze pustyni faluje od gorąca, a do pieczar wdziera się południowy wiatr.

Właśnie tu, śród omiecionych wiatrem pagórków przez 30 lat mieszkał „zwiastun”. Matka Jana, prawowierna Elżbieta zmuszona była ukrywać się z synem w jaskini uciekając przed żołnierzami króla Heroda. A był to czas rzezi niewiniątek. Król Judei chcąc zgładzić nowo narodzonego mesjasza wydał nakaz zabicia 14 tys niemowląt. Wtedy też zginął ojciec Jana, kapłan Zachariasz, który nie powiedział oprawcom, gdzie szukać jego syna. Z czasem umarła i matka.

Opiekunami i towarzyszami młodzieńca stali się aniołowie. Według przekazów, karmili go niebiańską manną. Jan rósł wśród surowej przyrody, taki był też jego charakter. Pustelnik nosił szorstką włosiennicę z wielbłądziej wełny. A jego jedzeniem był [..] i dziki miód. Czas nieubłaganie zbliżał się nieubłaganie do tego, kiedy Jan miał wygłosić kazanie. W końcu ten dzień nastał. Żydzi czekali na mesjasza, byli zmęczeni tym, że są niewolnikami. A Syryjczycy, Persowie, Grecy, a teraz Rzymianie władali ziemiami Izraela. Świadomość tego, że są narodem wybranym i poddanym splotła się w duszach Żydów. Uważali, że z przyjściem mesjasza, wróci dawna wielkość królestwa żydowskiego. I zjawił się nowy prorok.

Ale od niego nie usłyszeli zawołania do walki o wolność. Pokajajcie się bo zbliża się Królestwo Niebieskie – pierwsze co powiedział Jan Chrzciciel. Nie zachęcał ani do walki z Rzymem ani do reform tylko do kajania się, zmienienia siebie. Nie tylko do uświadomienia sobie grzechu ale i do jego odrzucenia. A tych, którzy żałowali Jan zanurzał we wodzie. W tym czasie w judaizmie istniała już rytuał oczyszczenia wodą. Ale chrzest Jana miał osobliwe znaczenie. Ono przygotowywało ludzi do przyjęcia dobrej nowiny.

Miejsce, w którym chrzcił Jan dzisiaj znajduje się na granicy Izraela i Jordanu, a trafić tu można tylko dwa razy w roku. W wielki wtorek i święto Objawienia Pańskiego. Obok pól minowych, wzdłuż drutu kolczastego pielgrzymi zmierzają do Jordanu.

W czasach Jana Chrzciciela ta rzeka miała blisko 2 kilometry szerokości, a dzisiaj może ją przepłynąć niedoświadczony pływak. Do Jana przychodzili wszyscy, żołnierze, poborcy podatkowi,  faryzeusze. Wolno patrzył każdemu w oczy i wiedział, że kiedyś spotka samego mesjasza. To ty powinieneś mnie ochrzcić i czy powinieneś do mnie przychodzić? Powiedział to człowiekowi, w którym rozpoznał Syna Bożego. Obmyj mnie bo trzeba nam wykonać wszelką prawdę. Usłyszał. Jan wykonał swój obowiązek i stał się świadkiem najwyższego odpuszczenia.

Bóg pokazał się w Trójcy, Duch Święty w postaci białego gołębia zstąpił na Zbawiciela, a głos Ojca Niebieskiego potwierdził, że to jest jego jedyny syn. Wielu proroków pragnęło zobaczyć coś takiego, ale Pan wybrał Jana.

Swoim uczniom kazał iść z Chrystusem i stali się oni apostołami. Droga proroka nie skończyła się na tym. Tak jak wcześniej ujawniał ludzkie grzechy nie zważając na pochodzenie i pozycję w społeczeństwie. Grzech cudzołóstwa zarzucił samemu Herodowi Antypasowi, władcy Galilei, który zabrał żonę bratu. Herod nakazał uwięzić proroka. Jana zgubił nie gniew Heroda, ale kobieca obłuda. Odbywał się bankiet w pałacu, córka Herodiady Salomea dogadzała mu tańcem i Herod postanowił podarować jej królewski prezent. Co sobie życzysz? Dam Ci nawet połowę królestwa. Nie prosiła o połowę królestwa, ani nawet o złoto. Za namową matki zażądała głowy Jana Chrzciciela. Król zgodził się.

Żołnierz zszedł do piwnicy. Niebawem do sali wniesiono na tacy skrwawioną głowę Jana Chrzciciela. Herodiada zakopała głowę Jana Chrzciciela w ogrodzie, ale długo tam nie została. Ziemię, która należała do Heroda otrzymał jeden pobożny wielmoża. Zdecydował się zbudował prawosławna świątynię i kiedy kopano rów, znaleziono głowę proroka. W ciągu stuleci świątynia przechodziła z rąk do rąk. Podczas wypraw krzyżowych, głowa została przeniesiona do Europy, dzisiaj znajduje się we francuskim miasteczku Amiens. Muzułmanie nazywają go prorok [Jahija], Żydzi prorok Jehohanan. Żadna światowa religia nie zapomniała o proroku. W śpiewie liturgicznym nazywają go poranną gwiazdą, która obwieściła jedyne słońce prawdy – Chrystusa.

Z narodzonych, nie ma większego proroka nad Jana Chrzciciela.

Nasz dzisiejszy program kończy się. Do jutra żegnają się: Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro pojawimy się w eterze tradycyjnie o 10:50 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

06.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Witamy was szanowni radiosłuchacze, w poniedziałek 6 października w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa. Przed mikrofonem Jarosława Chrunik. Dzisiaj cerkiewne święto Poczęcie Jana Chrzciciela. A także imieniny Iraidy i Artura. Składamy najlepsze życzenia zarówno im, jak i tym, którzy świętują urodziny.

A przy świecie lejtmotywem naszej audycji będą słowa Bohdana Ihora Antonycza:

Boże, potrzebujemy objawienia

Sieką nas jesienne smutku deszcze

Niech usłyszymy jeszcze płomienne słowo

W gorejącym krzewie.

Elbląski port traci na wojnie w Ukrainie. Nowa premier Polski Ewa Kopacz w swoim expose mówiła o pragmatycznej polityce w stosunku do Ukrainy. – teraz oceniają to eksperci. Prawdziwy konwój humanitarny wjedzie na terytorium Ukrainy przez przejście w Dorohusku. Lech Wałęsa odwiedził Kijów. Separatyści nie znają zwrotu „zawieszenie broni”. O tym usłyszą Państwo w porannym przeglądzie wydarzeń.

Elbląski port morski, co nie jest niczym dziwnym, odczuwa skutki wojny na Ukrainie i sankcji przeciwko Rosji. Jak informuje z Elbląga Mira Stankiewicz z Radia Olsztyn nie można mówić o kłopoty, albo spadek przeładunków. Zapewnia dyrektor Arkadiusz Zgliński

[wypowiedź w języku polskim]

Już w końcu września poziom przeładunków wrócił do normy. Średnia wartość od kwietnia do września wyniosła 40 tys ton miesięcznie. Nie zmieniają się także dominujące w porcie towary.

[wypowiedź w języku polskim]

Elbląski port morski nadal szuka nowych kontrahentów. Pojawiła się szansa współpracy z Białorusią.

Polska polityka w stosunku do Ukrainy będzie pragmatyczna powiedziała premier Polski Ewa Kopacz. Następnie powtórzyła swoją deklarację. Jedni eksperci chwalą premier za powściągliwość, a inni pytają czy to nie prowadzi do tego, żeby Polska przestała być adwokatem wschodniego sąsiada w Europie. Pragmatyczne podejście Ewa Kopacz przejęła od Donalda Tuska. Mówi dr Olgierd Annusewicz politolog Uniwersytetu Warszawskiego. Podkreśla jednak, że Tusk postawił na Sikorskiego – ministra spraw zagranicznych, którego charakteryzowała, żeby politykę wschodnią prowadzić w imieniu Europy.

