Po co nam gwara w XXI wieku? Debata o języku i tożsamości
Po co nam gwara? I czy w XXI wieku wciąż jest nam potrzebna? W olsztyńskiej Kamienicy Naujacka odbyła się otwarta debata poświęcona gwarze warmińskiej.
Do rozmowy zasiedli popularyzator gwary warmińskiej Łukasz Ruch, regionalistka Izabela Treutle, prof. Dorota Rembiszewska z Polskiej Akademii Nauk oraz prof. Kazimierz Sikora z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Po co nam gwara?
Osobom, które niczym się nie interesują, gwara może wydawać się niepotrzebna. Ale tym, którzy chcą odkrywać, dowiedzieć się, skąd pochodzą nazwiska albo skąd biorą się dziwne słowa występujące w niektórych książkach, gwary dają na to odpowiedź
– mówiła slawistka prof. Dorota Rembiszewska.
Oto, co o gwarze powiedział prof. Kazimierz Sikora.
Otwiera mi te zaświaty wiejskiego słowa. Tam znajduję rzeczy, o których się filozofom nie śniło – bogate pokłady trzeźwego rozsądku, a jednocześnie wrażliwość na piękno przyrody i na drugiego człowieka
– przyznał.
W dyskusji wzięli również mieszkańcy Olsztyna. Nasza reporterka pytała dlaczego interesują się gwarą. – Gwara stanowi jeden z podstawowych elementów kultury danego regionu. (…) Jest nam potrzebna po to, by móc się utożsamiać z danym regionem, rozumieć historię tego miejsca – mówili.
W Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie rozpoczęła się kolejna edycja kursu gwary warmińskiej „Tu dali je Warnijo”, czyli „Tu nadal jest Warmia”. Kurs jest prowadzony od 2018 roku. W tym roku zgłosiło się trzy razy więcej chętnych, niż było miejsc.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Minkiewicz-Zaremba
Redakcja: A. Niebojewska/M. Rutynowski



























