Puste klasy przed wakacjami. Co się dzieje w szkołach?
Do wakacji jeszcze kilka dni, a klasy często już świecą pustkami. Frekwencja lawinowo maleje zaraz po wystawieniu ocen w połowie miesiąca – usłyszeliśmy w olsztyńskich szkołach.
Są klasy, w których uczniów nie ma wcale, inne są łączone, a nauczyciele zamiast realizacji programu dydaktycznego organizują różne atrakcje. Chociaż uczniom się to podoba, to przyznają, że są w szkole, bo kazali im tam iść rodzice.
Zamiast chodzić na dwór i się bawić, to musimy chodzić do szkoły, bo nie skończył się rok szkolny i tak naprawdę nic tutaj nie robimy. (…) Tak naprawdę już nikt nie chodzi do tej szkoły, tylko chodzą nieliczni. (…) Frekwencja z każdą lekcją maleje, ale mniej więcej 10 osób i potem już idzie w dół. (…) Wszystkie papiery z frekwencją zostały wydrukowane, więc teraz już naprawdę chyba nikogo nie obchodzi, czy my tam jesteśmy, czy nas nie ma
– powiedzieli uczniowie.
Wielu uczniów i rodziców jest przekonanych o tym, że nauka w szkole kończy się wraz z wystawieniem ocen, a tak nie jest – oceniła dyrektor Szkoły Podstawowej nr 13 w Olsztynie Małgorzata Siergiej i przekonywała, że lekcje bez lekcji w szkole to potrzebny czas.
Abyśmy spędzali ze sobą czas. Myślę, że ta integracja, spotkanie uczy nas czasami więcej niż testy i klasówki
– dodała.
Zakończenie roku szkolnego już w piątek.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: K. Grabowska
Redakcja: M. Rutynowski



