[wypowiedź w języku polskim]

W ocenie politologa dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Ewa Kopacz robi pomyłkę.

[wypowiedź w języku polskim]

Dzisiaj Ewa Kopacz jedzie z pierwszą wizytą do Brukseli, we czwartek jedzie do Berlina. W stolicach Belgii i Niemiec będzie prowadzić rozmowy szczególnie o sytuacji na Ukrainie.

Ciężarówki z konwojem humanitarnym na Ukrainę mają spotkać się w Brzeźnie, kilkanaście kilometrów od granicy z Ukrainą w Dorohusku. Tam też przejdą kontrolę, która odbędzie się po polskiej stronie, a przeprowadzona będzie przez polskich i ukraińskich celników. Poinformowała wczoraj PR Marzena Semeniuk rzecznik prasowy bielskiej Izby Celnej.

[wypowiedź w języku polskim]

Pomoc przeznaczona jest, przede wszystkim, miastom wschodniej Ukrainy, szczególnie dla Charkowa, Słowiańska, Mariupola, Zaporoża i Dniepropietrowska.

Podczas wizyty w Kijowie Lech Wałęsa oddał cześć ofiarom majdanu. Jak podało PR, razem z merem Kijowa Witalijem Kliczkiem, położył kwiaty pod krzyżem, który postawiono na cześć bohaterów Niebiańskiej Sotni. Witalij Kliczko opowiedział gościowi o tragicznych zdarzeniach, które miały miejsce na majdanie. Pokazał także skąd snajperzy strzelali do ludzi. Lech Wałęsa przeszedł się ulicą Instytucką, gdzie oglądał ślady po kulach snajperów na ścianach. Ukraińcom życzył jedności.

[wypowiedź w języku polskim]

Na Placu Niepodległości, gdzie studentów, którzy pokojowo protestowali w listopadzie 2013, brutalnie pacyfikowała milicja o oddziały Berkutu Lech Wałęsa i Witalij Kliczko wypuścili w niebo białe gołębie – symbol pokoju. W Mychajłowskim Soborze Lech Wałęsa zapalił świeczkę za ukraińskich bohaterów. Odwiedził także wojskowy kliniczny szpital, w którym leczeni są ranni na froncie wschodnim ukraińscy żołnierze. W ciągu ostatniej doby zginęło dwóch ukraińskich wojskowych. Według informacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony – sześciu żołnierzy odniosło rany. Dla PR, z Kijowa, Piotr Pogorzelski.

Nasz poranny program kończy się. Przygotowali ją: Jarosłąwa Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o 18:10 Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

05.10.2014 – godz. 20.30 – Magazyn (opis do dźwięku)

Wołyński majdan Samoobrona Wołynia zadowolony jest z rezultatów wrześniowego rajdu po Europie. Uczestnicy rajdu zawitali też do Olsztyna. Z koordynatorem rajdu Bohdanem Kłymczukiem rozmawiał Stefan Migus.

Nasza inicjatywa skończyła się sukcesem i nawet większym, niż planowaliśmy. Wywołał bardzo duży oddźwięk w Polsce. W pierwszej kolejności chciałbym podziękować panu Janowi Dworakowi przewodniczącemu [niezrozumiałe], który wystosował list z prośbą o wsparcie i w każdym mieście byli obecni przedstawiciele mass mediów. Dzięki temu rajdowi udało nam się zebrać blisko 90 tys. hrywien plus jeszcze 10 tys amunicji.  Jeszcze wczoraj zadzwonili do nas z Lipska, skąd dostaliśmy 5 tys euro. Te wszystkie środki będziemy kumulować i przeznaczymy je na hełmy i ciepłą odzież dla żołnierzy. To jest priorytet, ubrać ich w ciepłą odzież. Dodatkowo przywieźliśmy do miasta 3 karetki pogotowia, które przekazała „Spółka nawiązania dialogu z Ukrainą”. I ogólnie, wykonaliśmy coś w rodzaju antypropagandy rosyjskiej. I trzeci cel akcji, którego nawet nie przewidywaliśmy, to jak się okazało, Ukraińcy za granicą nie byli zintegrowani, a my doprowadziliśmy do takiej integracji. Wielu Ukraińców przychodziło, pytało jak mogą pomóc, co może przez kogo przekazać. A kiedy nasi aktywiści przyjechali, to poinformowali co i jak można przekazać i jak pomóc.

Czy będziecie kontynuować akcje tego typu?

Tak, planujemy pojechać tam, gdzie są duże grupy Ukraińców, do Monachium, Frankfurtu. W Czechach jest ogromny problem z rosyjską propagandą i też planujemy jechać właśnie przez Czechy i Słowację. Prawdopodobnie do Austrii do Wiednia, gdzie też jest wielu Ukraińców. I tym sposobem chcemy prowadzić tę samą misję.

Pomagacie tym bohaterom, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu, w jaki sposób i za pomocą czego im pomagacie?

Tak naprawdę nasza organizacja Samoobrona majdanu Wołynia rozpoczęła produkcję kamizelek kuloodpornych, teraz zaczynamy produkować hełmy, bo ich zdobycie jest trudne. Nie tylko produkujemy, ale także organizujemy takie racje żywnościowe. To takie małe nasze know how, robimy kamuflaże tzw. kikimory i zajmujemy się doposażeniem, nie tylko batalionu Ajdar, chociaż jego w pierwszej kolejności z tej przyczyny, ze stał się bardzo popularny i jest wyposażony całkiem dobrze. Teraz zaczynamy doposażać inne jednostki bojowe, które są na pierwszej linii. W pierwszej kolejności pomagamy tym, którzy wykonują zadania bojowe. Jednocześnie organizacja pomaga milicji patrolować ulice.  Zajmujemy się także zbieraniem informacji do lustracji i koordynujemy to z komitetem lustracyjnym. Realizujemy wiele zadań, a niedawno stworzono centrum koordynacyjne, które jest już faktycznie prawnie umocowane, chociaż jego formalna organizacja zajmie jeszcze trochę czasu. Pomagamy tym, którzy dostali się w niewolę, pomagamy materialnie tym, którzy mają pewne trudności, rodzinom, których członkowie walczą w rejonie operacji antyterrorystycznej. Organizujemy też centrum przygotowania patriotycznego, a jego organizacja jest już na stopniu państwowym. To była nasza inicjatywa, żeby możliwie szybko przygotować, żeby chłopcy i dziewczęta wiedzieli co robić w sytuacjach wyjątkowych. Żeby zarówno młodzi jak i dorośli potrafili korzystać z broni, żeby dziewczęta mogły nieść pierwszą pomoc i żeby przygotować się do tego, że gdy pojawi się tu agresor to stawić mu opór.

A władza pomaga, czy nie?

Najlepiej, żeby nie przeszkadzała i to będzie już wiele. Rzeczywiście jednak pomaga, nie powiem, żeby jakoś znacznie, ale przynajmniej mamy się gdzie zwrócić. Chociaż z aktualnymi przedstawicielami Obwodu i miasta jest trudno. To jest biurokratyczna maszyna.

Mieszkańcy Morąga i ich goście w zeszłą niedzielę rozerwali się przy znanych każdemu Ukraińcowi ukraińskich piosenkach. Po raz drugi w morąskim budynku kultury odbył się festiwal pod nazwą „Jak ja sobie zaśpiewam”. Wystąpili goście z Ukrainy i z Warmii i Mazur. Wołyń przedstawiała śpiewaczka Tatiana Jaroszyk i muzyczna grupa „Barwy Krainy” pod kierunkiem zasłużonego działacza kultury Ukrainy Mykoły Hnatiuka – usłyszeliście ich już w piosence Kuma. Z ukraińskich zespołów Warmii i Mazur zaśpiewały dwa zespoły z Ziemi bartoszyckiej Sajbed i Krywa Fajera. Ukraińcy naszej gminy są bardzo aktywni. Mówi burmistrz Morąga Tadeusz Sobierajski, który patronował festiwalowi.

