Plaga oszustw na Warmii i Mazurach. 58-latka z Biskupca straciła 50 tysięcy złotych
Plaga telefonicznych oszustw metodą „na policjanta” i „na pracownika banku” na Warmii i Mazurach. Funkcjonariusze odbierają kolejne zawiadomienia od poszkodowanych osób.
Niedawno opisywaliśmy przypadek 28-latki z Olsztyna, która dała się nabrać przestępcom. Kobieta uwierzyła, że pieniądze na jej koncie są zagrożone i aby je ratować, musi przelewać je na wskazany rachunek.
Oszuści okradli także 58-latkę z Biskupca. Wmówili jej, że bierze udział w tajnej akcji policyjnej, a połączenie wideo nawiązał z nią mężczyzna ubrany w mundur. Kobieta wypłaciła z banku 50 tysięcy złotych i zgodnie z instrukcjami zamieniła gotówkę na kryptowaluty. Gdy to zrobiła, kontakt się urwał, a poszkodowana zgłosiła sprawę w komisariacie w Biskupcu. — Najważniejsza jest szybka reakcja — przekonywał asp. Andrzej Jurkun z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Gdy dojdzie do oszustwa, czas ma kluczowe znaczenie, by spróbować zablokować operację na koncie ofiary. Należy niezwłocznie zgłosić nieautoryzowaną transakcję w banku oraz złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w najbliższej jednostce policji
— dodał.
Od początku roku to już ósmy przypadek, w którym olsztyńskim policjantom udało się odzyskać pieniądze przekazane oszustom — w sumie to ponad 450 tysięcy złotych.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: K. Piasecka
Redakcja: M. Rutynowski



















