Paręnaście lat temu pracowała w... korporacji jako księgowa, jednocześnie na co dzień śpiewała covery w zespole grającym na weselach i przyjęciach korporacyjnych. Stąd też pewnie jej nietypowe podejście do bluesa - zarówno w zakresie interpretacji, jak i piosenko-pisarstwa. Shaun jest pełna nietypowych pomysłów, bo nie przejmuje się zbytnio panującymi w bluesie 'regułami' harmonicznymi; nie ogranicza się do najczęściej stosowanych rozwiązań; nie obawia się ryzyka. Czasami jej pomysły wydają się początkowo ryzykowne, ale jak się dobrze wsłuchać, to te mają sens, a ich nietypowość jest atrybutem, nie przeszkodą.