PO obiecuje „lepsze życie dla polskich rodzin”
500 złotych na każde dziecko, zmniejszenie klas w szkołach, likwidacja IPN-u i CBA oraz wpisanie kompromisu aborcyjnego do konstytucji – to elementy nowej deklaracji programowej Platformy Obywatelskiej.
Został on przyjęty na konwencji w Gdańsku. Partia prezentuje ją w całej Polsce, także w Olsztynie. Platforma Obywatelska firmuje swój program hasłem Lepsze życie dla polskich rodzin. Jednym z elementów na być dofinansowanie rodzin z dziećmi w większym wymiarze, niż z obecnie obowiązującego rządowego programu 500 plus.
Jarosław Słoma z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że:
Przykładem może być Olsztyn, gdzie świadczenie z rządowego programu 500 plus otrzymuje tylko 40 procent dzieci w Olsztynie. Przecież nie ma powodu, by wykluczać z tego programu rodziny z jednym dzieckiem.
Danuta Ciborowska dodaje zaś, że konieczne są też zmiany w edukacji
Szkołę trzeba poprawiać, ale bez robienia rewolucji. Co więcej należy też wykorzystać niż demograficzny. Niż jest bardzo złym zjawiskiem, ale akurat w przypadku edukacji daje spore szanse, by nie zamykać szkół, ale zmniejszyć liczbę uczniów w klasach.
Sporo miejsca w swojej deklaracji Platforma poświęca wartościom. Robert Szewczyk z Platformy Obywatelskiej dodaje:
To przede wszystkim tolerancja i wolność. Polska powinna być krajem, w którym jest miejsce dla osób, dla których najważniejsze są wartości katolickie, ale i dla osób innych wyznań, a także osób bezwyznaniowych. Powinna być krajem dla osób różnych orientacji i różnych kultur. Dlatego tolerancja jest tu słowem-kluczem.
Na konwencji w Gdański była elbląska posłanka Elżbieta Gelert:
Platforma przestała się zajmować sprawami kadrowymi, a rozpoczęła prace nad programem. Było widać jedność Platformy
Elżbieta Gelert dodała, że jeśli PO wygra wybory, to zamiast bezpłatnych leków dla seniorów mają być przyznawane – co miesiąc – bony wartości około 200 złotych dla osób powyżej 75 roku życia.
Platforma w swojej deklaracji mówi też o ścisłych związkach z Unią Europejską i o wzmocnieniu niezależności Trybunału Konstytucyjnego. Jego sędziów miałby nadal wybierać parlament, ale kandydatów wskazywałyby wydziały prawa polskich uniwersytetów oraz sędziowie Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza
(apie/bsc/olb/as)



