[wypowiedź w języku polskim]

W studio Roman Bodnar. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nas obserwują, przejmują się losem zespołu i stał się naszą wielką rodziną. Piszą chłopcy z „Mechanicznego Apelsynu”. Ten okres był dla zespołu wyjątkowo ciężkim, ale niemniej owocnym. I dla tego pojęliśmy wziąć bezterminowy twórczy urlop, ale nie rońcie łez. Nasz zespół będzie kontynuował swoją działalność w formie nowego „Choir Country Projectu” – cowpunk. Do zobaczenia na koncertach. Taka informacja pojawiła się na FB. A do momentu decyzji o urlopie, chłopcy nagrali utwór o tym co dzieje się na wschodzie Ukrainy. Więc słuchamy „Schidnij front” i Mechaniczny Apelsyn.

Grupa „Biła weża” rozpoczął swoją artystyczną drogę w grudniu 2012 roku w Kijowie. Jest to jeden z bardziej znanych ukraińskojęzycznych zespołów, który gra w stylu hard rock i heavy metal. Zespół jest laureatem wielu nagród i ma duże doświadczenie w występach na żywo. W 2009 roku wyszła pierwsza płyta zespołu pod nazwą „Te, czoho wże ne maje”. W 2010 roku wydano internetowy singiel „W połoni biłoji weżi”. Teraz przygotowywany do wydania jest drugi album z nieznaną jeszcze nazwą, ale są już pierwsze informacje, [utwór] „Pole trojand”.

„Ukraińcy – jesteśmy uratowani” – krzyczał 21 września 1989 Iwan Małkowycz członek rady sędziowskiej festiwalu „Czerwona ruta”. Pamięta to inny sędzia konkursu Anatolij Kałynyczenko – mówi, że do tego czasu nie było wcale ukraińskiej młodzieżowej muzyki, stąd i taka reakcja Małkowycza. Gazeta.ua porozmawiała z jednym z inicjatorów legendarnego festiwalu 54 letnim Ołehem Repeckym. W końcu lat 80 to on razem z przyjaciółmi wpadł na pomysł organizacji festiwalu „Czerwona ruta”. Wykonawców było wielu, a jednym z zespołów byli „Braty Hadiukiny”. A teraz piosenka, wersja koncertowa „Miśku wważaj”.

A na koniec zespół Meri i piosenka Godbye Russia

Nasz program kończy się. Przygotowali go: Jarosława Chrunik, Roman Bodnar, Marian Dąbrowski i Stefan Migus. Jutro pojawimy się na antenie o 10:50 na falach 99,6 MHz. Wszystkiego dobrego drodzy przyjaciele. (dw/łw)

03.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Dobry wieczór, drodzy słuchacze! Witamy Państwa w piątek, 3 października. W ukraińskim programie Radia Olsztyn pod redakcją Stefana Migusa wita Państwa Jarosława Chrunik. Polacy, jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” walczą i po stronie Ukrainy, i po stronie bandytów-terrorystów. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie – konstatuje inna polska gazeta, „Rzeczpospolita”, mając na uwadze brak zdecydowania ze strony Europy. Zdrajcy i janczarzy z Ukrainy zostali obywatelami Rosji. O tym usłyszą Państwo w przeglądzie wydarzeń w naszym wieczornym programie, nadamy też dla Państwa program „Z dnia na dzień” z cyklu „Od A do Z”, a w nim usłyszą Państwo o wyprawie Automajdanu po Europie, w tym także i o wizycie w Olsztynie, a także dowiedzą się Państwo o ostatnich wydarzeniach w górowo-iławeckiej Alma Mater.

(-)

Pojedynczy Polacy prawdopodobnie walczą po obu stronach konfliktu na Ukrainie, – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Wśród ochotników, wspierających Moskwę, są Serbowie, Francuzi i Węgrzy. Większość z nich to zwolennicy ultra-prawych sił. Stowarzyszenie polskich falangistów, czyli osób, wyznających idee nacjonalistyczne przedwojennego, nielegalnego, polskiego narodowo-radykalnego ruchu „Falanga” z buntownikami z Donbasu, autorzy artykułu nazywają bardziej, niż egzotyczne. Pierwsi – to sympatycy przedwojennego skrajnie prawego ugrupowania. Drudzy kultywują mit radzieckiego antyfaszyzmu. Łączy ich antypatia do zachodniego modelu demokracji. Pierwsi nazywają ją „żydoiluzją”, drudzy – „gejropą”. Jak wynika z informacji gazety „Dziennik Gazeta Prawna”, po jednej stronie barykady razem z separatystami, którzy walczą o rozbicie Ukrainy, stanęło czterech Polaków. Polacy działają też po stronie Kijowa. Informacje separatystów o setkach profesjonalnych najemników znad Wisły można między bajki włożyć. Na to nie ma dowodów, – pisze gazeta. Jednak nieznana liczba ochotników wspiera ochotnicze bataliony, które pomagają ukraińskiej władzy w walce z separatystami. „Jestem wolontariuszem, który pomaga ukraińskim ochotnikom w walce przeciwko okupacji wschodniej Ukrainy przez Rosję.” – cytuje słowa Tomasza Maciejczuka, Polaka, który walczy w Donbasie, wydanie „Dziennik Gazeta Prawna”.

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. A to oznacza, że w czasie wojny. Podkreśla Jerzy Gaszczyński w swoim komentarzu w gazecie „Rzeczpospolita”. Niedawno polski wice-premier Tomasz Siemoniak krytycznie ocenił zachowanie Francji wobec Rosji i pochwalił USA, jako sojusznika, na którego można liczyć najbardziej. Francja konsekwentnie realizuje kontrakt, związany ze sprzedażą Mistrali do Rosji, a to oznacza, że może stracić pięciokrotnie większy kontrakt na budowę systemów OPP w Polsce. Czyją propozycję wybierze Polska? Waszyngtonu, czy Paryża? Gaszczyński podkreśla, że propozycja Francji, być może, jest równie dobra jak Amerykanów, ale w planie politycznym różnica jest kolosalna. Zdaje się, że Francja nie zrozumiała rosyjskiej napaści na Ukrainę. Nie tylko dozbraja wroga, ale ma jeszcze na sumieniu zdradę sojuszników.

Prezydent Rosji Władimir Putin nadał obywatelstwo rosyjskie eks-prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi i jego poplecznikom. O tym na swoim fb napisał doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, Anton Heraszczenko. Na jakiej podstawie – zapytacie – rodzina Azarowych znajduje się na terytorium FR? Przecież tam jest takie prawo, że nie-obywatele nie mogą znajdować się na terytorium Rosji dłużej, niż 90 dni bez przerwy. Potem trzeba wyjeżdżać i znowu wjechać. Ale mimo wszystko nie można przebywać dłużej, niż 180 dni w roku, zaznaczył:

(-) Korespondencja w języku polskim

Rodzinom janukowiczów, pszonek, azarowych udało się porozumieć z Putinem w sprawie nadania rosyjskiego obywatelstwa i na razie mogą oni czuć się sucho i komfortowo, – wyjaśnił Heraszczenko. Zaznaczył on, że Rosja zgodnie ze swoją konstytucją własnych obywateli nikomu nie wydaje.

