Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku na DK16. Kierowca skazany, ale nie pójdzie do więzienia
Zapadł wyrok w sprawie wypadku, w którym zginął olsztyński naukowiec i społecznik profesor Jan Kopytowski. Oskarżony Piotr K., zawodowy kierowca ciężarówki, usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz pokrycia łącznych kosztów procesu w kwocie 35 tysięcy złotych.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie Mirella Sprawka podkreślała niekaralność, skruchę oraz to, że oskarżony nie zrobił tego z premedytacją.
Jazda oskarżonego, stosowane przez niego manewry, nie były brawurowe. W ocenie sądu brak jest dowodów, by przyjąć, że zrobił to pan w sposób umyślny, że umyślnie przekroczył prędkość. Kolejna sprawa – oskarżony, nie wiadomo z jakich przyczyn, nie obserwował właściwie drogi, nie zachował szczególnej ostrożności zbliżając się do skrzyżowania ze światłami. W ocenie sądu okoliczności zdarzenia i postawa oskarżonego wskazują na to, że kara jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby dwóch lat jest karą adekwatną do czynu, jak i do stopnia winy
– mówiła sędzia Mirella Sprawka. Sąd nie odebrał Piotrowi K. prawa jazdy.
Zarówno oskarżyciele, jak i pełnomocnicy rodziny domagali się kary półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz utraty prawa jazdy. Syn zmarłego prof. Jana Kopytowskiego, Adam, w rozmowie z reporterką Radia Olsztyn nie krył rozżalenia z powodu takiego rozstrzygnięcia. Jego zdaniem to skandal, że sprawcy śmiertelnego wypadku nie odebrano prawa jazdy. Z wyrokiem nie mogła pogodzić się także córka prof. Kopytowskiego, Justyna Bojarska. Jej zdaniem kara jest „błaha”.
Przypomnijmy, proces dotyczył zdarzenia z 2024 roku, do którego doszło na drodze krajowej nr 16 w pobliżu Kaplityn, na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną. W momencie, gdy zapaliło się czerwone światło, ciężarówka uderzyła w poprzedzający ją samochód, a następnie zjechała na przeciwległy pas ruchu. Tam czołowo zderzyła się z samochodem dostawczym. W wyniku zderzenia mniejszy samochód został zmiażdżony, a jego kierowca zginął na miejscu. Jak się później okazało, był nim naukowiec, profesor Jan Kopytowski.
Warto podkreślić, że w podobnej sprawie kierowca usłyszał wyrok pięciu lat bezwzględnego więzienia. Chodziło o tragiczny wypadek w Myszyńcu Starym w 2019 roku, w którym zginęły trzy osoby, w tym 9-letnie dziecko. Tam również ciężarówka najechała na samochód osobowy.
Według statystyk Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji kierowcy ciężarówek należą do najbezpieczniejszych grup uczestników ruchu drogowego. Odpowiadają za około 3 procent wypadków, ale ich skutki najczęściej są tragiczne. Do takich należał wypadek, w którym zginął prof. Jan Kopytowski.
Wyrok jest nieprawomocny, a oskarżyciele zapowiedzieli apelację. Skazany nie chciał rozmawiać z mediami.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska
Koniec procesu ws. śmierci prof. Jana Kopytowskiego. Jest termin wyroku
Proces ws. wypadku, w którym zginął prof. UWM. Biegły przedstawił nowe ustalenia
























