Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Ponad 80 ton ubrań i 50 tys. zł na operację Stasia. Finał akcji z Olsztyna
Czy pięć drobnych kobiet może zapełnić starymi ubraniami pięć tirów? Okazuje się, że nie tylko to mogą, ale także potrafią zarazić dobrem setki ludzi – mowa o Kolektywie Otwartych Serc z olsztyńskiego Zatorza.
To wszystko dla jednego dziecka: Stasia, który urodził się z krótszą nóżką. Za chłopcem już jedna operacja, ale najważniejsze wciąż przed nim. Zabiegi, które dadzą mu szansę na sprawność, kosztują ponad pół miliona złotych. Właśnie zakończyła się trwająca od marca akcja „Szafowanie dla Stasia”.
Grupę tworzy pięć kobiet, które przy organizacji zbiórki mogły liczyć na ogromne wsparcie wolontariuszy i mieszkańców. Zbiórka objęła ponad 100 punktów na Warmii i Mazurach. – Nie dowierzamy same, co się wydarzyło. Tyle zebranych ubrań, tyle ton i tylu ludzi – mówiła Anna Kołakowska z kolektywu.
Jak dodała w rozmowie z lokalną telewizją mama Stasia, Barbara Pieńkowska, „walczymy o pełną sprawność, o to, żeby miał dwie równe nóżki i żeby po prostu mógł żyć jak wszyscy”.
W zbiórkę zaangażowała się między innymi Karina Anioł-Orchowska, która koordynowała zbieranie odzieży. Wolontariusze pracowali przy segregowaniu i przepakowywaniu ubrań, a także przy załadunku ciężarówek. Dla części osób przekazanie ubrań było również sposobem na uporządkowanie osobistych rzeczy. Jedna z uczestniczek akcji, która rok wcześniej straciła męża, dopiero dzięki tej zbiórce była w stanie rozstać się z jego garderobą, wiedząc, że pomoże to dziecku.
Łącznie zebrano ponad 80 ton odzieży, co przełożyło się na pięć wypełnionych po brzegi tirów. Jednym z punktów zbiórki było przedszkole Bajkowy Dom w Olsztynie.
Rodzice i ludzie, którzy mieszkają wokół przedszkola, do nas przyjeżdżali. Miałam mnóstwo telefonów od osób spoza naszego rejonu
– powiedziała dyrektorka placówki, Karolina Lichota.
W przedszkolu dzieci poznawały także ideę pomagania i dowiadywały się, w jaki sposób zebrane rzeczy mogą przełożyć się na finansowe wsparcie potrzebujących.
Zebrana odzież miała nie tylko wartość charytatywną. Jak wyjaśniał ekonomista, prof. Andrzej Buszko, używane ubrania są częścią dużego segmentu rynku. Mogą trafiać do sklepów z odzieżą używaną lub zostać wykorzystane jako surowiec do dalszego przetwarzania.
Z przeprowadzonej akcji udało się uzyskać ponad 50 tysięcy złotych, które zasiliły konto Stasia. Do osiągnięcia celu wciąż jednak brakuje około 50 tysięcy złotych. Organizatorzy i rodzina chłopca proszą o dalsze wsparcie, aby jak najszybciej sfinalizować zbiórkę.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: M. Rutynowski
