(-)

Wołyński Automajdan „Samoobrona Wołynia” jest zadowolony z przeprowadzonego we wrześniu rajdu samochodowego po Europie. Uczestnicy Automajdanu, którymi kierował Bohdan Kłymczuk z Łucka, zawitali też do Olsztyna. Z koordynatorem Automajdanu, Bohdanem Kłymczukiem rozmawiał Stefan Migus:

– Rajd odbył się z sukcesem, nawet lepiej, niż planowaliśmy, dlatego że wywołał zainteresowanie właściwie też większe niż oczekiwaliśmy w Polsce. W pierwszej kolejności chciałbym podziękować panu Janowi Dworakowi, szefowi KRRTV, dlatego że faktycznie napisał list z prośbą o wsparcie i w każdym mieście byli przedstawiciele ŚMP. Dzięki temu rajdowi daliśmy radę zebrać około 90 000 hrywien i do tego jeszcze 10 tysięcy w sprzęcie wojskowym. Dosłownie wczoraj zadzwonili z Lipska i postanowili przelać też 5 ooo euro. My te wszystkie pieniądze skierujemy na produkcję hełmów, albo na zakup ciepłego sprzętu. Dlatego, że teraz priorytetem rodzin żołnierzy będzie ubrać ich w ciepłe rzeczy. Ogólnie jeszcze dla miasta, dla społeczności miasta przyprowadziliśmy jeszcze trzy karetki pogotowia ratunkowego, które przekazała spółka na Ukrainę i ogólnie przeprowadziliśmy taką świetną anty-propagandę Rosji, Putinowi i trzecia misja, której na początku nie uważaliśmy za misję, ale okazało się, że bardzo często Ukraińcy za granicą nie byli skonsolidowani, a ta nasza akcja jakby konsolidowała tych Ukraińców. Przychodzili, pytali, wiele osób do tej pory nie wiedziało, w jaki sposób może pomóc, komu może, jak przekazać, ale gdy nasi aktywiści przyjechali, opowiedzieli, czym się zajmujemy, to oni już teraz wiedzą dokładnie jak pomóc i w jaki sposób.

– Czy będziecie kontynuować takie akcje?

– Tak, oczywiście! Planujemy jeszcze pojechać tam, gdzie są największe społeczności ukraińskie, choćby do tegoż Monachium, Frakfurtu w Niemczech, w Czechach są obecnie duże problemy z propagandą rosyjską, więc też planujemy pojechać do Czech, Słowacji i być może do Austrii, do Wiednia, bo tam jest dużo Ukraińców. W taki właśnie sposób chcemy przedłużyć tę misję.

– Pracujecie też na wspieranie tych bohaterów, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu. Jak i w jaki sposób im pomagacie?

– W rzeczywistości nasza organizacja „Samoobrona Wołynia”, jako pierwsza rozpoczęła produkcję tychże kamizelek kuloodpornych samoobrony, teraz zaczynamy produkcję hełmów, bo zakupić je jest trudno, musimy sami je produkować. Organizujemy zbiórkę nie tylko produktów, a jeszcze przygotowujemy taki wołyński suchy prowiant. To też jest takie nasze malutkie new-how. Produkujemy odzież kamuflażową, tzw. kikimory i w ogóle zajmujemy się zaopatrzeniem. Nie tylko „Ajdaru”. „Ajdaru”, oczywiście, w pierwszej kolejności, on stał się ostatnio bardzo popularny i dzięki temu jest zaopatrzony, dzięki Bogu, całkiem nieźle, natomiast już teraz zaczynamy „przełączać się” na inne pododdziały bojowe, które znajdują się na pierwszej linii frontu. Czyli w pierwszej kolejności pomagamy tym, którzy wykonują zadania bojowe. Równolegle organizacja pomaga milicji w patrolowaniu, zajmujemy się też zbieraniem informacji w sprawie lustracji, wiąże się to z ustawą, która została przyjęta zupełnie niedawno; też mamy z tym związek, ponieważ koordynujemy działania z Komitetem Lustracyjnym. Zadań jest bardzo dużo. Niedawno zostało utworzone Centrum Koordynacyjne, oficjalnie, prawnie jest już ono utworzone, ale jeszcze trochę pracy wymaga z urządzeniem, z organizacją. To zajmie trochę czasu. To po to, aby szukać ludzi, którzy są w niewoli, pomagać rodzinom, które mają problemy materialne, a członkowie ich rodzin aktualnie walczą w strefie operacji antyterrorystycznej. Jak mówił mój kolega, zainicjowaliśmy i już stworzyliśmy Centrum Wojskowo-Patriotycznego Przygotowania. To na szczeblu państwowym już, dzięki Bogu, ale inicjatywa była z Wołynia, z „Samoobrony”, żeby to jak najszybciej przygotować, żebyśmy stworzyli formacje, żeby wszyscy chłopcy i dziewczęta mieli wyobrażenie, co należy robić w sytuacjach wyjątkowych. Czyli żeby młodzież i dorośli umieli posługiwać się bronią, żeby dziewczęta mogły udzielać pierwszej pomocy medycznej i w ogóle przygotowywać się do tego, że jeśli agresor przyjdzie tutaj, żeby dać mu normalny odpór.

– Jak władza? Pomaga czy nie?

– No, właśnie, najlepiej byłoby, gdyby nie przeszkadzała. To już będzie bardzo dobrze. W rzeczywistości.. no, tak, pomaga, nie mogę powiedzieć, że bardzo, ale przynajmniej czasami można zwrócić się, chociaż z obecnym kierownictwem miasta i obwodu jest dość trudno w tych próbach. Czyli maszyna biurokratyczna pozostaje maszyną biurokratyczną.

(-)

A teraz jeszcze głos oddajemy młodym radiowcom z Górowa Iławeckiego:

Dzień dobry, drodzy słuchacze! Opowiemy Wam dzisiaj o kilku ciekawych wydarzeniach, które miały miejsce w naszej szkole w tym czasie. W ubiegły wtorek uczniowie naszej szkoły byli w Olsztynie. Odwiedzili tam Planetarium i Muzeum Przyrody. Oto ich wrażenia z wyjazdu:

– Dima, powiedz, proszę, o czym opowiadano w Planetarium?

– W Planetarium opowiadano o gwiazdach, o galaktykach, o rozmieszczeniu planet, o znakach Zodiaku, o tym, jak nieograniczona jest nasza galaktyka.

– Powiedz, co z tego najbardziej ci się podobało?

– Najbardziej ze wszystkiego spodobał mi się efekt 3D. Podobało mi się jak zostały tam przedstawione planety, gwiazdy, cała galaktyka, tak jakbym odbył podróż w kosmos.

– Najpierw pojechaliśmy do muzeum, gdzie zobaczyliśmy dużo zwierząt, to muzeum zwierząt Warmii i Mazur. Były tam bardzo ciekawe zwierzęta i pani opowiadała wiele ciekawych rzeczy o zwierzętach. Następnie pojechaliśmy do Planetarium, tam pani opowiadała nam dużo o Kosmosie, o różnych planetach, o Słońcu…

– Niedawno odwiedził nas zespół taneczny „Barwinek”. Wykonał dla nas kilka tańców z ich repertuaru. Uczniowie i nauczyciele, a także wszyscy obecni goście na Sali byli oczarowani ich profesjonalizmem. Żona pana Włodzimierza Deneki opowiedziała nam, jak ciężko trzeba pracować, żeby osiągnąć taki rezultat i jak im trudno to przychodzi, zważając jeszcze na sytuację na Ukrainie. Pożegnaliśmy ich burzliwymi oklaskami i czekamy na nich następnym razem.

Wieczorem, z okazji Dnia Chłopaka, została zorganizowana dyskoteka. W związku z tym, że w tym roku do naszej szkoły przyszło dość dużo uczniów, sala była przepełniona. A jeszcze większą niespodzianka było to, że na scenę wyszedł nowo utworzony zespół naszej szkoły. Członkowie zespołu to: absolwent naszej szkoły Martyn Bohun, który grał na gitarze basowej, nasz nowy uczeń z Ukrainy Akim Szukurow – gitarzysta. Na syntezatorze grał Michał Dudek. na perkusji grał Mateusz Kuźmiak. A solistą zespołu został Dawid Lijka. Nie mają jeszcze nazwy, ale z czasem będą się doskonalić. W przyszłości będą występować nie tylko w naszej szkole, ale i na dużych scenach. Ukraińskiej muzyki słuchamy z przyjemnością. A do tego świetnie tańczymy, stwarzając wesołą, miłą atmosferę.

