Jechali bez uprawnień i kasków. Kosztowne konsekwencje dla nastolatków i ich rodziców
Brak uprawnień, rejestracji i ubezpieczenia. Policjanci z Warmii i Mazur znów zatrzymują nieletnich na elektrycznych jednośladach, a finansowe konsekwencje ponoszą dorośli.
W podolsztyńskich Dywitach drogówka skontrolowała 15-latka na motorowerze. O efektach kontroli powiedział podkomisarz Jacek Wilczewski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Jednośladem jechał 15-latek, który w takim przypadku powinien legitymować się prawem jazdy kategorii AM. Chłopak nigdy takich uprawnień nie zdobył, a jego motorower, oprócz tego, że nie był dopuszczony do ruchu drogowego ze względu na brak rejestracji i wymaganych badań technicznych, nie był również ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej
– podkreślił.
Sprawa nastolatka trafi do sądu rodzinnego. Jego rodzice dostali już tysiąc złotych mandatu i czekają na karę finansową za brak polisy OC.
Podobna sytuacja miała miejsce w Węgorzewie, gdzie 14-latek jechał elektryczną hulajnogą.
Policjanci Wydziału Prewencji na jednej z ulic w Węgorzewie zatrzymali do kontroli 14-letniego kierującego hulajnogą elektryczną. Nastolatek poruszał się bez wymaganego kasku ochronnego. W trakcie kontroli policjanci ustalili również, że nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania
– informowała sierżant Magdalena Hrynkiewicz z tamtejszej komendy.
W tym przypadku również mandatem za udostępnienie sprzętu ukarano ojca 14-latka.
Policja przypomina: do jazdy elektryczną hulajnogą lub skuterem niepełnoletni potrzebują karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM. Do 16. roku życia obowiązkowa jest jazda rowerem czy hulajnogą w kasku.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: F. Tomkiel
Redakcja: M. Rutynowski


























