Natalia Marczuk i jej debiutanckie „Plamy”
„Plamy” to tytuł debiutanckiej płyty Natalii Marczuk. Pochodząca z Lubelszczyzny wokalistka i autorka piosenek ostatnie lata swojego życia spędziła w Gdańsku. I właśnie tam, ale też w nieustającej podróży między Trójmiastem, Warszawą i Katowicami powstawały utwory na jej album. O czym w audycji „Czego Słuchać?” opowiadała Piotrowi Szauerowi.
Kluczem do zrozumienia debiutanckiej płyty Natalii Marczuk jest „akceptacja przeszłości i śladów, jakie w nas zostawia”. W jaki sposób sama tłumaczy koncepcję tytułowych „Plam”?
Wiele lat, wiele doświadczeń i wielu ludzi spotkanych na tej drodze – to wszystko złożyło się na to, że dzisiaj mam w ręku swoją debiutancką płytę. Te plamy to doświadczenia, relacje i ludzie, którzy mnie inspirowali i zostawiali jakieś ślady. A z tych śladów zrodziły się piosenki
– powiedziała Natalia. Producentem jej debiutanckiego albumu jest Tomasz „Harry” Waldowski.
Pięknie wyjął z mojej głowy aranżacje, które bardzo ze mną rezonują. Album nagrałam z moimi przyjaciółmi – studentami Akademii Muzycznej w Katowicach. Są ze mną od początku tego projektu. Zawsze wierzyli w moje piosenki. Pracujemy ze sobą od 3-4 lat. Bez nich to by się nie udało
– podkreśliła. Wokalistka przyznała, że marzą jej się wielkie sceny i festiwale, a wydanie debiutanckiej płyty to ważny krok, by ten cel zrealizować.
Chciałabym się znaleźć na większych scenach i docierać do jak największej liczby słuchaczy. W tym roku miałam dwa wspaniałe koncerty – podczas Męskiego Grania w Warszawie oraz Next Festu w Poznaniu. Mam nadzieję, że ten przyszły rok będzie bardzo owocny. Chciałabym zagrać trasę po całej Polsce. Marzy mi się też OFF Festival i Open’er
– dodała.
Posłuchaj rozmowy Piotra Szauera
Autor: P. Szauer
Redakcja: A. Niebojewska



