– Zachar, powiedz, czy spodobała ci się nasza dyskoteka?

– Dyskoteka bardzo mi się spodobała, była dobra muzyka, spodobała mi się zwłaszcza piosenka „Okeanu Elzy”. To jest jeden z moich ulubionych zespołów. A gdy na scenę wyszedł nasz nowy zespół muzyczny, to zaczął grać bardzo fajne piosenki, między innymi zagrali moją ulubioną piosenkę „Szabełyna”. W ogóle dyskoteka naprawdę bardzo mi się spodobała. I ja życzę wszystkim nam, tej szkole, wszystkim uczniom, żeby takie dyskoteki były organizowane jak najczęściej.

Pierwsze klasy liceum postanowiły pojechać do Olsztyna na film „Więzień labiryntu”. Emocje, związane z fabułą i rozwojem wydarzeń poraziły uczniów. Dlatego od teraz z niecierpliwością czekają na następną część.

– Ołeksandr, powiedz o swoich wrażeniach z filmu.

– Film mi się spodobał, fabuła była ciekawa. Mowa była o tym, że grupa ludzi w jakiś sposób trafiła do labiryntu, z którego przez długi czas nie mogła się wydostać. Film przez cały czas trzyma widzów w napięciu, dopóki nie doczekają się końca filmu.

Na tym kończymy, drodzy przyjaciele. A w następnym tygodniu prosimy słuchać naszych kolegów z Bartoszyc. I pamiętajcie: niech problemy i niezgody nie robią wam w życiu pogody!

Nasz dzisiejszy program dobiega końca, przygotowali go – Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Prosimy nas słuchać jutro o g. 10.50. Wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

02.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy Państwa, drodzy słuchacze, w czwartek, 2 października, w ukraińskim, wieczornym programie Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”.

NATO nie będzie sprzyjało Rosji w jej imperialnych zapędach – poinformował o tym nowy szef Aliansu. Umowa stowarzyszeniowa między Ukrainą i UE – to sprawa dwóch stron. Trzecia jest tu zbędna – tak uważa Jose Manuel Barosso. Ale mimo wszystko UE wzięła pod uwagę wtrącanie się Rosji do polityki ukraińskiej. Takie będą poważne tematy naszego programu, ale zapraszamy też Państwa na „Wesoły Jarmark”

(-)

NATO nie będzie tolerowało łamania norm międzynarodowych i wziętych na siebie zobowiązań – powiedział nowo mianowany sekretarz Aliansu Północnoatlantyckiego, Jens Stoltenberg, na konferencji prasowej. NATO nie chce konfrontacji z Rosją, jednak nie będziemy tolerować łamania przez Rosję norm międzynarodowych. Nadal będziemy udzielali wsparcia niepodległej, suwerennej Ukrainie – oznajmił pan Stoltenberg. Nowo mianowany sekretarz generalny podkreślił konieczność wprowadzenia w życie decyzji, podjętych podczas szczytu NATO w Walii. „Wzmocnienie Aliansu jest jednym z priorytetów mojej pracy”- zaznaczył. „Chcemy konstruktywnych kontaktów z Rosją i to w żaden sposób nie przeczy wzmocnieniu Aliansu. Mamy zobaczyć, że Rosja zmienia swoje postępowanie i wraca do przestrzegania zobowiązań międzynarodowych” – podkreślił Stoltenberg. Szef NATO poinformował o gotowości Aliansu do udzielania Ukrainie pomocy w czterech kierunkach:
– cyberbezpieczeństwo
– logistyka
– konsultacje
– pomoc rannym na wschodzie Ukrainy żołnierzom.

1 października Jens Stoltenberg oficjalnie stanął na czele NATO. Zamienił na tym stanowisku Andersa von Rasmussena.

Zmiany do umowy handlowej między Ukraina i UE mogą wnosić wyłącznie Bruksela i Kijów – poinformował listownie prezydenta Rosji Władimira Putina szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barosso. Informuje o tym Reuters, powołując się na tekst listu. Putin chce trójstronnych rozmów, aby wnieść zmiany do umowy UE i Ukrainy. Umowa, zdaniem Rosji, zaszkodzi jej interesom. FR niejednokrotnie groziła zamknięciem dostępu dla towarów ukraińskich na rynek rosyjski, jeśli umowa będzie implementowana. „W tym kontekście jesteśmy głęboko zaniepokojeni niedawnym postanowieniem rządu rosyjskiego, które przewiduje wprowadzenie barier handlowych między Ukrainą i Rosją” – zaznacza się w liście. „Umowa stowarzyszeniowa pozostaje dwustronna. Zgodnie z normami ustawodawstwa międzynarodowego, jakiekolwiek zmiany do niej mogą być wnoszone wyłącznie na wniosek jednej ze stron oraz za zgodą drugiej’ – napisał Barosso. Ten list szefa KE jest odpowiedzią na list-ultimatum Władimira Putina, w którym rosyjski prezydent grozi wprowadzeniem ograniczenia dla eksportu ukraińskiego do FR w przypadku, gdy do tekstu umowy o stowarzyszeniu nie zostaną wprowadzone niezbędne dla Rosji zmiany.

Jednak UE nie do końca demonstruje twarde stanowisko wobec Rosji. O tym usłyszą Państwo w materiale „Głosu Ameryki” po piosence.

(-)

UE jednak poszła na ustępstwa wobec Rosji w części implementacji umowy z Ukrainą o wolnym handlu. Wprowadzenie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE odbywa się w dwóch etapach. Problem justycji, wolności, bezpieczeństwa, walki z korupcją wejdą w życie 1 listopada 2014 roku. Ale na razie wszystkie 28 krajów członkowskich UE nie ratyfikują tego dokumentu. Sprawę współpracy gospodarczej i finansowej rada UE postanowiła odłożyć do 2016 roku. Według słów ekspertów, teraz nie jest najlepszy czas dla gospodarki europejskiej rozszerzać rozwijać współpracę z krajami słabo rozwiniętymi, bowiem UE sama stoi u progu spadku gospodarczego. Jednocześnie umowa stowarzyszeniowa, nawet gdy będzie wprowadzana stopniowo, daje Ukrainie nadzwyczajne możliwości rozwoju, chociaż i nie przewiduje członkostwa w UE. O eurointegracyjnych możliwościach Ukrainy – Jaryna Matwijczuk:

Według licznych danych badań socjologicznych zaufanie przeciętnych europejskich konsumentów do gospodarczego kursu UE gwałtownie spada i wzrasta oczekiwanie inflacji.

– W strefie UE wzrost gospodarczy pozostaje słaby. Istnieje ryzyko deflacji. Kryzys ukraińsko-rosyjski oraz inne czynniki mogą wpłynąć na nastroje. Europejski Bank Centralny powinien robić więcej dla wsparcia gospodarki UE. Aby wyrównać wskaźniki gospodarcze, szef EBC Mario Dragi zaapelował do kluczowych członków strefy europejskiej, zwłaszcza Niemcy, wesprzeć popyt wewnętrzny. Jego zdaniem, to może dać nowy impuls gospodarce Europy. O dotowaniu innych krajów w ogóle nie ma mowy. W takich warunkach trudno mówić o eurointegracyjnych ambicjach Ukrainy, – mówi amerykański profesor ekonomii politycznej Hilary Apple:

– Według panujących zasad zależni od poziomu PKB niektóre regiony UE mogą pretendować na znaczne subsydia w granicach funduszy strukturalnych i funduszu solidarności. Regiony, w których PKB na mieszkańca stanowi mniej niż 75% średniego wskaźnika UE mogą liczyć na pieniądze z tych funduszy, aby zmniejszyć różnicę dochodów w tych regionach. W przypadku Ukrainy każdy obwód pretendowałby na pieniądze z tych funduszy, włączając kijowski. Oznacza to, że przyjąć do siebie kraj z 45 mln mieszkańców i zaproponować mu istniejące zasady dotyczące subsydii UE byłoby niezwykle drogo.

