Giżycko. 11-latek wjechał skuterem wodnym w stację benzynową na Niegocinie
11-latek wjechał skuterem wodnym w stację benzynową w Giżycku. Trzy osoby zostały ranne, w tym dziecko, które zostało zabrane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
Kierujący nastolatek nie opanował mocy pojazdu, o czym poinformował Michał Tomasik z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Manetka gazu została wciśnięta zbyt gwałtownie. Bliskość brzegu, ustawienie innych łodzi oraz barierki sprawiły, że nagły przyrost mocy wyrzucił skuter prosto na nabrzeże, gdzie uderzył w budynek stacji paliw. Uszkodzony został pokład rufowy jednostki pływającej, sam skuter jest obdrapany, a barierka na stacji lekko wykrzywiona. Konstrukcja budynku została delikatnie wgnieciona przez dziób skutera
– relacjonował ratownik.
Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Jednostką kierował 11-letni chłopiec, a jego ojciec siedział z tyłu skutera.
W trakcie oczekiwania na tankowanie skutera wodnego 11-latek pływający nim ze swoim ojcem, złapał za manetkę gazu, w skutek czego skuter gwałtownie przyspieszył. Ojciec 11-latka wpadł do wody, a chłopiec wraz ze skuterem uderzył w platformę rufową houseboata, odbijając się od niej i uderzając w zadaszenie stacji
– jak przekazał aspirant sztabowy Rafał Jackowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Policjant poinformował też, że trzy osoby są ranne.
To 11-latek oraz dwie osoby przebywające w okolicach stacji. Nastolatek został przetransportowany Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym na badania do szpitala. Żaden z poszkodowanych nie odniósł poważniejszych obrażeń
– mówił Jackowski, a policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
MOPR przypomina o konieczności zachowania szczególnych środków ostrożności podczas sterowania pojazdami wodnymi.
Do kolizji jednostek pływających, w tym skuterów, dochodzi na Mazurach kilka razy w roku. Kluczowe jest tu opanowanie osób, które prowadzą takie pojazdy. Konieczne są ostrożność, odpowiednie umiejętności, kwalifikacje oraz dobra znajomość samej jednostki – jej mocy, możliwości i sposobu sterowania
– dodał Michał Tomasik.
Do tego groźnie wyglądającego zdarzenia doszło na jeziorze Niegocin.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: P. Kisiel
Redakcja: M. Rutynowski



























