Andrzej Śliwka i Robert Gontarz komentują rozłam w Prawie i Sprawiedliwości
– Z żalem przyjąłem decyzję koleżanek i kolegów skupionych wokół Mateusza Morawieckiego o wyjściu z Prawa i Sprawiedliwości – powiedział poseł PiS Andrzej Śliwka. Jego zdaniem osłabia to prawicę i cały obóz patriotyczny.
Poseł Andrzej Śliwka wyraził nadzieję na refleksję z ich strony w ciągu najbliższych dni lub tygodni.
Jest miejsce dla synów marnotrawnych. Jednak patrząc na to, jak ci państwo byli zdeterminowani do budowania partii w partii, a także na ich wypowiedzi z ostatniego czasu, był to niestety gorszący spektakl. Ich decyzja o tym, aby nie podpisać oświadczeń i tym samym opuścić Prawo i Sprawiedliwość, w mojej ocenie jest złą decyzją dla prawicy, złą decyzją dla Polski, a dobrą dla Donalda Tuska
– podsumował polityk.
Inny poseł z województwa warmińsko-mazurskiego Robert Gontarz, który znajduje się w grupie skupionej wokół byłego premiera, także liczy na rozsądek. Podkreślił, że na razie nikt nie został formalnie wyrzucony z ugrupowania.
Ciągle wierzę, że zwycięży rozsądek wskazujący na to, że zjednoczeni mielibyśmy zdecydowanie większe szanse. Działając w ramach Stowarzyszenia „Rozwój Plus”, działaliśmy w kierunku prorozwojowym, pokazując, jak bardzo jest to istotne. Polacy nie mają kompleksów, mają ambicje i ten ambitny program trzeba im pokazywać. Chcieliśmy to robić w ramach PiS. Formalnie nie zostałem jeszcze wyrzucony, więc wierzę, że do wtorku wiele się wydarzy i zwycięży zdrowy rozsądek oraz wspólna walka o lepszą przyszłość Polski
– dodał.
Poseł Gontarz nie odpowiedział na pytanie, kto dokładnie ma wykazać się owym rozsądkiem. Winą za całą sytuację obarczył jednak „wąską grupę intrygantów”, którzy – jego zdaniem – obrali sobie za cel usunięcie z PiS Mateusza Morawieckiego oraz grupy ponad 40 parlamentarzystów.
Gdyby we wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził usunięcie tej grupy polityków z partii, wówczas Prawo i Sprawiedliwość straci na Warmii i Mazurach troje spośród ośmiorga dotychczasowych posłów.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: W. Chromy
Redakcja: M. Rutynowski





