Profesor Apple akcentuje na ważności stowarzyszenia dla Ukrainy. Dokument ten, po jego wprowadzeniu otworzy drzwi rynku europejskiego dla towarów ukraińskich, od których nie trzeba będzie płacic cła. Jednocześnie Ukraina, aby uchronić wlasny rynek, ma prawo w niektórych dziedzinach wprowadzać cła na towary europejskie, dlatego Rosja nie powinna się bać zalewu produktów europejskich, – zaznacza ekspert.

– Podpisanie ratyfikacji, nie oznacza członkostwa w UE, czy choćby kandydowania na członka. Podpisanie tej umowy nie powinno wywpływać takiej twardej odpowiedzi i nie powinno tak mocno denerwować jej sąsiadów. Nie sądze, abyśmy w najbliższym czasie zobaczyli postęp w tej dziedzinie, nie bacząc na duże wsparcie i solidarność, które UE demonstruje w ostatnim czasie. Być może jest to symptom pokoju, nawet jak tego, że nie trzeba bać się umowy stowarzyszeniowej. Droga do członkostwa Ukrainy w UE jest długa i niepewna. Oprócz kosztownego przyjęcia Ukrainy Hilary Apple wymienia jeszcze kilka przyczyn, które na dzisiaj przeszkadzają Kijowowi pretendowac do członkostwa w UE. P pierwsze – z powodu ciągłych dotacji biednych krajów europejskich. Od 2009 roku europejczycy stabilnie występują przeciwko rozszerzeniu. Oprócz tego – UE nie przyjmuje w swoje szergi kraju mającego problemy terytorialne, na przykład, sytuacja z Krymem. Jak również – kraju bez stabilnych granic. Jaryna Matwijczyk, „Głos Ameryki”.

(-)

A teraz jeszcze odajemy głos Hryćkowi Drapakowi:

– Sytuacja: wiecie, kiedyś nie wolno było opowiadać politycznych kawałów. Wiecie – za to bardzo surowo, no, wieźli tam i siam. Sami wiecie dokąd. Pewnego razu spotyka się Amerykanin i nasz radziecki obywatel. Amerykanin mówi: „Wiesz, u nas jest taka demokracja w Ameryce, ja mogę wyjść koło Białego Domu, krytykować naszego prezydenta i nic mi za to nie będzie”. A nasz mówi: „U nas też – ja mogę wyjść koło Białego Domu, krytykować waszego prezydenta i nic mi za to nie będzie”.

Do czego prowadzę? Bo ja opowiem o naszym prezydencie, bardzo wielce szanownym Leonidzie Danilewiczu.

Leonidowi Daniłowiczowi sprezentowano Mercedesa 600-tkę, tuż przed Nowym Rokiem. Przed tym, jak pojechać do telewizji, złożyć życzenia noworoczne caełemu narodowi ukraińskiemu, mówi do swojej ochrony: „Chłopaki, mogę? Ja raz tylko przejadę się po Kijowie Mercedesem-600”. „Nie, nie wolno!” Ale jakoś ich tam ugadał, wsiada za kierownicą, daje gazu i jedzie. Raptem wyskakuje druga 600-tka Mercedes, stuk – i niewielka stłuczka. Z drugiej 600-tki Mercedesa wyskakują „nowi Ukraińcy”: „Do …, co takiego? Na kogo ty najeżdżasz?”. Otwieraja drzwi, a tam – Kuczma! „Oj, Leonidzie Daniłowiczu, z Nowym Rokiem! My nie mamy do pana pretensji, my wszystko, my zrobimy remont…” – i hyc do swojego samochodu! Siedzi z tyłu ich szef: „Ja nie poniał, bratwa, znać – co takiego, przed kim tam się uniżaliście?” Mówią: „Szefie, nie wiemy, co tam za szycha, ale za szofera u nich jest Kuczma!”

(-)

Nasz dzisiejszy program kończy się. Przygotowali go – Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro wyjdziemy na antenę o g. 10.50. wszystkiego dobrego i do usłyszenia, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

02.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Dzień dobry, drodzy słuchacze, w czwartek, 2 października. W porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcją Stefana Migusa, wita Państwa Jarosława Chrunik. A witamy Państwa przysłowiem o kraju ojczystym: „Ziemia ojczysta – jak kołyska złota”. Dziś są imieniny Trofima, Igora, Dionizego i Teofila. Składamy najlepsze życzenia im oraz tym, kto obchodzi urodziny.

W Gołdapi dzisiaj gościem honorowym jest Taras Szewczenko. W Kętrzynie, również dzisiaj, odbędzie się koncert ukraińskiej śpiewaczki, solistki Opery Wrocławskiej Iryny Żytyńskiej. Ukraina rwie się do Europy, a Rosja histerycznie jej tam nie puszcza. O tym usłyszą Państwo właśnie w porannym przeglądzie wydarzeń.

(-)

Dzisiaj w Gołdapi odbędzie się drugi dzień kolejnego etapu projektu „Biblioteka – miejscem spotkań wielu kultur”. W ramach tego projektu wczoraj i dzisiaj odbywają się spotkania pod hasłem: „Taras Szewczenko – patron ukraińskich protestów”. Jest to inicjatywa Biblioteki Publicznej w Gołdapi. Wczoraj uczestnicy projektu, którymi są m.in. koledzy gołdapskich bibliotekarzy z Norwegii, odwiedzili cerkiew w Baniach Mazurskich, a także biblioteki w Budrach, Pozezdrzu i Węgorzewie. Dzisiaj wszystkie wydarzenia odbywają się w Gołdapi, gdzie najpierw odbyła się prezentacja działalności bibliotek w ramach wspomnianego projektu, a obecnie – akurat w tym momencie – goście zwiedzą wystawę „Taras Szewczenko – patron ukraińskich protestów”, a następnie, od 13 do 15 godziny goście wysłuchają krótkiego referatu o Tarasie Szewczence i odbędzie się recytacja wierszy ukraińskiego geniusza. O 15:30 przewidziany jest koncert ukraińskich zespołów „Zorepad” i „Nadija” z Bań Mazurskich.

Dzisiaj, 2 października, w Kętrzynie odbędzie się koncert znanej śpiewaczki Iryny Żytyńskiej. Pochodzi ona z obwodu iwano-frankowskiego. Ukończyła Akademię Państwową im, Piotra Czajkowskiego w Kijowie. Utalentowana mezzo-sopran, laureatka wielu konkursów. Jej debiut odbył się w Operze Narodowej jeszcze podczas nauki w Akademii. Obecnie Iryna Żytyńska jest solistką Opery Wrocławskiej. Wiosną wraz z ojcem, znanym bardem, Tarasem Żytyńskim, występowała na Warmii i Mazurach na koncertach Szewczenkowskich. Tak więc zapraszamy dzisiaj do kętrzyńskiego kona „Gwiazda” na koncert solowy Iryny Żytyńskiej na godzinę 19.

Ukraina różnymi ścieżkami zmierza do Europy. Ukraińska Państwowa Inspekcja Samochodowa postanowiła jedna drogą już być w Europie. Departament ruchu drogowego MSW opatentował już nowe tablice rejestracyjne, powołując się na symbolikę unijną. Informuje z Kijowa Piotr Pogorzelski:

(-) Korespondencja w języku polskim

RBNO oznajmia, że ukraińscy żołnierze nie mają zamiaru opuszczać donieckiego lotniska. Wcześniej gubernator obwodu, Serhij Taruta, poinformował, że separatyści żądają, żeby Ukraińcy poddali się:

(-) Korespondencja w języku polskim

Termin wykonania projektu „Mur”, którego zadaniem jest uporządkowanie i umocnienie granicy został przeniesiony. Informuje o tym wydanie „Kapitał”, na które powołuje się gazeta „Deń”. Jak mówi szef Państwowej Służby Granicznej Serhij Astachow, realizacja projektu została przełożona po tym, jak w ubiegłym tygodniu przekazano go z bilansu Ministerstwa Infrastruktury pogranicznikom. Jednocześnie pieniędzy przeznaczonych na projekt Państwowa Służba Graniczna jeszcze nie otrzymała. Wcześniej rząd wydzielił na ten cel 100 mln hrywien. Sytuacja zmieniła się, teraz my występujemy jako zamawiający i wykonawca projektu. Po jego zapoczątkowaniu pojawiły się uwagi i życzenia innych resortów. Teraz została opracowana nowa dokumentacja, która obecnie znajduje się w Gabinecie Ministrów – powiedział Astachow. Jak wyjaśnił minister infrastruktury Ukrainy Maksym Burbak, decyzję o zmianie wykonawcy podjęto w celu racjonalnego wykorzystania czasu, ponieważ ponad połowę kosztorysu stanowi wartość robót i wyposażenia, które pogranicznicy będą wybierali sami. Jak mówi, PSG będzie teraz głównym dysponentem budżetu, którego finanse pojawią się po zakończeniu prac projektowych.

(-)

Nasz poranny program dobiega końca, przygotowali go – Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o godz. 18:10. wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

01.10.2014 – godz. 18.10 (opis do dźwięku)

Witamy naszych słuchaczy w środę, 1 października, w ukraińskim, wieczornym programie Radia Olsztyn „Z dnia na dzień”. Dzisiaj w Olsztynie rozpoczął się festiwal filmowy Wama-Film. Wczoraj w Gdańsku przedstawiciele Ukrainy otrzymali z rąk Lecha Wałęsy nagrodę „Za niezłomność”. Nowe pierwsze osoby polskiej polityki ogłaszają kierunki swojej działalności. Listy kandydatów do Rady Najwyższej Ukrainy zostały zamknięte. O tym usłyszą Państwo w naszym przeglądzie wydarzeń, a następnie przedłużymy prezentację uczestników festiwalu Ukraińskiej Piosenki Popularnej w Morągu „Jak sobie zaśpiewam”.

(-)

Dziś w Olsztynie, w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej, startował Wama-Film Festiwal. Rozpoczął się on specjalną prezentacją czwartej części filmu Jerzego Hoffmana „Ukraina. Niepodległość”. W tej chwili w Sali Kameralnej Filharmonii kończy się debata na temat: „Ukraina – czas niepokoju. Spotkania w kontekście kultury.” Festiwal potrwa do niedzieli włącznie. O szczegółach można dowiedzieć się w Internecie pod adresem: wamafestiwal.pl.

Nowa premier polskiego rządu Ewa Kopacz oznajmiła w swoim expose, że Polska będzie prowadziła pragmatyczną politykę w odniesieniu do Ukrainy. Powiedziała ona, że kryzys ukraiński pokazał, na ile istotne jest to, że „nie musimy sami radzić sobie z tym wyzwaniem, bo za nami stoi UE i NATO:

(-)  Wypowiedź w języku polskim

Premier jednak zaznaczyła, że nie oznacza to zgody na aneksję terytorium niepodległego państwa, ani zgody na zmianę granic w Europie za pomocą siły. Ewa Kopacz mówiła, że dla Polski i jej obywateli kluczowym jest wstrzymanie wojny na Ukrainie i konsolidacja państwa ukraińskiego:

(-)  Wypowiedź w języku polskim

Ewa Kopacz oznajmiła, że do końca października szef polskiej dyplomacji przedstawi informację o polityce zagranicznej. Podkreśliła, że w dziedzinie polityki zagranicznej i obronnej w Polsce potrzebne jest ponadpartyjne porozumienie.

Nowo wybrany marszałek Sejmu Polski, Radosław Sikorski, spotkał się z nagrodzonymi przedstawicielami ukraińskiego Euromajdanu. Wyraził nadzieję, że i w Kijowie kiedyś powstanie własne centrum zwycięskiej rewolucji, podobne do Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, gdzie odbywały się uroczystości wręczenia Nagrody Lecha Wałęsy.

– Mam nadzieję, że w Kijowie powstanie kiedyś muzeum waszej zwycięskiej rewolucji, – powiedział marszałek Sejmu Radosław Sikorski po spotkaniu w Europejskim Centrum Solidarności z przedstawicielami ukraińskiego Euromajdanu, którzy w imieniu Ukrainy otrzymali nagrodę Lecha Wałęsy. Radosław Sikorski przypomniał, że z niektórymi aktywistami z Euromajdanu spotkał się osobiście w lutym tego roku na Majdanie. Wtedy jeszcze w charakterze ministra spraw zagranicznych. Gwarancje niepodległości Ukrainy wyrzucono do śmietnika, na co nie może być naszej zgody, – powiedział wczoraj Lech Wałęsa wręczając nagrodę:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Na uroczystościach obecni byli, m.in. piosenkarka Ruszana Łyżyczko i niepokonany bokser, Witalij Kliczko.

Ukraińska Centralna Komisja Wyborcza zakończyła wczoraj rejestrację kandydatów na wybory parlamentarne, które mają się odbyć 26 października. Zgłosiło się ponad 5 tysięcy kandydatów:

(-) Korespondencja w języku polskim

Morążanie i goście miasta minionej niedzieli relaksowali się przy dźwiękach znanej dla każdego Ukraińca popularnych piosenkach ukraińskich. To już po raz drugi w Morąskim Domu Kultury odbył się festiwal „Jak sobie zaśpiewam”. Wystąpili goście z Ukrainy i ukraińscy wykonawcy z Warmii i Mazur. Błękitnooki ukraiński Wołyń reprezentowali: piosenkarka Switłana Jaroszyk, Petro Szuhaj oraz zespół muzyczny „Barwy Krainy” pod kierownictwem zasłużonego działacza kultury Ukrainy Mykoły Hnatiuka. Z ukraińskich wykonawców Warmii i Mazur zaśpiewały dwa zespoły z ziemi bartoszyckiej: „Sibed” i „Krzywa Fajera”. Prosimy posłuchać jeszcze jednego z uczestników morąskiego festiwalu, Petra Szuhaja:

– Dzień dobry! Jest taka kryzysowa sytuacja u nas na Ukrainie i polski naród najbardziej nam pomógł w naszej walce i jesteśmy wam za to bardzo wdzięczni. A teraz chcę zadedykować tę piosenkę wszystkim pięknym kobietom, dziewczętom które znajdują się w tej sali:

(-)

W studiu – Roman Bodnar. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, kto nas obserwuje, dla kogo nie jest obojętny los zespołu i kto stał się dla nas wielką rodziną, – Piszą chłopcy z „Mechanicznego Apelsynu”. Ten okres był dla zespołu niezwykle skomplikowany ale i nie mniej owocny. Właśnie dlatego postanowiliśmy wyruszyć na bezterminowy twórczy urlop. Jednak nie spieszcie ronić łzy, nasz zespół będzie kontynuował działalność w postaci nowego chór-country-projektu cou-punk, a więc – do zobaczenia na koncertach. Taka informacja pojawiła się na facebook’u o zespole „Mechaniczny Apelsyn”, a jeszcze przed tym, zanim chłopcy postanowili zrobić pauzę w swojej pracy, nagrali jedną pracę o wydarzeniach na wschodzie Ukrainy. słuchamy więc – „Wschodni front” i piosenka „Mechaniczny Apelsyn”:

(-)

Nasz dzisiejszy program dobiega końca. Przygotowali go dla Państwa Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Jutro będziemy na antenie o g. 10.50. Powodzenia we wszystkim, drodzy słuchacze! (jch/łw)

01.10.2014 – godz. 10.50 (opis do dźwięku)

Witamy naszych słuchaczy w środę, 1 października, w porannym przeglądzie wydarzeń pod redakcja Stefana Migusa. Przed mikrofonem – Jarosława Chrunik. Dziś obchodzą imieniny: Irena, Ariadna, Jewfrosynia, Ilarion, Ołeksij, Arkadiusz, Borys. Wszystkim im ślemy nasze najlepsze życzenia, tak sami jak i jubilatom, którzy urodzili się 1 października. A jako przysłowie niech nam dzisiaj posłużą słowa z „Modlitwy” Tarasa Szewczenki: „A wszystkim nam razem, na ziemi, podaj jednomyślność i miłość braterską ześlij”!

Taras Szewczenko – w gołdapskiej bibliotece. VI ogólnoukraińska pielgrzymka wojskowa w Zarwanyci. Apel Julii Tymoszenko: „Zatrzymajcie Putina!”. „Leninopad” w Charkowie. Takie będą tematy naszego dzisiejszego przeglądu wydarzeń.

(-)

„Biblioteka – miejscem spotkań wielu kultur”. Taki projekt realizują wspólnie polscy i norwescy bibliotekarze. Jeden z etapów tego projektu będzie się odbywał 1-2 października na Mazurach, a mianowicie – w ciągu dwóch dni odbędzie się niemało przedsięwzięć z ukraińskim akcentem. Najważniejszymi będą odbywające się pod hasłem: „Taras Szewczenko – patronem ukraińskich protestów”. Dzisiaj międzynarodowa delegacja bibliotekarzy odwiedzi m.in. cerkiew grecko-katolicką w Baniach Mazurskich, Gminną Bibliotekę w Budrach, gdzie odbędzie się prezentacja na temat polsko-ukraińskich potraw; a jeszcze tego samego dnia goście odwiedzą biblioteki w Pozezdrzu i Węgorzewie, gdzie na zakończenie dnia można będzie obejrzeć wystawę „Taras Szewczenko – patronem ukraińskich protestów”.

Jutro wszystkie wydarzenia będą się odbywały w Gołdapi, gdzie m.in. zostanie przeprowadzony wieczór czytania utworów Kobziarza oraz koncert, na którym wystąpią ukraińskie zespoły z Bań Mazurskich – „Zorepad” i „Nadija”. O szczegółach jutrzejszego programu opowiemy jutro. Mogą je też Państwo znaleźć na stronie internetowej Biblioteki Publicznej w Gołdapi, która jest głównym organizatorem wydarzenia.

20-21 września w Maryjnym Centrum Duchownym w Zarwanyci na Tarnopolszczyźnie z błogosławieństwa głowy i ojca UCGK, Jego świątobliwości Światosława odbyła się VI ogólno-ukraińska pielgrzymka wojskowa. Jak podaje departament informacji UCGK, udział wzięło około 900 pielgrzymów. Byli to żołnierze, członkowie ich rodzin, a także wolontariusze i wierni. Wydarzenie zorganizował Departament Kurii UCGK ds. duszpasterstwa służb mundurowych Ukrainy wspólnie z MON Ukrainy. Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwem do NMP, po czym, śpiewając pieśń chwalebną na cześć Matki Boskiej, żołnierze przeszli krokiem marszowym do figury Matki Boskiej w Zarwanyci. Następnie wszyscy uczestnicy wzięli udział w drodze krzyżowej. Wieczorem pierwszego dnia pielgrzymki wszyscy pomodlili się na archijerejskiej liturgii za poległych żołnierzy i stróżów prawa. Następnie odbył się marsz żałobny ze świecami i rozpoczęło się nocne czuwanie. Pielgrzymka zakończyła się następnego dnia archijerejską liturgią świętą. Podczas liturgii wojskowi i wszyscy chętni mieli okazję przystąpić do spowiedzi i komunii świętej. Po zakończeniu liturgii bp Michał przekazał starszym grup, które przybyły na pielgrzymkę, świecę, zapaloną od świecy papieża Franciszka. Tę świecę Ojciec Święty przekazał dla Ukrainy z okazji 100 rocznicy rozpoczęcia I Wojny Światowej.

Na wschodzie Ukrainy nadal słychać wystrzały, chociaż oficjalnie obowiązuje zawieszenie broni. Prezydent Petro Poroszenko jednak uważa, że zawieszenie broni jest korzystne, o ile dzięki niemu uwolniono ponad tysiąc jeńców. Więcej o tym opowie Przemysław Pawełek z Polskiego Radia:

(-) Korespondencja w języku polskim

„Zatrzymajcie Putina!” – apeluje Julia Tymoszenko. Była premier Ukrainy rozmawiała w Strassburgu z Liderami Rady Europy. Julia Tymoszenko podkreśliła, że Ukraina potrzebuje nowego formatu rozmów o pokoju, ale także nowej fali kolejnych sankcji, skierowanych przeciwko Kremlowi, a także zachodniej pomocy wojskowej. Julia Tymoszenko zaznaczyła, że Putin kontynuuje agresję wojskową wobec Ukrainy. dotychczasowe rozmowy o pokoju nie dają rezultatów:

– „Nie sam na sam Ukraina-Rosja, a trzeba przechodzić, powracać do formatu genewskiego, gdzie w rozmowach brały udział USA, pełnomocni przedstawiciele wysokiego szczebla z UE, Rosji i Ukrainy”.

Zdaniem Julii Tymoszenko, jeśli Kreml będzie kontynuował działania wojskowe na Ukrainie, Zachód nie powinien rezygnować z kolejnych sankcji:

– „Oczywiście, trzeba przechodzić do poziomu najdotkliwszych sankcji finansowo-gospodarczych przeciwko FR, które być może będą krótkoterminowe, ale na tyle mocne, żeby Rosja nie zdołała de facto kontynuować agresji wojskowej wobec Ukrainy”. Ukraińska była premier przypomniała, że to USA, ale też Wielka Brytania i Francja były gwarantami integralności terytorialnej Ukrainy na mocy podpisanego 1994 roku Memorandum Budapeszteńskiego:

– „Szczególnie USA i część krajów UE, które podpisały z nami Memorandum Budapeszteńskie, muszą wreszcie przejść do wojskowej pomocy dla Ukrainy przeciwko Rosji. Oznacza to, że Ukraina ma wszystkie podstawy prawne oczekiwać na pomoc wojskową od USA i tych krajów Europy, które podpisały Memorandum Budapeszteńskie”.

Julia Tymoszenko podkreśliła też, że przedmiotem rozmów i możliwych sankcji wobec Rosji nie może być tylko sytuacja na Donbasie, ale też okupowany Krym.

W Charkowie zaczął się „Leninopad”. Powalenie pomnika Lenina w tym mieście to nie kluczowy element wojny propagandowej. Tak uważa Tomasz Badowski, szef Instytutu Badań Stosunków Międzynarodowych:

(-) Wypowiedź w języku polskim

Tomasz Badowski zwraca jednak uwagę na to, że decyzja o przeniesieniu pomnika, a także przeniesienie szczątków żołnierzy radzieckich w Estonii w 2007 roku spowodowało wojnę cybernetyczną z Rosją. Powalenie pomnika wodza rewolucji w Charkowie miało miejsce po pro-ukraińskim marszu, w którym wzięło udział kilka tysięcy uczestników mieszkańców Charkowa. Za likwidację pomnika Lenina odpowiedzialni byli narodowcy i miejscowi ultrasi.

(-)

Nasz poranny program dobiega końca, przygotowali go – Jarosława Chrunik i Stefan Migus. Wieczorem pojawimy się na antenie o g. 18.10. wszystkiego dobrego, drodzy słuchacze! (jch/bsc)

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pomóż Ukrainie – ocal Europę

Pod takim hasłem grupa mieszkańców ukraińskiego obwodu wołyńskiego wyruszyła przez Polskę i Niemcy. Aktywiści Samoobrony Wołynia podróżują trzema samochodami. Z Łucka na Ukrainie wyjechali wczoraj. Byli...

Zamknij
RadioOlsztynTV